veeto1 Re: a co w Lukullusie? 17.12.08, 18:01 Można jaśniej? Czyżby Lukullusowi też groziła likwidacja? Odpowiedz Link Zgłoś
santakasia Re: a co w Lukullusie? 17.12.08, 18:33 veeto1 napisała: > Można jaśniej? Czyżby Lukullusowi też groziła likwidacja? Lukullus nie zniósł poważnej podwyżki czynszu i wyprowadza się z końcem roku. a ponieważ taki wysoki czynsz mogą płacić tylko nieliczni, będzie pewnie coś fajnego zamiast Lukullusa - może nawet bank :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumburak Re: a co w Lukullusie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 09:34 Naprawdę tego sie nie spodziewałem... a tak serio to to wszystko jest smutne i do tego prawdziwe... Odpowiedz Link Zgłoś
santakasia Re: a co w Lukullusie? 18.12.08, 10:49 Gość portalu: Rumburak napisał(a): > Naprawdę tego sie nie spodziewałem... > a tak serio to to wszystko jest smutne i do tego prawdziwe... smutne, to prawda. powiem jak zdarta płyta: szkoda że spółdzielnia, która siłą rzeczy ma ogromny wpływ na życie dzielnicy, tak źle kształtuje jej przestrzeń. Nie-mieszkańcy WSM-ŻC i władze dzielnicy nie znajdują wspólnego języka z władzami spółdzielni, żeby rozmawiać o jakości przestrzeni, której jesteśmy współgospodarzami. jedyną szansę widzę w buncie spółdzielców WSM-ŻC - na Boga, ludzie, jest Was ponad 2000 członków spółdzielni i kolejne 2000 mieszkańców bez członkowstawa (to, jakby nie patrzeć, 8 procent wszystkich Żoliborzan!). Gdyby chociaż część z Was dała do zrozumienia władzom spółdzielni, że źle robią, może by się opamiętały. Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: a co w Lukullusie? 18.12.08, 15:26 Co wiecej, jest to bardzo krotkowzroczna polityka. Zaraz w okolicach placu pozostanie Mini-Europa z cenami dla desperatow, bazarek, ktory tani tez nie jest, ochydna Zabka przy placu Inwalidow. Jezeli jeszcze zlikwiduja budki przy Merkurym, to i Merkury podniesie ceny;-( Pytanie czy zyski spoldzielcow z wynajmu pomieszczen bankom, w formie np. nizszego funduszu remontowego przewyzsza straty - drozsze zakupy. Mlodsi, mobilni podjada do wiekszego sklepu ( wiekszosc i tak to pewnie robi), natomiast emeryci - gdzie?- pod Hale Marymoncka ? i czym? Jestem ciekawa czy mieszkancy budynkow, ktore wynajely lokale na banki odczuli jakac mierzalna ulge z tego tytułu? Hasla o solidarnosci spolecznej mozemy odlozyc na bok:-) bo chyba juz prawie kazdy ma "swoj " bank:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km a co konkretnei mamy zrobić? IP: 212.124.244.* 07.01.09, 13:46 Taka jesteś bardzo mądra, to powiedz mi, co mam niby zrobić, co miałam zrobić, żeby zostawili Lukullusa (w którym robiłam codziennie zakupy) w spokoju? Iść na zebranie (w czasie, w którym jestem w pracy - trzy przystanki metra dalej) i co zrobić? Popłakać się? Nie płacić czynszu? To już ćwiczyłam, straszyli eksmisją... Spółdzielnia ostatnio przysłała mi wezwanie do zapłaty 1500 zł na bezprawne korzystanie z powierzchni budynku (wtf?) - czyli bezumowne umieszczenie anteny na elewacji. Taka ciekawostka - nie mam, nie miałam i nie miałam zamiaru mieć żadnej anteny. Rozważam nawet wyrzucenie telewizora, bo tylko się kurzy... Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: a co konkretnei mamy zrobić? 