Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło...

IP: 46.113.159.* 01.07.10, 23:01
Niebezpieczny odcinek. Trzy pasy, łatwo się rozpędzić, ale jest przystanek i
przejście dla pieszych. Zdarza mi się w tym miejscu wcisnąć gaz, ale zawsze
mam oczy dookoła głowy pod względem szukania pieszych w pobliżu jezdni -
szczególnie idących z przystanku w stronę przejścia. Mimo że są tam światła,
mam taką paranoję, że ktoś mi wyskoczy przed maskę i będę go miał na koncie.
Ten kierowca widocznie nie miał paranoi i teraz ma przesrane, bo pewnie pędził
i pewnie go obwinią za wypadek.
    • Gość: Mateusz Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 00:25
      Nie mają prawa go obwinić... co mógł zrobić jak jakiś idiota wbiegł mu
      pod samochód, a on zobaczył go pewnie jakieś 3 sekundy przed
      uderzeniem?? szkoda mi tego kierowcy bo przez takiego idiotę będzie
      teraz dużo cierpiał psychicznie :(
      • Gość: Franio Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.acn.waw.pl 02.07.10, 06:31
        Już wszystko wiesz?Ofiara "idiota",kierowca niewinny?Nawet jak grzał
        120?
        A kto twierdzi inaczej to też idiota?
      • Gość: tomek Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.181.2.1.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.07.10, 07:50
        3 sekundy to hektar - sekunda na reakcję, pół na uruchomienie
        hamulców po reakcji i półtorej sekundy hamowania, oraz 2 sekundy
        zmiany kierunku jazdy. A pieszy uderzony przy prędkości 50 kmh ma
        ogromne szanse na przeżycie - więc nawet jeśli jechał szybciej niż
        50, to w półtorej sekundy można do tych 50 wyhamować z 70, 80. Poza
        tym nie wybija łbem dziury w szybie (przejeżdzałem tamtędy, widziałem
        w jakim stanie był merc).

        Wiec raczej było tak - merc zapie...ł minimum 70, a pieszy następny
        idiota wyskoczył mu zza autobusu wprost pod maskę, lub - merc
        zapie...ł 120, a pieszy wyskoczył na jezdnie, zorientował się ze to
        był błąd ale merc był za szybki...
      • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 46.113.40.* 04.07.10, 09:58
        Dziękuje za współczucie i wierz mi, że jako matka dwójki dzieci
        przezywam to podwójnie. Taka jest prawda, że wbiegł mi wprost pod koła
        i nawet nie patrzył w moją stronę choć powinien bo to jezdnia
        kierunkowa.Robiłam wszystko co było możliwe aby temu zapobiec ale za
        mała odległość była. Jestem kierowcą zawodowym i jeżdżę 12 lat i nie
        miałam nawet stłuczki.
        • Gość: Kazik Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 18:30
          czyli nic nie zrobiłaś skoro nawet nie zmieniłaś kierunku, jak dla mnie. Ciekawi
          ile było ponad 70km/h na blacie, skoro jako zawodowiec za kierowcą nie zdążyłaś
          nic zrobić. Na początek powinnaś na pewno dożywotnie utracić prawo jazdy
          wszelkimi pojazdami. Co do kary to zapytaj siebie samą jaka kara byłą by
          stosowna jeśli ktoś potrąci by kiedyś twoje dziecko.
          • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 94.254.145.* 07.07.10, 18:59
            Rozumiem,że siedziałeś obok mnie i widziałeś co robiłam? Jak nie wiesz
            jak było to się nie wypowiadaj. A od mojego Prawa Jazdy to się odp....
            bo nie Tobie osądzać.
    • gosc82 Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... 02.07.10, 08:55
      W artykule jest ewidentnie napisane, że przebiegał w niedozwolonym miejscu!!!
      Więc nikt tu nie mówi o przejściu dla pieszych.

      Ps. A ja tam zawsze trafiam na czerwone światło jak jadę od strony Gdańskiego :-/
    • Gość: mm Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: 165.72.200.* 02.07.10, 08:57
      Jaka wina kierowcy? Nie ma żadnych dowodów na to ile jechał, są natomiast
      dowody na to że to pieszy przechodził w niedozwolonym miejscu. Może faktycznie
      jakby kierowca jechał 5 km/h to pieszy by przeżył, ale nie należy popadać w
      skrajność i od razu zakładać że kierowca jechał 120 km/h. Widziałem ten
      wypadek zaraz po tym jak się to zdarzyło. Kierowcą była kobieta. Współczuje
      jej tego przez co musiała przechodzić.
      • Gość: tomek Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 91.198.145.* 02.07.10, 11:00
        Gdyby auto jechało 120 kmh, to raz, że pieszy upadłby na jezdnię w
        kilku kawałkach, a dwa - samochód miałby poważniejsze uszkodzenia
      • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 46.113.40.* 04.07.10, 10:06
        Dziękuje za współczucia i wierz mi, że nie jest mi łatwo tym bardziej,
        że sama mam dzieci i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji jaka miała
        miejsce. Fakt jest taki, że teraz każdy patrzy na to , że był to
        mercedes a marka mówi za siebie, że szybko jechał.Ale właśnie taka
        prawda nie jest.Uraz zostanie do koca życia.
    • Gość: święty Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.centertel.pl 02.07.10, 09:01
      gdyby każdy pojazd miał prędkość maksymalną 60 km/godz to nie byłoby
      wypadków śmiertelnych, a skoro tak nie jest to widocznie komuś na
      tym zależy, ktoś ładnie zarabia na śmierci ludzi. no koments
      • Gość: Tom Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.u.itsa.pl 02.07.10, 10:14
        Mysle że samochod nie jechal z tak duza predkoscia jak piszecie i szkoda mi
        zarowno poszkodowanego jak i kierowcy...Ale na zdrowy rozum : czemu teraz sie
        czepiac kierowcy??nawet jak przekroczyl predkosc, co moim zdaniem zdarza sie
        rowniez tym co pisza w komentarzach ze pewnie "idiota" jechal nie wiadomo ile...
        Łatwo kogos krytykowac.Tylko pomyslcie o tym kierowcy co on sobie teraz mysli...
        i zapewne sie zastanawia czy jakby jechal 20 km/h to moze by sie to nie
        zdarzylo. I czy by jechal 50 czy 70 to i tak bedzie go meczyc sumienie przez
        kogos kto zaryzykowal swoje zycie niepotrzebnie - i przegral.
    • Gość: magda Byłam świadkiem tego wypadku... IP: *.rednet.pl 02.07.10, 10:52
      Przede wszystkim chłopak wyskoczył pod nadjeżdżające auto - to nie stało się
      na przejściu dla pieszych. Faktycznie sama tamtędy jeżdżę i łatwo tam się
      rozpędzić - nie wiem z jaką prędkością jechał kierowca -trudno to stwierdzić
      ale siła uderzenia była ogromna - wyrzuciło tego chłopaka niesamowicie wysoko,
      i upadł nie na maskę samochodu, a gruchnął o asfalt. Potworny wypadek - szkoda
      chłopaka i szkoda kierowcy - wydaje mi się ze prowadziła młoda kobieta...
      • telimena30 Re: Byłam świadkiem tego wypadku... 02.07.10, 13:07
        pokój jego duszy
    • Gość: Jaro Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: 83.142.195.* 02.07.10, 14:19
      nie lubię czytać komentarzy ludzi, którzy nie widzieli a się wymądrzają. Tak
      się składa,ze widziałem ten wypadek. Ten chłopak podobnie jak ja ( tak
      podejrzewam ) próbował zdążyć się przesiąść z tramwaju 1 do autobusu 135. Ja
      zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych a on skakał przez ogrodzenie
      kilkanaście metrów dalej. Mercedes, który w niego uderzył przeskakiwał z
      prawego lub środkowego pasa na lewy (podejrzewam,że zmieniało się światło na
      skrzyżowaniu na żółte bo niektóre samochody zwalniały i ruszał autobus z
      Namysłowskiej )Szybkość z jaką się poruszał na pewno znacznie przekraczała
      dozwoloną- na moje oko około 80 km/h co mnie nie dziwi bo wszyscy tam tak
      jeżdżą. Pech chciał, że spotkało się dwoje za szybkich, tylko jeden przypłacił
      to życiem. Wkurzyło mnie to, że gostek który wysiadł z Merca oglądał szkody
      zamiast sprawdzić, czy ofiara wypadku żyje.
