Dodaj do ulubionych

Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim

IP: *.chomiczowka.waw.pl 16.03.09, 08:49
V"olkswagen wjechał w grupę pieszych
miecz2009-03-15, ostatnia aktualizacja 2009-03-15 14:45

Do zdarzenia doszło po godz. 14 przy ul. Dewajtis na Bielanach."

Mało wam?
Studiowalam na Dewajtis i polecam wszytkim przejśc się do wyboru po
godz.20.00 w zimę po zajęciach albo krzakami w błocie i śniegu albo
ulicą ciągle ryzykując,że ktoś Cię potrąci,jak opisane w artykule
powyżej.
Ludzie!Przyzwyczajcie się wkońcu,że jest tam uczelnia,czy wam się
podoba czy nie oraz do tego,że niektórzy studenci dojeżdzają na
uczelnie z daleka samochodem,albo po prostu nie chcąc ryzykowac
spacerku po wieczornych wykładach po lesie....
Protestowaliście przeciw nawte autobusowi dla studentów,potem
przeciw samochodom,a teraz nawet chodnika nie można zrobić żeby iść
tam jak czlowiek....

Nikt nie mówi,żeby od razu tam las wycinać czy coś....
Myślcie,to nie boli!

Obserwuj wątek
      • Gość: Student Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim IP: 212.160.227.* 16.03.09, 09:15
        Ja się nie dziwię tym ocipiałym ekofaszytom. Będą gardłować, bo
        jakiś robaczek, czy chrabąszczyk będzie miał trudno przejść, ale że
        tam jest uczelnia i są ludzie, to tych głupich animalsów nic nie
        obchodzi... Do władz dzielnicy: stawiajcie chodnik, puszczajcie
        autobus i nie patrzcie co krzyczą cymbały. Jakby tak jakąś ekolożkę,
        albo ekologa zgwałcili w tym lesie na tej drodze, to może by
        pomyśleli...
        • Gość: kub Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim IP: *.chello.pl 16.03.09, 10:23
          Ciekawą argumentację przytaczasz. Czy chcesz mi powiedzieć że w jakikolwiek
          sposób chodnik jest w stanie obronić cię przed gwałtem? Że rzuci sie na
          napastnika i swoimi płytami za kostkę go złapie? a może rozstąpi się pod złoczyńcą?
          Sam stidiowałem na UKSW i niejednokrotnie drogę przez las przeklinałem, ale
          chodnik a tym bardziej autobus przez dewajtis to żadne rozwiązanie.. Zostały
          podane rozsądne propozycje dojazdu autobusów od strony Wislostrady z małą szkodą
          dla Lasku, wiec tej wersji sie trzymajmy..
          • ducks_arse Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim 16.03.09, 13:36
            Gość portalu: kub napisał(a):

            > Ciekawą argumentację przytaczasz. Czy chcesz mi powiedzieć że w
            jakikolwiek
            > sposób chodnik jest w stanie obronić cię przed gwałtem? Że rzuci
            sie na
            > napastnika i swoimi płytami za kostkę go złapie? a może rozstąpi
            się pod złoczy
            > ńcą?
            > Sam stidiowałem na UKSW i niejednokrotnie drogę przez las
            przeklinałem, ale
            > chodnik a tym bardziej autobus przez dewajtis to żadne
            rozwiązanie.. Zostały
            > podane rozsądne propozycje dojazdu autobusów od strony Wislostrady
            z małą szkod
            > ą
            > dla Lasku, wiec tej wersji sie trzymajmy..
            Zwolennicy chodnika trują jak potłuczeni. Ich argumenty sa ni
            przypiął ni przyłatał, a problem jest innego rodzaju - czy ta
            niszowa uczelnia w tak dużym ośrodku akademickim jak Warszawa jest
            wogóle potrzebna??? Może przenieść ją do Torunia, guru podgrzybek z
            pewnością dałby jej ze dwie sale w swoim ośrodku akademickim
            (chociaż to i tak za dużo)????
    • Gość: miu Troche rozsadku! IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 10:20

      Jestem za ochrona zwierzat, ale nie... w miescie!

      Jak ktos chce chronic sarenki, ptaszki, to niech sie zajmie budowa
      lotniska w Modlinie na terenach legowych milonow ptakow oraz
      ograniczeniem wejscia w Tatry (to co sie tam dzieje wykonczy
      wszystkie zwierzeta), a nie tworzeniem rezerwatow w stolicy czyli w
      siodmym co do wielkosci miescie Unii Europejskiej!!! Troche
      rozsadku! To nie jest miejsce gdzie nalezy zakazywac budowy
      chodnikow!
      • eadingas Re: Troche rozsadku! 16.03.09, 10:42
        > Jestem za ochrona zwierzat, ale nie... w miescie!

        Fantastyczny argument. Jakos wszyscy inni potrafia chronic przyrode w swoich
        stolicach (w samym Londynie np. Richmond Park, London Wetlands) tylko Warszawa
        jest na to zbyt wielkomiejska!
      • Gość: gosc Re: Troche rozsadku! IP: 217.98.20.* 16.03.09, 22:29
        Przepraszam bardzo, ale zwierzęta, które mieszkają w Lesie Bielańskim są prawnie
        chronione, a to z takiego powodu, że mieszkają na terenie rezerwatu i nie masz
        na to żadnego wpływu.

        Tak jak w Tatrach tak i w Lesie Bielańskim żyją zwierzęta i to co się tu dzieje
        także może je wykończyć.

        Właśnie takie enklawy zieleni jak ta, niemal w środku dwumilionowego miasta,
        powinno się objąć bardzo szczególną ochroną.
      • Gość: ted Re: Troche rozsadku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 09:25
        > Jestem za ochrona zwierzat, ale nie... w miescie!

        Las był tam wczesnmiej niż miasto.
        Jest to relikt puszczy mazowieckiej, jedyny tak duży, cenniejszy od
        Puszczy Kampinoskiej, ostał się dzięki ochronie polskich królów.

        Ale pseudokatolickie UKSW ma widać dziedzictwo narodowe gdzieś. (O
        czym zresztą świadczy także obecny wygląd tego miejsca, z parkingiem
        który zdominował kilkusetletnie zabytki, czy fakt że budynek
        ówczesnego ATK zbudowano burząc przetrwałe wojnę kilkusetletnie
        zabudowania klasztorne).
    • Gość: sophia Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim IP: 94.254.227.* 16.03.09, 11:44
      Problem trzeba jakoś w końcu rozwiązać, bo jak na razie to zima i jesienią
      studenci mają do wyboru brnięcie przez zabłocone albo zaśnieżone ścieżki lub
      marsz skrajem dziurawej jezdni, co bardzo wkurza wszystkich kierowców i grozi
      ochlapaniem woda z kałuży. Jako studentka UKSW apeluję też, żeby Gazeta
      Wyborcza pamiętała o tym, że użytkownikami ulicy Dewajtis są nie tylko
      studenci i pracownicy UKSW,bo jest tam jeszcze kościół, gimnazjum, liceum,
      różne firmy i organizacje. Tak więc stroną w sporze nie są wyłącznie studenci
      UKSW! Poza tym uczelnia stara się stopniowo przenosić swoją działalność do
      kampusu na Wóycickiego. Od października zajęć na Dewajtis nie maja już np.
      studenci wydziału filozofii. Apeluję o wyrozumiałość i pamiętanie o
      specyficznych początkach naszej uczelni, które sprawiły, że znaleźliśmy się
      właśnie w środku lasu.
      • hq1 Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim 16.03.09, 12:12
        Cytat : Autobus można doprowadzić od strony Wisłostrady, podobnie
        jak
        urządzić miejsca
        parkingowe. Wygodnictwo studentów, kadry uczelni oraz klechów nie
        może brać góry
        nad losem tak cennego przyrodniczo lasu.

        Czy dojście pieszo od tramwaju jest wygodnictwem ? Chciałbym
        przypomnieć, że większość osób dociera do UKSW i innych
        instytucji tramwajem Marymoncką i nastepnie pieszo przez las. Czy po
        wybudowaniu dojazdu od Wisłostrady "zieloni" zechcą zlikwidować
        dojście od Marymonckiej skoro teraz przeszkadza im budowa chodnika ?
        Moje dziecko uczy się w gimnazjum i codziennie boję się żeby
        niezostał potrącony na Dewajtis. Budowa chodnika w żaden sposób nie
        będzie ingerowała negatywnie w istniejące zasoby przyrodnicze - co
        najwyżej chwilowo poprzez pracującą koparko-ładowarkę i "skoczka"
        zagęszczającego podbudowę w czasie budowy. Płazy i małe zwierzęta
        sobie poradzą tak jak sobie radzą teraz z ulicą.
      • rafrob Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim 17.03.09, 14:02
        > Apeluję o wyrozumiałość i pamiętanie o
        > specyficznych początkach naszej uczelni, które sprawiły, że znaleźliśmy się
        > właśnie w środku lasu.