07.01.09, 17:32 Moze nie jestem madra, tylko jestem ciekawa:-) MOze tak naprawde mieszkancy placu Wilsona sa zadowoleni z tej liczby banków, bo oprocz posiadania nieklopotliwych najemcow maja z tego dajace sie odczuc profity i bilans zyskow i strat jednak wychodzi na plus. Moze wszystkie happeningi z "placem bankowym" sa dzialaniem garstki frustratów, ktorzy nie lubia siedziec w domu:-)? Oczywiscie mi jest latwo byc madra, bo mieszkam w kilkunastomieszkaniowej kamienicy, gdzie jest wspolnota i duzo prostszy system podejmowania decyzji. Jak bedzie potrzeba to spotkanie wspolnoty moge zorganizowac w duzym pokoju:-), a zarzad sie zmiesci przy kuchennym stole:-) W duzych społdzielniach jest troche trudniej, ale do jasnej anielki, spółdzielnie maja swoje statuty, w których jasno sa okreslone zasady postępowania. Mineły juz czasy, ze spoldzielnia jest dla prezesa. Teraz prezes zarzadu jest najczesciej wybierany przez Zgromadzenie przedstawicieli i zatrudniany zgodnie z kodeksem pracy. To czlonkowie spoldzielni decyduja kogo zatrudniaja. Tylko musza chciec sie tym zainteresowac. Tak samo musza zainteresowac sie tym, kto ich reprezentuje w zgromadzeniu przedstawicieli i w Radzie Nadzorczej. Zamiast marudzic, ze prezes z grupa idiotow moze storpedowac kazda dobra inicjatywe, przy najblizszej okazji nie wybierac tych "idiotow". A co do nieplacenia czynszu - sa prawa i obowiazki członka spoldzielni/wspolnoty. Trudno byloby uzasadnic (chocby moralne) prawo do decydowania o dzialaniach spoldzielni/wspolnoty wobec niewywiazywania sie z jednego z podstawowych obowiazków:-) Odpowiedz Link Zgłoś
grisza14 Szkoda Lukullusa, ale sie ciesze 07.01.09, 15:06 bo teraz w tym watku powinni rowniez zlozyc swoje wyrazy radosci wszyscy ci wyborcy, ktorzy w 2007 roku wystapili przeciwko kaczyzmowi i wybrali rzad swiatlej milosci.To dzieki temu rzadowi rozzuchwalony SN (z pania Letowska na czele) uznal zazalenie prezesow spoldzielni mieszkaniowych na prawo wykupu mieszkan za zlotowke za zasadne pozostawiajac w reku prezesow nieograniczona wladze.A nawolywanie do zmiany postaw czlonkow i mieszkancow WSM przypomina glos wolajacego na puszczy(Jan Ewangielista), bo na kazdym wazniejszym zebraniu prezesi, przy pomocy kilku pozytecznych idiotow sa w stanie storpedowac kazda oddolna inicjatywe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukka Re: Szkoda Lukullusa, ale sie ciesze IP: 217.153.207.* 07.01.09, 15:15 Długa wypowiedź, ale głupia. Co mają władze Warszawy do władz wspólnot czy spółdzielni, funkcjonujących w tym samym składzie od lat – nie wiem, ale napisz, bo widzę, że lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Re: Szkoda Lukullusa, ale sie ciesze IP: *.bb.online.no 07.01.09, 19:00 Cenie sobie ludzi madrych, ale odpowiadam.Wladze samorzadowe nie maja nic do dzialan prezesow spoldzielni mieszkaniowych, ale kaczofaszysci zadekretowali w czasie swoich rzadow mozliwosc wykupu mieszkan spoldzielczych na wlasnosciowe za przyslowiowa zlotowke, co grozilo utrata kontroli nad spoldzielniami przez ich faktycznych wlascicieli, prezesow.Po wyborach parlamentarnych, wyzej wzmiankowani prezesi wiedzac, ze na ogolnej fali antykaczyzmu zdolaja wykazac, ze biale jest czarne i odwrotnie, zaskarzyli te ustawe do TK, gdzie niejaka Ewa Letowska, podsypiajac z powodow generalnie znanych jako starcze, przyznala racje prezesom.Ta decyzja TK w praktyce rowna sie konfirmacji(bierzmowanie-potwierdzenie) Manifestu Lipcowego, ktory zadekretowal de facto powstanie PRL- bis.To orzeczenie TK oddaje prezesom spoldzielni mieszkaniowych nieograniczone decydowanie o spoldzielczym majatku.I tak, moga zamienic cale osiedle ZC na jeden wielki bank bez wiedzy i zgody wlascicieli i mieszkancow, bo to orzeczenie sprawia, ze nikt nie ma tam nic do gadania.Poza tym, przepraszam Cie bardzo, ale nie chce mi sie juz dluzej wykladac ABC, bo jestem stary i zmeczony.Na pocieszenie pragne dodac, ze mnie osobiscie jakiekolwiek