Gość: gość
IP: *.chello.pl
06.11.10, 21:39
Wnioskodawców sesji ani gości nie przekonały wyjaśnienia, dotyczące m.in. rosnących stawek czynszu dzierżawnego (1997 r. - 1,1 zł/m2, 1998 - 1,3 zł, 1999 r. - 1,5 zł, 2000 r. - 1,6 zł, 2001 - 2003 r. - 1,7 zł, 2004 r. - 1, 9 zł. Ewa Stecka, naczelnik Delegatury Biura Gospodarki Nieruchomościami, oceniła, że obniżona przez zarząd do 1,7 zł stawka nie jest wygórowana.
"Zostaliśmy po raz kolejny oszukani; nie poznaliśmy kalkulacji stawki 1,7 zł/m2 - co się na nią składa" - skomentowała Urszula Wasilewska z parkingu przy ul. Bolivara. Jej wniosek o rewizję umów dzierżawnych przyjęto oklaskami.
Sebastian Kozłowski zarzucił zarządowi, że zdziera pieniądze z ludzi, choć powinien zaspokajać potrzeby mieszkańców. Burmistrz replikował, że to właśnie ten radny jako członek zarządu ustalił zdzierczą stawkę; on zaś jest tylko kontynuatorem tej polityki. Zarząd nie mógł ustalić niższej stawki dla 6 parkingów, bo inne by zaprotestowały.