Nepotyzm w II etapie

06.05.10, 11:15
W zawiadomieniach o zebraniu zarząd II etapu poinformował mieszkańców, że z
uwagi na oszczędności zmieniono firmę sprzątającą zawierając umowę z nową
firmą mop-serwis.
Niestety w planie na rok bieżący, w stosunku do planu na roku przeszły nie
znalazłem żadnej oszczędności nawet 1 zł oszczędności, co potwierdzają
ogłoszenia wywieszone przez zarząd na klatkach schodowych Sytuacja trochę
dziwna. Gdzie te oszczędności ? Czyżby zarząd mijał się z prawdą ?
Okazuje się natomiast, że właścicielem firmy mop-serwis jest nie kto inny jak
bliski krewny (matka) członka zarządu II etapu. Ot, taka drobnostka, chociaż
swoją droga sytuacja bardzo ciekawa. Zatrudniono firmę, która nie posiada
żadnego profesjonalnego sprzętu. Garaż odkurzany jest odkurzaczem ręcznym.
Mycie garażu polega na wylaniu wody i zgarnianiu jej do kanałów ściekowych.
Profesjonalizm pełną gębą. Ciekawe ile zapłacimy później za doczyszczanie garażu.
Dlaczego nikt z zarządu nie raczył poinformować mieszkańców, że firma
sprzątająca to najbliższa rodzina członka zarządu.
Biorąc pod uwagę uchwałę o wynagrodzeniu dla zarządu to nie dość, że uprawiają
nepotyzm to jeszcze im za to mamy płacić ?
No ale po tym, jak się okazało, że pani która tak broniła na zebraniu II
etapu członka zarządu i potem jeszcze zadawała pytania, jako niby postronny
mieszkaniec, prywatnie jest żoną tego pana, to już chyba nic nie powinno dziwić.
    • antyaktywista Re: Nepotyzm w II etapie 06.05.10, 13:31
      Smutno.
      Niecierpliwie czekamy także na oszczędności wynikające zatrudnienia zarządu do administracji i prowadzenia rozliczeń.
    • tro.nic Re: Nepotyzm w II etapie 07.05.10, 11:58
      oz-ii napisała:

      > W zawiadomieniach o zebraniu zarząd II etapu poinformował
      mieszkańców, że z
      > uwagi na oszczędności zmieniono firmę sprzątającą zawierając umowę
      z nową
      > firmą mop-serwis.
      > Niestety w planie na rok bieżący, w stosunku do planu na roku
      przeszły nie
      > znalazłem żadnej oszczędności nawet 1 zł oszczędności, co
      potwierdzają
      > ogłoszenia wywieszone przez zarząd na klatkach schodowych Sytuacja
      trochę
      > dziwna. Gdzie te oszczędności ?

      Cała rzecz polega nie tyle na "oszczędnościach", co na zmianie
      kieszeni, do której pieniądze będą wpływały... Misternie uknuty i
      pięknie realizowany plan.



      Czyżby zarząd mijał się z prawdą ?
      > Okazuje się natomiast, że właścicielem firmy mop-serwis jest nie
      kto inny jak
      > bliski krewny (matka) członka zarządu II etapu. Ot, taka
      drobnostka, chociaż
      > swoją droga sytuacja bardzo ciekawa. Zatrudniono firmę, która nie
      posiada
      > żadnego profesjonalnego sprzętu. Garaż odkurzany jest odkurzaczem
      ręcznym.
      > Mycie garażu polega na wylaniu wody i zgarnianiu jej do kanałów
      ściekowych.
      > Profesjonalizm pełną gębą. Ciekawe ile zapłacimy później za
      doczyszczanie garaż
      > u.


      Nie zdziwiłbym się, gdyby za moment wyżej wspomniana firma szybko
      dorobiła się profesjonalnego sprzętu - może za chwilę dowiemy się,
      ze wspólnota zakupiła na przykład jakąś maszynę myjącą i życzliwie
      użycza jej firmie sprztającej.


      > Dlaczego nikt z zarządu nie raczył poinformować mieszkańców, że
      firma
      > sprzątająca to najbliższa rodzina członka zarządu.


      No właśnie, ciekawe dlaczego ;)


      > Biorąc pod uwagę uchwałę o wynagrodzeniu dla zarządu to nie dość,
      że uprawiają
      > nepotyzm to jeszcze im za to mamy płacić ?
      > No ale po tym, jak się okazało, że pani która tak broniła na
      zebraniu II
      > etapu członka zarządu i potem jeszcze zadawała pytania, jako niby
      postronny
      > mieszkaniec, prywatnie jest żoną tego pana, to już chyba nic nie
      powinno dziwić
      > .

      A mnie wciąż dziwi, że patrzymy i nie widzimy - a raczej nie chcemy
      widzieć. Widocznie większości z nas nie przeszkadza cwaniactwo i
      robienie w konia.
      • sose-nka Re: Nepotyzm w II etapie 16.08.10, 10:13
        Jak to się pięknie komponuje z zawieszonym przeze mnie tematem
        jakości sprzątania. Oszczędności gdzieś przepadły, płacimy to samo,
        a działań jakby coraz mniej. Do tego stopnia, że została do prac
        ogrodniczych zatrudniona starsza Pani, która (przy całym szacunku
        dla niej!) nie jest w stanie poradzić sobie z ciężkimi taczkami czy
        machaniem grabiami. To jest praca dla młodego mężczyzny. RUCHY
        POZORNE - tak podsumuję nasz zarząd. Niestety wydane na nich i ich
        firmę pieniądze już pozornymi nie są.
Pełna wersja