Gość: mk IP: *.starnettelecom.pl 07.04.06, 15:08 CHCIAŁABYM POZNAĆ ZDANIE OSÓB KTÓRYCH DZIECI CHODZĄ DO SZKÓŁ NIEPUBLICZNYCH/SPOŁECZNYCH W W/W DZIELNICACH. SZCZEGÓLNIE CIEKAWIĄ MNIE OPINIE O SZKOLE NA ULICY DZIATWY. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: aaa Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: 213.17.161.* 07.04.06, 16:13 Moje dziecko przyznam szczerze tam nie chodzi ale ... . Poniewaz ma 6 lat bardzo zastanawiałam się nad tą szkołą. Niestety z wielu żródeł słyszałam o niej bardzo niepochlebne opinie. To samo dotyczy moich kontaktów ze szkołą. A więc po pierwsze "wysoki poziom" uzyskuje się dzię ki temu iż jak dziecko sobie nie radzi to stawia się rodziców pod ścianą i każe przenieśc dziecko gdzie indziej / najczęsciej w sierpniu 2 dni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego / W efekcie zrezygnowaliśmy. Nie mając wyboru przenosimy się z Tarchomina ponieważ dobra szkoła na Toruńskiej nie prowadzi zerówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 20:13 witam, ja własnie wypisałam swoje dziecko z tej szkoły. Opinie słyszałam o niej niezłe ale niestety ja osobiście bardzo sie zawiodłam. Nie podobała mi się całkowicie organizacja szkoły , małe dzieci mają zajęcia na samej górze , na którą trzeba sie wspiąc po stromych schodach. Nie raz widziałam jak dzieciaki po nich latają na przerwach , tylko patrzec aż się coś stanie. Bardzo przedmiotowe podejście do dziecka , praktycznie nikła pomoc szkoły przy wyrównaniu poziomów dzieci w kwestii edukacyjnej. Niestety szkoła zawzięcie się do tego nie przyznaje i broni się jak może. Jedna mama miała potwierdzoną przez psychologa, a raczej stwierdzoną u dziecka nerwicę szkolną , to chyba wiele może powiedziec. Ja osobiście nie polecam , mimo że do końca roku niedaleko przeniosłam moje dziecko do innej szkoły. W obecnej szkole jestem wręcz zachwycona podejściem do dziecka i tym ,że nauczycielka ma czas zając się dzieckiem jak widzi jakieś niedociągnięcia. Tu moje dziecko chętnie chodzi i opowiada o tym co się działo w szkole , tam niestety nie mówiło nic a jedyne co się dowiedziałam to ,że nie lubi Pani bo krzyczy.I słyszałam takie same stwierdzenia od innych rodziców. Resztę dopowiedzcie sobie sami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: 213.17.161.* 10.04.06, 15:50 Jednym słowem potwierdziły sie moje przypuszczenia i usłyszane plotki a'propos tej szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 11.04.06, 00:17 A do jakiej szkoły chodzi teraz Twoje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.jmdi.pl 11.04.06, 10:00 Moje dziecko uczęszcza teraz do szkoły nie w rejonie białołęki , ale w Legionowie do szkoły niepublicznej im. Jana Pawła II Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 18.04.06, 13:04 Gość portalu: mama napisał(a): > Nie podobała mi się całkowicie organizacja szkoły , małe dzieci mają zajęcia > na samej górze , na którą trzeba sie wspiąc po stromych schodach. To akurat może byc przejaw troski o dzieci - po to, aby młodsze było łatwiej upilnować. Starszym nie pozwolić wchodzić na najwyższe piętro i tym samym np. bić młodsze oraz ograniczyć ilość osób obcych wśród małych dzieci. Wszystko to załatwia dyżur nauczycieli przy schodach. Trudniej to zrealizować, gdy dzieci są na parterze lub na piętrze "przelotowym". > Nie raz widziałam jak dzieciaki po nich latają na przerwach , tylko patrzec > aż się coś stanie. A to już niedociągnięcie nauczycieli, co teoretycznie nie powinno mieć miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikuś Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: 195.42.249.* 18.04.06, 14:01 Moje dziecko chodzi do TEJ szkoły. Dziecko nie musi być ani geniuszem ani najgrzeczniejsze na świecie aby się am dostać i utrzymać. Do szkoły chodzą normalne dzieciaki. Zwykle to nienormalni są rodzice mający niewiarygodne wymagania i od dziecka i od szkoły. O nerwicy szkolnej opisanej na forum rzeczywiście znajomi plokują, ale to nie dziecko ma nerwicę, tylko mamusia była u psychiatry i wróciła z taką diagnozą!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama 2 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.ew.pl 17.05.06, 14:20 A możesz zdradzić do jakiej szkoły przeniosłaś dziecko? Bo ja też poszukuję nowej szkoły dla dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.starnettelecom.pl 12.04.06, 15:41 Czy możesz powiedzieć o jakiej dobrej szkole na Toruńskiej myślisz /wiem, że tam są chyba dwie szkoły niepaństwowe, a lokalizacja w zasadzie też by mi odpowiadała, podobnie jak brak zerówki, bo mam bardzo fajną w przedszkolu/. Może jakiś adres www ??? Pozdrawiam serdecznie Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka do MK IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.06, 15:54 Na toruńskiej jest szkoła STO / numeru niestety nie pamiętam /. Budynek nie jest rewelacyjny ale szkoła. Tak dużo pozytywów to ja chyba jeszcze o żadnej szkole nie słyszałam. Chodzi tam bardzo dużo dzieci z okolicy. Czesne ok. 700 PLN więc do przeżycia. Telefon trzeba wziąść sobie z TPSA. Poprosić o szkołę sto przy toruńskiej to podadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
tymek36 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 19.04.06, 16:50 ja powiem krótko!!!!człowieku, lecz sie!!!!! problem pojawia sie wtedy jak dziecko sobie nie radzi a rodzicowi nie chce sie pracowac, nauczyciele bardzo pomagaja, wspieraja, daja dodatkowa prace itp. to nie tylko szkola uczy ale rowniez my rodzice. to powinna byc solidna wspolpraca szkoly i rodzicow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 09:47 Witam, moje dziecko chodzi 2 rok do tej szkoły. Zapisując dziecko do szkoły społecznej każdy rodzic powinien zadać sobie pytanie - czego oczekuje od takiej szkoły i sprawdzić (w miare możliwości) czy szkoła jest w stanie to zagwarntować. Nam chodziło o to żeby w klasie było mała ilość uczniów, żeby dziecko mogło być traktowane podmiotowo, żeby mieć większy kontakt z nauczycielem. I to ta szkoła DAJE! Z panią Nauczycielką możeby praktycznie codziennie porozmawiać o postępach dziecka, ewentualnych uwagach. Jest mnóstwo niedociągnięć, nie wszystko nam się podoba. Ale najważniejszym wyróżnikiem jest to ze dziecko bardzo chętnie chodzi do szkoły, że realizuję sie społecznie, nie ma problemów z nauką. Trzeba Pamietać że jest to szkoła Społeczna nie prywatna i że Rodzice musza brac aktywny udział w życiu szkoły, aktywny udział w życiu dziecka. Szkoła Społeczna pomimo tego ze gwarantuje dziecku czas w świetlicy do 18 nie zwalnia rodzica z podstawowych obowiązków - np, pomocy w odrabianiu lekcji itp.Jeżeli macie Państwo pytania chętnie odpowiem. Pozdrawiam, Mama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: 82.160.18.* 11.04.06, 18:06 Byłabym na pewno zainteresowana dodatkowymi informacjami. Zależy nam w sumie na szkole ambitnej, w której wiodącym tematem jest edukacja a nie "bicie piany", w której o dziecku i jego ewentualnych problemach można zawsze porozmawiać z nauczycielem. W zasadzie chciałabym dowiedzieć się czegoś o: - nauczaniu języków obcych - sposobie spędzania czasu w świetlicy Co do wcześniejszych posów o szkole Jana Pawła II w Legionowie, to szkoła ta też wcale nie ma rewelacyjnych warunków lokalowych, dzieci biegają po stromych schodach do gabinetu Pani Dyrektor a przedszkole przez nich prowadzone - bałagan totalny. Pozdrawiam maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 09:43 Postaram się odpowiedzieć na twoje pytanie - otóż u mojego dziecka w klasie zresztą jak w każdej szkole są dzieci które radzą sobie świetnie i te którym trzeba poświecić nieco więcej czasu. Nauczyciel w ramach zajęć dodatkowych organizuje zajęcia wyrównawcze a także dodatkowe dla dzieci "zdolnych". Nauczyciel informuje rodzica o postępach dziecka i kieruje na zajęcia. Jeżeli chodzi o języki to oczywiscie już od I klasy są 3 h/tyg. ale i tak poziom nauczania zależy od nauczyciela....Tutaj to kuleje. W tej szkole w ramach świetlicy jest tzw. opieka pedagogiczna, w której można wybrać dodatkowe zajecia odpłatne lub nieodpłatne np.szachy, koło plastyczne, judo. Więcej informacji jest na stronie szkoły www.sto2.pl. Na stronie jest też informacja że nasza szkoła zajęła 9 miejsce spośród wszystkich warszawskich szkół prywatnych i społecznych. Myślę że pomimo wielu niedostatków ten wynik o czymś świadczy. Pozdrawiam, Mama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulina Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.catv.net.pl 14.04.06, 11:11 Wynik absolutnie nie świadczy o jakości pracy nauczycieli. Szkoła uzyskuje doskonały wynik jedynie dzięki selekcji. Do szkoły przyjmowane są wyłącznie dzieci najlepsze, a jeśli mimo to któreś sobie nie radzi w sposób zadawalający nauczyciela to sugeruje mu się zmianę szkoły bądź przynajmniej indywidualną terapię. Dla przykładu - do powtarzania zerówki namawiają rodziców dziecka, które w połowie roku szkolnego nie potrafi jeszcze dobrze czytać. Na odpłatną terapię w znajdującej się na miejscu poradnii psychologicznej Panie nauczycielki kwalifikują praktycznie wszystkie maluchy. Na dodatkowe zajęcia bezpłatne proszę nie liczyć. Niemal wszystkie dzieci szybko z nich rezygnują i chcą chodzić tylko na te płatne. Różnica w jakości widać jest znaczna. Szkoła nie lubi używania terminu "świetlica", woli nazywać to "opieką pedagogiczną" wyjaśniając, że to znacznie więcej. Moja córka korzysta z tejże opieki. Przyznam, że jeszcze nigdy nie widziałam, żeby Panie organizowały jakąkolwiek zabawę. No, chyba że dla siebie samych. Doskonale bawią się ze sobą plotkując i hichocząc, podczas gdy dziciaki robią co chcą. Panie nie mają wręcz oporów przed powiedzeniem "nie wiem gdzie jest Pani córka". Dzieci same biegają po całej szkole szukając sobie zajęcia. Zdarzyło mi się nawet zastać dziecko ubrane w kurteczkę bawiące się na dworze. Zabrałam ją z podwórza i nikt się nawet nie zdziwił, że dziecko im zginęło. Zresztą dziecko może "odebrać" każdy czy to sprzed szkoły czy też na oczach Pań. Musisz też pamiętać o tym, że również rodzice są oceniani przy przyjmowaniu dziecka. Jeśli więc nie będzie się z Tobą łatwo współpracować, Twoje dziecko może już nie dostać się do 1 klasy. Jeśli trudno Ci uwierzyć w moje słowa polecam kontakt z Rejonową Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną przy ul. Marywilskiej. Bardzo dużo dzieci z Dziatwy tam trafia i opinie psychologów na temat tej szkoły są jednoznaczne i zapewniam Cię, że moderator skasowałby moją wiadomość gdybym je zacytowała. :D Polecam więc tą szkołę wyłącznie jeśli Twoje dziecko spełni wszystkie z następujących warunków: - jest geniuszem - nie wyróżnia się zachowaniem (pobudliwe odpada, zbyt spokojne również) - jest samodzielne - masz do niego pełne zaufanie - nie zraża się ciągłą krytyką zachowania - nie zraża się ciągłą pochwałą pracy (niezależną od efektów) Mam wrażenie, że nawet Chuck Norris nie nadawałby się do szkoły na Dziatwy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.06, 21:56 Dziękuję za opinię, potwierdziła ona mnie w przeknaniu iz ta szkoła mi nie odpowiada. Tym bardziej mojemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
tymek36 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 19.04.06, 16:36 dlaczego sugerujesz sie opiniatylko kilku osób? przyjdz i sprawdz sama, szkoła jest super! nie dylko dbaja tam o dzieci ale rowniez o rodzicow sa organizowane imprezy rodzinne np piknik czerwcowy, zajecia z dziecmi i rodzicami np. plastyczne,czy tez klub rodzica:) nie oceniaj pochopnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 09:57 W głowie mi się nie mieści to wszystko..Skoro jest aż tak źle to dlaczego Twoje dziecko tam chodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamaminsynka Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 18.04.06, 10:19 Trzeba zrozumieć problem Białołeki. Tam nie ma dużego wyboru szkół społecznych. Sa zaledwie dwie / przy czym do tej przy Toruńskiej trzeba dojerzdzać samochodem a nie kady go ma /. Mój synek nie chodzi do tej szkoły ale się bardzo powaznie nad nią zastanawialiśmy. Na Białołece jest wybór albo 30 paro osobowe klasy w szkołach molochach na trzy zmiany albo szkoła STO. Dla dużej ilości osób jest to wybór mniejszego zła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MamaJulka Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 13:47 "Wynik absolutnie nie świadczy o jakości pracy nauczycieli. Szkoła uzyskuje > doskonały wynik jedynie dzięki selekcji" -NIEPRAWDA, szkoła uprawia taką selekcję ale dopiero od 2 lat, a wysoką pozycję zawdzięcza przede wszystkim dzięki temu zę uczniowie osiągnęli wysokie noty w testach! "Na dodatkowe zajęcia bezpłatne proszę nie liczyć" - NIEPRAWDA,np.zajęcia plastyczne, szachy sa niedpłatne a dzieci uwielbiają na nie chodzić!!! Mam wrażenie że jesteś sflustrowana matką ! Zamiast krytykować i trawić czas na pisanie - zajmij sie dzieckiem, poświęć mu więcej czasu, czytaj mu, rozmawiaj, wspieraj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.06, 21:24 Dorzucam się ze swoim pytaniem o swietlicę, czy dzieci coś tam robią czy to jest tylko przechowalnia. Oraz o zycie szkoły, czy cos takiego ma miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 20:39 Dzieci na świetlicy nie robią nic , prócz zabawy własnymi zabawkami , kóre przyniosły , bądź gapienia się w domofon z wyświetlaczem w oczekiwaniu na rodzica. Prócz tego latają po całej szkole , min. na parter w poszukiwaniu baniaka z wodą lub wychodzą do łazienki i nie wracaja za szybko bo trzeba zwiedzić resztę szkoły , w tym czasie nauczycielka absolutnie nie wie gdzie jest dziecko i co robi.Określenie "przechowalnia " jak najbardziej jest na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama 2 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.ew.pl 17.05.06, 14:12 czy możesz podać mi adres tej szkoły, o której napisałaś, bo aktualnie poszukuję szkoły dla dziecka. Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Donald Rokita Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 22:34 Ale to trzeba mieć narąbane we łbie żeby na Tarchominie mieszkać. Tam diabeł mówi dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikoo Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 15:38 ciekawe, gdzie ty mieszkasz, mądralo!! srustrowana, nie sflustrowana, jak to ktoś "mądry" napisał!! co do życia szkoły.. chodziłam do niej 1, 5 roku (o 1,5 za długo). organizowane były wystawy jakichś prac (rysunki, itp.), i prowadzona była aukcja "na rzecz szkoły". nie raz rodzice byli przymuszani do kupowania tych "dzieł". a co się działo z pieniędzmi, nikt nie wie... tak się działo jeszcze gdy szkoła była na modlińskiej 205 Odpowiedz Link Zgłoś
tymek36 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 19.04.06, 16:42 jakie przymuszanie do kupowania??!!!!! w głowie sie nie miesci kto dakie głupoty pisze!!! rzeczywiscie jest organizowana aukcja obrazow,ale nikt nie jest zmuszany do ich kupowania!!!! przychodzi ten kto ma ochote i kupuje kiedy ma ochote. jest to wspaniała impreza, na ktorej mozna sie blizej poznac!!! szkola ma rodzinna atmosfere!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bh77 Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 19.04.06, 11:22 Gość portalu: mk napisał(a): > CHCIAŁABYM POZNAĆ ZDANIE OSÓB KTÓRYCH DZIECI CHODZĄ DO SZKÓŁ > NIEPUBLICZNYCH/SPOŁECZNYCH W W/W DZIELNICACH. SZCZEGÓLNIE CIEKAWIĄ MNIE > OPINIE O SZKOLE NA ULICY DZIATWY. Szanowni Państwo, jestem nauczycielem w Szkole STO przy ul. Dziatwy, czytając wypowiedzi niektórych z Państwa stają mi dęba włosy na głowie. Proszę mi wierzyć, że wsród Państwa są rodzice, których celem jest zniesławienie imienia naszej szkoły. Nie zamierzam bronić szkoły, bo wybroni się ona sama. Mogę tylko powiedzieć, że corocznie wracają do nas rodzice, którzy zabrali dzieci w nadziei, że w innej szkole będzie lepiej. Tak jak już ktoś z Państwa napisał, szkoła społeczna wymaga współpracy z rodzicami, czyli z Państwem, bo bez Was nie wychowamy Waszych dzieci. Przechowalnią nazywają naszą szkolę tylko Ci rodzice, którzy traktują swoje dzieci jak bagaż, innym to nawet nie przyjdzie na myśl. Wszyscy nauczyciele mają pełne kwalifikacje do wykonywania zawodu, ale proszę mi wierzyć, że nic nie zwolni Państwa dzieci od odpowiedzialności za wyniki w nauce. To przecież dobrze, że wreszcie nieaktualny stał się mit, że w szkole spolecznej można dostać tylko piątki, bo przecież placi się za to. Odpowiedz Link Zgłoś
adasha Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 26.04.06, 10:16 szkoły publiczne. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=5524335&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolek Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.06, 18:58 Jest jeszcze Nasza Szkoła przy Świderskiej, dopiero pierwszy rok działa ale słyszałem pochlebne opinie Odpowiedz Link Zgłoś
brandyska Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka 29.04.06, 10:28 Moje dziecko kończy szkołe na Toruńskiej, na którą ktoś sie juz powoływał. Nie żałuję wyboru. Pytasz o świetlicę - jest rewelacyjna, dużo zajęć, świetna opiekunka, bezpiecznie, dzieci nie chcą iść do domu. Plusy: języki obce - przygotowanie do certyfikatu z j. niemieckiego, życzliwość nauczycieli, zaangażowani wychowawcy, niezłe wyniki na teście po VI klasie, dużo zajęć dodatkowych ( szczególnie dla klas I-III ), dobra organizacja, udział wprogramie Szkoła Ucząca Się, fajne projekty. Minusy: wygląd budynku ( ale jest sala gimnastyczna ), brak dobrego zaplecza, estetyka. Wiadomo, że najmocniejszą antyreklamą szkoły jest niezadowolny ze szkoły lub skłocony z nią rodzic. Taki przytrafia się w każdej szkole. Najlepiej po prostu odwiedzać szkoły, pogadać z zarządem czy dyrektorem, poznać nauczycieli. Życzę trafnego wyboru,. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikoo Re: SZKOŁY społeczne Tarchomin Białołęka IP: *.aster.pl 29.04.06, 12:38 nie lubiłam tej szkoły.. to było takie "towarzystwo wzajemnej adoracji".. chłopakowi, który źle się zachowywał, mamusia załatwiała kosmetyki dla wychowawczyni i już był spokój.. :// poza tym gdy tylko przeniosłam się do szkoły publicznej, to nauczyciele nie mieli na mnie żadnych skarg (miałam wtedy 9 lat), więc to chyba chodziło o atmosferę.. a co do przymuszania do kupowania - no nie było jej oficjalnie, oczywiście, ale czuło się tą presję... Odpowiedz Link Zgłoś