      • Gość: heniek Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.10, 00:26
        może szukął części??? debil jakiś...
        • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 46.113.40.* 04.07.10, 10:18
          Ubliżasz komuś a nie znasz prawdy. Sam jesteś DEBIL I TO MEGA. Tak
          powstają plotki właśnie.
      • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 46.113.40.* 04.07.10, 10:17
        Piszesz,że wkurzają Cie osoby które nie widziały zdarzenia a się
        wymądrzają.Szkoda mi Ciebie bo skoro to widziałeś to jakoś dziwnie się
        składa bo ten chłopak co zginął nie wysiadał z tramwaju tylko z
        autobusu i biegł na tramwaj.Więc nie wymyślaj albo jak nie wiesz to się
        nie wypowiadaj. A chłopak który ze mną jechał wysiadł i nie oglądał
        szkód tylko od razu spojrzał na niego i powiedział mi,że on nie żyje.
        • Gość: radar Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.10, 23:00
          no to ile jechałeś? 50 km/h? :)))))
          • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 109.243.13.* 06.07.10, 08:32
            Nie jechałeś tylko jechałaś wedle ścisłości. Może nie 50km/h ale nie
            dużo więcej.
            • Gość: Mysha Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.stat.gov.pl 06.07.10, 15:36
              ludzie, przestańcie pluć jadem, to się mogło zdarzyć każdemu z nas,
              każdy z nas jeździ tamtędy 70 km/h. Kto jest bez winy niech pierwszy
              rzuci kamieniem. I co byście zrobili gdyby Wam człowiek nagle pod
              koła wleciał? Co byście zrobili?!?!? Nic więc nie opowiadajcie
              głupot. Bogu ducha winna ta kobieta, bardzo jej współczuję bo cierpi
              z powodu bezmyślności człowieka, świec Panie nad jego duszą ale za
              bezmyślność się płaci wysokoą cenę. Kobiecie kierowcy współczuję i
              tyle.
              • dickers Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz 07.07.10, 14:46
                śmiech i żal, współczuć to mogę nieszczęśnikowi co zginął a nie
                ofiarze losu co powoziła taaaaką briką i myślała że jest najlepszym
                driverem na świecie, mistrzyni prostej, niech teraz osbie żyje z
                krwią na rękach tego człowieka, chociaż czytając relację wątpię czy
                wnioski jakiekolwiek wyciągnie z tego zdarzenia...
                • Gość: BlackB Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 18:17
                  Zgadzam się z przedmówcą żal mi tylko ofiary wypadku a nie kierowcy, mimo
                  wszystko jak się prowadzi nieprzepisowo to należy brać pod uwagę że coś może się
                  wydarzyć. Szczególnie w pobliżu przejścia dla pieszych. Jak ktoś wymyślił
                  przepisy to widocznie w jakimś celu. Mojego brata też ktoś potrącił na szczęście
                  nie jechał tak szybko i poza wstrząsem i licznymi otarciami nic groźniejszego go
                  nie spotkało. Nie rozumiem tłumaczenia kierowcy a wyrzuty sumienia jak dla mnie
                  to za mało, trzeba odpowiadać za błędy stosownie do ich wymiaru a tu jest on
                  bardzo duży bo życie jest bezcenne. Poszkodowany i tak zapłacił za swoją
                  nierozwagę najwyższą cenę, więc teraz pozostaję sprawca wypadku.
