Szkoła Podstawowa STO nr 11 na Toruńskiej

03.03.03, 20:52
Mam pytanie:
Czy ktoś na tym Forum mógłby napisać coś o Społecznej Szkole Postawowej STO
Nr. 11 na ul. Toruńskiej? Rozważamy posłanie do niej córki i szukamy opinii
osób, które się z tą szkołą zetknęły.
    • Gość: DG Re: Szkoła Podstawowa STO nr 11 na Toruńskiej IP: 195.94.206.* 06.03.03, 11:51
      Mój syn chodzi do szkoły na Toruńskiej drugi rok i zarówno on jak i ja z mężem
      jesteśmy tą szkołą zachwyceni. W szkole jest wysoki poziom nauczania, dużo
      ciekawych zajęć po lekcjach i zawsze pomocna kadra nauczycielska. Nauczyciele
      naprawdę z sercem uczą dzieci i potrafią dostrzegać problemy z dziećmi i u
      dzieci. Szkoła kładzie duży nacisk na rozwój intelektualny i uczy samodzielnego
      myślenia. Polecam i uważam, że mój syn ma szczęście, że trafił do tej szkoły
      • kunce Re: Szkoła Podstawowa STO nr 11 na Toruńskiej 07.03.03, 22:45
        potwierdzam.
        Mój syn skończył tam szk. podstawową, a potem gimnazjum. Byłam bardzo
        zadowolona za sposobu nauczania, oferty przedmiotów dodatkowych, zajęć i
        sposobu opieki nad dzieciakami.
        Dobry poziom językowy, absolwenci raczej nie maja kłopotów w innych szkołach (a
        trafiaja tam przeciez także dzieci, którym w normalnych podstawówkach nie
        rokowano dobrze, tzn. zwykle rodzicom dawano alternatywę- albo dziecko zmieni
        szkołę albo nie dostanie promocji. Nawet dzieciakom z problemami tego typu w
        większości wypadków udało sie pomóc).
        Poprzednia pani dyrektor i obecny dyrektor p. Jellonek to prawdziwi
        menedzerowie oświaty, którzy z niczego potrafili stworzyc wzorcowa placówkę.
      • chaladia Dziękuję za powyższe i proszę o więcej... 09.03.03, 08:55
        Dziekuję za powyższe i proszę o więcej informacji, jeśli ktoś coś może dodać.
        Mam pytanie do Kunce: zaniepokoiła mnie Pani uwaga o "trafianiu do tej szkoły
        dzieci, a którymi gdzie indziej nie potrafiono dać sobie rady". Czyżby tam był
        jakiś "odstojnik mątu"? Przecież to szkoła społeczna...
        Pamiętam, jak we wczesnych latach '70 zrobiono podobną Klasę Zbiorczą dla
        Młodzieży Trudnej we Władku. Nie wyszło to "normalnej" młodzieży na zdrowie.
        • kunce Re: Dziękuję za powyższe i proszę o więcej... 09.03.03, 11:34
          nie, nie jest tak, że zbiera sie tam "trudny element" czy dzieciaki odstające
          negatywnie od normy. Ale prawie w kazdej klasie było dziecko, które musiało
          opuścić poprzednią szkołe ze wzgledu na rażący brak sukcesów. Co nie odbijało
          sie na poziomie klasy jako całości, a system zajęć szybko pozwalał tym, zwykle
          zaniedbanym w przeładowanych gminnych podstawówkach dzieciom nadrobic
          zaległości.
          W klasie mojego syna był taki chłopiec. Miał spore trudności, ale wiekszość
          uczniów traktowala go nadzwyczj opiekuńczo.
          Były tez dzieci, które np. w połowie roku wróciły z rodzicami z zagranicznych
          kontraktów (ich obecność świetnie podnosiła poziom języka), był chłopiec,
          którego rodzice przeniesli do tej szkoły tylko dlatego, że w jego dawnej
          podstawówce grasowł diler (dilerzy?).
          Wysokie czesne sprawia, że do szkoły trafiaja raczej dzieci nie biednych
          rodziców, przedstwicieli tzw. średniej klasy, a więc ludzi bardzo zajętych
          zawodowo (w klasie mego syna był np. syn Marka Sierockiego). Dlatego szkoła
          stara się pomóc rodzicom i miec na oku pociechy, by nie robiły głupot.W małej,
          strzeżonej szkole łatwiej jest uchronic dziecko przen niepożądanymi kontaktami.
          • Gość: DG Re: Dziękuję za powyższe i proszę o więcej... IP: 195.94.206.* 10.03.03, 14:05
            W klasie mojego syna nie ma takich przypadków, aczkolwiek są dzieci bardzo
            zdolne i dzieci pracujące trochę wolniej. Wychowawczyni (wspaniała) nauczyła
            dzieci wzajemnej pomocy i po 1,5 roku pracy nauczyła ich ( a są to w bardzo
            dużej przewadze chłopcy) nie wyśmiewać się z błędów i potknięć innych. Dyrektor
            szkoły Pan Jelonek zawsze ma czas dla uczniów i rodziców i zawsze służy pomocą.
            Jest to szkoła, za którą się płaci, ale na pewno nie to jest kryterium
            traktowania ucznia i podejścia do niego - odpłatność za szkołę daje dzieciom
            komfort uczenia się w małej grupie, gdzie nauczyciel dla każdego ma czas.
            Pozdrawiam,
    • Gość: dante_waw Re: Szkoła Podstawowa STO nr 11 na Toruńskiej IP: *.lot.pl 10.03.03, 16:53
      Milo mi slyszec tak dobre opinie o tej szkole... zwlaszcza ze skonczylem ja w
      1992r (pierwsza odchodzaca 8sma klasa). Ach ten czas jak leci.
    • chaladia Re: Szkoła Podstawowa STO nr 11 na Toruńskiej 07.04.03, 12:16
      Miło było przeczytać pozytywne opinie o funkcjonowaniu tej szkoły, mam jednak
      jedną wątpliwość: Czesne niskie nie jest - czy ten budynek musi tak okropnie
      wyglądać? Ja rozumiem, że to nie jest pierwszorzędna potrzeba, ale czy to
      oznacza, że w środku jest lepiej, czy też podobnie?!?!
      • kunce zajrzyj do środka! 07.04.03, 12:50
        • kunce Re: zajrzyj do środka! 07.04.03, 13:02
          (pardon, post mi uciekł ;-))

          w środku jest lepiej niz przyzwoicie. Idz, popatrz, porozmawiaj z nauczycielami.
          Szkoła, ze swoich skromnych środków odremontowała wszystkie uzytkowane przez
          siebie pomieszczenia. Nie było łatwo, bo budynek należy do gminy Targówek,
          która - zwłaszcza w ciągu minionych 4 lat - zmieniła swą neutralna politykę na
          wręcz niechętna prywatnej oświacie.
          Wyrażało sie to tym, że nagle podniosła czynsze, mimo że szkoła miała
          wieloletnią umowe zawartą jeszcze z kuratorium o nieodpłatne uzytkowanie
          budynku (budynek "od zawsze" był przeznaczony na cele oświatowe). Skoła przez
          wiele lat remontowała te ruinę. Nagle musiała znależć pieniądze na czynsz.
          Burmistrz Grzegorz Wolny pocieszał dyrekcję, że jeśli szkoła podejmie trud
          kolejnych remontów, to wydatki będzie sobie mogła odliczyc od czynszu. Po czym,
          gdy szkoła wymieniła okna (w gminnym budynku! a wiec de facto okna te
          podarowała gminie!) pan Wolny powiedział, że zarząd zmienił zdanie i żadnych
          odliczeń od czynszu nie będzie...
          długo by o tym mówić.
          Nie przeszkadzało to panom burmistrzom poprosić dyrektora STO pana Jelonka o
          przeszkolenie innych dyrektorów szkół (gminnych publicznych) w zakresie
          wprowadzanej reformy. Pan jelonek zrobił to (za darmo), bo był chyba jedyną
          osobą w gminie naprawde do reformy przygotowaną. A potem pan Wolny podziękował
          mu w sposób, jaki opisałam wyżej...

          • beata_ Re: zajrzyj do środka! 07.04.03, 13:22
            kunce napisała:

            > Pan jelonek zrobił to (za darmo), bo był chyba jedyną
            > osobą w gminie naprawde do reformy przygotowaną. A potem pan Wolny
            > podziękował
            > mu w sposób, jaki opisałam wyżej...
            >

            Czyli dał z siebie zrobić jelenia:(
            Przepraszam za mało merytoryczny post, ale tak mi się nasunęło, zaraz po tym
            jak nóż mi się w kieszeni otwarł był...
            • Gość: DG Re: zajrzyj do środka! IP: 195.94.206.* 08.04.03, 12:12
              Koniecznie odwiedź szkołę, klasy są przytulne, przez 6 lat dzieci zajmują jedną
              klasę co pozwala na dodatkowe jej urządzenie niewielkim kosztem, korytarze są
              tętniące życiem i akcjami organizowanymi przez szkołę. jest to jedna z
              nielicznych szkol społecznych gdzie jest sala gimnastyczna i boisko. W środku
              jest naprawdę OK - "nie wszystko złoto co się świeci"
              Pozdrawiam,
              • chaladia jedno zastrzeżenie 16.05.03, 08:27
                Mamy jedną wątpliwość: ta szkoła ma w jednym budynku podstawówkę, gimnazjum i
                chyba także liceum. To spore zagrożenie, bo starsza młodzież może wnosić
                papierosy, narkotyki i co tam jeszcze...

                Oczywiście igdy nie ma pewności, ale czy ktoś z osób, któych dzieci chodzą lub
                chodziły do tej szkoły może potwierdzić lub zaprzeczyć, że szkoła jest wolna od
                narkotyków?
                • kunce Re: jedno zastrzeżenie 16.05.03, 19:44
                  tak, szkoła jest wolna od narkotyków.
                  Dzieci z różnych grup wiekowych uczą sie na innych piętrach i sa dobrze
                  kontrolowane. W małych szkołach to jest łatwiejsze. Każdy nauczyciel po
                  miesiacu zna wszystkich uczniów szkoły i pojawienie sie obcej osoby natychmiast
                  wzbudza zainteresowanie. Ponadto przed szkołą stoi ochroniarz, bo dilerzy
                  usiłowali zagnieździć sie w przejściu podziemnym od strony Trasy Toruńskiej.

                  Jeśli jakiś uczeń uprze sie, by miec kontakt z narkotykami, musi swojemu hobby
                  oddawać sie poza szkołą. Bo w szkole bardzo szybko takie rzeczy wychodza na
                  wierzch.
                  • chaladia czy to nie za piękne... 16.05.03, 19:51
                    Piękna Agnieszko, czy to nie dziwne, że same superlatywy się tu publikuje? Jak
                    sobie poczytałem np. o szkole na Świętojerskiej (patrz Śródmieście), to "za
                    dobrze mi to wygląda". Muszą być jakieś wady, problemy - ciekaw jestem, jakie...
                    • kunce Re: czy to nie za piękne... 16.05.03, 21:38
                      ta szkoła ma wiele problemów, ale problemy natury wychowawczej nie plasuja sie
                      w czołówce jej kłopotów.

                      Chwalę tę szkołę, bo powierzyłam jej swoje dziecię na całych 9 lat. I uważam,
                      że nie był to czas zmarnowany. Co nie znaczy, że nie mam zastrzeżeń do tego czy
                      owego. Generalnie jednak ilość plusów przytłaczająco góruje nad minusami.

                      Dziekuję za przesadny przymiotnik "piękna", którym mnie okreslasz, ale jesli
                      moge prosić, zaprzestań uzywania go w stosunku do mnie. W końcu kobieta w moim
                      wieku ma prawo ponieść uszczerbek na powabach niewieścich, i ja z tego prawa
                      zamierzam z całym spokojem korzystać ;-)))

                      PS. proponuję wybrać się na rozmowę do dyr. Jelonka. On dostarczy rzetelnych i
                      aktualnych informacji.
                      • chaladia Pozbierałem trochę informacji z innych żródeł 21.05.03, 21:07
                        I wiem że:
                        - dyrekcja oprócz czesnego prawie co miesiąc każe się składać na różne rzeczy
                        jako to firanki, odnawianie sali itp. tak więc czesne trzeba liczyć o ok. 100
                        zł wyższe, niż ogłoszono.
                        - młodzież z podstawówki, gimnazjum i liceum "miesza się" w budynku, a to już
                        niedobrze. Wiem, że mobbing w szkołach warszawskich to niemal standard.
                        - poza niewątpliwie wysokim poziomem nauki polskiego nie uzyskałem
                        potwierdzenia, że szkoła daje bardzo dobre widoki na dostanie się np. do
                        Domeyki.
                        • kunce Re: Pozbierałem trochę informacji z innych żródeł 21.05.03, 23:55
                          w czasie moich 9-letnich kontaktów ze szkołą, zakończonych w czerwcu ubiegłego
                          roku, składalismy się 2-krotnie na firanki i 3-krotnie na odnawianie sali (z
                          czego pierwszy raz to była próba samodzielnego odnowienia klasy i części
                          korytarza przez rodziców).
                          Ponadto kazdy uczeń na poczatku wpłacał tzw. wpisowe czyli pieniądze na
                          wyposazenie jego stanowiska - ławkę i krzesło.
                          Inne opłaty dotyczyły zawsze bezposrednio ucznia: kina, muzea, zielone szkoły
                          itp.
                          Wszystkie były podejmowane przez rodziców na zebraniach, dyrekcja nic nie
                          narzucała.

                          Co do poziomu: mozna dowiedziec sie o losy absolwentów, tzn. kto do jakich
                          szkół startował i gdzie sie dostał. Nie wiem nic o liceum, bo tym sie nie
                          interesowałam, ale absolwenci gimnazjum wypadli nieźle.
                        • Gość: DG Re: Pozbierałem trochę informacji z innych żródeł IP: 62.233.202.* 22.05.03, 21:47
                          Mój syn chodzi do szkoły 2 lata i na wyposażenie sali składałam się raz (20
                          zł) - co miesiąc po za czesnym płacę za obiady - nieobowiązkowe i raz w roku
                          za dojazdy na basen - nieobowiązkowy, reszta składek dotyczy wyjść - kino,
                          teatr itp.
                          Pozdrawiam,
                          • chaladia Re: Pozbierałem trochę informacji z innych żródeł 23.05.03, 21:27
                            Piszesz w czasie przeszłym - czyli zdecydowaliście się na zmianę szkoły z
                            jakichś przyczyn. Jeśli tak - to na jaką? Nie chcę obstawiać tylko jednej opcji
                            i wolałbym sprawdzić jeszcze jakąś alternatywę.
                            Tak się składa, że mieszkam na Grabinie, ale dziadkowie, którzy odbieraliby
                            dziecko ze szkoły (oboje z żoną pracujemy dość długo i daleko od domu)
                            mieszkają na Potoku - więc interesuje nas szkoła gdzieś na Białołęce lub na
                            Żoliborzu. Niestety - Domeyko, niewątpliwie najlepsza szkoła likwiduje
                            podstawówkę...
                            Czy ktoś mógłby coś podpowiedzieć?
    • chaladia Do Pani Agnieszki... 23.05.03, 21:32
      Mam pytanie - i mam nadzieję, że jako osoba związana z samorządem będziez w
      stanie mi odpowiedzieć: Czy prawdą jest, że wprowadzono w szkołach podstawowych
      w Warszawie rejonizację? Tak się składa, że Grabina ma "pod bokiem" (1 km) na
      Kobiałce nowiusieńką szkołę podstawową. Podobno jednak jest ona zamknięta dla
      dzieci z naszego osiedla (administracyjnie jesteśmy wieś sołecka Michałowo-
      Grabina, Gmina Nieporęt, Powiat Legionowo).

      Moja córcia pójdzie do szkoły we wrześniu 2005, więc jest jeszcze nadzieja na
      zmianę takiej decyzji, ale ciekaw jestem, czy ta decyzja w ogóle jest, jeśli
      tak - to czyja ona jest, czy to może jakiś wymysł urzędnika niższego szczebla,
      czy co?
Pełna wersja