        Wydaje mi się, że na apele o wyrozumiałość jest trochę za późno.
        UKSW pokazało, że nie jest gotowe do jakichkolwiek rozmów na temat ochrony
        rezerwatu. Cel tej uczelni, której jestem absolwentem, jest jeden. Linia
        autobusowa wzdłuż ulicy Dewajtis i koniec! Żadnych rozmów i kompromisów.

        W zeszłym roku, po rozprawie administracyjnej, która odbyła się w budynku UKSW,
        przedstawiciele studentów UKSW (w tym jedna osoba niepełnosprawna) wraz z
        ekologami oraz mieszkańcami Bielan wzięli udział w rozmowach, które miały na
        celu wypracowanie kompromisu.
        Rozmowy przebiegały w przyjaznej atmosferze bez żadnych nerwów itp.
        Niestety było to jedyne spotkanie i bynajmniej nie dlatego, że ekolodzy czy
        mieszkańcy Bielan nie chcieli dalej prowadzić rozmów.
        Wydaje się, że osoby, które były na tym spotkaniu ze strony UKSW także były
        zainteresowane dalszymi rozmowami, ale niestety Samorząd Studentów lub jeszcze
        kto inny najwyraźniej nie zgodził się na dalsze spotkania.
        Nie ma żadnego dialogu między uczelnią a obrońcami Lasu Bielańskiego z przyczyn
        leżących głównie po stronie uczelni.

        Może odpowiesz mi na pytanie dlaczego Ci, co pragną chronić ten pierwotny las,
        mają być wyrozumiali dla Was, studentów UKSW oraz pracowników pozostałych
        instytucji?

        Gdybyście byli (mam na myśli studentów, pracowników UKSW i innych instytucji
        oraz wiernych przybywający na niedzielne msze itp.) wyrozumiali dla tych, którzy
        pragną ocalić Las Bielański, to nie parkowalibyście ciągle poza miejscami do
        tego celu przeznaczonymi. Przypominam, że wzdłuż całej ulicy Dewajtis po obu jej
        stronach obowiązuje zakaz ZATRZYMYWANIA! Nie jest żadnym usprawiedliwieniem brak
        miejsc na parkingach, chociaż bardzo często osoby załatwiające sprawy na terenie
        uczelni czy innych znajdujących się tam instytucji parkują także wtedy, gdy
        parkingi są w połowie puste.

        To, że znaleźliście się w środku Lasu nie jest oczywiście Waszą winą ale nie
        jest to także wina Lasu Bielańskiego ani dzikich zwierząt, które Las
        zamieszkują. Winę za to ponoszą urzędnicy, którzy wpuścili UKSW do Lasu
        Bielańskiego. Niestety w Polsce najpierw stawia się budynki, a dopiero potem
        myśli się o drogach dojazdowych. Tutaj ktoś się przeliczył. UKSW też ponosi za
        to winę, bo też o drogach dojazdowych nie pomyślał.
          • rafrob Re: Ekooszołomy zawsze na NIE 17.03.09, 22:10
            > Ma być komunikacja miejska (o przesiadaniu się do której
            > ekooszołomy tyle nawijają) - też ŹLE.

            Oczywiście, że źle. UKSW dostało pozytywną opinię w sprawie lokalizacji uczelni
            w Lesie Bielańskim pod warunkiem nie wprowadzania do Lasu komunikacji miejskiej!
                      • rafrob Re: Ekooszołomy zawsze na NIE 17.03.09, 22:53
                        > Nie ma. ZM kłamie i manipuluje. Jak zwykle zresztą.

                        Ja tam nie wiem, nie znam się. Ty najwyraźniej tak, a przynajmniej jesteś o tym
                        przekonany. Nie będę Cię wyprowadzał z błędu ani nie będę się z Tobą zgadzał.
                        Jest mi wszystko jedno co o ZM myślisz, bo i tak myśleć inaczej nie zaczniesz.
                        Wystarczy wymówić/napisać słowo ekolog, a Ty słyszysz/widzisz manipulant,
                        oszołom itp.
                        Taka już Twoja uroda, inny nie będziesz.
                        Według mnie ZM rzetelnie podchodzi do ochrony tego Lasu i jestem tej organizacji
                        za to wdzięczny, bo między innymi dzięki ZM Las Bielański ma szansę przetrwać.
                        Na kogo innego w sprawie ochrony Lasu można liczyć jak nie na ZM skoro nawet
                        władze Bielan od Lasu Bielańskiego są odwrócone plecami?

                        Pozdrawiam.
                          • rafrob Re: Ekooszołomy zawsze na NIE 17.03.09, 23:17
                            Kilka linijek w dół i byś znalazł:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=92743593&a=92840276
                            Rzeczywiście, samego dokumentu chyba nie ma na stronie ZM. Tu rzeczywiście
                            trochę Cię wprowadziłem w błąd, ale nie wiń za to ZM, bo nie jestem związany z
                            ZM więc za to psy na mnie wieszaj. W każdym razie nie wprowadziłem Cię w błąd ze
                            złej woli.

                            Samego dokumentu nie ma, ale nic nie stoi na przeszkodzie byś zwrócił się do
                            LOP, by takowy Ci udostępniła przynajmniej do poczytania.
                            • Gość: bolo Re: Ekooszołomy zawsze na NIE IP: 217.116.104.* 17.03.09, 23:25
                              > Samego dokumentu nie ma, ale nic nie stoi na przeszkodzie byś zwrócił się do
                              > LOP, by takowy Ci udostępniła przynajmniej do poczytania.
                              Wypowiedzi oszołomów nie są dowodem na cokolwiek. Tylko dokumenty.
                              Ale drążę to nie bez powodu - ktoś z ZM przytaczał już na tym forum jakiś
                              dokument, który miał czegoś "dowodzić". Tyle, że było tam napisane bodajże o
                              wstępnych warunkach pierwszego etapu... A jakie były warunki ostateczne i ile
                              było etapów i jakie były warunki dla tych kolejnych?
                              • rafrob Re: Ekooszołomy zawsze na NIE 17.03.09, 23:43
                                Żadnego innego dokumentu w tej chwili nie mogę Ci pokazać. Skoro LOP to też
                                oszołomy, to chyba ich opinia też się nie liczy. Jeśli uda mi się znaleźć coś
                                innego, to dam Ci znać, a teraz ja Cię poproszę o dokument. W komentarzy do
                                artykułu z ŻW dotyczącego budowy chodnika napisałeś:

                                "Och och och, zamach, buhahahaaa!!
                                Budowa jest legalna, dlaczego ci mąciciele są zawsze przeciw wszystkiemu,
                                chodnik jest potrzebny, żeby do UKSW doprowadzić komunikację miejską. Ludzie
                                jeżdżą samochodem - źle. Autobusem - też źle. Marudy na drzewo!"

                                Pokaż mi dokument, który poświadcza to iż budowa chodnika wzdłuż ul. Dewajtis
                                jest legalna.

                                • Gość: bolo Re: Ekooszołomy zawsze na NIE IP: 217.116.104.* 17.03.09, 23:48
                                  > Pokaż mi dokument, który poświadcza to iż budowa chodnika wzdłuż ul. Dewajtis
                                  > jest legalna.
                                  Opieram się na tym, co twierdzi prasa. Ty twierdzisz, że to nieprawda, bo
                                  dowiadywałeś się w urzędzie. Pytanie, czy dowiadywałeś się we właściwym
                                  urzędzie, czy dziennikarze zmyślili. Ja zawieszam swoje twierdzenie do czasu
                                  wyjaśnienia tego wątku legalności przez prasę.
                                  • rafrob Re: Ekooszołomy zawsze na NIE 18.03.09, 00:04
                                    Rozmawiałem z pracownikiem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska podległym
                                    Regionalnemu Konserwatorowi Przyrody.
                                    RKP nie wydawał żadnej zgody na budowę chodnika, co jest wymagane przy
                                    prowadzeniu jakichkolwiek prac na terenie rezerwatu.
        • rafrob Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim 17.03.09, 22:13
          Co więcej, władze dzielnicy nie raczyły o pozwolenie na budowę zapytać ani
          Regionalnego Konserwatora Przyrody ani Lasów Miejskich-Warszawa. Nie raczyły
          nawet skonsultować tego z Wydziałem Ochrony Środowiska, który wchodzi w skład
          tego urzędu.

          W taki oto sposób działa się w bielańskim Urzędzie!
    • Gość: sophia Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim IP: 94.254.148.* 16.03.09, 23:48
      No tak, w tym kraju nawet dyskusja dotycząca zbudowania prozaicznego chodnika
      musi zostać naznaczona elementem nienawiści i głupich stereotypów. Jeżeli kogoś
      nie interesuje UKSW, to po prostu niech tu nie studiuje. Parę osób atakujących
      ter uczelnię ma chyba jakiś kompleks na tym tle. Wasze niczym nieuzasadnione
      wrogie nastawienie to też pewien rodzaj ksenofobii. I to jest właśnie to, co was
      łączy z pewnym ojcem T. R. z Torunia, chociaż nie zdajecie sobie z tego
      sprawy.Zarówno UW, jak i UKSW są temu miastu potrzebne i oba w takim samym
      stopniu spełniają ustawowe wymagania i kontrole komisji akredytacyjnej.
      Przypominam również, że poprzedniczka UKSW, czyli ATK powstała z połączenia
      wydziałów teologicznych UJ i UW!UKSW tak samo, jak UW jest uczelnią publiczną, a
      pod dodatkową jurysdykcją kościelną znajduje się tylko wydział teologiczny oraz
      filozoficzny. Nawet na tych wydziałach swoje miejsce znaleźć mogą osoby uznawane
      za liberalne, czy ateiści, a pracę magisterską można napisać w zasadzie na
      każdy temat, byleby była wartościowa pod względem merytorycznym. Nikt nie
      sprawdza, czy chodzę do kościoła, odmawiam paciorki i czy uprawiam seks
      przedmałżeński. Tak więc apeluję o używanie argumentów merytorycznych, które
      powinny być wizytówką wszystkich "racjonalistów", a nie rzucanie emocjami i
      nieuzasadniona nienawiścią!!!
    • rafrob Brak zgody Regionalnego Konserwatora Przyrody! 17.03.09, 13:06
      Według informacji jakie uzyskałem w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska,
      Regionalny Konserwator Przyrody nie wydawał żadnej opinii ani zgody dotyczącej
      budowy chodnika wzdłuż ulicy Dewajtis na odcinku przebiegającym przez rezerwat.

      Dopóki takiej zgody nie będzie, nie będzie powinno być mowy o budowie
      jakiegokolwiek chodnika!

      • rafrob Re: Protest przeciw chodnikowi w Lesie Bielańskim 18.03.09, 15:22
        Gość portalu: Anika napisał(a):

        > A gdzie byli ekolodzy gdy rozbudowywano uczelnię na Bielanach.
        A o czym myślały władze uczelni i dzielnicy rozważając budowę tych budynków
        zapominając o drodze dojazdowej do uczelni? Czy myśleli, że studenci będą
        dowożeni do uczelni śmigłowcami?
    • rafrob Chodnika nie będzie? 18.03.09, 15:26
      W miejscu, gdzie jeszcze wczoraj była kostka i podkłady potrzebne do budowy
      chodnika dzisiaj pozostała góra piachu. Nie ma także śladu po zapleczu budowy.

      Ciekawe kto zapłaci za transport w te i z powrotem tych materiałów?
      Czy dzielnica na pewno dobrze gospodaruje pieniędzmi podatników?
    • Gość: przystopow przystopowano by sprawdzić czy chodnik się mieści IP: *.centertel.pl 19.03.09, 20:59
      Komu przeszkadzają chodniki przy Dewajtis?

      Od zeszłego tygodnia trwały prace przygotowujące do budowy chodnika przy ul.
      Dewajtis w Warszawie. Wszystko po to, aby polepszyć dojście do warszawskiego
      UKSW. W ostatnią niedzielę zaprotestowali ekolodzy i prace zostały wstrzymane.
      Kogo przestraszyli i dlaczego?

      Chodnik przy ul. Dewajtis, wzdłuż Lasu Bielańskiego w Warszawie, miał ułatwić
      studentom, wykładowcom i niepełnosprawnym dojście do uczelni. Do tej pory
      samochody jak i piesi poruszali się razem, na jednej ulicy, co narusza zasady
      bezpieczeństwa na drodze. Po kilku latach walki między Urzędem Dzielnicy
      Bielany, władzami UKSW a ekologami, budowa chodnika rozpoczęła się w zeszłym
      tygodniu. W zeszłym tygodniu zaprotestowali jednak ekolodzy i inwestycja została
      wstrzymana.

      - Prace zostały niestety przystopowane. Musimy jeszcze sprawdzić czy chodnik na
      pewno mieści się w pasie drogowym, co nie naruszałoby rezerwatu i pozwoliłoby
      nam kontynuować pracę już od przyszłego wtorku - mówi Grzegorz Pietruczuk,
      członek zarządu dzielnicy. - Chodnik jest budowany by umożliwić studentom
      dojście do uczelni. To mały paradoks - jest kampus uniwersytecki, a nie ma do
      niego dojścia - dodaje.

      Od kilku dobrych lat ekolodzy toczą zażartą walkę, aby całkowicie wyłączyć z
      ruchu ul. Dewajtis, w celu ochrony Lasu Bielańskiego przed spalinami
      samochodowymi. Postulowano budowę drogi dojazdowej do uniwersytetu od strony
      Wisłostrady i zamknięcie całkowite obecnego dojazdu, ale sprawa jak na razie stoi
      w martwym punkcie. Dla poprawy bezpieczeństwa przede wszystkim osób
      niepełnosprawnych zarząd dzielnicy podjął decyzję o budowie chodnika wzdłuż
      drogi. Chodnik również wywołał protesty. - Nikt z nami nie konsultował tego
      pomysłu, co oznacza, że inwestor ma coś do ukrycia - mówi Marcin Jackowski z
      Zielonego Mazowsza, organizacji ekologicznej, która protestuje przeciwko
      rozbudowie ul. Dewajtis.

      Jak mówi Cezary Szczypa z Samorządu Studentów UKSW chodnik w żaden sposób nie
      ingeruje w rezerwat. - Z planu budowy wynika, że chodnik ma powstać w pasie
      drogi co w żaden sposób nie zaszkodzi przyrodzie. Na budowie zależy nam przede
      wszystkim ze względu na osoby niepełnosprawne i niewidome, dla których dojście
      do uniwersytetu przy obecnym natężeniu ruchu to prawdziwy tor przeszkód. Nie
      wspomnę już o okresie zimowym kiedy dojście do uniwersytetu to dla wszystkich, i
      pieszych i zmotoryzowanych, bardzo ciężki poligon.

      Jak uważa Grzegorz Pietruczuk, postulaty ekologów również są brane pod uwagę. -
      Naszym priorytetem jest budowa łącznika pomiędzy Wisłostradą a uniwersytetem, co
      znajduje się w programie rozwoju miasta. Rozwiązałoby to problem rezerwatu.
      Linia autobusowa od strony Dewajtis nie wchodzi w grę. Natomiast chodnik jest
      bardzo potrzebny.

      z
      www.wiadomosci24.pl/artykul/komu_przeszkadzaja_chodniki_przy_dewajtis_91959.html
      • rafrob Re: przystopowano by sprawdzić czy chodnik się mi 23.03.09, 22:07

        > Jak mówi Cezary Szczypa z Samorządu Studentów UKSW chodnik w żaden sposób nie
        > ingeruje w rezerwat. - Z planu budowy wynika, że chodnik ma powstać w pasie
        > drogi co w żaden sposób nie zaszkodzi przyrodzie. Na budowie zależy nam przede
        > wszystkim ze względu na osoby niepełnosprawne i niewidome, dla których dojście
        > do uniwersytetu przy obecnym natężeniu ruchu to prawdziwy tor przeszkód. Nie
        > wspomnę już o okresie zimowym kiedy dojście do uniwersytetu to dla wszystkich,
        > i
        > pieszych i zmotoryzowanych, bardzo ciężki poligon.
        >

        Pan Szczypa pracuje w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, że wie czy budowa
        zaszkodzi przyrodzie czy nie? Nie ma znaczenia, że ma powstać w pasie drogowym.
        To nie ma znaczenia bo pas drogowy położony jest także w rezerwacie!
    • Gość: alfabeta prace przy chodniku są tylko przygotowawcze IP: *.aster.pl 23.03.09, 19:20
      "Chodnik jest budowany przez dzielnicowy wydział infrastruktury. - Obecne prace przy chodniku są tylko przygotowawcze - twierdzi Janina Żółkowska z urzędu dzielnicy. - Zleciliśmy jedynie geodecie wyznaczenie pasa drogowego, o wszystkie zezwolenia i konsultacje dopiero będziemy występować. Chodnik nie będzie wygro-dzony krawężnikami, a jedynie oporowymi podkładami kolejowymi. Wszystko na naturalnej podkładce, z możliwością natychmiastowej likwidacji. Jeśli zdarzy się protest, do prac budowlanych w ogóle nie dojdzie."

      pisze Echo ŁiB w www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/O-2009-03_20-4
    • cykler BARDZO dobry tekst w Echu 04.04.09, 18:11
      Wiktor Tomoń:
      "Nie ukrywam tego - jestem po stronie ekologów. Argumenty "więcej cywilizacji",
      "będzie wygodniej", "jak będzie chodnik, znikną samochody" do mnie kompletnie
      nie trafiają. Nie wiem, może i jestem zacofany, ale uważam, że przyrodę trzeba
      szanować i chronić. To człowiek jest dla niej największym zagrożeniem. Nie chcę,
      żeby moje dziecko znało lasy tylko z książek, a rośliny widziało w ogrodach
      botanicznych (chociaż i tych pewnie braknie, kiedy "przyszłość narodu" zacznie
      się domagać miejsc pod parkingi dla swoich wypasionych fur z osiemnastocalowymi
      "felami"). I uprzedzając ewentualne zarzuty: tak, lubię czuć błoto pod butami,
      spa-cerowanie wśród opadających liści sprawia mi nieskrywaną radość, a zielone
      lasy budzą mój entuzjazm. Może to kwestia tego, że dorastałem wśród przyrody, a
      nie obskurnych bloków?"

      Całość:
      www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/O-2009-04_03-1

      Ciekawe czy władze dzielnicy zechcą coś o tej sprawie napisać we własnym
      miesięczniku czy nabiorą wody w usta udając że nic się nie stało.
      • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.104.* 04.04.09, 21:01
        Po błocie i ścieżkach, to się fajnie chodzi w czasie spaceru. Zwłaszcza, jak
        można się potem przebrać, a nie siedzieć cały dzień w mokrych i ubłoconych butach.
        A dojście na zajęcia czy do pracy przez okrągły rok po ścieżce niekoniecznie
        jest ok i raczej nie jest zachęcające do kontaktu z naturą. Kontakt z naturą
        trzeba złapać samemu, dobrowolnie!

        Nie rozumiem, dlaczego nie można tu znaleźć kompromisu typu autobus na ulicy,
        obok chodnik, kasacja obecnych ścieżek biegnących równolegle do ulicy?
        Kto powiedział, że takie szerokie przedepty są lepsze dla rezerwatu niż chodnik?
        Dlaczego ZM jak zwykle nie chce kompromisu?
        • lepus42 Re: BARDZO dobry tekst w Echu 04.04.09, 21:35
          Oj Bolo Bolo! Jak dla Ciebie autobus,chodniczki,likwidacja ścieżek, parking na 300 wozów,dyskoteka itp jest kompromisem to ja za taki "kompromis" bardzo dziękuję.
          (parking już jest,a dyskoteki od czasu do czasu też już były)
          • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.104.* 04.04.09, 21:47
            Autobus dowożący do metra stanowiłby niezłe rozwiązanie dla osób, które mają
            obecnie do wyboru "spacer" po błotku lub jezdni albo własne auto (i szukanie
            miejsca do parkowania). Całkowicie rozumiem osoby, które nie "doceniają" walorów
            łażenia w zimie czy jesienią po ciemku po błocie i biorą samochód.
            • rafrob Re: BARDZO dobry tekst w Echu 05.04.09, 15:17
              Załóżmy, że obrońcy Lasu Bielańskiego zgodzą się na puszczenie linii autobusowej
              ulicą Dewajtis.

              Może zaproponuj coś, co mogłoby zrekompensować Lasowi Bielańskiemu szkody jakie
              zostaną wyrządzone podczas budowy chodnika w !nielegalnych! przedeptach,
              usuwania progów zwalniających i poszerzania ulicy Dewajtis oraz szkody
              wynikające ze zwiększenia ruchu na ul. Dewajtis po usunięciu z niej pieszych.
              • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.104.* 05.04.09, 15:34
                > Może zaproponuj coś, co mogłoby zrekompensować Lasowi Bielańskiemu szkody jakie
                > zostaną wyrządzone podczas budowy chodnika w !nielegalnych! przedeptach,
                Zrobić 1 chodnik, a resztę przedeptów fizycznie skasować.

                > oraz szkody
                > wynikające ze zwiększenia ruchu na ul. Dewajtis po usunięciu z niej pieszych.
                Dziwna logika. Wykaż najpierw, że ruch się zwiększy. W końcu ten autobus ma
                komuś służyć a nie jeździć dla jeżdżenia. Samochodami ludzie też nie jeżdżą dla
                samego jeżdżenia, bo wiążą się z tym jakieś koszty, tym bardziej, gdy liczba
                miejsc parkingowych jest ograniczona i do kosztów może dojść mandat za
                parkowanie tam, gdzie nie wolno. Więc ja zakładam, że puszczenie autobusu
                wpłynie na zmniejszenie liczby osób przemieszczających się innymi sposobami, a
                więc pieszo i samochodem.
                      • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.104.* 05.04.09, 18:07
                        > Widać, że generalnie masz niewielkie pojęcie o temacie.
                        Uzasadnij.

                        > Musieli ci
                        > poważnie zajść za skórę.
                        A to prawda, przez wspieraną przez nich Chomiczówkę P.D. sporo osób w Radiowie
                        omal nie potraciło domów, Bielany omal nie straciły Lasu Bemowskiego. Przy
                        jawnym desinteresment ZM. I taki ktoś śmie się nazywać ekologiem?

                        Zresztą, gdzie byli ci "ekolodzy", gdy wyłączano z granic Parku Krajobrazowego
                        całe hektary, gdy wiadomo, było, że pójdą pod topór?
                        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6464940,Ksiadz_wycial_las_w_Marysinie_jak_deweloper.html
                        Pewnie "ekologów" tam nie było, bo ważniejsze było parę trawek przy Dewajtis...
                        • Gość: E.P. Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: *.centertel.pl 05.04.09, 18:43
                          > Bielany omal nie straciły Lasu Bemowskiego. Przy
                          > jawnym desinteresment ZM.

                          A próbowaliście zainteresować ZM tą sprawą? Kiedy i jak?
                          Ja znam przypadki w których pomogli.
                          Jeśli ktoś czeka aż ekolodzy sami się o wszyskim dowiedzą i za niego wszystko załatwią to nic dziwnego że potem może tylko pytać "gdzie byli"
                          Lekarz cię wyleczy ale musi zbadać. Jak chorujesz i nie idziesz do przychodni to miej żal do siebie a nie do lekarzy.
                        • rafrob Re: BARDZO dobry tekst w Echu 05.04.09, 19:07
                          > A to prawda, przez wspieraną przez nich Chomiczówkę P.D. sporo osób w Radiowie
                          > omal nie potraciło domów, Bielany omal nie straciły Lasu Bemowskiego. Przy
                          > jawnym desinteresment ZM. I taki ktoś śmie się nazywać ekologiem?

                          Wiedziałem, że w końcu o tym wspomnisz. Tematu Lasu Bemowo nie odpuścisz sobie
                          na żadnym forum. Przewija się on w każdym wątku dotyczącym Lasu Bielańskiego.
                          Jestem głęboko przekonany, że tak naprawdę los Lasu Bemowo ani trochę Cię nie
                          interesuje. Las Bemowo służy Ci tylko i wyłącznie do tego, by stawiać działania
                          ZM w złym świetle.

                          Zwracam się do Ciebie po raz kolejny z prośbą, byś zechciał się dokładnie
                          przyjrzeć problemom Lasu Bielańskiego zanim cokolwiek na jego temat
                          skomentujesz, bo obecnie nie masz żadnych wiadomości w tej sprawie i zachowujesz
                          się jak zwykły pieniacz!

                          Pozdrawiam,
                          Rafał.
                          • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.104.* 05.04.09, 20:47
                            > Jestem głęboko przekonany, że tak naprawdę los Lasu Bemowo ani trochę Cię nie
                            > interesuje. Las Bemowo służy Ci tylko i wyłącznie do tego, by stawiać działania
                            > ZM w złym świetle.
                            Co nadal nie zmienia faktu, że ktoś ten las (w którym lubię spacerować i jeździć
                            rowerem) chce zniszczyć i że ZM z tym kimś współpracuje.

                            > Zwracam się do Ciebie po raz kolejny z prośbą, byś zechciał się dokładnie
                            > przyjrzeć problemom Lasu Bielańskiego zanim cokolwiek na jego temat
                            > skomentujesz
                            Im bardziej się przyglądam, tym mniej rozumiem postawę ZM, zwłaszcza na tle
                            działań tej organizacji dla innych lasów w Warszawie.
                    • rafrob Re: BARDZO dobry tekst w Echu 05.04.09, 19:16
                      > Nie znam potrzeb. Może przydałyby się częstsze podjazdy w określonych godzinach
                      > dopasowanych do zajęć i mszy.

                      Tak naprawdę to nie jesteś w stanie NIC zaproponować, jeśli o Las Bielański chodzi.
                        • rafrob Re: BARDZO dobry tekst w Echu 05.04.09, 22:03
                          Prosiłem byś zaproponował coś, co mogłoby zrekompensować szkody powstałe między
                          innymi w wyniku poszerzania ulicy, asfaltowania oraz budowy chodnika na
                          nielegalnych przedeptach.

                          Wolałeś tylko zauważyć, że po puszczeniu linii autobusowej ruch samochodowy
                          zmaleje, co niekoniecznie musi nastąpić.

                          A na linię tramwajową też byś się zgodził w Lesie Bielańskim? Bo i takie
                          propozycje z ust studentów UKSW padały.
                          • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.101.* 06.04.09, 10:50
                            > Prosiłem byś zaproponował coś, co mogłoby zrekompensować szkody powstałe między
                            > innymi w wyniku poszerzania ulicy, asfaltowania oraz budowy chodnika na
                            > nielegalnych przedeptach.
                            Pisałem już, że reszta przedeptów wtedy idzie do likwidacji. Chodnik byłby
                            ewidentnie węższy niż obecne 2 przedepty po 2 stronach ulicy.

                            > Wolałeś tylko zauważyć, że po puszczeniu linii autobusowej ruch samochodowy
                            > zmaleje, co niekoniecznie musi nastąpić.
                            Przecież ruch samochodowy jest limitowany rozmiarami parkingu, który i tak bywa
                            przepełniony. Puszczenie autobusu + likwidacja nielegalnego parkowania powinna
                            zmniejszyć ruch.
                            • rafrob Re: BARDZO dobry tekst w Echu 06.04.09, 22:59
                              Jak widać ruch samochodowy nie jest limitowany rozmiarami parkingu i nie będzie
                              dopóki nie zostanie zainstalowany szlaban przy wjeździe do Lasu Bielańskiego.
                              Żaden autobus tej sytuacji nie zmieni i nawet nie ma o czy marzyć.

                              Z resztą chyba codziennie widać to w centrum Warszawy, gdzie dojeżdżają
                              autobusy, tramwaje, metro i taksówki, a miejsc parkingowych jak na lekarstwo,
                              parkowanie odbywa się kosztem pieszych na chodnikach oraz kosztem zieleni
                              miejskiej na trawnikach.
                              Warszawskim kierowcom bardzo trudno jest zrezygnować z samochodu i nie widzę
                              powodu, dla którego mieliby rezygnować i w tym przypadku.
                              • Gość: bolo Re: BARDZO dobry tekst w Echu IP: 217.116.104.* 06.04.09, 23:10
                                > Warszawskim kierowcom bardzo trudno jest zrezygnować z samochodu i nie widzę
                                > powodu, dla którego mieliby rezygnować i w tym przypadku.
                                No bo po co mieliby rezygnować, strzelając sobie w stopę? Np. żeby jechać 2 razy
                                dłużej, albo zamiast w suchych butach siedzieć cały dzień w mokrych i jeszcze
                                wieczorem najeść się strachu idąc po ciemku przez las? Chyba by głupi byli. Ale
                                też to jest cholerna naiwność oczekiwać, że ludzie są głupi i zamienią opcję
                                lepszą na opcję gorszą. Zamiana pod przymusem? Ludzie będą mieli wrażenie, że
                                ich oszukano, więc będą robić swoje, łamiąc przepisy.

                                Dlatego należy postawić pytanie, co ZAOFEROWAĆ w zamian, żeby ludzie naprawdę
                                poczuli, że jest to opcja lepsza? Autobus musi coś dawać - żeby ten, kto nim
                                pojedzie, wiedział że np. dzięki temu odpada mu problem z parkowaniem i
                                szukaniem miejsca. Albo po prostu że jest kilkakrotnie taniej, niż samochodem,
                                przy tylko niewiele gorszym standardzie...
                                • rafrob Rekompensata 07.04.09, 00:09
                                  Ulica Dewajtis znajduje się na terenie rezerwatu i to nie kierowcom powinno się
                                  oferować coś w zamian! Kierowcom należy się szlaban przy wjeździe do Lasu i na
                                  jego teren powinno wjeżdżać maksymalnie tyle samochodów ile jest miejsc
                                  parkingowych i ani jednego samochodu więcej! Opłaty za parkowanie powinny być
                                  pobierane właśnie w tym miejscu przez automat otwierający szlaban. Takie zmiany
                                  powinny być wprowadzone NATYCHMIAST!

                                  Poza tym nie widzę powodu, by kierowcom łamiącym w Lesie Bielańskim przepisy
                                  ktokolwiek miał cokolwiek rekompensować w zamian za rezygnację z jazdy
                                  samochodem. Łamiącym przepisy należą się kary a nie nagrody. Tyle o kierowcach
                                  samochodów.

                                  Teraz o pozostałych osobach, dla których przejście ulicą Dewajtis jest drogą
                                  przez mękę.
                                  Autobus jeżdżący ulicą Dewajtis = plac budowy na ul. Dewajtis.
                                  Nikt z pomysłodawców ani zwolenników puszczenia autobusu ulicą Dewajtis nie
                                  zhańbił się tym, by przysiąść choć na chwilę i zastanowić się nad tym w jaki
                                  sposób można by zniszczenia powstałe podczas prac budowlanych zrekompensować
                                  rezerwatowi. Nikt!
                                  Są tylko żądania i pretensje, pretensje i żądania.
                                  • Gość: bolo Re: Rekompensata IP: 217.116.104.* 07.04.09, 00:32
                                    > Ulica Dewajtis znajduje się na terenie rezerwatu i to nie kierowcom powinno się
                                    > oferować coś w zamian!
                                    Bzdooory, np. przez Kampinoski Park Narodowy biegnie kilka normalnych dróg, w
                                    tym dość ruchliwa droga wojewódzka.

                                    > Łamiącym przepisy należą się kary a nie nagrody
                                    Ludzie łamiący przepisy nie robią tego na złość ekologom i rezerwatowi, ale
                                    dlatego, że potrzebują w cywilizowany sposób gdzieś dotrzeć. Dlatego uważam, że
                                    potrzebny jest i kij i marchewka - i kary i zapewnienie cywilizowanej alternatywy.

                                    > Są tylko żądania i pretensje, pretensje i żądania.
                                    W zaistniałej sytuacji (grupa pieniaczy patrząca na ręce i z założenia
                                    kontrująca KAŻDY ale to KAŻDY ruch) trochę mnie nie dziwi, że konieczne
                                    rozwiązania próbuje się wdrażać "podstępem". Co nie znaczy, że mi się to podoba
                                    - uważam, że ZM powinno spuścić z tonu i przestać kontrować wszystko i pójść na
                                    kompromis, a dzielnica powinna prowadzić procedury jawnie. Jednak do tego
                                    potrzeba jest dobra wola obu stron i pewność, że nie będzie tak, że jawność
                                    zostanie wykorzystana głównie do zablokowania jakichkolwiek zmian.
                                    • donkej Re: 07.04.09, 09:28
                                      Bla bla bla: każdy świadomie naruszający prawo mówi, że prawo jest nieżyciowe,
                                      że nielogiczne, że to nie takie proste, że inni to i tamto itd. itp.
                                      Nic nowego jak świat światem - psychologia przestępców, zjawisko dawno opisane.
                                      • Gość: bolo Re: IP: 217.116.104.* 07.04.09, 11:52
                                        Problemem nie jest prawo, bo ono dopuszcza budowę za zgodą odpowiednich władz
                                        (zwłaszcza, gdy chodzi o bezpieczeństwo LUDZI), ale obecność pieniaczy, którzy
                                        dla zasady oprotestują i uwalą wszystko.
                                        • rafrob Re: 09.04.09, 17:17
                                          Ustawa o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r.

                                          Art. 15, punkt 1.1) W [...] rezerwatach przyrody zabrania się budowy lub
                                          rozbudowy obiektów budowlanych i urządzeń technicznych, z wyjątkiem obiektów i
                                          urządzeń służących celom [...] rezerwatu przyrody.
                                          • Gość: bolo Re: IP: 217.116.102.* 09.04.09, 17:26
                                            Jak już cytujesz przepisy, to cytuj w całości. W tym samym artykule czytamy:
                                            3. Minister właściwy do spraw środowiska może zezwolić na odstępstwa od zakazów,
                                            o których mowa w ust. 1, jeżeli jest to uzasadnione potrzebą ochrony przyrody,
                                            wykonywaniem badań naukowych, celami edukacyjnymi, kulturowymi, turystycznymi,
                                            rekreacyjnymi i sportowymi, celami kultu religijnego lub realizacją inwestycji
                                            liniowych celu publicznego w przypadku braku rozwiązań alternatywnych, pod
                                            warunkiem przeprowadzenia przez inwestora działań kompensujących utratę wartości
                                            przyrodniczych danego obszaru.
                                            • rafrob Re: 09.04.09, 18:24
                                              Ale tu nikt się nie zastanawiał jak zrekompensować straty, bo uznano, że takich
                                              nie będzie!

                                              Ty także cytuj przepisy w całości:

                                              "Minister właściwy do spraw środowiska może zezwolić na odstępstwa od zakazów, o
                                              których mowa w ust. 1, jeżeli jest to uzasadnione potrzebą ochrony przyrody,
                                              wykonywaniem badań naukowych, celami edukacyjnymi, kulturowymi, turystycznymi,
                                              rekreacyjnymi i sportowymi, celami kultu religijnego lub realizacją inwestycji
                                              liniowych celu publicznego w przypadku braku rozwiązań alternatywnych,
                                              pod warunkiem przeprowadzenia przez inwestora działań kompensujących
                                              utratę wartości przyrodniczych danego obszaru."

                                              Niepotrzebnie usunąłeś fragment:

                                              "w przypadku braku rozwiązań alternatywnych".

                                              Rozwiązanie alternatywne jest, a jest nim budowa łącznicy od strony Wisłostrady.
                                                • rafrob Re: 09.04.09, 21:42
                                                  A może jeszcze wycięcie paru drzew? W końcu każdy by na tym skorzystał, prawda?

                                                  Nie wiem czy wiesz ale chodnik nie będzie oświetlony. Nadal będzie ciemno. Za
                                                  chwilę ktoś wpadnie na pomysł, by ustawić latarnie wzdłuż chodnika. Niby władze
                                                  dzielnicy zaprzeczają, ale trudno w te zaprzeczenia wierzyć skoro na temat
                                                  chodnika zastępca burmistrza mówił nieprawdę (być może dlatego, że urzędnicy
                                                  wprowadzili go w błąd, ale on niestety tego nie zweryfikował tylko powtarzał jak
                                                  papuga).
                                                  • Gość: bolo Re: IP: 217.116.102.* 10.04.09, 13:06
                                                    > A może jeszcze wycięcie paru drzew?
                                                    Przecież to nieprawda, nie trzeba wycinać drzew.

                                                    > Nie wiem czy wiesz ale chodnik nie będzie oświetlony. Nadal będzie ciemno.
                                                    Pewnym rozwiązaniem byłaby budowa bezpośrednio przy ulicy, żeby oświetlenie
                                                    ulicy obejmowało też chodnik.
                                                  • rafrob Re: 10.04.09, 13:43
                                                    > Przecież to nieprawda, nie trzeba wycinać drzew.

                                                    A skąd taka pewność? Po wszelkich nieprawdziwych zapewnieniach urzędników nie
                                                    jestem już w stanie im wierzyć na słowo.

                                                    > Pewnym rozwiązaniem byłaby budowa bezpośrednio przy ulicy, żeby oświetlenie
                                                    > ulicy obejmowało też chodnik.

                                                    Miejsce do chodzenia już jest i jest nim ulica Dewajtis. Jeśli ograniczy się na
                                                    niej ruch samochodowy, co można zrobić dość szybko, to pomieszczą się na niej i
                                                    samochody i piesi. Niestety studenci (zapewne nie wszyscy) idąc ulicą muszą iść
                                                    trójkami a nawet czwórkami obok siebie gadając i nie uważając na jadące samochody.

                                                    Ja wiem, że Ciebie to nie satysfakcjonuje, bo dla Ciebie jest tylko jeden las
                                                    wart ochrony (chociaż i w to cały czas wątpię) - Las Bemowo. Las Bielański można
                                                    przyciąć z każdej strony, aby tylko skrócić męczarnie biednym studentom.

                                                    Wszyscy się tak martwią o tych biednych żaków z UKSW, że muszą brnąć po błocie i
                                                    lodzie ok. kilometra, a nikt nie ulituje się nad dzieciakami ze wsi, które muszą
                                                    po kilka kilometrów wzdłuż ruchliwej drogi zaiwaniać po ciemku do szkoły, a nie
                                                    wszędzie docierają gimbusy.
                                                  • Gość: bolo Re: IP: 217.116.102.* 11.04.09, 01:39
                                                    > A skąd taka pewność?
                                                    Stąd, że byłem i obejrzałem. I mam wrażenie, że szukasz problemu na siłę.

                                                    > Jeśli ograniczy się na
                                                    > niej ruch samochodowy, co można zrobić dość szybko, to pomieszczą się na niej i
                                                    > samochody i piesi
                                                    Ale już nie autobusy. A one są potrzebne i po to, by zmniejszyć ruch samochodów
                                                    i po to, żeby było bezpieczniej.

                                                    > Las Bielański można
                                                    > przyciąć z każdej strony, aby tylko skrócić męczarnie biednym studentom
                                                    Argument naciągany. Nic nie trzeba przycinać, żeby zapewnić dojazd obecną trasą.
                                                    A żeby z kolei zamknąć obecny wjazd wystarczyło poświęcić kilkadziesiąt drzew
                                                    przy Wisłostradzie. Raz ZM i Ty płaczecie, jaki to koszmar dla rezerwatu bierze
                                                    się z tej uliczki Dewajtis. A jak przychodzi co do czego i pojawia się szansa na
                                                    definitywną jej likwidację, to cenniejsze okazuje się kilkadziesiąt drzew
                                                    rosnących tuż przy ruchliwej Wisłostradzie.

                                                    > a nikt nie ulituje się nad dzieciakami ze wsi, które muszą
                                                    > po kilka kilometrów wzdłuż ruchliwej drogi zaiwaniać po ciemku do szkoły, a nie
                                                    > wszędzie docierają gimbusy.
                                                    A czy gdzieś gimbus nie dociera z powodu protestów tzw. "ekologów"?
                                                  • rafrob Re: 11.04.09, 13:58
                                                    > A żeby z kolei zamknąć obecny wjazd wystarczyło poświęcić kilkadziesiąt drzew
                                                    > przy Wisłostradzie. Raz ZM i Ty płaczecie, jaki to koszmar dla rezerwatu bierze
                                                    > się z tej uliczki Dewajtis. A jak przychodzi co do czego i pojawia się szansa n
                                                    > a
                                                    > definitywną jej likwidację, to cenniejsze okazuje się kilkadziesiąt drzew
                                                    > rosnących tuż przy ruchliwej Wisłostradzie.

                                                    Żadna szansa na definitywną likwidację ruchu na Dewajtis do tej pory się nie
                                                    pojawiła! A o ochronę tych cennych drzew, o których piszesz, walczyli także
                                                    specjaliści z PAN i SGGW.

                                                    > Ale już nie autobusy. A one są potrzebne i po to, by zmniejszyć ruch samochodów
                                                    > i po to, żeby było bezpieczniej.

                                                    Robiłeś badania opinii publicznej, że jesteś taki pewny tego, że ruch
                                                    samochodowy się zmniejszy po uruchomieniu linii autobusowej na Dewajtis?
                                            • rafrob Re: 09.04.09, 18:25
                                              Przepraszam, umknęło mi :)
                                              Jednak nic nie usunąłeś, zwracam honor.

                                              Jednak nie zmienia to faktu, iż rozwiązania alternatywne istnieją!
                                    • rafrob Re: Rekompensata 07.04.09, 09:44
                                      Bzdury, to Ty kolego opowiadasz. Nie porównuj rezerwatu, który ma powierzchnię
                                      1,3km^2 do parku narodowego o powierzchni 385km^2, w tym 276 km^2 powierzchni
                                      leśnej. Różnica jest ogromna, nie uważasz?


                                      Oczywiście, że ludzie łamiący przepisy nie robią tego na złość ekologom, za to
                                      robią na złość przyrodzie.
    • robert_c Poziom absurdu 05.04.09, 03:50
      Poziom absurdu sięgnął zenitu.
      Ja myślę, że by zbudować ten chodnik dzielnica powinna wpierw uzyskać decyzję
      środowiskową wraz z wykonaniem raportu o oddziaływaniu na środowisko.
      Chodnik wzdłuż ulicy Dewajtis na pewno spowoduje całkowitą degradację Lasu
      Bielańskiego. Trzeba więc protestować, protestować, protestować. Najlepiej
      jeszcze napisać skargę do Komisji Europejskiej. A co?

      Chodnik NIE!!!

      Natomiast ścieżki rowerowe TAK:

      www.zm.org.pl/?a=las_bielanski_rowery-073
      www.zm.org.pl/?a=las_bielanski_rowery-073&img=10

      I ci ludzie przedstawiają się jako ekolodzy, pożalsięboże.

      Inny "ekolog" (współpracujący z ZM) z Ekologicznego Ursynowa, ostatnio
      protestował przeciw robieniu przystanku autobusowego na Ursynowie (bo przed jego
      oknem chcieli zrobić, a wiadomo, że przyroda wszędzie jest cenna, ale pod jego
      oknem jest najcenniejsza)

      A jeszcze inny "ekolog" (też współpracujący z ZM) przedstawił swój własny
      projekt obwodnic Warszawy, które przecinają wszystkie możliwe obszary Natura
      2000 i rezerwaty przyrody znajdujące się pod stolicą - m.in Wyspy Zawadowskie,
      Ławice Kiełpińskie, Świder, Bagno Całowanie w Mazowieckim Parku Krajobrazowym,
      Lasy Rembertowsko-Okuniewskie:
      siskom.waw.pl/mapy/ekostrada.JPG
      Ów ekolog chwalił też prof. Szyszkę i przyznał się do współpracy z nim.


      Jeszcze inni ekolodzy (z Chomiczówki i też współpracujący z ZM) chcieli budowy
      trasy ekspresowej przez środek bielańskiej części Lasu Bemowskiego i ZM wcale to
      nie przeszkadzało.

