kunce
24.04.03, 12:23
Ziemia za bezcen
W przededniu ostatnich wyborów samorządowych zarząd Targówka sprzedał po
zaniżonej cenie grunt przy Rembielińskiej. Kupił go prywatny przedsiębiorca.
Niedługo być może ruszy tu budowa centrum handlowego.
Akt notarialny sprzedaży działki został podpisany 16 października, tydzień
przed wyborami samorządowymi. Rada gminy wówczas już nie istniała, a
wszystkie decyzje podejmował zarząd. Ziemię kupiła osoba prywatna. Gmina
sprzedała działkę za mniej niż połowę jej wartości. Ceny gruntów na tym
terenie sięgają ok. 150 USD za mkw., a władze gminy wyceniły go na ok. 30
USD, czyli ok. jedną piątą jego wartości. Jeśli prywatny przedsiębiorca teraz
zechce go sprzedać, zyska na tym on, a nie budżet miasta.
- To jawna niegospodarność - mówi radny Targówka Andrzej Kobel. - Jedno jest
pewne - dzielnica na tym straciła. Ziemia została sprzedana tuż przed
wyborami, pieniądze trafiły więc do miasta.
Grunt kupił Tomasz O. Postanowił przeznaczyć go pod budowę supermarketu. Jaka
firma zamierza wystawić obiekt, nie wiadomo. Decyzja o warunkach zabudowy i
zagospodarowania terenu została wydana na nazwisko Tomasza O. Czy osoba
prywatna jest tylko ogniwem całej transakcji? Podobnie było w przypadku
stacji benzynowej przy ul. Piotra Skargi. Tam również gmina Targówek na
korzystnych warunkach wydzierżawiła grunt prywatnej osobie, a ta "użyczyła"
go firmie. - To była w tej gminie stała praktyka - komentują radni. Dlaczego
władze gminy działały w takim pośpiechu? - Nie pamiętam tej sprawy, nie byłem
członkiem komisji przetargowej - usłyszeliśmy od byłego burmistrza Targówka
Marka Kamińskiego. Przeciwko planowanej inwestycji protestują właściciele
okolicznych sklepów. - Grozi nam bankructwo - mówi przewodniczący
dzielnicowego Zrzeszenia Kupców Jerzy Żarnecki.- Już dziś z trudem się
utrzymujemy. Jeśli stanie tutaj supermarket, dzielnicy przybędzie rzesza
bezrobotnych. Będziemy musieli zamknąć nasze sklepy. Zdaniem kupców, na
Targówku niepotrzebne są kolejne supermarkety. - Mamy już 13 takich sklepów:
Globi, Champion, Leader Price, Carrefour - wylicza Jerzy Żarnecki. - Taka
polityka prowadzi nasze sklepy do upadłości. - Nikt z nami nie konsultował
planów budowy sklepu, dowiedzieli się tylko dlatego, że zaniepokoiła ich
wycinka drzew. Burmistrz Targówka Jacek Wojciechowicz przyznaje rację
kupcom. - Nie jestem przeciwnikiem hipermarketów, ale ich liczba powinna być
dostosowana do potrzeb danej społeczności - mówi. - Na Targówku ani liczba
mieszkańców, ani ich zasobność nie wskazują na potrzebę budowy kolejnego
centrum handlowego. To tak, jakby budować autostrady w kraju, po którym
jeździ 5 samochodów - dodaje. I zapowiada, że na najbliższym posiedzeniu
zarząd przyjmie negatywne stanowisko w tej sprawie. Zajmie się nią również
specjalna komisja, powołana do zbadania przetargów i inwestycji
przeprowadzonych przez poprzednie władze gminy. - Dostajemy coraz więcej
sygnałów dotyczących nieprawidłowości przy różnych inwestycjach. Musimy się
szczegółowo przyjrzeć wszystkim sprzedażom, dzierżawom i przetargom, które
były naprędce realizowane przez zarząd pod przewodnictwem byłego burmistrza
Marka Kamińskiego - mówi Andrzej Kobel. Sprawa będzie też poruszana na
najbliższej sesji rady. Warto dodać, że Najwyższa Izba Kontroli od kilku
miesięcy bada pozwolenia na budowę hipermarketów, wydane przez poprzednie
władze gminy.