Promem przez Wisłę na dziką plażę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 22:03
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10343&w=66247026
W pierwszym dniu kursowania promu "Pliszka" z Podzamcza na prawy brzeg Wisły
dzika praska plaża zaludniła się jak w nadmorskim kurorcie.
Prom pasażerski pływa codziennie między przystanią na wysokości ul. Boleść a
piaszczystą plażą na wysokości zoo. W piątek warszawiacy jeden przy drugim
rozkładali tam na piasku koce i ręczniki. Znaleźli się nawet amatorzy kąpieli
w rzece.

- Przypłynęliśmy jednym z pierwszych rejsów i zostaniemy tu do wieczora -
planowali Dominika i Michał Lipcowie, którzy przyjechali samochodem i
zostawili go na Podzamczu. Na plażę zabrali leżaki i kremy do opalania.
Pamiętali też o napojach i kanapkach. - Po prostu przygotowaliśmy się do
plażowania i mamy wszystkie potrzebne rzeczy. Na dzikiej plaży nie ma przecież
sklepu - śmiał się Michał Lipiec.

- Na praskiej plaży byliśmy po raz pierwszy. Dzięki promowi przeprawa na prawy
brzeg stała się łatwiejsza. Kursowanie promu na pewno będzie sprzyjać
plażowaniu - uważa Anna Korzeb, która zabrała w rejs 11-miesięcznego syna. -
Szkoda tylko, że to trwa tak krótko. Prom mógłby zrobić rundkę po rzece - dodała.

Przejażdżka trwa około dziesięciu minut - Promem można pokonać Wisłę o wiele
szybciej niż samochodem przez zakorkowane mosty - zauważył Paweł Orłowski.

Siostry Weronikę i Palomę Jasiuk ucieszyło, że na pokład wpuszczani są także
cykliści. Na praską plażę przyjechały na rowerach specjalnie, żeby przepłynąć
się promem. Rowery wprowadziły na pokład po szerokim trapie. - Te rejsy to
fajny pomysł. Na pewno będziemy z nich jeszcze korzystać - zapewniały.

Do rejsów po Wiśle zachęcał kapitan "Pliszki" Andrzej Skwarski - Wisła jest
nieprzewidywalna. Po 30 latach pływania zaskakuje mnie codziennie. Żeglowanie
po niej nie jest nudne. A to, że rejsy są darmowe, najbardziej chwalą rodzice.
Nie wszystkich przecież stać, żeby zabrać dzieci na statek. A u nas pływa się
za darmo - przekonywał kpt. Skwarski.

Do promu dokłada się ratusz. Kursy co pół godziny z przystani na wysokości ul.
Boleść od 12.45 do 20.45 (a we wrześniu do 19.45).

Prom kursujący między Podzamczem a praskim brzegiem Wisły zabierał tez
rowerzystów. Wysiada się po trapie prosto na piasek.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Pełna wersja