      A tu proszę - przeszkadza budowa chodnika wzdłuż Dewajtis.
      ZM chce w ten sposób zagłuszyć swoje zielone wyrzuty sumienia z powodu
      powyższych działań sojuszników, których wspiera?
      • rafrob Re: Poziom absurdu 05.04.09, 15:12
        Byś głupot nie pisał przynajmniej.
        Urząd Dzielnicy rozpoczął budowę chodnika bez zgody Regionalnego Konserwatora
        Przyrody, czego nie miał prawa robić. Jesteś taki obeznany w różnych przepisach,
        zapewne znasz także ustawę o ochronie przyrody.
        • robert_c Re: Poziom absurdu 06.04.09, 00:19
          rafrob napisał:

          > Byś głupot nie pisał przynajmniej.
          > Urząd Dzielnicy rozpoczął budowę chodnika bez zgody Regionalnego Konserwatora
          > Przyrody, czego nie miał prawa robić. Jesteś taki obeznany w różnych przepisach
          > ,
          > zapewne znasz także ustawę o ochronie przyrody.
          >

          Właśnie dlatego piszę, że trzeba uzyskać decyzję środowiskową dla tego chodnika.
          Tak samo, jak dla ścieżek rowerowych, których wytyczenia chce ZM.

          To, że trzeba zakazać ruchu na terenie LB jestem przekonany. Tak samo jak o tym,
          by ruch rowerowy ograniczyć tylko do Dewajtis.
          Przeciwko wprowadzeniu ruchu rowerowego w LB protestują prawdziwi przyrodnicy.
          Zielonym jakoś nie przeszkadza. Dziwne...
          • marcin.jackowski rowerowy wandalizm 06.04.09, 14:21
            Przeciwdziałanie rowerowemu wandalizmowi w LB zapowiedział Pan 17 miesięcy temu.
            Może po tak długim czasie pochwali się Pan już jakimiś efektami?
            Czy doprowadził Pan do zmniejszenia skali dewastacji? A może chociaż do wzrostu
            liczby ukaranych?
            A jeśli nie, to może coś o zamierzeniach i prognozach ich efektów?
            Chętnie poznam (i pewnie inni forumowicze też) co Pan zrobił lub ma do
            powiedzenia na poziomie konkretów a nie tyko łatwych ogólników i recenzowania
            cudzych działań jak dotychczas.

            Znalazł Pan czas aby znów przypisać ZM swoje wymysły. Tym razem trochę
            łagodniej: "wytyczenia", poprzednio imputował Pan ZM dążenie do "budowy".
            Rozumiem, że odpowiedzi na pytania zadane tutaj
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39509&w=61043387&a=69486613
            nie doczekamy się?


            > Przeciwko wprowadzeniu ruchu rowerowego w LB protestują prawdziwi przyrodnicy.
            > Zielonym jakoś nie przeszkadza. Dziwne...

            Mnie przeszkadzają bezskuteczne fikcje, a do takich zalicza się całkowity zakaz
            ruchu rowerów w LB.
            Dowody jego nieskuteczności są tak namacalne, że upierać się przy tym mogą tylko
            dyletanci ślepi na to co się dzieje w rezerwacie.
            Osoby, którym faktycznie zależy na realnej a nie pozornej ochronie (do takich
            chcę się zaliczać), będą szukać kompromisu, bo tylko kompromis ma szanse być
            _skuteczny_.
            Skrajności są dobre, aby błyszczeć na forum swoją gorliwą prawością (rozumiem,
            neofici tak mają...)

            Rozsądne pogodzenie ochrony z rekreacją na rowerze jest możliwe, co zresztą
            każdy bywalec Lasu widzi na co dzień. Większość poruszających się po nim
            rowerzystów nie powoduje szkód i nie stwarza zagrożenia.
            Wandale-downhillowcy to margines. Trzeba karać skutecznie i zapobiegać
            selektywnie nie szkodząc temu, co nie szkodzi.
            Tego - jak dotąd - żadna z instytucji nie potrafi. Na razie jedyne, co
            proponują, to 100% zakazów i 0% nadzoru nad ich przestrzeganiem.
            Umycie rąk, czyste sumienie i stan bez zmian. JA TAKIEJ FIKCJI MÓWIĘ NIE. A Pan
            Robert C. ją popiera, ale znów trudno uwierzyć, że z przekonania. To odruch
            warunkowy negacji wszystkiego, co związane z ZM, silniejszy nawet od zdrowego
            rozsądku.
            • robert_c Re: Poziom absurdu 08.04.09, 01:50
              Ale ja właśnie o tym piszę cały czas.
              Był zakaz wjazdu o lasu i przyrodnicy znający na prawdę jego wartość
              przyrodniczą, protestowali przeciw wyznaczaniu szlaków rowerowych.
              ZM w tym czasie lobbowało za wytyczaniem ścieżek.

              Czyli broniąc lasu nie tylko nie ograniczyli ruchu samochodów, ale wręcz
              doprowadzili do tego, ze las jeszcze bardziej jest rozjeżdżany

              Nie ma znaczenia, czy ten szlak rowerowy (czy pieszo-rowerowy) jest na podłozu
              gruntowym, czy asfaltowym. Na przyrodę ma negatywny wpływ ruch samochodowy i
              rowerowy oraz zbytnie zadeptywanie lasu przez spacerowiczów. Widziałem swego
              czasu zdjęcia porozjeżdżanych żab i zaskrońców. W większości przez rowerzystów.
              Dlatego wprowadzono zakaz ruchu rowerowego.
              ZM lobbowało o jego zniesienie. W takim własnie poważaniu mają ów las. Działania
              jakie podejmują to zwykła zasłona dymna, a człowiek oddelegowany do zajmoiwania
              się sprawą lasu bielańskiego z ramienia ZM przejawia ponadprzeciętny poziom
              ześwirzenia, nawet jak na ZM.
              Dlatego piszę - minie kolejne 5 lat zajmowania się lasem bielańskim przez ZM, a
              sytuacja będzie taka jak teraz. A największy sukces to będzie uwalenie budowy
              chodnika.

              Ciekaw jestem decyzji konserwatora przyrody. To jest stanowisko bardziej
              urzędowo-polityczne, niż merytoryszne. Znam decyzję tej pani w sprawie np. Parku
              Wiśniewo, na Białołęce, która zezwala na budowę wielkiego osiedla w istniejącym
              parku pełnym wiekowych dębów:
              www.zw.com.pl/artykul/226831,335616_Park_Wisniewo__pojdzie_pod_topor_.html
              Zdziwiłbym się, gdyby pani konserwator przyrody nie wydała zgody na budowę
              chodnika w Lesie Bielańskim.

              Osobiście uważam, że chodnik jest zbędny. Trzeba ruchów radykalnych - szlaban na
              wjeździe na Dewajtis już przy Marymonckiej. Wpuszcza się tylko inwalidów i
              pojazdy uprzywilejowane. Reszta spaceruje sobie istniejącą ulicą.
              I ruch pieszy oraz rowerowy ogranicza się tylko do Dewajtis.
              Tylko takie działania są w stanie sprawić, że Las Bielański ożyje.

              Oczywiście ZM na to nie pójdzie, bo chcą tych szlaków rowerowych w lesie poza
              Dewajtis. A jak rowery, to spacerowicze z psami, pijaczkowie, itp. Zła droga,
              ale zielonych nie przekonasz do tego, by gdzieś zakazac ruchu rowerowego. Taka
              pseudoekologiczna natura

              Pzdr.
              • rafrob Re: Poziom absurdu 08.04.09, 13:53
                Las był rozjeżdżany przez rowery i będzie bez względu na to, czy będą istniały
                tam szlaki rowerowe czy nie. I nie jest to wina Zielonego Mazowsza tylko Straży
                Miejskiej i Policj , która absolutnie nie zwraca uwagi łamiącym przepisy
                rowerzystom. Cóż to za zakaz, jeśli jego przestrzegania nie ma kto dopilnować?
                Ja podczas zeszłorocznego sezonu rowerowego patrol rowerowy Straży Miejskiej w
                Lesie Bielańskim widziałem tylko raz (nie piszę o patrolach samochodowych),
                pieszego nie widziałem ani razu. Policji na terenie Lasu także nie ma co szukać.
                Skarpa jak była rozjeżdżana, tak jest rozjeżdżana nadal, skocznie są cały czas
                budowane, jak LM rozbiorą skocznię w jednym miejscu, to pojawiają się następne w
                innym miejscu.
                Czy to też wina ZM? Nie sądzę.

                Zakaz poruszania się na rowerze po Lesie Bielańskim jest tylko i wyłącznie na
                papierze i na nielicznych tablicach o tym zakazie informujących. Nikt jednak nic
                sobie z tego nie robi.

                A Ty znalazłeś sobie "chłopca do bicia" i bijesz go przy każdej nadarzającej się
                okazji bez względu na to czy masz rację, czy nie.
                • robert_c Re: Poziom absurdu 14.05.09, 01:13
                  Gdyby nie Zielone Mazowsze, byłby zakaz wjazdu rowerów do lasu. Jakoś do
                  Łazienek nikt rowerem nie jeździ.

