Napad na bank na Pradze. Tym razem udany

IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.10, 20:59
Wstępny rysopis... 185 ubrani na czarno... Kiedy pierwsze aresztowania?
    • mk72 Napad na bank na Pradze. Tym razem udany 15.01.10, 21:53
      Chodzi o placówkę BOŚ przy Kijowskiej 11, tj. w najdłuższym bloku
      Warszawy. Sprawcy zapewne albo przemieścili się na Dworzec Wschodni
      leżący po przeciwnej stonie Kijowskiej i wsiedli w pierwszy, lepszy
      pociąg, albo uciekli między blokami i kamienicami na Szmulkach (nie
      zdzwiłbym się, gdyby gdzieś w pobliżu mieszkali).
      • Gość: Gebels Re: Napad na bank na Pradze. Tym razem udany IP: *.pg.com 16.01.10, 03:13
        Najdłuższy blok w Warszawie tzw. "Pekin" znajduje się na Pradze
        Południe a dokładnie na Przyczółku Grochowskim i jest trzy razy
        dłuższy (ma około 1500 metrów długości) z tym że nie w linii prostej.
    • Gość: kowal Napad na bank na Pradze. Tym razem udany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.10, 22:13
      hmmm powiedzcie mi: jakie procentowo(%) jest według was odnalezienie sprawców
      takiego napadu? proszę o opinie... oczywiście nie jestem zwolennikiem napadów
      na banki, ale popatrzcie na to z tej strony: Warszawa (sam w niej mieszkam,
      nawet niedaleko tego miejsca napadu) ostra zima - praga południe - ul.
      Kijowska - bank BOŚ - wbija dwóch zamaskowanych sprawców - napad trwa pewno
      nie dłużej niż 3 minuty - wychodzą i co? no spier..lają gdzieś.....
      jak ich teraz znaleźć? psy tropiące? hmmm no nie bardzo.. jakieś kamery tam są
      wogóle? wątpie, ale możliwe
      ja daje jakieś 1O% na znalezienie sprawców i nie więcej a wy co o tym myślicie?
      • Gość: as Re: Napad na bank na Pradze. Tym razem udany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.10, 23:14
        mała uwaga, Kijowska to chyba jeszcze Praga Północ?
      • mk72 Re: Napad na bank na Pradze. Tym razem udany 15.01.10, 23:44
        Jeśli policja nie wytypuje sprawców ze swej bazy danych albo nie
        pozyska o nich informacji operacyjnie, szanse na ich złapanie są
        znikome. Zakładając bardzo optymistycznie - od razu po wyjściu
        napastników personel placówki dzwoni na policję, pierwszy patrol
        dociera po 5 minutach od zgłoszenia. To jest czas wystarczający,
        żeby oddalić się z Dworca Wschodniego pociągiem albo zniknąć między
        zabudowaniami Szmulek.
    • Gość: pit prawnie zakazać możliwośco obrony! IP: *.chello.pl 15.01.10, 23:36
      a co?! Pracownicy mieli się bronić, żeby zamknęli ich za to?
      Tak jak próbują zamknąć właściciela kantoru z Opola.
    • Gość: znawca rzeczy Napad na bank na Pradze. Tym razem udany IP: *.warszawa.mm.pl 15.01.10, 23:59
      wyraźnie brakuje w naszym kraju urządzeń typu śluza. Takie urządzenia są na
      zachodzie. Zobaczcie na "You tube" jak to działa.
      • Gość: kowal Re: Napad na bank na Pradze. Tym razem udany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.10, 00:25
        a możesz dać jakiś link?
    • Gość: emigrant napad udany bo polacy to idioci. IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.10, 02:20
      kasjerki powinny byc za kuloodpornymi szybami a w razie napadu powinna dzialac
      sluza. Poprostu drzwi sie zamykaja kiedy napastnik wychodzi, i wtedy napastnik
      jest uwieziony w takim jakby "przedpokoju".
      • Gość: amsterdammertje Re: napad udany bo polacy to idioci. IP: *.upc-g.chello.nl 18.01.10, 04:55
        Nie wiem, gdzieś wyemigrował - w 'moim' polskim banku (tym z żubrem ;) śluzy
        działają od jakichś 5 lat. Potrójne - pierwsze drzwi, automatycznie blokujace
        się przy otwarciu drugich, następnie drugie, które zamykają się na delikwentem,
        i wtedy otwierają się trzecie.
        Róznica między bankiem a kryminałem o tyle niewielka, że w kryminale są kraty i
        klucze oddziałowego lub elektromagnes bramowego, a w banku jest fotokomórka i
        elektromagnesy działające automatycznie.
        Na 'moim' zgniłym zachodzie mój bank (duży, porównywalny do 'żubra') ma
        pojedyncze, automatyczne drzwi suwane. A obrót gotówką jest zminimalizowany i
        zautomatyzowany przez bankomaty depozytowe w oddziałach.
        Do przelewów i opłat mam domowego POSa, i odkąd go mam, nie bywam w banku. Kartą
        debetową (PINpas) mogę zapłacić nawet za bułki w sklepie, czyli +/- 50 ct.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja