sloggi
06.05.05, 10:11
Był u mnie gość ze smoczego grodu.
Szliśmy od Gdańszczaka do Ratuszowej czymś, co kiedyś było promenadą. Chaszcze
niemiłosierne, kilka zwalonych drzew, nie uprzątnięte połamane konary, brud i
ubóstwo. W okolicach Bellissimy kupy gruzu - wstyd mi było, bardzo wstyd.