Gość na osiedlu

20.03.11, 13:08
Nie tak dawno temu codziennie przyjeżdżał i parkował na miejscu dla gości (III etap) Peugeot 406 (rej. LLB…..). Po zapytaniu Panów z ochrony o ten samochód dowiedziałem się, że kierowca tego samochodu dostał pozwolenie od kierownika obiektu na parkowanie na osiedlu. Napisałem o tym do naszego administratora i sprawę załatwił. Peugeot 406 od tamtego czasu się nie pojawia, ale zaczął się pojawiać codziennie biały dostawczy Peugeot (rej. LLB……). A jak nie ma wolnego miejsca dla gości w III etapie to parkuje w II etapie. Ktoś tu sobie jaja robi czy to zbieg okoliczności?
    • zulka01 Re: Gość na osiedlu 20.03.11, 18:40
      Jaja to sobie robią administratorzy.Wisi im i powiewa,kto parkuje na miejscach gościnnych-tak przynajmniej jest w II etapie.Prawie wszyscy mieszkańcy widzą,a administrator/zarząd nie.Trzeci etap ma swojego LLB,drugi ma BBI i wielu innych,którzy na waleta parkują do kilku lat :>
      • ar.wa Re: Gość na osiedlu 20.03.11, 19:36
        Ja akurat złego słowa o administratorze nie powiem.
        Zastanawiam sie co trzeba zrobić kierownikowi obiektu, żeby mieć takie "zarezerwowane" miejsce.
        • zulka01 Re: Gość na osiedlu 20.03.11, 21:29
          ar.wa napisał:

          > Ja akurat złego słowa o administratorze nie powiem.

          To zależy,o którego administratora chodzi,jak dla mnie działania administratora/zarządu II etapu pozostawiają wiele do życzenia.

          > Zastanawiam sie co trzeba zrobić kierownikowi obiektu, żeby mieć takie "zarezer
          > wowane" miejsce.

          Tu nie ma się nad czym zastanawiać ( o ile zrozumiałam pytanie).Etapy już zamieszkałe nie mają "kierownika obiektu",a nasz deweloper ma tyle wolnych miejsc,że z pewnością z naszych nie korzysta,a ja się zastanawiam nad czymś innym,czy wspomniane samochody parkują za wiedzą i zgodą ochrony,czy administratora/zarządcy.Jeśli administrator/zarządca tego nie widzi,to może czas na wymianę na młodszy rocznik - jest nadzieja na lepszy wzrok.Reasumując,ja również płacę za utrzymanie miejsc gościnnych i chciałabym,żeby to były miejsca dla gości-tymczasem wychodzę na frajera,który nie dość,że wykupił sobie miejsce parkingowe to jeszcze płaci za tych,którzy waletują.
          Pozdrawiam administratora/zarządcę z prawie nieoświetlonego od dwóch dni garażu II etapu.
          Ps. do administratora
          Może,jak to już sugerowałam warto ruszyć tyłek i zobaczyć co się dzieje w administrowanym terenie - prezentacje multimedialne kiepsko wypadają w zderzeniu z rzeczywistością.
          • ar.wa Re: Gość na osiedlu 20.03.11, 21:43
            Kierownik obiektu to przełożony Panów z ochrony. I raczej nic innego wspólnego z naszym osiedlem nie ma. To jest na zasadzie „Kierownik kazał wpuszczać ten samochód to wpuszczam”.
            • zulka01 Re: Gość na osiedlu 20.03.11, 22:30
              No jeśli to szef ochrony,to chyba ma-sprawdza swoich podwładnych w miejscu pracy.O ile nie blokuje miejsc gościnnych przez cały dzień to nie widzę problemu.Natomiast problemem jest waletowanie,które jest zupełnie niezauważalne przez administratora/zarząd :-P
              • michal.basic Re: Gość na osiedlu 21.03.11, 09:40
                Czy zgłaszaliście to Państwo do swoich Zarządów? Generalnie jest to kwestia ich determinacji w zwalczaniu chorych zjawisk i wpływania na administratora. Z tego co pamiętam poprzeni Zarząd II etapu skutecznie rozwiązał problem dla przykładu odholowywując parę samochodów i wówczas padł blady strach, ale miejsca gościnne jakoś się już nie zapałniały, a przynajmniej nie widziało się na nich tych samych samochodów. Teraz z tego co się orientuję mamy regulamin i do 18 dni parkowania w roku na miejscu gościnnym bez konsekwencji. Czy jest to sprawdzalne nie wiem, ale to już zadanie dla ochrony, która z tego co widzę interesuje się takimi samochodami. Generalnie w II etapie chyba mamy sytuację raczej normalną, ale mówię tutaj za siebie.
                Pozdrawiam,
                Michał
                • ar.wa Re: Gość na osiedlu 21.03.11, 10:42
                  Oczywiście, że zgłosiłem do Administratora, zareagował szybko i skutecznie. Ale kierowca zamienił samochód na inny i nadal jest wpuszczany. A po rozmowie z ochroną wywnioskowałem, że wpuszczają tego kierowcę, bo przełożony im tak kazał. Jak nie ma miejsca w III etapie to parkuje tak jak wczoraj w II etapie.
            • canariss123 Re: Gość na osiedlu 23.03.11, 22:25
              Przepraszam kim jest ten " pan kierownik"? Czy zezwalanie na tego typu "cwaniactwo" leży w jego komtetencjach? odpowiedź zostawiam wam do przmyslenia

              pozdrawiam
    • 2_mia Re: Gość na osiedlu 23.03.11, 11:05
      Odnośnie parkowania na miejscach dla gości to w 7 etapie miejsca są przez 90% czasu zajęte przez te same samochody, których właściciele zrobili sobie chyba darmowy parking. Ponadto pojawił się fajny zwyczaj parkowania w garażu podziemnym, metoda na "z zmieszczę się między tymi słupami i może nikt nie zauważy" dzięki czemu okazało się że garaż ma znacznie więcej miejsc niż wynikało to z projektu.

      Może to wywożenie na lawetach nie było takie złe.
      • liftexplorer Re: Gość na osiedlu 23.03.11, 13:06
        Problem parkingowego cwaniactwa pewnie jest nie do uniknięcia, zwłaszcza, że niektórzy nie rozumieją / nie chcą rozumieć / udają że nie rozumieją, że parkowanie na tak zwanego "waleta" to nie wyraz mądroście / sprytu ze strony parkującego a raczej wyraz jego buractwa i działania na szkodę innych mieszkańców. Dodatkowo część z nas takie zachowania nawet nie tyle toleruje, co popiera.

        Weźmy pod uwagę taki przykład z bieżącego miesiąca. Do garażu wchodzi ochroniarz i wjeżdża laweta odholować samochód parkujący gdzieś wzdłuz ściany garażu, całkowicie poza miejscem parkingowym. Za lawetą do garażu wjeżdża prywatny samochód parkujący w pośpiechu w poprzek drogi, z którego wyskakuje osoba X i zpretensją, podniesionym głosem, pyta ochroniarza co tu się dzieje? Jakim prawem ktoś będzie odholowywał ten samochód?, Przecież on nikomu nie przeszkadza, a poza tym to jest to samochód sąsiada osoby X...



Pełna wersja