słowa wieloletniego samorządowca

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 20:25
www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,praska-szopka-polityczna,58251.html
Dąbrowski jest synem posłanki Alicji Dąbrowskiej szefowej PO na Pradze Północ
a
to co smęcił Tondera na końcu wywiadu boki zrywac:)
skoro nic ta rada nie znaczy to czemu na 1-jedynke na liście dał swoją żone?

    • Gość: filut z Pragi a Cygan Kędzierski S. synem swojego ojca IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 20:49
      radnego z PiS = cygańskp-PiSowski nepotyzm?
      swoją drogą Cygany na tzw. prawicy? poooooooooooooooooooojebało ich?
    • Gość: ciekawy czy to ten Ireneusz Tondera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 23:48
      A to, że ktoś był pałkarzem Folcika i rozbijał latające uniwersytety jest już
      stwierdzone !!!
      Polecam artykuł
      Tak bila Ordynacka
      Piotr Lisiewicz

      "Tych od mokrej roboty mozna bylo rozpoznac po skorzanych, czarnych
      rekawiczkach. Bili na komende" - pisal o antysemickich bojowkarzach studenckiej
      organizacji SZSP, opozycjonista Jan Jozef Lipski. Dzialacze Stowarzyszenia
      Ordynacka twierdza, ze w SZSP krzewili demokracje oraz uczyli sie tolerancji. Na
      prosbe Komisji Historycznej stowarzyszenia dzieje tego srodowiska dokumentuje
      Ireneusz Nawrocki, jeden z odpowiedzialnych za tamte bojowki.

      Bili z widoczna wprawa

      "Napastnicy schwytali idacego do Kuronia Henryka Wujca. Bito jego glowa w drzwi,
      az do utraty przytomnosci. (...) Gdy Jacek Kuron otworzyl drzwi, by przyjsc z
      pomoca przyjacielowi, bojowka wtargnela do mieszkania. Napastnicy sprawiali
      wrazenie fachowcow. Bili z widoczna wprawa i swiadomoscia tego, jaki efekt ma
      kazdy cios. Tych od mokrej roboty mozna bylo rozpoznac po skorzanych, czarnych
      rekawiczkach. Bili na komende badz na rozkaz przerywali. Grazyne Kuroniowa
      uderzono raz po raz ciosami karate po obu rekach wykreconych do tylu, po czym
      zostala podniesiona w gore za szyje. W tym momencie interweniowal jeden z
      osobnikow kierujacych akcja. Maciej, syn Jacka i Grazyny Kuroniow, uczen
      ostatniej klasy liceum rowniez zostal pobity - rezultat: wstrzas mozgu" - tak
      akcje bojowki SZSP opisal w ksiazce "KOR" z 1983 r. dzialacz opozycji
      demokratycznej Jan Jozef Lipski.

      W czasie gdy bojowkarze tlukli uczestnikow spotkania, ataku serca dostal lezacy
      w lozku chory ojciec Jacka Kuronia. Napastnicy nie pozwalali zadzwonic po
      pogotowie. Kuron wydarzenie zapamietal nastepujaco: "Wtargneli do srodka, a ja
      stalem przycisniety do sciany i histerycznym glosem wolalem: - Ludzie, ludzie,
      moj ojciec umiera! Widzialem, jak tlukli Henia [Henryka Wujca - przyp. PL], jak
      zalewa go krew, jak glowa jego odbija sie po schodach, po ktorych go ciagneli,
      az wreszcie, jak rzucaja go w snieg. Bylem pewien, ze juz nie zyje. (...) A
      potem wbiegam do srodka i widze, jak katuja mi syna. Potwornie i metodycznie.
      Kilku trzyma, jeden bije. (...) Jest stojacy bierny tlum i wsrod nich ci w
      czarnych rekawicach, ci od bicia" (relacja z ksiazki "Gwiezdny czas", 1991).

      Napady powtarzaly sie. 7 marca 1979 r. pobito studentow Mieczyslawa Ksiazczaka i
      Jareme Dubiela. 14 marca - Adama Michnika oraz Konrada Bielinskiego i Jana
      Cywinskiego.

      Bojowkarze chwycili Michnika za rece i wybili nim szybe w drzwiach klatki
      schodowej. Cywinski zapamietal twarz napastnika. Dowiedzial sie, ze bojowkarz
      nazywa sie Ireneusz Tondera, studiuje historie i trenuje kulturystyke.

      Zydowska krew opozycjonistow

      W "Biuletynie Informacyjnym KOR" nr 2/28 z 1979 r. Kuron opisal poglady aktywu
      SZSP - tego, ktory goscil w jego mieszkaniu. "Jaki wiec jest ten swiatopoglad?
      Przede wszystkim - polski, bo "jestesmy Polakami", "kochamy Polske", "czujemy
      Polske". Slowa: Polska, polski, Polak padaly w czasie kilkugodzinnych wrzaskow
      tak czesto, ze kiedy w pewnym momencie zaczalem liczyc, a wykrzykiwalo cos naraz
      kilku patriotow, to nie moglem nadazyc. (...) Nienawisc do Niemcow w ogole (...)
      deklarowano na rozny sposob i niezwykle czesto. Przede wszystkim jednak w
      kontekscie nienawisci do mnie jako zdrajcy ojczyzny (...). Moj dziadek -
      zwierzal sie ktorys - zastrzelil w czasie wojny siedmiu takich zdrajcow jak pan,
      panie Kuron. Ja tez bym strzelal, ale nie wolno (...) Nie braklo rowniez watku
      zydowskiego. Co pewien czas ktos go podejmowal juz to aluzyjnie, np. zwracajac
      sie per Izaak Kuron, juz to wprost, np. objasniajac moj zly charakter zydowska
      krwia (doslownie). Za kazdym razem znawcy przedmiotu prostowali: "z tego punktu
      widzenia pan Kuron jest czysty" (doslownie). Rozumiem teraz, ze "prawdziwy
      Polak" jest rasowo czysty, czuje i kocha Polske, to znaczy nienawidzi Niemcow,
      Zydow i zdrajcow ojczyzny, tj. takich, ktorzy z Niemcami lub Zydami maja cos
      wspolnego".

      Bo chcieli dyskutowac

      Kim byli ci, przeciwko ktorym wyslano aktyw SZSP? W listopadzie 1977 r. w
      prywatnych mieszkaniach w Warszawie rozpoczal sie cykl wykladow Latajacego
      Uniwersytetu. W kilka miesiecy pozniej, 22 stycznia 1978 r., odbylo sie zebranie
      kilkudziesieciu osob ze srodowiska naukowego i literackiego, ktore powolaly do
      zycia Towarzystwo Kursow Naukowych. "Pragniemy wyjsc naprzeciw dazeniom do
      poszerzenia, wzbogacenia i uzupelnienia wiedzy, ktore ozywily sie od pewnego
      czasu w kregach mlodziezy studenckiej i mlodej inteligencji w Polsce" - napisano
      w deklaracji TKN.

      TKN uznawano poczatkowo za przybudowke Komitetu Obrony Robotnikow KOR, co nie
      bylo prawda. Wsrod tworcow i wykladowcow TKN znalazly sie osoby zwiazane z
      opozycja demokratyczna od prawa do lewa. Bohdan Cywinski mowil o sprawie
      polskiej w okresie zaborow, Jerzy Jedlicki o ideologiach spoleczno-politycznych
      od rewolucji francuskiej do II wojny swiatowej, Tomasz Burek o literaturze jako
      wyrazie swiadomosci spolecznej, Tadeusz Kowalik o historii gospodarczej i
      powojennej mysli ekonomicznej, Jan Strzelecki o wielkich dyskusjach powojennego
      30-lecia, Adam Michnik o powojennej historii Polski.

      Karatecy, bokserzy,
      zapasnicy, ochroniarze

      Kim byli bojowkarze? Swiadkowie kolejnych zajsc rozpoznali wsrod nich znanych
      sobie funkcjonariuszy bezpieczenstwa, ale, jak pisze Jan Jozef Lipski, nie oni
      stanowili trzon. Pare osob zidentyfikowano jeszcze przed napadem na mieszkanie
      Jacka Kuronia 21 marca 1979 r. Byli to dzialacze SZSP.

      SZSP bylo w tym czasie jedyna istniejaca na uczelniach organizacja studencka. W
      1973 r. doszlo do zjednoczenia Zrzeszenia Studentow Polskich (ZSP) z
      uczelnianymi kolami Zwiazku Mlodziezy Socjalistycznej (ZMS) i Zwiazku Mlodziezy
      Wiejskiej (ZMW). W jego wyniku powstal Socjalistyczny Zwiazek Studentow
      Polskich. SZSP roznilo sie od ZSP duzo wiekszym upolitycznieniem i gorliwoscia w
      wykonywaniu polecen partii.

      Po najsciu na mieszkanie Kuronia uczestnicy spotkan TKN postarali sie o
      dokladniejsze wiadomosci na temat czlonkow bojowek. Okazalo sie, ze w sklad
      grupy wchodzili czlonkowie SZSP i innych organizacji mlodziezowych, np. ZSMP,
      specjalizujacy sie w karate, zapasach, podnoszeniu ciezarow i boksie. Pierwszymi
      rozpoznanymi byli najagresywniejsi - Jerzy Folcik i Tadeusz Kulmacz.

      Kuron i Lipski podaja w swych relacjach te sama liste bojowkarzy. "Wydaje sie,
      ze warto utrwalic w pamieci spolecznej zidentyfikowane osoby bojowkarzy: Jacek
      Balaun (AWF, bokser), Stanislaw Bienia (AWF, ciezarowiec), Zdzislaw Brzowski
      (Brzozowski? AWF, zapasnik, bramkarz w "Relaksie"), Leszek Drewniak (AWF,
      instruktor karateka), Zbigniew Fiks (AWF, bramkarz w "Relaksie"), Jerzy Folcik
      (AWF, przewodniczacy Rady Uczelnianej SZSP), Andrzej Guziala (absolwent SGPiS,
      sekretarz Warszawskiej Rady Federacji Socjalistycznych Zwiazkow Mlodziezy
      Polskiej), Andrzej Kowalczyk (UW, ekonomia, sekretarz Zarzadu Stolecznego SZSP),
      Tadeusz Kulmacz (AWF, ciezarowiec, bramkarz w "Relaksie"), Andrzej Lapinski
      (AWF, ciezarowiec), Andrzej Parzecki (AWF, karateka), Czeslaw Pisarkiewicz (UW),
      Marek Rudzinski (UW, ekonomia), Tomasz Sadowski (UW, ekonomia,
      wiceprzewodniczacy ds. ideowo-wychowawczych RW SZSP), Jerzy Szczepaczynski
      (absolwent socjologii), Ireneusz Tondera (UW, historia), Wieslaw Witrony (SGPiS
      lub UW, ekonomia)" - pisze Lipski.

      Ci, ktorzy wysylali karatekow

      Ustalono tez, ze protektorami bojowek, ktore napadaly na mieszkania
      opozycjonistow, byli Krzysztof Kruszewski, Ireneusz Nawrocki i Jerzy
      Boleslawski. Inspiratorem byl Kruszewski, wowczas sekretarz Komitetu
      Warszawskiego PZPR, ktoremu podlegal wydzial nauki. Antysemicka retoryka
      bojowkarzy nie dziwila tych, ktorzy znali przeszlosc Kruszewskiego. Wedlug prof.
      Hanny Swidy-Ziemby Kruszewski nalezal do "hunwejbinow" marca 1968 r. na pedagogice.

      Nawrocki - szef warszawskiego SZSP i Boleslawski - s
Pełna wersja