Konflikt o płot na Pradze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 21:06
nie o zabezpieczenie przeciwpożarowe chodzi,ale o bezpłatne parkowanie
samochodów, mieszkańców tych kamienic,na zagradzanym terenie.
    • Gość: derbix Re: Konflikt o płot na Pradze IP: *.derbynet.pl 13.07.06, 21:57
      Czemu nie przeczytacie artykułu z Gazety Praskiej na ten temat - artykuł był w
      ostatnim numerze.
    • kojania Dlaczego nie czytamy. 13.07.06, 22:25
      Dlatego nie czytamy NGp, gdyż szmatławiec ten czerwony po prostu kłamie.

      ..bo tam złe ludzie pracują
    • Gość: gosc Re: Konflikt o płot na Pradze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 08:41
      Nie o to chodzi. Temu nowemu osiedlu potrzebny jest nowy parking.
      Dodatkowo nie wyjasnione jest w jaki sposob doszlo do przekazania terenu tych
      podworek w latach 80.

      Kolejna sprawa, na tych podworkach nie napadnieto nikogo conajmniej od roku
      92-93. Najwieksza fobie ma chyba sam Pan Prezes i dozorca bloku Jagiellonskiej
      14a ktory boi sie wlasnego cienia. To chyba po jego interwencjach postawiono
      pierwszy plot "bo mu cholota brudzi podworko". Plot o wysokosci 2m zakonczony
      ostrymi koncami, w miedzy czasie dospawano dodatkowe prety zeby zniejszyc
      przeswity...

      Mam tam kilku znajomych (na tym "nowym" osiedlu) sami alarmowali jeszcze w
      styczniu zeby zrobic "cos" bo beda przesowac plot, a okolo roku '94 uprzedzali
      ze bedzie plot na ktory sami sie nie zgadzali. Im jest to nie na reke, nie moga
      korzystac w pelni z terenu. Jakie kolwiek wyjscie musi odbywac sie od strony
      Okrzei.
      Podobny problem z ta spoldzielnia ma "wysoki" blok od targowej, oni wogole nie
      maja podworka. jedynie 2m wokol bloku.
      Nierozumiem paranoi ludzi tam mieszkajacych. Odgradzajac sie od reszty jeszcz
      bardziej sie izoluja. A to powoduje ze wychodzac ze swojego osiedla boja sie.

      Troche dalej przy Jagielonskiej 2,4,6 tez jest osiedle (RSM Praga) od
      Marcinkowskiego sa stare bloki, jeden "nowy" i reszta od targowej (MSM Nowy dom)
      i tam nikt sie nie grodzi, ludzie funkcjonuja ze soba od lat, mieszkancy ze
      starych kamienic nie wchodza w droge tym z nowych i na odwrot, czesc sie zna.
      Atmosfera jest normalna. I z tego co mi wiadomo nikt nie zamierza sie tam
      grodzic. (Na razie)
      • Gość: KK Re: Konflikt o płot na Pradze IP: 212.160.138.* 14.07.06, 09:10
        Drogi Gosciu,
        Wiesz dobrze, że "nowemu osiedlu" nie jest potrzebny żaden nowy parking. Jak
        rozumiem, mieszkasz w owym wysokim bloku od Targowej, więc nie kłam, że macie
        jedynie 2m podwórka wokół bloku, bo nawet odjąwszy teren zajmowany przez liczne
        Wasze samochody, zostaje Wam dużo więcej. A do tego przeszło dwadzieścia
        samochodów parkujecie jeszcze na terenie Spółdzielni "Perspektywa", oczywiście
        nie płacąc za to ani grosza, że o korzystaniu z placu zabaw, śmietników i
        innych urządzeń - wszystko na koszt członków Spółdzielni "Perspektywa" - nie
        wspomnę. Sami dopiero kilka tygodni temu - po nakazaniu Wam przez sąd zapłaty
        za bezumowne korzystanie z naszego terenu - zafundowaliście sobie własny
        trzepak i od razu postawiliście płot, by przez przypadek nikt nie biegał pod
        Waszymi oknami. I nikt ze Spółdzielni "Perspektywa" ne organizował przeciw temu
        protestów, bo my szanujemy prawo własności i nic nam do płotu, który
        postawiliście sobie na swojej działce.
        Nie opowiadaj więc, Gosciu, że ludzie ze Spółdzielni "Perspektywa" ogarnięci są
        jakąś dziwną paranoją izolowania. Wasz budynek przecież też jest ogrodzony od
        Targowej płotem, a Wasz drugi wieżowiec na rogu Targowej i Kijowskiej szczelnie
        odgrodziliście ze wszystkich stron dopiero wysokim płotem.
        A że mieszkańcy budynków Spółdzielni "Perspektywa" nie mają dłużej ochoty
        płacić coraz wyższych opłat za użytkowanie wieczyste i innych opłat z terenu,
        który zajmuje za darmo ktoś inny - to Cię tak dziwi? Przecież nikt z Was nawet
        nie chce rozmawiać o zwrocie nam tych kosztów, o zawarciu umowy na użytkowanie
        terenu nawet nie wspominając. A my mamy spokojnie płacić 16 tysięcy
        mieszkańcowi Waszego wieżowca za to, że łażąc po naszym terenie złamał sobie
        nogę, jak to było trzy lata temu? Chyba przeceniasz naszą naiwność.
        Pozdrawiam,
        KK
        • Gość: Gość Re: Konflikt o płot na Pradze IP: *.carnabyhosts.co.uk 14.07.06, 10:56
          Z waszą spółdzielnią nie da się dogadać, jesteście w sobie tak zadufani że nie
          można z wami sie porozumieć (jako spółdzielnią). Ludzie tam mieszkający w
          większości są ok.

          Cieszcie się że jeszcze nikt się do was nie przyczepił za pożar w którym zginęły
          dwie osoby, pożar od strony ul.Kępnej około roku 2001. Straż nie mogła wjechać
          na podwórko od strony Kępnej. Ludzie skakali z okna z pierwszego piętra, skoki
          przeżyli, ale zmarli od poparzeń kilka tygodni później. Nawet nie było jak
          ratować tych ludzi...

          Jeśli wejdę na wasz teren legalnie i coś mi się tam stanie to i tak musicie
          zapłacić odszkodowanie jeśli wykaże swoją stratę i waszą winę. Nawet jeśli ktoś
          przeskoczy przez wasz płot (2,2m) i na waszym terenie złamie sobie nogę to
          odszkodowanie będzie mu się należało.
          Tak samo będzie jeśli stanie się coś komuś od strony ulicy i wykaże że z waszej
          strony były zaniedbania... np. na rogu Targowej i Okrzei jakiś czas temu zapadł
          się teren, przez jakiś czas dziura o głębokości okolo 2m była zupełnie nie
          zabezpieczona od apteki do połowy odległości od ulicy.

          Aż przeszedłem się na Jagiellońska 12,14,16 zobaczyć jak to wygląda od ich
          strony. Szczęka mi opadła jak zobaczyłem słupek od ogrodzenia stojący przy samym
          oknie! (Jagiellońska 12) Szkoda że nie postawiliście go tym ludziom dokładnie w
          oknie. Od Jagiellońskiej 14 też lepiej to nie wygląda, przejście do śmietników
          ma chyba z pół metra. Ciekawe jak ludzie będą się tam przeciskali.
          Wygląda to tak jakbyście łamali prawo, albo działali na granicy prawa. O
          budowlanym nie mam pojęcia.
          Nie wiem jak wam przekazano ten teren i jakie w tamtym czasie były przepisy
          budowlane, ale to jest do sprawdzenia w gminie i chyba trzeba się temu przyjrzeć
          dokładniej.

          Pozdrawiam Gość.
          PS. Bądźcie bardziej otwarci, nie zamykajcie się. Zamiast się grodzić dogadajcie
          się ze wspólnotami i dojdźcie do porozumienia. Może wspólna ochrona? albo więcej
          ochrony od waszej strony jeśli się boicie? Tylko przestańcie się zamykać w swoim
          gettcie. Bez roszczeń o użytkowanie terenu, bez pretensji.
          Jak się ludzie z okolicznych bloków zbiorą i zorganizują to na prawdę możecie
          mieć problem, bo nie odpuszczą wam i przeciągną was przez sądy wszystkich instancji.
          • Gość: KK Re: Konflikt o płot na Pradze IP: 212.160.138.* 14.07.06, 11:35
            Dogi Gościu,
            Wiesz, że nie wejdziesz na nasz teren legalnie, bo macie prawomocny sądowy
            zakaz naruszania naszej nieruchomości. To, że mimo tego prawomocnego wyroku
            nadal parkujecie na naszej nieruchomości i korzystacie na nasz koszt z
            wszelkich urządzeń na niej położonych, tylko świadczy o Waszym szacunku do
            prawa. Zamiast więc insynuować, że "wygląda to tak jak byście łamali prawo albo
            działali na granicy prawa", poznaj najpierw prawo, a jeśli nie wiesz jak nam
            przekazano ten teren, to idź do sądu wieczystoksięgowego albo do gminy albo
            gdzie tylko chcesz i wreszcie przyjrzyj się wszystkiemu dokładniej, a nie
            rzucaj oszczerstw na kogoś, kto chce, abyś wreszcie przestał żyć na jego koszt.
            Pozdrawiam,
            KK
    • idaliap Re: Konflikt o płot na Pradze 14.07.06, 10:51
      Drogi panie KK. Coś za bardzo się pan ciska .Już od kilku dni we wszystkich
      wątkach, dotyczących tego tematu, jest pan nieprzejednanym wrogiem mieszkańców
      Pragi.Mieszkańców domów komunalnych nie można traktować jak złodziei i
      bandytów , bo My jesteśmy NORMALNI.My tylko wynajmujemy lokale od miasta i nie
      musumy płacić za teren na którym stoją domy komunalne i nasz trzepaki. Tylko
      dlaczego urzędnicy sprzedali wam te tereny skoro ich wcale nie chcieliście.
      To powinno być skonsultowane ze społecznością lokalną.I nie wprowadzaj panie KK
      wrogiej atmosfery. Widzę ,że konflikty są Twoją ulubiona domeną. Jesteś pan
      skonfliktowany nie tylko z mieszkancami domów komunalnych - ale także, jak
      czytam z innymi sąsiadami.
      Zacznij patrzeć na obiektywnie, a może starzejemy się już?
      • Gość: s. Re: Konflikt o płot na Pradze IP: 62.111.218.* 14.07.06, 11:02
        Sporo osób z tych kamienic wykupiło mieszkania jakiś czas temu przynajmniej tam
        gdzie było to możliwe. To nie są już domy komunalne takie jak kiedyś, są tam
        tylko mieszkania należące do miasta i to już niewiele.
        • idaliap Re: Konflikt o płot na Pradze 14.07.06, 11:53
          Bardzo podoba mi sie wypowiedż Gościa," Bądżcie otwarci".
          Myślę, że konflikt dopiero sie zaczyna. Nie doprowadzjmy do tego ,żeby nasze
          potomstwo patrzyło na siebie zza krat ogrodzenia.Będzie z tego tylko nienawiść
          i groza.
      • Gość: KK Re: Konflikt o płot na Pradze IP: 212.160.138.* 14.07.06, 11:47
        Droga/i idaliap,
        Z pewnością starzejemy się cały czas, ale to nie powód, by przypisywać mi
        poglądy, których nie mam. Ani nie jestem "nieprzejednanym wrogiem mieszkańców
        Pragi", ani nie traktowałem nigdy mieszkańców domów komunalnych "jak złodziei i
        bandytów". Po prostu nigdy nie pragnąłem żyć kosztem innych i nie widzę żadnego
        powodu, aby ktoś żył na mój koszt. Tylko tyle.
        Pozdrawiam,
        KK
        P.S.: Proszę nie insynuować: "Tylko dlaczego urzędnicy sprzedali wam te tereny
        skoro ich wcale nie chcieliście". Nikt nie twierdzi, że tych terenów nie
        chcieliśmy - tam przecież stoją dwa nasze budynki przy ulicy Kępnej dotychczas
        sztucznie odgrodzone od reszty osiedla i notorycznie dewastowane.
        • idaliap Re: Konflikt o płot na Pradze 14.07.06, 11:56
          Prosze przeczytać moj post, który wszedł odrobinę wcześniej, panie KK.
          • Gość: B Perspektywa, tak trzymać IP: 80.72.40.* 14.07.06, 16:12
            Ludzie, zobaczcie jak wyglądają osiedla na Białołęce czy Ursynowie. Prawie
            wszystkie osiedla są tam ogrodzone wysokimi płotami. Jakos tam nikomu to nie
            przeszkadza. Każdy ma prawo do grodzenia swoje posiadłości. Zobaczcie jak robią
            to za granicą. Wszystko jest pogrodzone, i jakos nie ma tam nikt z tego tytułu
            problemów, każdy to rozumie. Ja myslę, że problem jest gdzie indziej: ponieważ
            osiedle perspektywa wyróżnia się pod względem estetyki, to ludzie z sąsiedztwa
            sa albo zazdrośni, albo na siłe chcą korzystać z zamontowanych tam urządzeń,
            placu zabaw itd.
            Skończcie więc walkę o ten płot, bo Perspektywa ma do tego prawo. Rany, ale
            ludzie są złośliwi...tu nie chodzi o żaden snobizm...pójdźcie po rozsądek do
            głowy

            Nie mieszkający tam, lecz znający tę sprawę.
            • idaliap Re: Perspektywa, tak trzymać 14.07.06, 16:18
              Chyba nie znasz sprawy do końca. Wejdź na podwórka od strony Jagiellońskiej12-
              16.
              Zobacz jak to wygląda - koszmarnie. Ludzie czują się jak w więzieniu. tam
              naprawdę nie mieszkają kryminaliści.
              • yanet Re: Perspektywa, tak trzymać 14.07.06, 16:23
                chcialbym wyrazić swoje zdanie na ten temat, ale problem znam tylko z Waszych
                postów i artykulu, wiec sie powstrzymam, ale uważam ze wszyscy mieszkańcy
                tamtych sąsiadujących ze sobą budynków powinni sie ze sobą dogadać, tak byloby
                najlepiej...
                • idaliap Re: Perspektywa, tak trzymać 14.07.06, 19:10
                  Proponuję to samo, po co nam wojna. Dośc kłótni w polityce.
                  • Gość: gość Re: Perspektywa, tak trzymać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 23:24
                    Czytając wasze wypowiedzi mam wrażenie że ci z za płotu powinni tam zostać i
                    nie wychodzić nawet do pracy, jeżeli już pracują to niech siedzą w
                    zakratowanych pokojach przez cały czas. To, co się dzieje na nowych osiedlach
                    napełnia mnie grozą, grodzą się wszyscy wysokimi płotami, potem domy jeszcze
                    jednymi płotami, wszędzie kamery i ochrona przez cały dzień nie możecie nawet
                    pierdnąć żeby wasz nie widzieli na kamerach i powiem wam szczerze wyglądacie
                    jak te biedne zwierzęta w ZOO, czekające na odwiedzających, może rzucą jakiegoś
                    ochłapa, mieszkam na Pradze od urodzenia i jestem właśnie dumny i szczęśliwy z
                    tej wolności, którą mi dają stare kamienice, tam się wszyscy znają, chociaż by
                    z widzenia, a wy za tymi kratami izolujecie się, chowacie się sami przed sobą,
                    wynika to z tego, że nasprowadzało się chamstwa i teraz rżną wielkich
                    miastowych, za kawałek pola by sąsiada zabili, a teraz sprowadzili się do
                    bloków i robią to samo grodzą się przed sąsiadami, bo moje i basta, a innym
                    wara od tego, po prostu zwykłe wsioki, najlepiej załóżcie swoje jurydyki, tam
                    żyjcie, rozmnażajcie się umierajcie i nigdy nie wychodźcie zza krat bo coś
                    złego może wasz spotkać w tym obcym nie znanym świecie.
                    • yanet Re: Perspektywa, tak trzymać 19.07.06, 10:04
                      za jakieś 50 lat ten płot zostanie rozebrany, tak jak to sie działo z
                      ogrodzeniami starych kamiennic...
    • kazuyoshi78 Re: Idiotyzm 19.07.06, 14:42
      "Przy Jagiellońskiej rośnie wielki płot. - Grodzimy się, bo nasi mieszkańcy
      boja się przechodzić przez wspólne podwórko - mówi Dariusz Surwiłło, prezes
      spółdzielni Perspektywa."

      Co za idiotyzm??? Czego się boicie?

