Gość: zezem
IP: *.chello.pl
14.09.10, 18:06
Po pewnej przerwie w lasku bródnowskim pojawiły się dziki oraz łosie. Widziałem niedawno dostojnie kroczącą trójkę łosi . Bydło miejscowe puszcza swobodnie psy w tym lasku bo piesek musi się wybiegać. Bydło z okolicznych osiedli głównie z tego vis a vis czyli Parku Leśnego. Na nic tłumaczenia, na nic przypominania. Niedawno widziałem jak mało co nie doszło do kolizji stadla dzików na Nowo Wincentego. Zwierzęts przebiegały przez jezdnię w kierunku kanałku. Może władze gminy jakoś zajmą się tym problemem? Przede wszystkim należałoby ustawić w wejściu do lasu wyrażne informacje o trzymaniu psów na smyczy, dalej należałoby ograniczyć jazdy po lasku leniwych działkowiczów i ich znajomych i znajomych, znajomych. Wreszcie można by się zastanowić nad płotkiem na wzór takiego jak wzdłuż Kondratowicza. Koszt niewielki tylko trzeba pomyśleć a to akurat nie jest mocna stroną władz dzielnicy. Jest drewno po niedawnych wiatrołomach. Zamiast je ciąć na opałowe, może
przyciąć słupki i żerdzie do ogrodzenia? Odcinek przy lasku nie ma nawet znaku informującego o zwierzynie leśnej. Nie warto Panie Burmistrzu pomyśleć, zanim dojdzie do nieszczęścia?
Kilka miesięcy temu już był wypadek z dzikiem.