Prawy brzeg - dobry wybór?

IP: 212.160.140.* 23.04.04, 17:03
Zamierzam studiować w Warszawie. Większość znajomych radzi mi, abym trzymał
się z daleka od Pragi, Grochowa i innych dzielnic prawobrzeżnych. Spotykam
jednak i takich, którzy wręcz żywiołowo namawiają mnie do zamieszkania na
prawym brzegu. Widzę, że na tym forum jest wielu ludzi zafascynowanych tymi
okolicami, mnie osobiście podobają się z tego względu, że bardziej niż lewa
strona Wisły przypominają mi rodzinny Lublin. Chciałem się zapytać
Forumowiczów, dlaczego właśnie Praga ( Grochów, Targówek itd.)? Dlaczego tu
zamieszkaliście, dlaczego się stąd nie wyprowadzacie? Czy to lepszy wybór niż
lewa strona rzeki? Czekam na posty. Pozdrawiam!
    • Gość: jolajola Re: Prawy brzeg - dobry wybór? IP: *.chello.pl 23.04.04, 18:10
      na Grochowie sie urodziłam
      w nastoletnich latach przeprowadziłam sie na druga strone ulicy
      potem mieszkalam 5 lat na wsi zabitej dechami
      i wróciłam
      na Saską Kępę

      TYLKO PRAGA !!!
      nigdzie na świecie tak bzy w maju nie pachną
      • chaladia Dobry wybór 23.04.04, 19:33
        Po pierwsze, mieszkanie na prawym brzegu kupisz lub wynajmniesz taniej.
        Ja mieszkam na Grabinie. To osiedle porównywalne z Konstancją. A cena domu ok.
        150 m2 wolnostojącego to 500 tys. zł - podczas gdy na Konstancji za bliźniak
        trzeba zapłacić co najmniej o połowę więcej.

        Po drugie - Warszawa lewobrzeżna ma niewiele zieleni. Lasek Kabacki to niemal
        park miejski, w niedzielę jest tam więcej spacerowiczów niż drzew i wkrótce na
        skrzyżowaniach głównych alejek pojawi się sygnalizacja świetlna, Puszcza
        Kampinoska z drugiej strony jest parkiem narodowym i w znacznej sweij części
        jest zamknięta dla spacerowiczów poza wyznaczonymi ścieżkami. Tymczasem Lasy
        Legionowskie ciągną się od Henrykowa i Dabrówki do Zalewu Zegrzyńskiego, i
        podobnie od Rembertowa aż za Otwock i dalej też masz ogromy kompleks lasów.

        Po trzecie - w przeliczeniu na 1000 mieszkańców na prawym brzegu jest znacznie
        więcej sklepów, zaczynając od bazarków do wielkich centrów handlowych. Brakuje
        tylko superluksusowych butików, ale nie takich chyba szukasz...

        Po czwarte - komuniacyjnie Praga ma jeszcze szansę na poprawę (Most Północny,
        dokończenie Trasy Toruńskiej i Trasy Śiekierkowskiej), doprowadzenie do
        porządku linii średnicowej PKP, podczas gdy Warszawa lewobrzeżna ma już w teh
        chwili przeciążone metro i kompletnie nikomu nie potrzebny Tunel Wisłostrady...
    • amelia_z_pia Re: Prawy brzeg - dobry wybór? 23.04.04, 19:30
      chopie - wybor najlepszy !
      tez jestem z Lublina, wiec wiem, ze bedzie Ci sie podobalo :-)
      polecam zwlaszcza Stara Prage w okolicy ul. Florianskiej - klimaty jak z
      naszego Starego Miasta, zwlaszcza jesli chodzi o detale, klatki schodowe itp.
      a znajomych nie sluchaj, pewnie niegdy nie byli na Pradze - jak mieszkalam w
      Lublinie, tez myslalam, ze tu jest strasznie :-)
      a lepiej czemu jest ? m.in. masz klimatyczne miejsce, ciekawa architektura,
      choc czasami zaniedbana, swietny dojazd do centrum i misie :-)
    • pbd2 Re: Prawy brzeg - dobry wybór? 23.04.04, 19:56
      Ha, Lublin - magiczne miasto! Mieszka tam mój dziadek, bywałem tam bardzo
      często, jak dla mnie to jest jedno z najpiękniejszych miast w Polsce, szkoda,
      że niedocenione... Przy okazji namawiam wszystkich prażan, żeby pojechali i
      obejrzeli, również miejsca poza trasami zwiedzania.
      A Praga? No cóż, to właśnie jest miejsce z takim trochę "lubelskim" klimatem -
      stara zabudowa (nie tylko w centrum, na obrzeżach blokowisk też pozostawiono
      jej sporo), wolniejsze tempo życia,sporo zieleni, niezła w sumie komunikacja z
      centrum...
      Parę lat temu nie wyobrażałem sobie, że kiedykolwiek tu zamieszkam. Dla
      mieszkańca Ursynowa prawobrzeże to była jakaś straszna dżungla pełna lumpów i
      dresiarzy, choć oczywiście zdawałem sobie sprawę z jej historii i kolorytu. Ale
      poznałem swoją przyszłą żonę, pojechałem do niej raz, pojechałem drugi
      i...odkryłem dla siebie to miejsce. Mieszkam tu od 4,5 roku i coraz bardziej
      wsiąkam, choć tęsknię czasem za Natolinem (południowa Warszawa)... Często
      chodzę po tutejszych ulicach i ze zdumieniem odkrywam przedwojenne tabliczki z
      numerami domów, stare szyny tramwajowe wystające spod bruku, prawdziwe ślady po
      pociskach na fasadach domów - to wszystko, co w Lublinie nie jest może niczym
      niezwykłym, ale w Warszawie można to znaleźć tylko tutaj, na prawym brzegu
      Wisły.W centrum Niemcy nie zostawili wiele, a komuniści im pomogli po wojnie.
      A i ludzie są tu inni niż tam,za rzeką, barwniejsi, bo tu i różnice społeczne
      chyba większe, i narodowościowe, mamy tu kilka tysięcy Cyganów, w środku
      dzielnicy stoi cerkiew, Wietnamczycy chcą budować pagodę, szykuje się tez
      odbudowa synagogi.Na Targowej spotkasz tłum bardziej różnorodny, niż
      gdziekolwiek w mieście.
      Sądząc po aktywności piszących na forach dzielnicowych, to mamy chyba więcej
      jakiejś takiej autentycznej więzi społecznej i więzi z własną dzielnica (tu
      postów jest najwięcej!), na lewym brzegu tego nie ma, może oprócz Żoliborza.
      Dlatego jesli chcesz mieć trochę Lublina w Warszawie, to wynajmuj tutaj i
      nigdzie indziej. Poza tym rzeczywiście jest taniej, bo to jednak uboższa część
      miasta...
    • pannda poza tym: 25.04.04, 15:17
      Na Starej Pradze osiedlają się i robią swoje pracownie artyści. Powoli powoli
      jest ich coraz więcej, a kolejni coraz bardziej się interesują tym miejscem.
      Powstało centrum artystyczne Fabryka Trzciny, Nizio na Inżynierskiej.. Powoli
      pojawiają się artystowskie knajpki. Tutaj są najlepsze i najtańsze sklepiki ze
      starociami i antykami :) Misie są bezbłędne, a dojazd tramwajem na Starówkę
      zajmuje 5 min :)
Pełna wersja