      Ostatnio wiele razy przemierzałem ulice, podwórka i zakamarki Pragi, robiąc
      zdjęcia (widoczne na warszawskim forum fotograficznym). Łaziłem z rzucajacym
      się w oczy dużym aparatem cyfrowym, nie chowałem go, był cały czas dobrze
      widoczny (no bo jak robić zdjęcia schowanym aparatem?). Teoretycznie rzecz
      biorąc powinienem byc dosyć szybko pobity, skopany i okradziony z aparatu i
      portfela przy okazji. A nadmieniam, że nie mam 190 cm i 100 kg lecz znacznie
      skromniejsze gabaryty. A tymczasem mi krzywdy nie zrobił, a co więcej kolesie,
      którzy z pozoru wyglkądali na meneli i wzyrzutków, okazywali sie często
      zupełnie fajnymi ludźmi, z którymi można normalnie pogadać. A że biedni - czy
      jest przymus bogacenia się???

      Więc odpowiedzice mi, czego się tak boicie. Bo ja zupełnie tego nie rozumiem...
      • kazuyoshi78 Re: Idiotyzm 19.07.06, 14:43
        " tymczasem mi krzywdy nie zrobił" => miało być " tymczasem nikt mi krzywdy nie
        zrobił"
        • kazuyoshi78 Re: Jeszcze odnośnie zdjęć 19.07.06, 14:52
          1) Miejsce akcji - Praga, ul.Bródnowska, wokół pełno zrujnowanych domów.

          Robię zdjęcie. Zagaduje mnie biednie ubrany starszy człowiek. Cieszy się, ze
          interesują mnie praskie zabytki, opowiada mi historię okolicy, gadamy tak z 10
          minut.

          2) Miejsce akcji - Praga, ul.Kowieńska, wokół oczywiście zrujnowane domy.

          Zagaduje mnie jakiś chłopiec, ok. 12 lat. Wypytuje mnie, co tak fotografuję
          (wyraźnie ucieszony, że ktoś foci jego okolice) i pyta, czy te zdjęcia są w
          internecie. Podaję mu adres, on obiecuje wejść na forum ze zdjęciami. Naprawdę
          sprawiło mu frajdę, że zdjęcia jego najbliższej okolicy będą w siebie.

          3) Miejsce akcji - Stare Bielany, ul.Przybyszewskiego, ładne i nieźle utrzymane
          domy, twz. porządna okolica.

          Robię zdjęcia, jakaś kobieta pyta naburmuszonym głosem:
          - "A co pan tu fotografuje"
          - "Te budynki" (pokazuję jej)
          - "A po co?" (nadal naburmuszona)
          - "Podobają mi się"
          - "Nnno nie wiem, czy to tak wolno" - mruczy pod nosem i odchodzi.

          To ja stanowczo wolę Pragę.
          • palker Re: Jeszcze odnośnie zdjęć 19.07.06, 15:28
            podpisuje się pod tym co napisałeś czterema łapami. Mam takie same
            doświadczenia. Nigdzie nie ma tak otwartych i kontaktowych ludzi, jak na
            Pradze:-)
      • Gość: KK Do kazuyoshi78 IP: 212.160.138.* 19.07.06, 15:26
        Drogi kazuyoshi78,
        Ogrodzenie własnego podwórka jest dla mnie rzeczą równie naturalną jak
        wstawienie bramy wjazdowej w kamienicy czy drzwi wejściowych w mieszkaniu.
        Każde ogrodzenie organizuje przestrzeń i m. in. oddziela to, co prywatne (a
        spółdzielnia to prywatne mienie jej członków) od tego, co publiczne. Płoty nie
        są też jakąś polską specyfiką - w cywilizowanych krajach ogrodzone i zamykane
        na noc są również jak najbardziej publiczne parki, podobnie zresztą jak w
        Warszawie Łazienki, a nie słyszałem, aby ktoś protestował przeciw temu właśnie
        ogrodzeniu. Ogrodzone bywają także publiczne budynki, podobnie jest też w
        Polsce. Przedwojenna Warszawa, w tym i Praga, miała kamienice z bramami i
        ogrodzone podwórka, i nikogo to nie dziwiło - kamienice bez bram i ogrodzeń to
        wcale nie budowanie otwartej przestrzeni miejskiej, ale jej kompletna
        degradacja, która spowodowała, że najpiękniejsze zakątki Pragi to dziś obszary
        slumsów.
        Nie rozumiem więc medialnej histerii, która pojawia się co jakis czas w związku
        z tym, że ktoś (deweloper, spółdzielnia czy ktokolwiek inny) ogrodził własną
        nieruchomość, plac zabaw itp. Najczęściej kryje się za tym zwykły finansowy
        interes tych, którzy chcą z czyjejś nieruchomości, placu zabaw itp. korzystać
        na koszt ich właściciela, a wiadomo, że lepiej to uzasadnić posługując się
        stereotypami typu bogaci odgradzają się od biednych niż przyznać, że tak
        naprawdę chodzi o wygodniejsze życie na czyjś koszt.
        I dokładnie tak samo jest w przypadku ogrodzenia, które buduje Spółdzielnia
        Perspektywa.
        Pozdrawiam,
        KK
        • nasza_maggie dwie strony medalu są zawsze 19.07.06, 17:23
          prawda?:)

