Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą

IP: *.chello.pl 19.09.07, 00:24
"- Przecież w przypadku, gdyby nie doleciały, mogłoby zginąć mnóstwo osób -
mówią."

Zginą na własne życzenie, bo gdy kupowali mieszkania, doskonale sobie zdawali
sprawę z tego, że w najbliższym sąsiedztwie znajduje się lotnisko. Trzeba było
pomyśleć zanim żeście się pobudowali w zasięgu lotniska.
    • Gość: Miś Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.09.07, 06:04
      Nie dajmy się zwariować!
      Lotniska, pasy rezerw komunikacyjnych pod drogi szybkiego ruchu czy
      istniejące drogi istnieją nie tylko w rzeczywistości, ale również na
      mapach. Każdy szanujący się inwestor (deweloper, spółdzielnia etc.)
      musi mieć tego świadomość i uwzględnić to w ryzyku inwestycyjnym.
      Każdy normalny potencjalny nabywca nie wierzy ślepo sprzedającemu
      ( "Każda pliszka swój ogonek chwali!") tylko weryfikuje otrzymane
      informacje. Wymaga to poświęcenia odrobiny czasu na wizję lokalną i
      wizytę w najbliższym wydziale urbanistyki. Jeżeli się tego
      zaniedbało, to można jedynie sobie czynić wymówki, oglądając
      startujące samoloty ze swego tarasu w super partamentowcu. "Widziały
      gały co brały" to przysłowie odnosi sie nie tylko do ewentualnej
      połowicy, ale ma zastosowanie w pozostałych obszarach ludzkiej
      aktywności! Jak nie widziały lub nie zobaczyły, to trzeba było iśc
      do lekarza od oczu!
      Druga strona - to nie do końca subordynowani lotnicy. Nie tylko
      nadmierna podatność na afekta ("Każdy lotnik to zalotnik") ale
      również brawura czy zwykła skłonność do psikusów charakteryzuje
      zawodowców jak i amatorów(wiem o tym cóś nie cóś). I tu tez brakuje
      zdolnośći zdrowego patrzenia i kłania sie lekarz od oczu. Zasady
      lotów nad obszarami zabudowanymi są tak jasne, jak Żywiec.
      Trzecia sprawa - gdyby miał majwestkę, to by nie utonął i Straż czy
      Policja by go podjęła.
    • Gość: B Re: Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.chello.pl 19.09.07, 06:30
      Jak kupowali mieszkania 20-30 lat temu to te samolociki były nowe.
      Teraz niestety owych samolotów jest jak na lekarstwo.
      • Gość: % Re: Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 09:52
        Aleś pieprznął głupotę.
        • Gość: b Re: Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.adsl.szeptel.net.pl 19.09.07, 12:53
          A Ty we Wrocławiu to wiesz doskonale co było i jest na Bemowie / Chomiczówce .
          • Gość: % Re: Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 13:21
            Samoloty jak każde inne. Starsze i nowsze. I mieszkańcy naokoło, którym się
            wydaje że jak ich piętnastoletni Golf ledwo rzęzi, to samolot w tym samym wieku
            obowiązkowo gubi skrzydła.
    • nascendi dosyć aero-demagogii 19.09.07, 08:12
      > Zginą na własne życzenie, bo gdy kupowali mieszkania, doskonale sobie zdawali
      > sprawę z tego, że w najbliższym sąsiedztwie znajduje się lotnisko.

      Aeroklub przywędrował z Gocławia w II połowie lat 70. Bielańskie i żoliborskie
      osiedla, którym od wielu lat zagraża, powstały wcześniej.

      Utrzymanie lotniska dla pogotowia czy policji wcale nie wyklucza wyeksmitowania
      stamtąd innych bezkarnych użytkowników, których nadmierna ilość obniża jakość.

      A po MSW w "solidarnym państwie" IV RP spodziewałbym się troski o bezpieczeństwo
      i spokój obywateli, a nie kontynuowania
      praktyk swych poprzedników i krycia zasiedziałych na Bemowie "równiejszych" z
      aeroklubu i innych komercyjnych bytów.

      Temat wraca co roku jak bumerang:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=25979547&a=25979547
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=13255974&a=13255974
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=66183931&a=66183931
      Jak długo jeszcze?
      Aż ofiary w ludziach wymuszą działania na bezczynnych urzędach?