                  • Gość: k Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 94.254.145.* 07.07.10, 19:15
                    Szkoda mi Tych wszystkich, co tak twardo mnie oceniają, a nie wiedzą
                    jak to było. Najlepiej zwalić na kierowcę, bo tak się stało a nie
                    inaczej. Gdyby była odwrotna sytuacja i to ja bym zginęła podczas tego
                    wypadku jako kierowca, zapewne każdy by pisał, że to Jego wina bo
                    wyszedł na ulice. Zanim coś napiszecie weźcie się zastanówcie bo jest
                    to naprawdę żałosne.
                  • Gość: daniel Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 94.254.145.* 07.07.10, 19:43
                    generalnie sprawa dla mnie jest jasna.jeśli ofiara przechodziłaby w
                    dozwolnym miejscu po pasach 50 metrów wczesniej to do zadnego wypadku
                    by nie doszło.no ale jesli chodzi sie po trzy pasmówce jak krowa po
                    łace bujajaca w oblokach to tak tez wychodzi.bezmyslnność pieszych
                    przeraża.wyrazy współczucia dla kierwocy wypadku
                • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 94.254.145.* 07.07.10, 19:08
                  Dickers, Nie znasz, nie oceniaj! A marka auta nie ma znaczenia.Co do
                  wniosków to jedynie można wysunąć, że żyją na tym świcie ludzie co
                  wychodzą wprost pod auto z przed autobusu.
                • Gość: maszynista Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 18:09
                  > śmiech i żal, współczuć to mogę nieszczęśnikowi co zginął a nie
                  > ofiarze losu co powoziła taaaaką briką i myślała że jest najlepszym
                  > driverem na świecie, mistrzyni prostej

                  Wszystko wskazuje na to, że nieszczęśnik zginął przez swoją bezmyślność. W
                  Warszawie to jest nagminne zjawisko, takie właśnie pędzenie na oślep do tramwaju
                  czy autobusu. Ponieważ mieszkańcy Warszawy zjechali się tu z różnych stron
                  kraju, przypuszczać można, że to jeszcze odruchy z czasów gdy mieszkali na wsi i
                  jak nie zdążył na PKS, to następny miał za 4 godziny. Dlatego tak pędzą. Ta
                  kobieta nie ma krwi na rękach. Tak samo ja mogę mieć krew na rękach, bo pod moją
                  lokomotywą zginęły już 3 osoby, a dwoje dzieci zostało ciężko rannych. To nie ja
                  ich zabiłem. Dwoje zabiły problemy, z którymi sobie nie poradzili, a jednego
                  zabił pośpiech, bo chciał jeszcze zdążyć przed nadjeżdżającym pociągiem. Nie
                  zdążył. Dwoje dzieci ciężko rannych, dziewięcioletniej dziewczynce lekarze cudem
                  uratowali nogę. Nie wylewaj teraz wiadra pomyj na kobietę, która też to
                  przeżywa, bo Tobie też się może to zdarzyć i nie wiesz jak to zniesiesz.
                  Niejeden maszynista po pierwszym trupie zrezygnował z pracy i popadł w pijaństwo.
                  • Gość: kierowca wypadkU Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 109.243.114.* 08.07.10, 19:21
                    Maszynista. Dziękuje za zrozumienie ale jak widać nie dużo jest takich
                    ludzi jak Ty, wydaje mi się, że to właśnie dlatego,że nie byli w takiej
                    sytuacji, czego im nie życzę a wypowiadając się szukają sensacji z
                    ludzkiego nieszczęścia.
              • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 94.254.145.* 07.07.10, 19:03
                Mysha Dziękuje serdecznie za współczucia. Naprawdę nie jest to dla mnie
                łatwe ale jak widać co poniektórzy tego nie rozumieją. Patrzą na to
                tylko, że jechałam, a to, że On wyszedł mi prosto pod koła to dla nich
                nie ma znaczenia jak widać.
    • Gość: przyjaciolka kiero Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.10, 23:50
      patrzac z pkt widzenia osoby trzeciej maccje prawo do swoich opinii
      ale nie wam jest oceniac jaka jest osoba.bardzo wspolczuje rodzinie
      tragicznie zmarlego ale jej sumienie zasmiecione bedzie do konca
      zycia czyms na cco nie miala wplywu. Nie jest jej wina ze ktos w
      pospiechu wskoczyl prosto pod kola jej auta i ze to sie tak
      tragicznie skonczylo dla niej jak i dla zmarlego i jego rodziny.
      Kazdy z nas ma inny punkt widzenia tej sytuacji ja wiem ze kierowca
      jest zawodowym i bardzo dobrym kierowca zreszta majac dwojke dzieci
      nie da sie szarrzowac.mysle ze wasze niektore bezmyslne komentarze
      wcale obydwu strona nie pomagaja wrecz niszcza ich psychike. wiec
      dajcie sobie wszyscy na luz mysle ze ta sprawe bedzie mial kto
      rozstrzygnac wiec poczekajmy na final tego wszystkiego.
      • dickers Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz 08.07.10, 12:22
        o rostrzygnięciu sprawy i tak nie dowiemy się, aargumenty że ktoś
        jest kierowcą zawodowym i co z tego?????? tacy właśnie czują często
        się zbyt pewnie, że ma dwójkę dzieci??????? i co z tego????? mało
        jest kierowców z dzieciakami co jeżdżą jak wariaci?? albo i po
        kielichu nawet??? żaden argument więc sorry, owszem opieram się na
        tym co w mediach powiedzieli i co można było zobaczyć i powiem jedno
        nie wydaje mi się aby przy prędkości 50-60 km/h zrobić taką dziurę w
        szybie i jeszcze tak "pofrunąć", ale może...może nieszczęsnik po
        prostu wskoczył na maskę i na szybę...to już ktoś inny rozstrzygnie,
        no i na koniec chyba istotna rzecz uraz w psychice, może i zostanie,
        ale od tego nie umiera się, natomiast człowiek co zginął już z tego
        grobu nie wstanie.
        • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 109.243.15.* 08.07.10, 13:19
          Dickers nie rozumiem dlaczego mierzysz wszystkich jedną miarką? Nie
          znasz mnie więc nie oceniaj. Ci co mnie znają mogą powiedzieć coś na
          temat tego jak jeżdżę i wierz mi, że zrobiłam wszystko aby tego uniknąć
          lecz za mała była odległość. Co do psychiki to prawda jest taka, że
          jemu już nic nie pomoże a ja z tym będę żyła przed oczyma.
          • Gość: maszynista Dasz radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 17:58
            Ja jestem maszynistą i też mam ludzi "na sumieniu". Wiem co przeżywasz. Jeżeli
            ten chłopak wbiegł na jezdnię w miejscu niedozwolonym wprost pod nadjeżdżający
            pojazd, to nie Ty jesteś winna jego śmierci. Zabił go typowy warszawski
            pośpiech. Tramwaj na horyzoncie, więc trzeba biec, pędzić na oślep byle tylko
            zdążyć. Nieważne, że za 8 minut następny tramwaj. Pech chciał, że wpadł akurat
            pod Twój samochód. Wtargnięcie wprost pod koła przeważnie kończy się tragicznie
            i nie ma tu znaczenia czy jedziesz 50, czy 150 na godzinę.
    • Gość: Gość Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.07.10, 12:37
      A kiedy dokładnie był ten wypadek,w jakim dniu i o której ?
    • Gość: ja Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 13:31
      popiera kierowce nie wypowiadaj sie zajrzyj lepiej na strone z grami
      dla dzieci. A co do mediow to wyraznie bylo napisane ze spieszyl sie
      na tramwaj i dlatego zginol zawinnil JEGO pospiech. do przechodzenia
      przez ulice sa pasy i miejsca do tego wyznaczone a nie srodek trzy
      pasmowej drogi.