decyzje pani Letowskiej nie dotycza, bo aby mnie uszkodzic musialaby zadekretowac odebranie samej sobie wlasnego domu, co byloby jeszcze wykonalne, ale rowniez pozbawic wlasnosci pana Jaruzelskiego, na co nie zgodzilaby sie nigdy Gazeta Wyborcza.W zwiazku z powyzszym mam nadzieje, ze w nastepnych wyborach parlamentarnych uzyska zdecydowana wiekszosc ugrupowanie swiatlej milosci, ktore swoim wlasnym wyborcom wykaze, ze najlepiej jest nie wtracac sie do polityki, ale glosowac zgodnie ze wskazowkami TVN i GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sinatra12 Re: a co w Lukullusie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 07:35 Citibank!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jota-40 Re: a co w Lukullusie? 09.01.09, 10:20 Grisza, należałoby się pogodzić z wynikami demokratycznych wyborów, już trochę czasu minęło. Mam też nadzieję, że Sąd Najwyższy jest instytucją niezależną od rządu czy premiera?... Prezesa SN powołał nasz Umiłowany Pan Prezydent, którego osoba chyba nie budzi Twoich wątpliwości. Ustawa była idiotyczna, w praktyce stała się źródłem wielu niewyobrażalnych komplikacji (m.in. finansowych) w życiu spółdzielni. Natomiast problem, o którym mowa w tym wątku wynika z faktu nikłej aktywności członków spółdzielni - gdyby było inaczej, byliby w stanie odwołać Zarząd i zmienić Prezesa - jest to jak najbardziej możliwe, również zgodnie z literą starej ustawy. Nawiasem mówiąc, mało znam równie przytomnych i kompetentnych prawników, jak Ewa Łętowska i wytykanie jej starczego przysypiania jest nieco niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza14 Re: a co w Lukullusie? IP: 91.186.72.* 09.01.09, 11:29 W pierwszym komentarzu pomylilem instancje, ktora nie byl SN, w drugim poprawilem na TK.Ponizej cytowane linki swiadcza, ze w podwazaniu wynikow demokratycznych wyborow nie jestem sam, pomijajac oczywiscie fakt, Twojej bardzo swoistej definicji "podwazania".Jesli chodzi o pania prof.Letowska, zgadzam sie, ze jest to bardzo kompetentna osoba, ktora swiadczy o wybitnie dobrym wechu generala Jaruzelskiego przy dokonywania wyboru pookraglostolowego "gabinetu cieni" PRL-bis.Ze spala podczas wysluchiwania zdan odrebnych, widac bylo rowniez w niekaczystowskiej TVN.Byc moze zagalopowalem sie w diagnozie podloza tej sennosci, zapewne argumenty kolegow pania profesor zwyczajnie nudzily.Jesli chodzi o konserwacje ukladu "spoldzielczego" typu WSM, to proponuje Ci maly spacer z Pl.Wilsona Mickiewicza w dol i wejscie na podworko posesji od strony ul.Kniaznina.Proponuje podejscie do bramy wychodzacej na Pl.Wilsona i dokladne przyjrzenie sie elewacji polaczonych budynkow Krasinskiego 10, zarzadzanego przez WSM ZC i wspolnoty mieszkaniowej Mickiewicza "iles tam".Kiedy podejdziesz blizej pod zadaszenie kina Wisla przy wejsciu do kl.VIII-ej i spojrzysz nieco w gore na zamocowanie rynny, poznasz blizej podlosc i inercje lokatorow/wlascicieli?, ktorzy robia wszystko, aby spolegliwym prezesom WSM uniemozliwic wykonanie niezbednych remontow.Jesli zas bedziesz chciala zgadnac skad prezesi mogliby miec na to pieniadze, to w dalszej czesci spaceru przejdz sie wzdluz Jedynki ulica Krasinskiego od Cafe Retro po dawny Bekon i sprobuj zastanowic sie ile kasy wplywa miesiecznie do WSM ZC z tytulu wynajmu tych wszystkich biznesowych lokali.W podworzu tej czesci Jedynki miesci sie ponadto stara kotlownia o powierzchni kilkuset m kwadratowych, ktora w dalszym ciagu arenduje Zapart.Byc moze, zechcesz zrozumiec wowczas niechec niektorych ludzi do "demokratycznych" wyborow w WSM ZC oraz osobiscie do kultowego rzecznika praw obywatelskich PRL, obecnie sedziny TK, ktora swoim Manifestem Lipcowym nr.2 uklad spoldzielczy PRL utrwalila na dalsze kilkadziesiat lat.Oszczedze Ci wchodzenia do wnetrza klatek schodowych, bo wskutek zanieczyszczenia powietrza, podlog, schodow i scian moglbym narazic Cie na zakazenie sie moimi fobiami.Tego sobie absolutnie nie zyczymy. www.rp.pl/artykul/2,245712_Pekniecie_w_Trybunale_Konstytucyjnym_.html blog.rp.pl/blog/2009/01/09/pawel-lisicki-kiedy-trybunal-ulega-pokusie/ Odpowiedz Link Zgłoś
sierzant.podsiadlik Re: a co w Lukullusie? 09.01.09, 14:25 > chodzi o pania prof.Letowska, zgadzam sie, ze jest to bardzo > kompetentna osoba, ktora swiadczy o wybitnie dobrym wechu generala > Jaruzelskiego przy dokonywania wyboru pookraglostolowego "gabinetu > cieni" PRL-bis Pytanie ogólne - co brałeś? (Albo inaczej - co przestałeś brać?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Re: a co w Lukullusie? IP: 91.186.72.* 09.01.09, 14:53 Przestalem lykac powszechnie stosowane tabletki Murti-Bing, co polecam wszystkim chcacym dyskutowac(nie jest to wprawdzie poeta z mojej bajki, ale w latach 70-ch byl strawny-Cz.Milosz-Zniewolony umysl). Odpowiedz Link Zgłoś
jota-40 Re: a co w Lukullusie? 09.01.09, 20:23 Grisza napisał: >Ponizej cytowane linki swiadcza, ze w podwazaniu wynikow demokratycznych wyborow nie jestem sam, pomijajac oczywiscie fakt, Twojej bardzo swoistej definicji "podwazania".< Nigdzie nie podałam żadnej - tym bardziej swoistej - definicji podważania i nie wspominałam w ogóle o podważaniu. Zasugerowałam tylko delikatnie, że wyniki były, jakie były i może należałoby zająć umysł czym innym, jak tylko pełnym goryczy rozważaniem konsekwencji przegranej lubianych przez Ciebie polityków. Linki, które podałeś przejrzałam, ale blogi na portalu rp.pl znamionuje podobne do Twojego rozgoryczenie, cytuję: >Można mieć zatem wrażenie, że niektóre decyzje Trybunału - choćby dotyczące lustracji, dostępności do wiedzy zawartej w teczkach IPN, pozbycia się dziedzictwa komunizmu - miały charakter polityczny. Wynikały nie z bezstronnego namysłu nad duchem i literą prawa, ale z uwikłania części sędziów - tak faktycznego, jak i mentalnego - w dawny ustrój.< Domyślam się, że zgadzasz się z tą opinią, ja - nie. Wydaje mi się natomiast, że to wszystko nie jest tematem wątku; zgadzam się z tym, że w spółdzielniach króluje kolesiostwo i korupcja. I zgadzam się też, że czynsze, płacone przez najemców nie mają większego wpływu na wygląd budynków. U mnie jest podobnie (duży WSM). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Re: a co w Lukullusie? IP: *.bb.online.no 09.01.09, 21:16 "Grisza, należałoby się pogodzić z wynikami demokratycznych wyborów, już trochę czasu minęło". Rozumiem, ze zakladasz, ze "niepogodzenie sie" w klasycznie pojmowanej demokracji oznacza jakis transcendentny stan ducha, w ktorym wszelkie negatywne emocje i oceny sprowadzaja sie do trwania w calkowitej biernosci i wachaniu kwiatkow na lace powszechnej szczesliwosci.Gdyby to bylo mozliwe, to ta staruszka z bajki braci Grimmow nigdy nie podpalilaby swojej chatki, a wiesniacy utoneliby na lodowej krze.W tym sensie postulaty o poklask dla obecnie szczesliwie nam wybranych, pozwole sobie polozyc tuz obok wspomnien jazgotu, ktory towarzyszyl sprawowaniu wladzy przez poprzednio wybranych.Wracajac zas do tematu Lukullus, to pragne przypomniec Ci, ze bylas uprzejma napisac, ze wine za istniejacy stan rzeczy ponosza czlonkowie spoldzielni, ktorzy nie podejmuja nalezytych, demokratycznie przewidzianych zadan statutowych.Ja sprobowalem tylko przypomniec, ze wszystko