                  Poza tym Zielone Mazowsze broni Lasu Bielańskiego, a jednocześnie współpracuje z
                  tymi, którzy chcą niszczenia podwarszawskiej przyrody i przesuwać planowane
                  trasy ekspresowe w Las Bemowski lub Bagno Całowanie. Zwykła zielona hipokryzja.
                  • rafrob Re: Poziom absurdu 14.05.09, 13:24
                    Panie Robercie, jest Pan człowiekiem dojrzałym, a zachowuje się Pan jak
                    dzieciak. Ile razy można pisać jedno i to samo?

                    Zakaz wjazdu rowerów do rezerwatu jest o czym na pewno Pan dobrze wie. Wyjątek
                    stanowi jeden szlak wyznaczony częściowo wzdłuż granicy rezerwatu łączący ul.
                    Dewajtis ze ścieżką rowerową wzdłuż Wisłostrady i dwa przecinające rezerwat, w
                    tym jeden wzdłuż ul. Dewajtis. Na terenie otuliny (oddział 4) nigdy nie
                    wprowadzono zakazu (z wyjątkiem części między ul. Dewajtis a ogrodzeniem AWF -
                    okolica Potoku Bielańskiego). Niestety od wprowadzenia zakazu jazdy na rowerach
                    po Lesie Bielańskim do dnia dzisiejszego w wielu miejscach brakuje odpowiedniego
                    oznakowania. To też wina ZM?

                    Problem w tym, że pilnowaniem przestrzegania ustawy o ochronie przyrody oraz
                    wszelkiego rodzaju zakazów na terenie warszawskich lasów, nie tylko Lasu
                    Bielańskiego, nikt się nie zajmuje.

                    Na terenie Lasu Bielańskiego Straż miejska i Policja ograniczają swoje patrole
                    wyłącznie do ul. Dewajtis. Reszta rezerwatu ich nie obchodzi. W ciągu ostatnich
                    trzech lat patrol rowerowy Straży Miejskiej widziałem dwa razy, patroli pieszych
                    ani razu. O Policji nie wspomnę. Czy za to też powinno odpowiadać ZM?
                    Dopóki nie utworzy się specjalnej straży, która patrolować będzie wyłącznie
                    warszawskie lasy, dopóty wszelkie zakazy na ich terenie będą martwe.

                    O skuteczności Straży Miejskiej można było się przekonać w weekend 1-3 maja,
                    kiedy polegli na polanie przy Parku Młocińskim. Był tam (i jest nadal w związku
                    z suszą) zakaz palenia ognisk i grillowania jednak tłumy grillujących
                    warszawiaków spowodowały, że SM się poddała. Nie do końca należy winić za to
                    Straż Miejską, ale Urząd m. st. Warszawy, który od lat nie może powołać odrębnej
                    jednostki.

                    Szanowny Panie Robercie nie tylko ZM broni Lasu Bielańskiego. Chciałbym
                    zauważyć, że oprócz ZM Lasu aktywnie broni dosyć duża grupa mieszkańców Bielan.
                    Również mieszkańcy innych dzielnic Warszawy są za tym by w lesie tym zapanował
                    wreszcie spokój. Chyba nie twierdzi Pan, że ci ludzie robią to tylko dlatego, że
                    omamiło ich Zielone Mazowsze? Każda z tych osób ma własne zdanie, własny rozum,
                    nikt na nikogo wpływu nie wywiera bo każdy z nas ma oczy i widzi co w tym lesie
                    się wyprawia. Pan najwyraźniej nie jest w stanie tego pojąć.

                    Z informacji jakie posiadam, wybrano II wariant trasy S7, czyli ten, który
                    nie przecina Lasu Bemowo, zgadza się czy nie?


                    Pozdrawiam.
    • szymon66 Co tam chodnik-niszczeje 57 ha i bud. AWF w Wawie 30.05.10, 15:38
      www.tvnwarszawa.pl/28415,1658260,0,1,awf_w_rozsypce_nie_ma_pieniedzy_na_remonty,wiadomosc.html
      AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty - TVN
      Autor: Gość: student AWF IP: *.chello.pl 29.05.10, 22:57
      Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz
      AWF w rozsypce: nie ma pieniędzy na remonty
      06:00 29.05.2010 / TVN Warszawa
      Uczelnia się sypie fot. AWF
      - Uczelnia się sypie i to dosłownie – mówi bezradnie rektor warszawskiej
      Akademii Wychowania Fizycznego, Alicja Przyłuska-Fiszer. Kanclerz uczelni z
      kolei twierdzi, że każda próba o dofinansowanie remontów kończy się porażką.
      Tymczasem w innych uczelniach sportowych w Polsce jest odwrotnie - bez
      problemu znajdują pieniądze na nowe inwestycje.
      Bielańska uczelnia to kompleks 46 budynków oraz kilku boisk. Odpadający tynk,
      zagrzybione pomieszczenia, przeciekające sufity - w takich warunkach na co
      dzień muszą uczyć się studenci - sportowcy reprezentujący nasz kraj na
      międzynarodowych zawodach.

      Rdza i zniszczone nawierzchnie
      Pilnego remontu wymaga kilkanaście budynków, w których odbywają się zajęcia
      dla studentów i treningi. - Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy.
      Nie myślimy o większych remontach, modernizacjach czy naprawach, bo nie mamy
      na nie pieniędzy - martwi się Tomasz Iwańczuk, kanclerz uczelni.

      W tym roku wygospodarowano pieniądze jedynie na częściową modernizację
      uczelnianej pływalni. Zbiornik przelewowy basenu z każdej strony zżera rdza.
      Bez trudu można z niego oderwać kawałki pokrytego rdzą metalu. - Wiele z tych
      urządzeń nie było wymienianych od końca wojny - tłumaczy kanclerz. Remont
      rozpocznie się w lipcu i obejmie tylko dolną część obiektu. - Będzie to
      modernizacja od strony technicznej. Wymienimy zbiorniki i pompy - wyjaśnia
      Iwańczuk.

      Mistrzowie trenują w rozpadających się halach
      Pilnego remontu wymaga oddany do użytku 10 lat temu stadion lekkoatletyczny.
      Jego tartanowa nawierzchnia pokryta jest dziurami. Uczelnia prowizorycznie
      łata ubytki.

      W sąsiadującej ze stadionem hali im. Kusocińskiego przez całe dnie odbywają
      się treningi. Zawodnicy i trenerzy muszą uważać, aby nie przewrócić się o
      odstające fragmenty posadzki. W zimie w takich warunkach trenuje tutaj np.
      mistrz olimpijski Tomasz Majewski.

      Potrzeba 150 mln zł
      Żeby wykonać kompleksowy remont, potrzebne są pieniądze - około 150 mln zł,
      które zdaniem władz uczelni są nieosiągalne.

      - Infrastruktura sportowa jest zaliczana przez Unię Europejską jako obiekty
      towarzyszące. Na budowę nowych boisk możemy dostać maksymalnie kilkanaście
      procent dofinansowania. Resztę musimy znaleźć sami - żali się Tomasz Iwańczuk.
      Z trudem znajdujemy pieniądze na bieżące naprawy. Nie myślimy o większych
      remontach, bo nie mamy na nie pieniędzy
      Kolejnym problemem dla uczelni jest przygotowanie dokumentacji projektowej i
      zdobycie różnego rodzaju pozwoleń. Jest to wymagane przy ubieganiu się o
      dofinansowanie.

      - Możemy zrobić dokumentację za kilkaset tysięcy złotych, ale staje się to
      ryzykowne, bo nie mamy pewności czy dostaniemy potem dofinansowanie - wyjaśnia
      Iwańczuk

      W ten sposób koło się zamyka. Zamiast budowy nowych boisk czy modernizacji
      istniejących już budynków, uczelnia, zniechęcona porażkami przy dofinansowaniu
      projektów, nie decyduje się na podjęcie żadnych działań w kierunku poprawy
      bazy sportowej i dydaktycznej dla studentów.

      Inne sobie radzą
      Zupełnie inaczej jest w innych miastach, gdzie również znajdują się Akademie
      Wychowania Fizycznego. - O dofinansowanie staramy się z kilku źródeł. Nigdy
      nie spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy powiedziano nam "nie" przy staraniu się
      o pieniądze - tłumaczy Franciszek Romaniak, kanclerz Akademii Wychowania
      Fizycznego w Krakowie. - Nawet jeśli tak było na początku, to nigdy się nie
      poddawaliśmy i walczyliśmy o pieniądze do końca - dodaje.

      W zeszłym roku na uczelni w Krakowie wybudowano nowy stadion lekkoatletyczny.
      W tym roku planowane jest rozpoczęcie budowy nowoczesnego basenu.

      Z kolei gdański AWF dostał 18 milionów z funduszy europejskich na realizację
      kilku sportowych projektów wraz z polepszeniem bazy sportowej.

      Jednak oprócz dofinansowania potrzebny jest także tzw. wkład własny uczelni. -
      Proszę mi wierzyć naprawdę nie mamy tylu pieniędzy, żeby sfinansować
      dokumentację, a tym bardziej zapewnić wkład własny przy inwestycjach -
      podkreśla Iwańczuk.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka