Tajemnicza klatka schodowa....

04.08.07, 01:11
Szanowni sąsiedzi…

W trakcie ostatniego spaceru po terenie naszego, jakże przepięknego osiedla
natknąłem się na pewien dość niespotykany w tych okolicach twór, który
wzbudził moją ogromną ciekawość oraz wyzwolił całą serię pytań, jak na razie
pozostających bez odpowiedzi. Proszę o ukierunkowanie mnie, czy tylko ja
przeoczyłem pewien szczegół przez roztargnienie, czy też byłem wyjątkowo
kiepsko poinformowany… Ale zacznijmy od początku…

Otóż podczas wspomnianego spaceru, całkowicie przez przypadek, wstąpiłem do
jednej z nowych klatek schodowych w IV etapie naszego osiedla, a tam moim
oczom ukazał się w pierwszej kolejności mały wyświetlacz na ścianie, na
którym dumnie mieniła się jaskrawoczerwonym kolorem cyfra „zero” a zaraz obok
znajdowały się gustowne rozsuwane drzwi prowadzące wprost do…. WINDY, zwanej
także dźwigiem osobowym.

Czym prędzej, w podskokach wróciłem więc do swojej klatki, aby poszukać tam
podobnego cudeńka, jednakże nawet po gruntownym opukaniu wszystkich ścian,
drugiej windy nie udało mi się odnaleźć… Podobnie mizerny efekt przyniosły
poszukiwania w klatce trzeciej, czwartej, a nawet piątej i ósmej… Nie…
Nigdzie indziej windy nie znalazłem…

W dalszej kolejności moją głowę przepełniła już tylko seria pytań, do dziś
pozostających bez odpowiedzi… Czy podczas wyboru lokalu na moje pytanie o
ewentualne windy nie padła przypadkiem odpowiedź, że wind w tym etapie nie
będzie, bo przecież są to budynki czterokondygnacyjne???... Czy w opisie
technologii budowy budynków, stanowiącym załącznik do mojej umowy była jakaś,
choć minimalna, wzmianka o tej jednej windzie na bodajże 158 lokali
mieszkalnych???... No i wreszcie, kto z Państwa wiedział o tym jakże
przydatnym acz rzadkim wyposażeniu dodatkowym i kto został szczęśliwym
mieszkańcem lokali z dostępem do windy… Pobieżne obliczenia wskazują na to,
iż dostęp do wymienionego dobrodziejstwa mieć będzie od czterech do
dziesięciu lokali w całym III i IV etapie osiedla…

No cóż… nasz wspaniały AGMET, w osobie XXX nie za bardzo pomógł mi rozwiać
wspomniane przeze mnie wątpliwości a wręcz wpadł w niejakie zakłopotanie
(eeee, yyyyy, hmmmm), co było reakcją niespotykaną jak na znany mi dotychczas
zestaw zawsze gotowych, pięknych i krągłych odpowiedzi. Co więcej… Wspomniana
przeze mnie tajemnicza klatka schodowa, jako jedyna, została w trybie
natychmiastowym zamknięta na klucz, a tym samym odcięta od wzroku podobnych
mi zdziwionych gapiów… (Pewnie przypadek)…

Teraz , pozbawiony możliwości dostępu do miejsca w którym ta cała historia
się zaczęła, mogę jedynie domniemywać kto będzie jednym ze szczęśliwych
mieszkańców klatki z windą… Pewnej pomocy udzielił mi miły Pan, który
nadzorując odbiory techniczne, dumnie wskazał w garażu podziemnym miejsce
parkingowe przeznaczone, sądząc po gabarytach, dla jakiegoś TIR’a i mówiąc z
przejęciem w głosie, że to dla samego Wielkiego Szefa Szefów, który nabył
jakieś mieszkania w naszym / swoim osiedlu…

Na tym historia się kończy… Szczęśliwym mieszkańcom lokali z dostępem do
windy gratuluję „luksusu”, a pozostałym życzę zgrabnych łydek od codziennego
biegania po schodach… Jeśl ktoś może mnie napowadzić w tym wszystkim na
właściwy tok rozumowania, w tej sprawie, to bardzo proszę.

Tymczasem pozdrawiam serdecznie:)
    • kubus2000 Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 04.08.07, 08:33
      Ja nie zazdroszczę windy...
      Ja współczuję sąsiedztwa...
      • foksztaksel Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 04.08.07, 15:35
        Ja wiedziałem o windzie od samego początku. Wg pani Ani Gawędy, z którą o tym
        rozmawiałem w marcu 2006, będzie to jedyna winda na osiedlu - podobno, wg
        przepisów (tak mówiła) musi być co najmniej jedna winda dla niepełnospranwych, w
        celu wydostania się z garażu. P. Ania zapewniała również o tym, że z windy
        korzystać będą mogli wszyscy mieszkańcy osiedla - my z żoną planowaliśmy wtedy
        trzymać wózek dla dziecka w komórce lokatorskiej (mieszkać będziemy 2 klatki obok).
        CO z tego wyjdzie, zobaczymy, ale na razie biorę to za dobrą monetę.
        • liftexplorer Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 04.08.07, 15:57
          Witam...

          Widocznie jak wspomniałem byłem niepoinformowany we właściwy sposób, chociaż,
          jak zaznaczyłem, zadając podobne pytanie otrzymałem zgoła inną odpowiedź.
          Pewnie stąd u mnie to osłupienie po odkryciu wspomnianej windy... Widocznie
          także przepisy się jakoś pozmieniały bo przecież ani pierwszy ani drugi etap,
          mimo garaży podziemnych, żadnych wind nie mają. No a co do wspólnego
          korzystania z niej, to miłoby było jeśli prawdą jest to co mówisz. Tylko
          wówczas wsyscy mieszkańcy musieliby otrzymać klucz do tej wyróżnionej klatki,
          bo jest ona odgrodzona od patio, jak wszystkie inne klatki, podwójnymi drzwiami
          z domofonem.

          Pozdrawiam
          • theramones Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 06.08.07, 19:07
            Widocznie prezesina jest już stary sfatygowany życiem i zmęczony
            wydawaniem uczciwie zarobionych pieniędzy.Przez wielkie brzuszysko
            nie widzi małych stopni schodów.No a na górę trzeba jakoś
            dotrzeć,sąsiedzi zrozumienia trochę przecież każdy chce mieć dobrze.
        • anna_pawul Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 06.08.07, 10:34
          Mam wrażenie, że po raz kolejny Agmet ma wytłumaczenie dla własnych potrzeb i
          wersja dla klientów. Niestety wytłumaczenia nie są spójne.
          Ja nie mam na rysunku załączonym do umowy nigdzie windy, w opisie technologii -
          też nie ma takiej wzmaianki. Gdyby to była winda dla niepełnosprawnych, by
          mogli się wydostać z garażu, to taka informacja powinna być przestawiona
          wszystkim mieszkańcom.
          A co do przepisów wydaje mi się, że budynki powyżej 12m powinny mieć windę, a
          nasze należą do niskich.
          • kiubz Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 06.08.07, 22:00
            Witam. O windzie wiedziałem już przy rezerwacji mieszkania, specjalnie dopytałem
            się o to i wybrałem jedno z mieszkań z dostępem do windy. Na moim rysunku, winda
            jest wyraźnie zaznaczona. Wg przepisów na taką ilość mieszkań musi być winda dla
            niepełnosprawnych, dlatego też Agmet taką musiał zainstalować.

            Texty o miejscu parkingowym dla fury prezesa powodują u mnie gromki śmiech. Na
            moim rysunku największe miejsce najblizej windy jest oznaczone symbolem wózka
            dla inwalidów co może sugerować ze jest to miejsce właśnie dla nich.

            Co do 12 metrów to jest to nieprawda, przepisy nakazują instalację windy dla
            budynków od 4 kondygnacji.

            Pozdrawiam,
            • m_golightly Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 06.08.07, 22:42
              gwoli ścisłości to powyżej 4 pięter, czyli 5 kondygnacji
    • rex12319 Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 07.08.07, 09:20
      Dla mnie ta winda to jedna wielka ściema Agmetu. I jakos
      niedowierzam ze wszyscy mieszkancy o tym wiedzieli. Na moje pytania
      dotyczace windy, pracownicy Agmetu patrzyli ze zdziwieniem i nigdy
      nie potwierdzili ze takowa na osiedlu sie znajduje. Stwierdzam ze
      mieszkania w klatce z windą były wyłącznie dla "Wybranych" i nie
      wierze ze były wystawione do zwykłej sprzedazy. Rzeczywiscie,
      sprawdzilem, klatka z windą istnieje i jest w niej, z tego co udało
      mi sie zobaczyc,chyba 4 mieszkania (max 8)!!!!. Koszt windy i jej
      instalacji to przynajmniej kilkaset tysięcy złotych i raczej
      powiedzialbym blizej 1 mln zł !!!!. Nie Chce mi sie wierzyc ze
      mieszkancy tej klatki, za "luksus" w postaci windy dopłacali po
      kilkaset tysięcy złotych. Krótko mówiąc za ich wygodę zapłaciliśmy
      my wszyscy !!!!!!! mieszkancy III i IV Etapu !!!!!!!. Dzieląc koszt
      windy przez ilosc lokali na osiedlu (zalozmy 150) daje to ponad 6
      000 zł na lokal, i nie ma sie co oszukiwac zapłacilismy je My!!! w
      cenie mieszkania!!. Domagajmy sie wszyscy dostępu do windy!!!!,
      przeciez kazdy w rodzinie lub wsrod znajomych ma kogos
      niepełnosprawnego lub ciezko chorego, ktory moze nas kiedys
      odwiedzic!!! I wtedy winda wyda sie niezastąpiona. Ja o takowe
      klucze wystąpie, tym bardziej ze mieszkam w klatce obok. Nie dajmy
      sie być ciągle nabijani w butelke przez Agmet!!!
      • msylvic Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 07.08.07, 09:45
        jasne, domagajmy się dostępu... tyle że ja mieszkam w bloku z
        którego nawet nie widać klatki z windą. Rex jak sobie wyobrażasz
        korzystanie mieszkańców innych bloków z tej windy? Wjadę na III
        piętro i przefrunę do siebie na klatkę? Nie dramatyzuj. Winda jest w
        jednej klatce i Ci którzy się na nią załapali będą z niej korzystać
        (przynajmniej nie będą musieli dźwigać ciężkich kafelków na górę).
        Co do kwestii dla niepełnosprawnych rozumiem że takie są wymogi, ale
        przykład: jeśli ktoś na wózku zamieszka na 2 piętrze w innym bloku
        to winda przyda mu się tylko z poziomu garażu na poziom 0, później
        czeka go wspinaczka na kolejne piętra- więc pomysł fajny ale nie do
        końca przemyślany.
        A co do kosztów- ja nie zamierzam płacić za coś z czego nie
        korzystam.


        --
        pozdr, Sylvic
      • anna_pawul Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 07.08.07, 11:52
        Rex - ja stawiam, że max. 100 tys. PLN za jedyną windę na osiedlu.
        A gdzie jest ta winda, bud. F - dobrze zgaduje?
        A wg tego co jest na stronie Agmetu to w III i IV etap liczy 204
        lokale.

        • liftexplorer Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 07.08.07, 12:33
          Jak dla mnie w tej chwili cena windy to jedno a postawa Agmetu to
          drugie. Kolejna wpadka po, wymieniając tylko podstawowe: 1)Braku
          blokad parkingowych w pierwszym etapie, za które zapłacili
          mieszkańcy a Agmet się na nich wypiął, 2)Tajemniczym
          przekwalifikowaniu "kameralnego osiedla" w "kameralną część osiedla"
          i próbie budowania dziewięciokondygnacyjnych potworków, momo
          obietnic o niskiej zabudowie, 3)Opóźnień w wydawaniu miejsc
          garażowych oraz parkingowych i ciągłym zapewnianiu, że nastąpi to
          już za tydzień lub dwa, 4) Braku czasowego zapewnienia zastępczych
          miejsc parkingowych na osiedlu osobom, które odebrały swoje lokale i
          czekając na garaże blokują uliczki dojazdowe. O wyskoku kierowców
          rajdowców demolujących kilka pojazdów na parkingu, drzewko oraz
          latarnię już nawet nie ma co wspominać... (tak sobie poszperałem po
          forum). Ale wracając do tematu winda jest w klatce budynku F
          znajdującej się dokładnie pod łącznikiem spajającym dwie części tego
          budynku. Zresztą koszt windy to jedno a koszty konserwacji ponosić
          będą wszyscy. Pewnie, że to grosze ale przy takim podejściu
          dewelopera, to wkurzające. Pozdrawiam.
          • msylvic Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 07.08.07, 13:07
            o ile mi wiadomo to wspólnota ma decydujące zdanie w wydawaniu
            pieniążków na wszelkiego rodzaju opłaty i wątpię aby przegłosowano
            udział w finansowaniu windy poprzez wszystkich mieszkańców etapu III-
            IV. To byłby absurd.
            Pytanie do mieszkańców I i II etapu - czy ktoś z Państwa ponosił
            koszt sprzątania osiedla / klatek od momentu odbioru kluczy do
            chwili zawiązania się wspólnoty? Ewentualnie czy mieszkańcy sami
            sprzątali bałagan remontowy pomimo opłacania czynszu na konto AGMETU.

            --
            pozdr, Sylvic
            • m_golightly Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 07.08.07, 13:20
              czynsz płaciliśmy od momentu odbioru kluczy i nie pamiętam, żebyśmy sami
              sprzątali klatkę

              koszt najtańszej windy to +/- 100tys PLN netto plus koszt budowy szybu, choć to
              akurat weszło pewnie w koszt budynku, bo szyb raczej stawiali sami
    • anna_pawul Re: Tajemnicza klatka schodowa.... 27.09.07, 15:51
      A propos windy...
      Kilka dni temu w garażu pod budynkami (126,126A) nie było światła.
      Paliły się tylko gdzieniegdzie pojedynce żaróweczki przy znakach
      droga ewakuacyjne. Panowała ciemność. Wtedy przyszła mi do głowy ta
      niszczęsna winda dla niepełnosprawnych. Gdyby coś się działo -
      wówczas tylko niewidomi mieliby szanse ewakuować się ;-)
Pełna wersja