    • Gość: du Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: *.acn.waw.pl 08.07.10, 16:45
      • Gość: kierowca wypadku Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: 109.243.114.* 08.07.10, 19:27
        ,,Du''A jak miałam się niby podpisać? Nie wiesz czasem? Wszyscy, co są
        tacy mądrzy to proponuje im iść na uniwerku wykładać, bo wymądrzać to
        się każdy umie.
        • Gość: Sheryllee Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: *.acn.waw.pl 08.07.10, 20:39
          Kierowco wypadku, Dziewczyno Droga, mam dla Ciebie propozycję,
          odpuść sobie to forum i nie zamęczaj się każdym napisanym przez
          nastoletnich idiotów postem. Dickers powinien skrócić nicka do dick
          i sprawdzić co to po angielsku oznacza :) Niektórzy wyleją na
          drugiego wiadro pomyj tylko z tego względu, że jeździ samochodem, na
          którego tamtego nigdy nie będzie stać. Spójrzmy prawdzie w oczy -
          jesteś Bogu ducha winna, to się mogło przydarzyć KAŻDEMU z nas. Jest
          Ci ciężko wiem, skorzystaj z fachowej pomocy a całe to sfrustrowane
          towarzystwo miej głęboko gdzieś i nie czytaj tych wypocin. Szybcy do
          oceny,szybcy do linczu ale nie pomyślą, że sami mogliby się znaleźć
          w dokładnie tej samej sytuacji. Trzymaj się.
          • Gość: kierowca wypadku Re:do sheryllee IP: 109.243.7.* 08.07.10, 22:24
            Sheryllee masz w pełni rację bo co drugi zaznacza,że był to mercedes
            który zapewne szybko jechał tak jakby inne samochody nie mogły
            przekroczyć prędkości 50km/h jedynie mercedes.Taka jest też prawda,
            że połowa z tych co piszą nie mają nawet pojęcia jak się biegi
            zmienia nie wspominając już o prowadzeniu samochodu tak więc twardo
            twierdzą, że im się to nie przydarzy.Nie, życzę nawet najgorszemu
            wrogowi tego co ja przeżyłam podczas tego wypadku, jak również tego
            co teraz przeżywam. Może te osoby, które się tu wypowiadają jak
            dorosną przemyślą to co pisały.Co do fachowej pomocy to czekam na
            powrót fachowca z urlopu, bo cóż nie każdy zajmuje się tą dziedziną a
            jest okres urlopowy. Pozdrawiam.
            • Gość: medicus na sobieskiego ci pomogą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 23:04
              albo w drewnicy
              • Gość: kierowca wypadku Re: na sobieskiego ci pomogą IP: 109.243.7.* 08.07.10, 23:44
                ,,medicus'' a tobie aniu tu, ani tu!!!!!
              • Gość: pasażer mercedesa Re: na sobieskiego ci pomogą IP: 109.243.66.* 09.07.10, 04:58
                wiesz co medicus??Tobie radził bym leczyć się na nogi bo na głowę to
                już za późno.łatwo jest oceniać lecz trudniej zrozumieć.postawiłeś
                się chociaż przez chwilę na miejscu tej kobiety??widać że chyba nie
                bardzo...nie jej winą jest bezmyślność i nie rozwaga ludzka.bo któż
                jest na tyle inteligenty by na 3 pasmową drogę wyskakiwać z przed
                autobusu???może życie mu nie było miłe lub może myślał że jest
                szybszy od samochodów...niestety swa głupote i bezmyślność przypłacił
                życiem.z tym że to ona jako kierowca bedzie musiała ponieść tego
                konsekwencje nawet jesli to nie była jej wina czego jestem pewien
                jako że tego potwornego dnia jechałem z nia.
                • Gość: du kierowca wypadku,pasażer mercedesa IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 07:49
                  już sie wypowiedzieli
                  Może niech przejechany się jeszcze wypowie?I oczywiście potwierdzi
                  wersję kierowcy.
        • Gość: du Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: *.acn.waw.pl 08.07.10, 20:54
          > ,,Du''A jak miałam się niby podpisać?

          Ofiara wypadku-skoro twierdzisz,że to nie Twoja wina.
          • Gość: kierowca wypadku Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: 109.243.7.* 08.07.10, 22:13
            ,,Du''Ależ oczywiście moja bo ja mu kazałam wyleźć z przed autobusu w
            prost pod nadjeżdżający samochód. Weź się za czytanie książek a
            będziesz wiedział(a) jak się wypowiadać. I co jak się nazywa.
            • Gość: kołek Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 23:08
              hmmm a więc jednak, był autobus, więc nie zachowano szczególnej
              ostrożności, droga pani, radze zajrzeć do kodeksu...ale przecież
              taki super i do tego zawodowy kierowca jak gdzieś napisano powinien
              mieć w małym paluszku przepisy, niemniej powodzenia życzę :P
              • Gość: kierowca wypadku Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: 109.243.104.* 08.07.10, 23:51
                ,,kołek'' był autobus gdyby nie on, to bym widziała kogoś kto stoi przy
                krawężniku i zamierza przejść w nie dozwolonym miejscu, wtedy też można
                zachować szczególną ostrożność. Ale nikt by się nie spodziewał, że
                wyskoczy mu ktoś z przed ruszającego już autobusu. A więc przepisy do
                tego nic się nie mają.
                • Gość: du "wyskoczy mu ktoś z przed ruszającego już autobusu IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 07:47
                  Bredzisz.
                  Może wymyśl jakąś bardziej wiarygodna linie obroby?
                  • Gość: maszynista A co w tym takiego dziwnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 11:05
                    Koleś z okna jadącego autobusu zobaczył tramwaj. Jak przyczajony tygrys gotowy do skoku ustawił się przy drzwiach. Jak tylko autobus się zatrzymał i otworzył drzwi, koleś wyskoczył, obrał kurs na przystanek tramwajowy i zaczął pędzić ile sił w nogach, zapominając o tym, że nie znajduje się na parkowej alejce, tylko na kilkupasmowej jezdni, na którą wybiegł sprzed autobusu. Autobus ma około 3 metrów wysokości. Kierowca osobówki patrzy z perspektywy mniej więcej dziewięcioletniego dziecka. W związku z tym, jeśli znajduje się za autobusem, nie może widzieć niczego co jest bezpośrednio przed autobusem, ponieważ autobus nie jest przezroczysty. Jeśli przed autobusem znajduje się pieszy, który postanowił wybiec na oślep, kierowca osobówki widzi go dopiero jak on już wybiegnie. Jak osobówka jest odpowiednio blisko, to wtedy jest już za późno na jakąkolwiek reakcję nawet przy prędkości przepisowej.
        • Gość: du Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 08:00
          Skoro nie uważasz się za ofiarę,to może uczestnik?
          Albo sprawca.

          I nie chwal sie kompleksem braku wykształcenia.To nie dodaje powagi.
          • Gość: pasażer mercedesa Re: Jak można być "kierowcą wypadku"??? IP: 109.243.117.* 09.07.10, 09:12
            du zawsze byłaś taka wyszczekana??myślisz że po zjadałaś wszystkie
            rozumy świata??próbujesz być najmądrzejsza ale uwierz mi nie wychodzi
            ci to i nie robi to na mnie jakiego kolwiek wrażenia.wiec jesi nie
            widziałas nie było Cię tam to sie nie wypowiadaj.
            • dickers pasażer i kierowca te same osoby? 09.07.10, 13:20
              dlaczego du ma się nie wypowiedzieć? skoro padają stwierdzenia typu
              że autobus zasłaniał, otóż to skoro jest autobus więc prawdopodobna
              wydaje się być sytuacja, że jakiś szybki biegacz wyskoczy zza tego
              autobusu, warto wtedy jechać wolniej zbliżając się do takiego
              właśnie autobusu stojącego w zatoce, warto analizować co się dzieje
              dookoła, może tego zabrakło może nie, naprawdę nie chcę osądzać, od
              tego jest sąd, dowody zbierze policja, oceni prokurator, w sumie
              temat umrze za chwilę a o finalnym rozstrzygnięciu i tak nie dowiemy
              się, amen
              • Gość: kierowca wypadku Re: pasażer i kierowca te same osoby? IP: 94.254.151.* 09.07.10, 17:18
                A po czym wnosisz, że to dwie i te same osoby? po IP? Tak się składa,
                że razem mieszkamy i jak czyta te wasze wypociny to go szlak trafia bo
                dokładnie wie jak było bo był również ze mną w tym samochodzie.
