Gość: klientka
IP: *.aster.pl
29.06.07, 15:28
Dziś na bazarku przy Porajów/róg Świderskiej facet z budki obuwniczej
wypuszczał sobie beztrosko gaz z butli , ponieważ pracuje ostatni dzień
(tak przynajmniej powiedział okolicznym sprzedawcom).
Zapach gazu niósł sie wokół, ale on twierdził,
że to tylko troche tego gazu jest w butli.
Ludzie podnieśli krzyk.
Wyszłam z bazarku, ale co można takiemu zrobić?