Tandetne, żółte rowery z Carrefoura.

IP: *.acn.waw.pl 10.05.03, 18:15
Nie kupujcie żółtych rowerów na promocji po 159,00 zł w Carrefour na
Głębockiej. Rozpadają się już po pierwszej jeździe.
    • chaladia Re: Tandetne, żółte rowery z Carrefoura. 11.05.03, 01:38
      Stary, a czegoś Ty się spodziewała za 159 zł?
      Można mieć zastrzeżenia do Carrofoura i ja je też mam, ale jak coś kosztuje
      śmiesznie tanio, to musi być równie śmiesznej jakości...
    • palker Re: Tandetne, żółte rowery z Carrefoura. 11.05.03, 19:29
      Przytakując Chaladii dodam, że rowery rozpadają się bo nie są skręcone, a nie
      są skręcone, bo składają je w hipermarkecie osoby zupełnie niewykwalifikowane.
      Aby rower z hipermarketu nie był jednorazowego użytku, należy go zaprowadzić do
      dobrego mechanika, który go rozłoży na części i ponownie fachowo zmontuje.
      Wydatek rzędu 60-75 zł.
      • beata_ Re: Tandetne, żółte rowery z Carrefoura. 11.05.03, 21:06
        palker napisał:

        > Przytakując Chaladii dodam, że rowery rozpadają się bo nie są skręcone, a nie
        > są skręcone, bo składają je w hipermarkecie osoby zupełnie niewykwalifikowane.
        > Aby rower z hipermarketu nie był jednorazowego użytku, należy go zaprowadzić
        do
        >
        > dobrego mechanika, który go rozłoży na części i ponownie fachowo zmontuje.
        > Wydatek rzędu 60-75 zł.

        Potwierdzam! Święta prawda - mam dwa rowery z hipermaketu, w tym jeden
        śmiesznie tani - oba w dobrym stanie, bo na wstępie zaprowadzone gdzie trzeba.
        • sloggi Re: Tandetne, żółte rowery z Carrefoura. 11.05.03, 21:09
          Masz je w dobrym stanie, bo od początku o nie dbasz.
          Generalnie o rowery powinno się dbać jak o rumaka.
      • sloggi Re: Tandetne, żółte rowery z Carrefoura. 11.05.03, 21:07
        Generalnie lepiej od razu kupić droższy rower.
        • chaladia Droższy rower łatwiej zginie... 11.05.03, 21:52
          Rowery z supermarketów, tzw. "komunijne" są czasami potrzebne. Jeśli ktoś np.
          zamierza trzymać rower w rowerowni albo musi często zostawiać go bez opieki
          (choćby i solidnie przypiętego). Taki rower ma zdecydowanie mniejsze szanse
          zginąć niż np. "Giant" lub "Wheeler". A dobrze konserwowany może służyć
          niewiele gorzej, o ile właściciel nie będzie go obciążała ekstremalnie.

          Problem jest jednak inny - jeśli supermarket chce przebić konkurencję ceną, to
          ogranicza "przegląd zerowy" - a jednocześnie o tym nie informuje, co zauważył
          Palker.
          • sloggi Re: Droższy rower łatwiej zginie... 12.05.03, 08:30
            Drogi - zły, bo mogą ukraść.
            Tani - zły, bo się rozłazi.
            Zatem jaki jest consensus?
            Chyba Palker ma rację.
            • chaladia Consensus 12.05.03, 09:01
              Ja mam trzy rowery:
              - Gianta Bouldera Double Shocka, który zginąć może łatwo, ale jest dobry,
              - Rometa MTB, na którego mało kto się połaszczy (pomimo wymienionych przerzutek)
              - Wheelera Lotusa (tandem), ale to osobna bajka.
    • lelu Re: Tandetne, żółte rowery z Carrefoura. 12.05.03, 07:25
      Pragnę zwrócić uwagę na związek ceny i jakości roweru z długością życia kolarza.
      Cena a jakość- o tym była już mowa. Tak więc przejdźmy do drugiego aspektu:
      1. Jeśli zapłacimy za nowy rewer ca. 150 zł i nie skręcimy go należycie rękoma
      dobrego mechanika, to zginąć możemy natychmiast, podczas pierwszego zjazdu z
      niewielkiego wzniesienia, czy też próbująć włączyć się do ruchu- wszystko może
      nam w rowerze odpaść.
      2. jeśli mechanik zrobi swoje, to i tak nie jest w stanie usunąć nadmiernych
      oporów związanych z napędem tego wehikułu. Opory ruchu i hałas jest tak duży,
      ze zużywamy znakomicie więcej energii na przejechanie jednego metra drogi.
      Użyłem świadomie jednostki METR, gdyż kilometr przejachać mogą tylko
      szczęściarze. W przypadku 2 ginie się śmiercią powolną w wyniku wyniszczenia
      organizmu (układ krążenia, oddechowy i system nerwowy- zaburzenia świadomości,
      nadpobudliwość, w końcu depresja).
Pełna wersja