doko_ksp
02.08.10, 09:41
Pikieta, dziś (02.08), godz. 15.00, pl.Bankowy 3/5
Za Spacerologiem Praskim, przeklejam:
"Spacerolog Praski napisał: bandyci, niszczący zabytki Warszawy i Pragi,
przebrali tydzień temu miarkę, rujnując doszczętnie praską
parowozownię, cenną pamiątkę naszej historii, techniki i architektury,
zbudowaną jeszcze przed Powstaniem Sty...czniowym. Takie pomniki historii
są szczególnie ważne w naszym mieście, pozbawionym przez wojnę
ogromnej części zabytków!
Parowozownia była ważnym elementem tożsamości miasta - tak istotnej dla
nas, a tak zaciekle tępionej przez hitlerowców i komunistów. Teraz w
jednym szeregu z nimi stanęły współczesne vernichstungskommanda,
niszczące bez pardonu nasze zabytki, a działające w sitwie z
popierającymi ich urzędasami. Na razie podejrzewać tylko można, że
poparcie to nie jest bezinteresowne.
Fabryka Kamlera na Woli, gdzie stacjonowała na początku Powstania Komenda
Główna AK, Willa Weiglów na Młocinach, Willa przy Puławskiej 412,
parowozownia praska przy Wileńskiej – to lista najboleśniejszych strata
warszawskich zabytków i to tylko z ostatnich kilku miesięcy.
Nie darujemy tego wyburzenia parowozowni ani Budremowi, ani tym, którzy go
popierali. Jeśli odpuścimy tę sprawę, Warszawa szybko stanie się
rzuconym na żer deweloperów i urzędasów, jednym wielkim blokowiskiem
pozbawionym wszelkich pamiątek historycznych, zupełnie tak, jak chciały
tego reżimy totalitarne. Na to nie możemy pozwolić, bo po parowozowni
mogą zostać zburzone następne nasze cenne pamiątki!
Robimy pikietę, aby żądać zwolnienia z pracy bezpośrednio
odpowiedzialnego za wydanie nakazu rozbiórki praskiej parowozowni –
Jaromira Grabowskiego z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
Poniedziałek, 2 sierpnia, pl. Bankowy, g. 15:00
To on (rękoma swego zastępcy) wydał nakaz rozbiórki, mimo że nie
upłynął trzydziestodniowy termin na odwołanie od wyroku sądu w sprawie
wpisania parowozowni do rejestru zabytków. Nie powiadomił o swej decyzji
konserwatora zabytków ani z nim decyzji nawet nie skonsultował. Mało
tego, decyzję wydał tak, aby władze konserwatorskie ani nikt postronny
się o niej nie dowiedział.
Tacy ludzie nie mają najmniejszego moralnego prawa decydować o losie
zabytków Warszawy ani nawet przebywać na terenie naszego miasta choćby
przez chwilę!
P.S. Jeśli ten facet (lub jego zastępca który podpisał nakaz) po
wywaleniu go z roboty, znajdzie sobie potem pracę w jakiejkolwiek firmie,
powiązanej choćby pośrednio z bandyckim Budremem, osobiście zgłoszę
to do prokuratury jako podejrzenie korupcji.
Tu artykuł o pikiecie z Życia Warszawy
www.facebook.com/l/5f6ed;www.zw.com.pl/artykul/227046,500130.html
Tu inne materiały o bandyckim wyburzeniu parowozowni:
www.facebook.com/l/5f6ed;www.tvnwarszawa.pl/0,1666651,wiadomosc.html
www.facebook.com/l/5f6ed;warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8174018,Po_praskiej_parowozowni_zostala_tylko_kupa_gruzu.html
www.facebook.com/l/5f6ed;www.zw.com.pl/artykul/227046,498069.html
Pozdrawiam, do zobaczenia w poniedziałek o 15:00 przed ratuszem.
Powiadamiajcie kogo możecie i namawiajcie do udziału w pikiecie.
--
JareK.
P.S. Poniżej tekst otrzymanego przeze mnie za pośrednictwem p. Jacka
Nattorffa apelu Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy
„ZOK”:
„Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego Jaromir Grabowski
jest autorem wyroku śmierci na praską parowozownię. Przyjdź 2 sierpnia
(poniedziałek) na godz. 15:00 pod ratusz (plac Bankowy 3/5). Będziemy
żądali odwołania Jaromira Grabowskiego, ze stanowiska. Pamiętaj, dziś
parowozownia, a jutro reszta zabytków! Jeżeli wrogowie naszych pamiątek
pozostaną bezkarni, stracimy je wszystkie. Bądź z nami w poniedziałek!
Dość obojętności wobec niszczenia Pragi!!
Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK”"