                • Gość: filolog Re: pasażer i kierowca te same osoby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 00:33
                  jaki szlak go trafia? niebieski? a może czarny? dobre, dobre, przed
                  prawem do zdawania na prawo jazdy powinno sprawdzać się umiejętność
                  posługiwania się i rozumienia języka polskiego...
    • Gość: ja Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 23:46
      ale to co ty twierdzisz ze ona sobie to zaplanowala ze potraci kogos
      kto wysiadzie z tego autobusu? przystanek jest za pasami wiec powinien
      sie tam kierowac, nie dosc ze odebral sobie zycie to jeszcze komus
      zniszczyl. a ty dzieciaku z goryy wez sie za psychologie a nie sie
      marnujesz wypisyjac bzdury bez sensu. wszyscy sa tacy madrzy jak
      zeszloroczny snieg tylko jak co by do czego przyszlo to ciekwae co by
      zrobili.dziekujemy za slowa otuchy dla kierowcy.
      • Gość: gosc Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.warszawa.mm.pl 09.07.10, 10:03
        du jak cie jeszcze raz zobacze jak sie onanizujesz na przystanku, to sam
        wymierze ci kare 1000 batow.
        a za picie alkoholu pod sklepem to juz została naliczona kara pieniężna i
        odstetki juz rosną.
    • Gość: kot Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.07.10, 15:54
      Kobieto, co z Tobą? Potrąciłaś chłopaka, umarł(!!!), a Ty wracasz do
      domu i wdajesz się w pyskówki na forum? Normalna jesteś? Nie masz
      nic lepszego do roboty niż obrażanie ludzi na forum i wyzywanie ich
      od debili?. Ja bym nie miała ochoty na taka zabawe, mając świadomosc
      że zabiłam kogoś. I nie ważne ile w tym byłoby mojej winy.
      • Gość: kierowca wypadku Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: 188.33.105.* 11.07.10, 20:14
        ,,kot'' To co ja robię to uważam, że mało Cię to powinno interesować.
        I nikogo nie obrażam jak również nie pozwolę aby obrażano mnie i mojego
        pasażera, który najmniej jest tutaj winny. A to co Ty byś zrobiła to
        mnie też jakoś mało interesuje,każdy ma inną psychikę jak byś na to nie
        wpadła.
        • Gość: psychiatryk Re: Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 23:34
          no znaczy twarda plastikowa grzywka rulezzzzzzz :)))))))))
    • Gość: znajoma kierowcy Tragiczny wypadek na Starzyńskiego. Zginął czło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.10, 16:46
      WIECIE CO JA WAM NAPISZE DAJCIE WY JEJ ŚWIĘTY SPOKÓJ ZNAM JĄ I WIEM ŻE JEST
      DOBRYM KIEROWCĄ JEŻDZIŁAM Z NIĄ WIELE RAZY NIE JEJ WINA ŻE JEJ TEN CHŁOPAK
      WYSKOCZYŁ MÓGŁ IŚĆ DO PASÓW A NIE BIEGA TAM GDZIE NIE WOLNO EHHH LUDZIE WY
      NAWET NIE WIEDZIE CO ONA TERAZ PRZECHODZI WEŻCIE SIĘ OGARNIJCIE A NIE
      PIE****** GŁUPOTY TO NA TYLE WSÓŁCZUJĘ JEDYNIE RODZINIE ZMARŁEGO BO TEŻ
      PRZEŻYWAJĄ TRAGEDIE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja