Gość: victor
IP: *.dynamic.chello.pl
18.04.11, 13:30
Może to drobiazg, ale obserwowałem niedawno sianie trawy przez miejskie słuzby. Sianie
tam gdzie uschła , bądż był trawnik zniszczony. W zasadzie nić trudnego a jednak nie może być nasz trawnik w porządku, skoro przy sporym wietrze sypie się nasiona które wiatr
wydmuchuje. W efekcie trawa nie wzrośnie, za ta pracę zapłacimy z własnych podatków
a w statystykach pojawią się kolejne cyfry ile to na utrzymanie zieleni wydaliśmy. Piszę
o tym bo podobnie pozoruje się sprzatanie, utrzymywanie czystości na przystankach autobusowych i dziesiątki podobnych pozoracji. Płacimy za to a urzędnicy odpowiedzialni za nadzór jak zwykle zero skuteczności wykazuja.