dlaczego nasi PISowcy stosują przemoc w rodzinie?

IP: *.chello.pl 15.02.05, 10:45
Czy protegowany pracownik Urzędu Dzielnicy wyjdzie za kaucją (za
Rzeczpospolitą)

Pobił żonę, siedzi w areszcie


Kierowca urzędu na Targówku Jan G. trafił do aresztu za pobicie żony. W
powrocie na wolność usiłuje mu pomóc pełnomocnik PiS w tej dzielnicy Jerzy
Raczyński, który wcześniej polecił kierowcę burmistrzowi Romualdowi
Gronkiewiczowi. Raczyński jest gotowy wpłacić za szofera kaucję w wysokości
100 tys. zł.



Jan G. w białołęckim areszcie przebywa od kilku dni. Policja zatrzymała go za
znęcanie się nad żoną. Ale impulsywny kierowca nadal jest zatrudniony w
urzędzie.

- Jeśli skatował żonę, to trzeba go zamknąć, ale ja sprawy nie znam, bo byłem
chory - tłumaczy burmistrz Targówka Romuald Gronkiewicz. - Teraz muszę
zapoznać się z prawem pracy. Myślę, że tak nieodpowiedzialny człowiek nie
powinien być u nas kierowcą - dodaje.

Jak Jan G. trafił do Urzędu dzielnicy? Ustaliliśmy, że Gronkiewiczowi polecił
go Jerzy Raczyński, radny i jednocześnie szef PiS na Targówku.

- Ja nikogo nie zatrudniam jako protegowanego - zaprzecza burmistrz. - Skąd
ten kierowca się wziął? Nie pamiętam. Sądzę, że sam zgłosił się do kadr. Nie
przypominam sobie, żebym na temat tego pana rozmawiał z kimkolwiek - zapewnia
Romuald Gronkiewicz.

Lepszą pamięcią może się pochwalić Jerzy Raczyński, który nie ukrywa, że
pomógł Janowi G. znaleźć pracę w urzędzie. - Znam jego ojca i dziadka - mówi
otwarcie. - Ludzie powinni być dla siebie serdeczni - tłumaczy Jerzy
Raczyński. Przyznaje, że teraz próbuje wyciągnąć kolegę z aresztu. - Wierzę w
jego niewinność, ale nie wiem, czy kaucja pomoże - zapewnia.

Jak sam mówi, za tę niewinność jest gotowy poręczyć własnymi pieniędzmi. Chce
wyłożyć 100 tys. zł.

Zarzuty bicia żony padały publicznie także pod adresem burmistrza Romualda
Gronkiewicza. Tuż po wyborze radni wypomnieli szefowi urzędu na Targówku, że
przed sądem toczyła się sprawa dotycząca znęcania się nad żoną i niepłacenia
alimentów. Na jednej z pierwszych sesji Romuald Gronkiewicz przyznał, że taka
sprawa trafiła na wokandę, ale - jak zapewniał - sąd ją oddalił.
    • sloggi Re: dlaczego nasi PISowcy stosują przemoc w rodzi 15.02.05, 19:48
      Pranie politycznych brudów.
    • malinka48 Re: dlaczego nasi PISowcy stosują przemoc w rodzi 15.02.05, 19:54
      rzygnę zaraz,odkrył amerykę,pokaż mi jednego ,czy jedną tam u góry,przy
      żłobku.Tam moga byc tylko ludzie bez ,człowieczeństwa,bo prawdziwy
      człowiek ,umiera.Biją czy nie ,zobacz co sie dzieje,wspaniali wykształceni
      ludzie uciekają,co dalej?????zresztą to nie miejsce na dyskusje,bo one i tak
      gó.. dają.
    • zniszczona_krystyna Re: dlaczego nasi PISowcy stosują przemoc w rodzi 15.02.05, 19:58
      Głupia baba dała się chhłopu stłuc.
      Leguralnie to w drugie strone matka natura kazała, bo jak sie chłopa nie bije to
      mu wątroba gnije.
      Panie, a pan toś szpicel z Mokotowa, czy czerwony lakudra z inszego rejona?
      • malinka48 Re: dlaczego nasi PISowcy stosują przemoc w rodzi 15.02.05, 20:08
        zniszczona naprawdę:(((a jak jej na imię?????jakos tam nieważne,bo i osoba
        nieważna.
    • Gość: mieszkaniec kierowca zwolniony, a radny Raczyński? IP: *.chello.pl 16.02.05, 09:58
      radny Raczyński (ale nie z TYCH Raczyńskich) lubi menelików, bo i sam nie
      wylewa...

      poza tym po katach szepce się, że złamał prawo służąc (juz po wojnie, spoko) w
      obcych siłach zbrojnych, co starannie ukrywa przed wszystkimi, zwłaszcza przed
      szefostwem PiS

      Dziś Rzeczpospolita donosi:
      Kierowca zwolniony


      Po naszej publikacji pracownik urzędu na Targówku Jan G. stracił pracę.
      Napisaliśmy, że kierowcę aresztowano za znęcanie się nad żoną.



      - Prezydent Lech Kaczyński postanowił zwolnić go dyscyplinarnie - usłyszeliśmy
      wczoraj w biurze prasowym urzędu miasta.

      Jan G. trafił do białołęckiego więzienia kilka dni temu. Mimo to nadal był
      zatrudniony w urzędzie na Targówku. Burmistrz Romuald Gronkiewicz nie zwolnił
      go, gdyż, jak twierdzi, o niczym nie wiedział, bo był chory. Dopiero wczoraj,
      na polecenie prezydenta, przygotowano wymówienie dla kierowcy.

      Jak ustaliliśmy, Jan G. był protegowanym radnego i szefa PiS na Targówku
      Jerzego Raczyńskiego. Ten nawet gotów jest zapłacić kaucję, by jego znajomy
      mógł opuścić areszt. Chce wyłożyć 100 tys. zł. Nie ukrywa, że to on załatwił
      Janowi G. pracę na Targówku. Czy z tego powodu spotkają go jakiekolwiek
      konsekwencje? Nie wiadomo. Prezydent w tej sprawie nie podjął jeszcze żadnej
      decyzji.
    • Gość: alf dlaczego nasi PISowcy stosują przemoc w rodzi IP: 62.233.201.* 16.02.05, 12:14
      Żeby było śmieszniej to Raczyński mieszka z żoną Sosnowskiego - przynajmniej
      tak jest w papierach. Ona jest radną na Targówku. Zeby nią mogła być
      zameldowała się u ... Raczyńskiego. Ciekawe czy tylko jest zameldowana, czy
      może to coś więcej?
    • Gość: mieszkaniec jak Raczyński kontroluje Gronkewicza? IP: *.chello.pl 25.02.05, 09:43
      to skandal,że radny, który jest w układzie z burmistrzem, udaje że kontroluje
      jego pravcę.
      Raczyński jest szefem komisji rewizyjnej.

      forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=51&w=20895313&a=20895313&rep=1
Pełna wersja