Bobry w rzeczce koło ul. Utraty

IP: 217.153.180.* 02.05.07, 08:09
Tak jak kormorany, które są zbędnym ogniwem w ptasiej rodzinie zniszczyły
populację ryb w wielu rzekach i jeziorach, tak bobry zniszczą brzegi naszych
rzek. Tak jest już na Narwi, w tym roku woda zabrała kawały brzegu bo bobry w
poprzednich latach wycięły nadrzeczne drzewa, które umacniały brzegi.
    • Gość: M. Re: Bobry w rzeczce koło ul. Utraty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 09:35
      Sam jesteś zbędnym ogniwem.
      • Gość: ja Re: Bobry w rzeczce koło ul. Utraty IP: 213.17.170.* 02.05.07, 09:53
        Dokładnie
        • Gość: pisczyk No to proszę o przykłady pożytku z kormoranów IP: 217.153.180.* 02.05.07, 10:42
          Jakie one są piękne i ładnie śpiewają ...
    • Gość: Radio Re: Bobry w rzeczce koło ul. Utraty IP: 57.66.78.* 02.05.07, 10:41
      Ta a bóbr siedzi i zawija. Brzegów nie chronią części nadziemne tylko korzenie
      tych bobry nie jedzą. A jeżeli miałbyś wątpliwości czy nie zgniją to akurat
      drzewa liściaste z nad rzek bardzo szybko odrastają wierzby olchy itp. Co do
      wytrzebienia myślę jednak że bardziej szkodzą ścieki i kłsownictwo.
      Ale żeby nie byłlo wszystko na nie, oba gatunki obecnie stały się tak
      powszechne że w niektórych miejscach warto byłoby rozpocząć rozsądną gospodarkę
      nimi.
      • Gość: pisczyk Re: Bobry w rzeczce koło ul. Utraty IP: 217.153.180.* 02.05.07, 10:52
        I tu masz rację, wszystko powinno być w granicach rozsądku, który u nas
        niestety wyparował niektórym.
        Populacja kormoranów w Polsce powinna wynosić nie więcej niż 10-12 tysięcy
        sztuk, a z uwagi na dobre warunki w ostatnich latach populacja przekroczyła
        według róznych źródeł 50-60 tysiecy. Kormorany są wszędzie, nawet tam gdzie
        nigdy ich nie widziano, bo w tradycyjnych miejscach lęgowo żerowiskowych nie ma
        juz nic do żarcia, zeżarły wszystkie ryby. Kormoran zjada dziennie 2,5 raza
        tyle ryb ile waży. Kormorany to niestety też kłósownicy i populacja powinna być
        drastycznie ograniczona. Co do bobrów, to od 10 lat obserwuję odcinek Narwi,
        który bobry zniszczyły - wycięły wszystkie drzewa. Biednych zwierzaków jest juz
        tyle, że nie mają gdzie zakładać nowych żeremi i próbują zakładać je w
        miejscach gdzie i tak nie spiętrzą wody, ale co naniszcza to ich.
        • Gość: Radio Re: Bobry w rzeczce koło ul. Utraty IP: 57.66.78.* 02.05.07, 13:32
          Co do kormoranów to obecnie w Polsce wyginięcie im nie grozi. A nie gniazdują
          tam gdzie wcześniej to zostały zniszczone drzewa na ktorych się lęgną, zostały
          zniszczone przez ... odchody kormoranów.
          Co do bobrów to jednak mądre zwierzet i psów na nich nie bede wieszał. To że
          oczyściły brzegi to plus ze względów powodziowych - brak zatorów przy dużej
          wodzie. Co do walorów krajobrazowych to też nie dokońca, ścięte drzewa
          renaturalizuje rzekę, powstają zakola. Bobry (z moich obserwacji) generalnie
          się żywią kiepskiej jakości drzewami: wierzbą, topolą osiką. Sporadycznie
          ruszaja inne gatunki. Dzieki przycinaniu odmładzaja drzewo które moze życie
          nawet kilkaset lat. Tak prawdę mówiąc nie jest porblemem relacja przyroda
          (drzewa) - bóbr, tylko nasze, ludzkie widzimisię, bo wyciął drzewa. Bóbr był
          kilka set lat temu i nic nie wyginęło.
          Pomimo wszystkiego jestem jednak za wprowadzeniem bobra na listę zwierzat
          łownych i prowadzenie gospodarki łowieckeij tam gdzie populacje są silne i nie
          wpłynie to na ich stabilność.
          A tak apropos' tylu bielików co w tym roku przy EC Żerań to chyba nigdzie w
          Polsce nie było.
Pełna wersja