pbd2
22.04.04, 18:35
Mam przed sobą dwa plany Targówka ; z 1945 roku i z 1997. Wynika z nich
jednoznacznie, że po pierwsze, bloki najgęściej stawiano wcale nie tam, gdzie
najwięcej wyburzono starej zabudowy (np. południowa pierzeja Remiszewskiej
pozostała pusta, za to stare domy przy Piotra Skargi /od Wincentego/ wręcz
włażą na nowe bloki, które zresztą mają adresy przy tej ulicy, a stoją do
niej tyłem, tak samo jak "Gold - Box"), a po drugie, gierkowscy planiści
postanowili pokręcić ulice - może miało to zniechęcić starych mieszkańców do
sprowadzania się tu z powrotem?
I tak:
- ulica Tykocińska została podzielona na pół, przyczym wyrwano jej ze
środka ok. 1/3 długości. Odcinek zachodni nazwano Gościeradowską, choć ta
ostatnia dobija do niego spory kawałek od Wincentego i jest prostopadła
- Prałatowska skurczyła się do dwustumetrowego odcinka w pobliżu torów
kolejowych (a kiedyś sięgała aż pod teatr), żeby jednak nikomu się nie
nudziło zachowany północny fragment tej ulicy połączono z Oszmiańską
łącznikiem, który nazwano Witebską. Prawdziwa ul. Witebska została podczas
tej operacji zdaje się starta z powierzchni ziemi, podobnie jak sąsiednia
Węgrowska. Nazwa "Witebska" zaczęła obejmować ów łącznik oraz większą część
dawnej Prałatowskiej aż do teatru. Do niej dobudowano okrągławą uliczkę z
kilkoma blokami, którą nazwano... Prałatowską, mieliśmy więc przez lata całe
dwie Prałatowskie odległe od siebie o kilkaset metrów i biegnące w różnych
kierunkach, ciekawe, czy nie stało się to czasem przyczyną istnienia dwóch
budynków o tym samym adresie, np. Prałatowska 5
- wzmiankowana Węgrowska, łącząca niegdyś Poleską z Oszmiańską,
zdematerializowała się, by odrodzić się cudownie spory kawałek na północny
zachód jako półkolisty raczej chodnik, niż ulica, w dodatku... równoległy do
Piotra Skargi (stara Wegrowska była do niej prostopadła)
- Świdnicka (w 1945 - Poprzeczna)została podzielona na pięć nie łączących
się ze sobą kawałków
- wzdłuż Orańskiej postawiono, w pewnym jednak oddaleniu, bloki, które
podłączono pod... prostopadłą Orłowską. Samą Orańską wyburzono, nie stawiając
przy samej ulicy NIC - pozostały tylko piękne drzewa, dziś jest to jedna z
najpiękniejszych drzewnych alejek na Targówku, co nie zmienia faktu, że
pozostawienie zabudowy choć z jednej strony na pewno by jej uroku nie
odebrało,pozostała więc jezdnia (asfalt, niestety) i drzewa, za to w latach
80 - tych z planów zniknęła nawet nazwa...
A teraz pytanie - czy na Bródnie lub Zaciszu ulice też tak wędrowały?
Widziałem tam kiedyś domki z podwójną numeracją, to był zdaje się odcinek
Zagranicznej czy Krakusa wewnątrz osiedla, ciekawe, czy nadal tak to wygląda?
PS. Plan z 1945 roku pochodzi z mapy zniszczeń Warszawy, wydrukowanej tuż po
wojnie i zatrzymanej przez cenzurę, a wydanej przez PPWK dopiero w roku 1984.