Gość: sted
IP: *.dynamic.chello.pl
14.04.11, 12:00
Targówek, jak pozostałe dzielnice, prezentuje się szpetnie z powodu dzikich reklam sytuowanych gdzie się to podoba. W ocenie dzielnicowego ratusza problem jest, ale
nie ma możliwości z nim walczyć. I w ten sposób ratusz umywa swoje delikatne dłonie.
Otóż można z tym bajzlem skutecznie walczyć, posiłkując się obowiązującymi przepisami,
można tworzyć lokalne prawo w tej sprawie, tylko trzeba chcieć. Oto płotek oddzielający
pasy jezdni przy głównym wejściu do Carrefour / Głębocka /. Kilku cwaniaków
zrobiło sobie z tego płotka stelaż dla swoich tandetnych reklam. Mam wskazać przepis
zakazujący takich praktyk? Oto posesje na Kondratowicza i dalej Młodzieńczej zostały
wynajęte na stojaki bilboardów. Czy własciciele tych posesji wnieśli stosowne z tego
tytułu opłaty do dzialnicy? Oto obskurny budynek Ele przy Kondratowicza. Cały
obłożony planszami reklamowymi wyj atkowo złego wykonania. Zwraca uwagę sposób
mocowania tych plansz na elewacji. Sposób prowizoryczny. Czy ratusz wię jakie formalności
powinien administrator tego budynku dopełnić ? Ratusz jak się w tej sprawie tam zwrócić
odpowiada bzdurnie: nic nie możemy, własność prywatna. Jest to bzdura i tłumaczenie
niekompetentne. Każda ulica, większośc skrzyżowań jest spaskudzone wizualnie marną
reklama. Czy ratusz pobiera opłaty z tego tytułu czy jak zwykle: to nie nasz problem?