          człowiek lubi swoją przestrzeń ale lubi też ją kontrolować.

          co do robienia zdjęć dodam, że robie rózne zdjęcia, różnym sprzętem.
          na pradze dosyć dużo. różne były reakcje, ale nigdy takie żebym się jakoś bała.

          czasami ktoś spyta, do czego mi to, jak mówię ze to moje hobby, to często jest
          zdziwienie albo miła rozmowa na ten temat.

          jak ktoś pyta o pozwolenia, odpowiadam ze PRL już dawno minął a zakazów nie
          widzę i proszę o podanie paragrafu.

          najgorzej bywa jednak z małolatami...niestety.

          ale powiem wam, ze raz, okoliczne dzieci, były tak zafascynowane moim robieniem
          zdjęć, ze przekonały by dać im na jakiś czas aparat. bomba.
          zrobiły super fotki, siebie, swojej okolicy, potem odniosły grzecznie aparat,
          pooglądały je ze mną i podziękowały. tak - to dzieci z patologicznych rodzin
          które też chcą 'normalności'.


          jeżeli ktoś chce się odgradzać, nic nam do tego. takie ma prawo.
        • Gość: rej Re: Do kazuyoshi78 IP: *.eranet.pl 20.07.06, 21:59
          No OKi ale nie doczytałaś istoty sporu. Teren niby jest spółdzieli ale
          wcześniej był kamienic. Kamienice tam były wcześniej a spółdzielnia
          teren "dostała" później. Spółdzielnia ten pasek ziemi nawet chciała odsprzedać
          gmninie ale gmina nie chciała odkupić. I teraz postawienie tam płotu zabierze
          ludziom z kamienic przestrzeń i możliwości komunikacyjne, które mieli "od
          zawsze" i dodatkowo ich "zagettuje".
          Więc są dwie tego sporu i obie mają argumenty.
    • Gość: Gos Re: Konflikt o płot na Pradze IP: 82.177.111.* 20.07.06, 15:57
      a znacie taki kawal?

      Pewien bogaty czlowiek co tydzien po mszy wrzucal pewniemu ubogiemu czlowiekowi
      do kapelusza 10 zl. Trwalo to kilka lat. Pewnego jednak razu biedny czlowiek
      znalazl w kapeluszu tylko 5 zl. Nie kryjac zdziwienia zapytal - "dlaczego tylko
      5 ?" - "bo moj syn poszedl na studia, musze pomoc dzieciakowi" - odpowiedzial
      bogaty czlowiek.
      Biedny czlowiek pokiwal glowa i powiedzial - "no dobrze, ale dlaczego moim
      kosztem?"
      • Gość: myślący Re: Konflikt o płot na Pradze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:52
        Po pierwsze liczy się święte prawo własności. Jeżeli ktoś bezprawie korzysta z
        własności drugiego człowieka, i jednocześnie naraża go na koszty to ta osoba ma
        prawo zabezpieczyć swoją własność.

        Czasy kiedy było wszystko wspólne już się skończyły.
        • Gość: Marcin Re: Konflikt o płot na Pradze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.06, 00:35
          > Czasy kiedy było wszystko wspólne już się skończyły.

          Nie, nie skończyły się. Jest coś takiego jak przestrzeń publiczna. I ona jest
          zawłaszczana plotami.
          BTW: a czyje są chodniki, po których chodzisz albo jezdnie, którymi jeździsz ?
          Nie są wspólne ?
Pełna wersja