koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego)

13.01.06, 11:18
Rozpoczęła się przebudowa tego miłego mojemy sercu miejsca, niestety z
wszystkimi upierdliwościami z tym związanymi.Potrwać to ma 2 lata (czytaj 3).
Praca wre. Wierci się studnie, do odwiertów trafia zbrojenie, potem beton-
jak przy budowie Pałacu Kultury i tak już 3 miesiące.
Dzisiaj serce mi stanęło. Powstał wokół przyszlych filarów, przyszłych
estakad olbrzymi wykop, a w nim ekipy rozwalające, dopiero co zrobione,
podziemne filary. Czy są to byłe filary, byłych estakad, czy też Maliniak z
Karwowskim coś pochrzanili i czy 2 będzie czytaj cztery. Dużo pary poszło w
gwizdek.
    • Gość: Jacek Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 12:01
      Ja jakoś wierzę w możliwości Strabag'u (do spółki z Mosty Łódź i PRInż) wszak
      to nie MPRD. Patrząc na tępo prac jest szansa, że dotrzymają terminu.
    • Gość: monomo Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) IP: *.chello.pl 14.01.06, 13:00
      lelu jaśniej proszę. rozwalają to co dopiero wybudowali? jesteś pewien?
      • 1robi Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 14.01.06, 17:43
        czy możesz konkretnie napisać w którym miejscu?? [na wyspie ronda,obok,itp]
        img426.imageshack.us/img426/5800/st23cb.jpg
        img456.imageshack.us/img456/2424/st34oz.jpg
        • lelu Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 15.01.06, 10:49
          Jadąc od Ronda Żaba w kierunku Ronda S., po prawej stronie torowiska, jakieś 20
          m prze rondem. Rozwalali część podziemną filarów, które wcześniej betonowali.
          Metoda odwiertu jest bardzo szybka, po to aby potem je wyburzyć trzeba zrobić
          głęboki wykop, wzmocnić szalunkami ściany, szczególnie tę od strony torowiska,
          a potem to już poleci, chociaż z tego co widziałem, to nie za bardzo.
          • palker Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 15.01.06, 20:06
            popatrz Lelu, jak świat idzie do przodu.
            Jak zbudowali za Gierka wiadukty Trasy toruńskiej to musiały minąć
            dziesięciolecia zanim je wyburzyli. A teraz budują i od razu burzą:-)
            • sloggi Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 15.01.06, 23:04
              Przeczytałem i zarżałem :)
              ps. ostatnio wracając z Oszą i Lerua Merlę razem wziętych omal mnie nie zabił
              kawał żelbetonu odpadający z estakady.
              • lelu Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 07:25
                Kiedy zstąpił do nas pierwszy Oszą, ten pod Piasacznem, przez specyficzny krój
                czcionki A w słowie Auchan (taka z ptaszkiem), naród czytał tę nazwę, jako
                RU...
                Twój przypadek z Tasy T. nie mółby mieć miejsca przy Rondzie S., chyba, że
                byłbyś górnikiem- tam wszystko dzieje się pod ziemią.
                Dla zainteresowanych: dół z rozwalonymi podporami i sterczącym zbrojeniem cały
                czas do obejrzenia.
    • tarantula01 Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 10:02
      Ja dodatkowo chciałbym zwrócić uwagę na fakt rozbebeszania stosunkowo nowej
      ulicy Starzyńskiego (w stronę Wisły). Nie dawno przy okazji budowy węzła Żaba
      zbudowano drugą jezdnię Starzyńskiego. Teraz przy okazji modernizacji ronda tę
      jezdnię rozebrano. Czy nie można było w trakcie poprzedniej budowy tak jej
      odsunąć, aby przy obecnej przebudowie ronda już jej nie ruszać? Gdyby wcześniej
      tak zrobiono, to teraz o pewien czas krótsza byłaby przebudowa ronda.

      Ponadto za pewien odcinek ulicy Starzyńskiego płacić trzeba dwa razy.
      • 1robi Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 11:46
        w ten sposób w wawie nic nie mozna ruszać bo kiedyś coś tam powstanie itp.
        a kto pomyślał wtedy co to jest dotacja itp

        A co do rozbiórki jednej podpory to jest bezsensowne czepianie się .. Wykonawca
        bierze to na siebie.Najlepiej jechać na wszystko [nie dotyczy WPRD]
        • lelu Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 17:29
          O tym bezsensownym czepianiu się to żart?
          • beata_ Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 19:03
            lelu napisał:

            > O tym bezsensownym czepianiu się to żart?

            A skąd!
            Przecież to norma, że najpierw się coś buduje, a zaraz potem rozwala -
            najlepiej przed ukończeniem całości :-)
            Zauważ jeszcze i doceń, że wykonawca "bierze to na siebie" i nie trzeba do
            rozwalania zatrudniać nowego - czysty zysk!
            • 1robi Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 19:23
              Do lelu
              tak,ostatnio jest pewna radość z zakładania watków tj koniec świata
              Zbyt wyolbrzymione problemy.

              Do Beata
              jaka znowu norma!? PN?
              • lelu Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 17.01.06, 07:16
                To nie jest wyolbrzymianie. Sądzę, że należy zwracać uwagę na absurdalność
                niektórych sytyacji. Absurdy zaczynają nas otaczać i nie ma co się na nie
                godzić i do nich przyzwyczajać, czy też z nich radować. "Koniec świata.." to
                cytat z Piopołka, który zwykł tak nazywać sytuacje nienormalne. I tyle.
              • beata_ Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 17.01.06, 12:08
                1robi napisał:


                > Do Beata
                > jaka znowu norma!? PN?

                Ano taka, o jakiej mówi Lelu - absurdy mają sznse stać się normą i to jest już
                mało śmieszne
            • monomotapa Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 16.01.06, 19:23
              ciekawe czy działa to w drugą stronę: jak mają zlecone burzenie, to od razu
              budują. Na własny koszt oczywiście. Może powstanie w ten sposób nowy basen na
              Balkonowej.
    • Gość: bib Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) IP: *.cbr.tp.pl 19.01.06, 16:05
      Z moich obserwacji budowy wiaduktu przy Galerii Mokotów wynika że tak się po
      prostu buduje. Najpierw wylewaja takie słupy, później je odkpują i skówają część
      żeby odsłonić zbrojenie, a potem na dwóch sąsiednich słupach wylweają ławę z
      betonu która to służy za podporę filaru.
      Tak to przynajmniej wyglądało na Wołoskiej.
      • lelu Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 20.01.06, 07:23
        Może,że tak jest, bo już odsłonięto trzecią podporę, ale skuwa się
        niewytlumaczlnie dużo (ok 3 m), bądź wylano słupy niewytlumaczalnie wysoko,
        zbrojenie też wycięto.
        Pytanko do fachowców, do jak niskich temperetur można lać wspólczesne betony.
        Pamiętam z "Jednego dnia z życia Iwana Denisowicza", że więźniowie wychodzili
        do robót budowlanych do -35. Budowali, wszystko zamarzało i wiązanie
        następowało dopiero na wiosnę, przy temperaturach powyżej 0. Była to jednak
        zaprawa wapienna i proces chemiczny wygląda tu trchę inczej, niż przy cemencie.
        • 1robi Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 09.02.06, 18:50
          buhaha Widziałem dzisiaj.Słupy stoja teraz w ławie betonowej.
          Dalej nie pisze bo to smieszny wątek
        • chaladia Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 09.02.06, 20:06
          1. Dziś beton wiąże bez problemu do -5°C w cienkich konstrukcjach. Ale tutaj
          mówimy o dużych masach betonu, zapewne szybkosprawnego, więc emitujacego dużo
          ciepła przy wiązaniu. Do -10°C moża spokojnie betonować. A że jest jeszcze
          takie coś, jak elektronagrzew, to nawet do -25°C też... jedyny problem, to
          fakt, że przy takiej temperaturze betonownie zamarzają i nie ma gdzie betonu
          ukręcić... akiedyś były betonownie przy elektrociepłowniach, grzane parą...

          2. Ruscy robią beton "zimowy" na specjalnych cementach. Podobno im się to
          udaje. Wolałbym jednak nie mieszkać w domach z takiego betonu...
    • Gość: Monika Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 15:46
      Wracam do starego wątku, ale mnie szlag trafia.
      Czy coś się dzieje na Starzyńskiego poza korkami.Czy ta ekipa nie może
      przyśpieszyć, zamiast stać i palic w spokoju papieroski.Czy ktoś ich kontroluję
      z nNIC NIE ROBIENIA!!!!!
      • tarantula01 Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 28.02.06, 21:37
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        > Wracam do starego wątku, ale mnie szlag trafia.
        > Czy coś się dzieje na Starzyńskiego poza korkami.Czy ta ekipa nie może
        > przyśpieszyć, zamiast stać i palic w spokoju papieroski.Czy ktoś ich
        > kontroluję z nNIC NIE ROBIENIA!!!!!

        Spokojnie, mają czas do połowy 2007 roku:
        www.siskom.waw.pl/obwodnica-sr-rst.htm
        Co nie znaczy, że nie powinni się starać, aby remont udało się zakończyć
        szybciej.
      • 1robi Re: koniec świata (o Rondzie Starzyńskiego) 28.02.06, 23:05
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        > Wracam do starego wątku, ale mnie szlag trafia.
        > Czy coś się dzieje na Starzyńskiego poza korkami.Czy ta ekipa nie może
        > przyśpieszyć, zamiast stać i palic w spokoju papieroski.Czy ktoś ich kontroluję
        >
        > z nNIC NIE ROBIENIA!!!!!

        od jutra skrócą dla ciebie papierosa do polowy .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja