Dodaj do ulubionych

Kościół to my - komentarz Jana Turnau po kontro...

IP: *.pzl.swidnik.pl / 212.182.108.* 15.12.05, 08:00
Kościół to MY... tak jak będąc nastolatkiem słyszałem, że szkoła to MY. Co z
tego gdy MY odnosi się tylko wtedy gdy zgadzamy się z tym co tam się dzieje,
co tam słyszymy itp. Wystarczy powiedzieć nie, żeby od kapłana usłyszeć, że
się nie znamy, albo że mamy tzw. daltonizm sumienia lub nasza moralność jest
zachwiana i na tym dyskusja się często kończy. Tylko zastanawiam się z czego
to wynika. Moim zdaniem z tego, że kapłani nie są przygotowani do dyskusji,
nie mają niezachwianej wiedzy w to o czym mówią i w krytycznym momencie
wykorzystują swoją "przewagę moralną". Przypominają mi kumpla z liceum,
któremu jak kończyły się argumenty, puentował: "a w mordę chcesz?".
Są oczywiście i księża z którymi da się porozmawiać, dyskutować, którzy są
pewni tego co mówią i potrafią to dobitnie argumentować, ale tych jest
znacznie mniej... najczęściej trafia się na ten pierwszy typ... i jak tu
skrytykować, jak grozi bycie "czarną owcą" na zawsze?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka