Gość: pc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.08.05, 21:06
Udałem się dziś, aby podziwiać pomnik ks.Skorupki. Nie mogłem być na
odsłonięciu, widziałem tylko migawkę w TV, a w niej samą postać księdza.
Rzeźba jest znakomita, więc miałem nadzieję, że kiedy zobaczę pomnik w pełnej
krasie, będę dumny, że mamy taki w dzielnicy. Niestety, rozczarowałem się
srodze. Rzeźba rzeczywiście jest wspaniała, ale godna o wiele lepszej oprawy.
Postument niestety to koszmar - z błyszczaących płyt, wygląda nad wyraz
tandetnie. Nie mówiąc jak nie pasuje do pieknego frontu katedry za nim. Boję
się, że postument zaprojektował w czynie jakiś amator-budowlaniec, a nie
artysta. Poza tym postument jest za wysoki - postać jest tak wyniesiona, że
nie da się podziwiać artyzmu i wyrazu rzeźby. Jeśli założeniem było, żeby
oglądać z daleka, to się nie sprawdza, bo z dalszej perspektywy, od ulicy
Solidarności, pomnik zasłaniają drzewa. Tak więc byłoby szczęśliwiej, gdyby
postument był znacznie niższy i np. z cegły, nawiązując do katedry, albo
chociaż z jakiegoś matowego materiału, aby tak tandetnie nie błyszczał.
Miejsce ustawienia też dobrano chyba na chybił-trafił. Dobrze, że nie
ustawiono go centralnie w stosunku do frontonu katedry, aby nie zasłaniać tak
pięknej budowli, z której zapewnie wszyscy mieszkańcy Pragi jesteśmy dumni.
Został przesunięty w lewo, ale tak, że patrząc z osi głównego chodnika, oba
obiekty nie komponują się. Zdecydowanie byłovby lepiej, gdyby pomnik był
przesunięty jeszcze bardziej w lewo, w kierunku Floriańskiej. Możnaby wtedy
uzyskać harmonijną kompozycję brył. Jednym słowem - założenie piękne,
realizacja, poza samą rzeźbą, zupełnie amatorska. Czy naprawdę nie można było
do obiektu w tak reprezentacyjnym miejscu zatrudnić naprawdę dobrego
architekta?