na swiecie jest polityka i takaz polityka jest zabetonowanie status quo spoldzielczosci mieszkaniowej zamienianej w farse samej siebie przez ostatnie orzeczenie TK.To orzeczenie zamyka droge pozbycia sie czapki kolesiow i cwaniaczkow na bardzo dlugie lata.Dla dodania Ci ducha proponuje w dalszym ciagu spacerowanie po naszym Zoliborzu, tym razem dla porownania wygladu budynkow Krasinskiego 20 i 18.Nie potrzebuje dodawac, ze Krasinskiego 20 zarzadzane jest przez wspolnote, a 18-e przez WSM ZC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wachmistrz Kalita Re: a co w Lukullusie? IP: *.chello.pl 10.01.09, 10:14 Problem braku remontów w budynku Krasińskiego 10 polega na tym, iż pieniądze z lokali użytkowych w tym budynku, teraz jeszcze większe po podwyżce czynszów, przejada cały WSM ŻC. Brak jest w tym budynku planowych remontów od wielu lat, wszyscy o tym wiedzą, no, ale przecież to jest spółdzielnia, trzeba wszystkim dawać "po równo". Zgodnie ze spółdzielczą zasadą Kalego pieniądze idą do tzw. jednego wora, a potem remontuje się osiedle Kępa Potocka lub pozostałe zasoby WSM, w trójkącie ulic: Słowackiego, Stołecznej i Krasińskiego. I nie jest to tylko wina poprzednich prezesów, ale także działających rad nadzorczych i ich członków, załatwiających swoje partykularne sprawy. Wystarczy wybrać się na jakiekolwiek Walne Zgromadzenie Delegatów, żeby zobaczyć od wielu lat te same twarze "mędrców" z poszczególnych kolonii. Wydaje mi się, że wystarczyłoby, przed czym WSM ŻC broni się jak może, przestać "pożyczać" pieniądze wypracowane w funduszu remontowym, a dla budynku Krasińskiego 10 jest to kwota około 140 000 zł, i zgodnie z przepisami z 2007 roku powinny zostawać na tej nieruchomości budynkowej, której lokatorzy je wypracowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ska Re: a co w Lukullusie? IP: 94.254.199.* 10.01.09, 12:08 mogliby jakąś wypożyczalnię DVD zrobić w Lukullusie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jota-40 Re: a co w Lukullusie? IP: *.chello.pl 12.01.09, 12:12 Nigdzie nie postulowałam poklasku dla wyników ostatnich wyborów i nowych władz - każdy ma prawo do swoich opinii na ich temat. Proszę Cię, postaraj się unikać nadinterpretacji moich słów. Masz prawo być niezadowolony; jednak w bardzo wielu swoich wypowiedziach dajesz wyraz wyjątkowej goryczy. Pomiędzy uporczywie zjadliwymi uwagami, a poklaskiem jest jeszcze miejsce dla innych stanów ducha. Może to być na przykład niezadowolenie, merytoryczna krytyka, brak sympatii etc. Byłam uprzejma napisać, że sytuacja, w jakiej znajduje się spółdzielnia (nie tylko ta, myślę, że to norma we wszystkich wielkich molochach spółdzielczych) wynika z braku aktywności członków spółdzielni. To oni delegują kandydatów do władz i mają wpływ na to, co się dzieje w Radzie i Zarządzie. Sami się pozbawiają władzy - rezygnując z jakiejkolwiek praktycznie działalności na forum spółdzielczym. Oczywiście, wytwarza się coś w rodzaju zaklętego koła - ci, którzy pomimo wszystko próbują coś zmienić spotykają się z murem twardego jak bazalt grona odwiecznych "działaczy" i - zniechęceni - odchodzą. A "działacze" pozostają. Uważasz, że wszystkiemu winne jest orzeczenie TK? To trochę pachnie spiskową teorią dziejów. Nic nie możemy, my, biedne żuczki, bo brzydki Trybunał nie pozwala... Wydaje mi się, że - niestety - czas spółdzielni w ich dotychczasowym kształcie całkowicie się przeżył, ludzie nie mają czasu ani chęci działać mniej lub bardziej społecznie. Należałoby dążyć do mniejszych wspólnot, zarządzanych outsourcingowo, taniej i skuteczniej. Odpowiedz Link Zgłoś