      • qnegunda Dwa wypadki w ciagu kilku lat i to jest problem? 19.09.07, 08:37
        Nic takiego sie nie stalo. Rozumiem, ze za wypadki na ulicach
        powinno sie eksmitowac samochody i kazac wszystkim dralowac z buta
        na Bielany z Zabek. Aeroklub to swietna promocja miasta i powinien
        zostac na przekor rozneja masci idiotom - roszczeniowcom.
        • Gość: ff Re: Dwa wypadki w ciagu kilku lat i to jest probl IP: *.jmdi.pl 19.09.07, 09:55
          Idiotami to byli twoi rodzice,że cię nie usunęli w zalążku.
        • nascendi Kronika wypadków lotniczych 19.09.07, 10:09
          qnegunda napisała:

          > Nic takiego sie nie stalo. Rozumiem, ze za wypadki na ulicach
          > powinno sie eksmitowac samochody i kazac wszystkim dralowac z buta
          > na Bielany z Zabek. Aeroklub to swietna promocja miasta i powinien
          > zostac na przekor rozneja masci idiotom - roszczeniowcom.

          Ja nie będę odwzajemniał inwektyw, bo ich autor(ka) sam(a) wystarczająco
          pokazuje swój poziom. Doradzę tylko, aby przed zbagatelizowaniem skali problemu
          poznać fakty:

          1983 - na terenie AWF awaryjnie ląduje szybowiec łamiąc przy tym skrzydło, duży
          obszar nieużytków pozwolił uniknąć ofiar i zniszczeń.

          1993 - szybowiec spada na ul.Magiera na Bielanach. Mimo gęstej zabudowy ginie
          tylko pilot.

          2001 - awionetka po kolizji z kominem elektrociepłowni Żerań rozbiła się na jej
          terenie.

          21 maja 2002 - w drodze na lotnisko Babice na terenie Białołęki awaryjnie ląduje
          szybowiec. Nikt nie odniósł obrażeń.

          2004 - awionetka spadła na teren lasu Radiowo tuż po starcie, zginął pilot i
          pasażer.

          2006 - Samolot spadł na wiadukt ul.Słowackiego, dwie ofiary

          2007 - Samolot awaryjnie ląduje na Wiśle.

          O tylu zdarzeniach wiem. Być może nie jest to pełna lista.
          Rozumiem, że MSWiA i inne organy czekają na kolejne "twardsze" dowody zagrożenia?
          W co ma wcelować kolejny samolot? W przedszkole? W autobus?

          A co do samochodów - oddzielmy wyższą konieczność od zabawy grupki hobbystów i
          dochodowego interesu sitwy.


          • Gość: Fidel Re: Kronika wypadków lotniczych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 10:58
            >
            > A co do samochodów - oddzielmy wyższą konieczność od zabawy grupki
            hobbystów i
            > dochodowego interesu sitwy.
            >

            Większość osób, które prowadzą samochody osobowe, w dyskusjach o np.
            bus-pasach twierdzi, że jeździ samochodami dla własnej przyjemności
            i wygody, więc z tą "wyższą koniecznością" bym nie przesadzał. Nie
            mówię oczywiście o np. służbach miejskich, samochodach
            dostawczych/służbowych/itp., czy o komunikacji miejskiej. Poza tym
            co z tzw. "dawcami organów" czyli częścią motocyklistów dla których
            liczy się tylko prędkość? Zakazać jazdy motocyklem w mieście? Idąc
            tym tropem powinno się usunąć także lotnisko Okęcie (z szacunku dla
            ofiar nie będę rozwijał tego wątku).
          • qnegunda Re: Kronika wypadków lotniczych 19.09.07, 14:41
            No rzeczywiscie - tragedia i sepy krazace nad trupami lotnikow nad
            Warszawa.
            Wypadki samochodowe sa codziennie i jakos nikt sie nie drze, zeby z
            ich przyczyny zakazac jazdy samochodami. Samochod tez moze wjechac w
            dzieci z przedszkola idace chodnikiem, moze wjechac w przystanek
            tramwajowy pelen ludzi itd.
            Ale oczywiscie - najlepiej to sie podrzec, bo sie nie moze
            zazdrosnie patrzec, ze inny moze sobie polatac samolotem. To taka
            narodowa cecha Polakow.
      • michal.setlak Tak, dosyć demagogii 19.09.07, 13:29
        > Aeroklub przywędrował z Gocławia w II połowie lat 70.

        Nie "przywędrował", tylko został zesłany. W 1976 roku aeroklubowi odebrano
        gocławskie lotnisko i wyznaczono tymczasowe miejsce na Bemowie do momentu
        przyznania nowego lotniska, co nie nastąpiło do dziś (minęło ponad 30 lat...)

        Gdzie mają się szkolić Warszawiacy? W Radomiu?
        Modlin się, niestety, nie nadaje - tam ma być lotnisko komunikacyjne dla tanich
        linii.

        > Bielańskie i żoliborskie
        > osiedla, którym od wielu lat zagraża, powstały wcześniej.

        Otóż wcześniej było jednak lotnisko - wojskowe lotnisko na Bemowie z dwoma
        betonowymi pasami (jeden jeszcze istnieje, drugi to dziś ul. Powstańców
        Śląskich) powstało w latach 50. Przez wiele lat operowały z niego odrzutowe
        myśliwce! Jedne z najstarszych bloków między ul. Broniewskiego, Reymonta,
        Kochanowskiego i Rudnickiego powstały w 1972 r. Reszta (np. Chomiczówka) dużo
        później. Tutejszych 'autochtonów' można jeszcze zrozumieć - dostawali mieszkania
        z przydziału i raczej nie mieli wyboru. Ale jeden z najgłośniejszych krzykaczy
        przeciwlotniczych mieszka w budynku spółdzielni Wardom przy Kochanowskiego - on
        kupował mieszkanie na wolnym rynku, sam sobie wybierał lokalizację i wiedział,
        gdzie będzie mieszkał (chyba, że kupował mieszkanie w ciemno...) W tej sytuacji
        narzekanie na lotnisko to już zwykłe draństwo (pozwolę sobie nie nazwać tego
        wprost, bo musiałbym użyć słów powszechnie uznawanych za obraźliwe).
    • nascendi do redakcji - temat nie dotyczy w/w dzielnic 19.09.07, 08:21
      Może przeniosą Państwo ten wątek na "Żoliborz, Bielany". To tych dzielnic
      dotyczy problem.
    • Gość: Jan Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: 195.8.217.* 19.09.07, 09:12
      Co za bzdury! Szybowce i holujace je samoloty jak najbardziej lataja
      nad osiedlami Piaski, Rudawka, Zatrasie i Sady Żoliborskie.
      Najlepiej nie widzieć problemu.
      • Gość: % Re: Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 09:57
        ALeż widzimy twój problem. Psycholog się nim na pewno zajmie.
    • Gość: dhf przechadzajac sie po 22 po starowce wszyscy sie IP: *.w90-49.abo.wanadoo.fr 19.09.07, 09:39
      pukaja w czolo, jak garstka ludzi moze blokowac rozwoj miejsca ktore powinno o
      swietnosci i duszy miasta stanowic. Ci sami potem wrzeszcza ze albo im za duzo
      autobusow pod nosem (pod ich domem) jezdzi albo ze awionetki nad glowami (choc z
      tym bym polemizowal) lataja.

      A ja mieszkam w samym centrum i zadam zycia nocnego, wiekszej liczby autobusow,
      chocby i pod moim balkonem zebym mogl wygodnie do znajomych i do pracy dojechac
      i samolotow zebym wiedzil ze to miasto zyje a nie staje sie jedynie sypialnia
      dla paranoikow i anyspolecznie nastawionych krasnoludow!!!
    • Gość: UHO Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.chello.pl 19.09.07, 09:51
      ZABRONIC WSZYSTKIEGO IMPREZ GLOSNEJ MUZYKI SAMOLOTOW NIECH KOSCIOLY
      OTWARTE CALY DZIEN BEDA OSTOJA SPOKOJU W MIESCIE STOLECZNYM WARSZAWIE
    • Gość: Funky Co to znaczy, ze 'mieszkancy sie boja' ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 10:34
      Tylko niewielka grupa krzykaczy. Ja tez jestem MIESZKANCEM i sie nie
      boje - co wiecej, podobaja mi sie samoloty latajace nad Warszawa i
      chce, aby bylo ich tu wiecej.
      • nascendi ja tez chce 19.09.07, 11:09
        Gość portalu: Funky napisał(a):

        > odobaja mi sie samoloty latajace nad Warszawa i
        > chce, aby bylo ich tu wiecej.

        A mnie rajcują motocykliści jadący 150-200 km/h po zabudowanych ulicach i huk
        silników potęgowany przez budynki.
        Chce aby znieść wszelkie ograniczenia prędkości i usunąć przejścia dla pieszych,
        sygnalizacje i inne czynniki, które w/w motocyklistom nie pozwalają demonstrować
        pełni odwagi, umiejętności i możliwości ich maszyn. Chce, aby bylo ich tu wiecej.

        Kto czego jeszcze chce? Nie krępujmy się!

        • Gość: Ella Re: ja tez chce IP: 83.238.72.* 19.09.07, 11:44
          A ja jestem przeciwko. Dlaczego hobbysci nie mogą latać pod Warszawą?
          I jestem za mieszkańcami Bielan, ludzie mieszkają to znacznie dłużej
          niż powstało to lotnisko. POza tym nie widzę powodu, aby setki
          tysięcy osób miało się przeprowdzać z powodu chęci przygód kilku
          hobbystów.
          Jeśli chcecie latać- proszę bardzo, wasze ryzyko, ale dlaczego
          akurat nad naszymi głowami?
          • Gość: % Re: ja tez chce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 13:23
            A dlaczego nie? A hobbyści-akwaryści niech trzymają ryby pod Warszawą? A
            hobbyści-rowerzyści niech jeżdżą po Kampinosie?
        • Gość: % Re: ja tez chce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 13:25
          A możesz mi wytłumaczyć, gdzie w tym głupim porównaniu jest podobieńśtwo do
          samolotów?
    • Gość: gość Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 12:00
      Należy oddielić funkcje ratownictwa od latania amatorskiego. Do
      celów ratownictwa wystarczy lądowisko dla helikopterów. Amatorzy
      latania mogą przenieść sie do Sochaczewa, Mińska Mazowieckiego,
      Radomia, Góraszki itd. Zagrożenie jest w tych miejscach wielokrotnie
      mniejsze niż w Warszawie. Ponadto należy założyć, że liczba
      prywatnych samolotów będzie wzrastać co spowoduje intensyfikację
      ruchu lotniczego zwłaszcza w rejonie lotniska Bemowo. Tym samym
      zagrożenie dla mieszkańców będzie wzrastać. Już teraz powinno się
      poszukać odpowiedniej lokalizacji dla lotniska dla mniejszych
      samolotów.
      • qawsedrftg zgadzam się z tym 19.09.07, 12:59
        co więcej, latanie poza miastem jest bezpieczniejsze także dla
        samych pilotów, bo szansa pomyślnego lądowania w terenie jest bez
        porównania większa. Może niekoniecznie w Góraszce, gdzie las
        naokoło, ale w Modlinie czy Babicach na pewno.
        • Gość: bemowiak Re: zgadzam się z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 16:08
          > porównania większa. Może niekoniecznie w Góraszce, gdzie las
          > naokoło, ale w Modlinie czy Babicach na pewno.

          Modlin odpada, bo tam będzie lotnisko dla tanich linii
          a Warszawa-Babice to oficjalna nazwa lotniska na Bemowie
    • Gość: Max-lotnik Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą IP: 213.17.170.* 19.09.07, 12:42
      Wielki biznes jaki robia szkoły lotnicze na lotnisku Bemowo,biorac
      wielka kasę od adeptów latania na sprowadzonym z zagranicy złomie-
      cytując za Komorowskim -drzwiach od stodoły,jest realnm zagrozeniem
      dla uczacych się latać i mieszkańców:Zoliborza,Bielan ,Bemowa
      iTarchomina.
      Własciciele szkól lotniczych na Bemowie ( podobno jest ich
      7!!),powinni kupić kawałek łąki za Warszawą,zoraganizować tam
      lotnisko polowe i uczyc latać.Bemowo powinno służyc celom wyższym,a
      w szczególności ratownictwu.MSW powinno odmówic tym szkołom prawa
      prowadzenia na lotnisku bemowo lotów szkolnych oraz tak zmienic
      przepisy by na polskim niebie latały samoloty a nie drzwi od stodoły
      dziadka z wermachtu.
      • qnegunda Re: Protesty przeciw nauce latania nad Warszawą 19.09.07, 14:44
        Masz jakis problem ze soba? Sam sobie kup kawalek laki pod Warszawa
        i wynocha tam.
    • Gość: h_o_s_h_i I po co tyle emocji? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.09.07, 15:50
    • Gość: h_o_s_h_i I po co tyle emocji? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.09.07, 16:01
      Mieszkam na Chomiczówce.
      Po pierwsze z tego co wiem to większość bloków powstała tu (przynajmniej te w
      bezpośrednim sąsiedztwie lotniska) później niż w połowie lat siedemdziesiątych,
      czyli lotnisko było pierwsze.
      Po drugie - mieszkajac tu od ponad dwóch lat nie zauważyłam do tej pory jego
      uciążliwości. Mieszkam na Kwitnącej, lotnisko widac ode mnie z okien i nie
      zaslania nas zaden inny budynek, wiec slychac wszystkie "hałasy". Tak naprawde
      jedyne co bywa uciążliwe to startujące w nocy helikoptery Pogotowia ratunkowego
      - ale jak rozumiem tu nikt nie ma zastrzeżeń. Głośno jest też w czasie imprez
      masowych, ale te z kolei nie są organizowane zbyt często i nie mają nic
      wspólnego z aeroklubem.
      Przez całe lato miałam otwarte okna i muszę powiedzieć,
      że znacznie bardziej uciążliwa jest ruchliwa ulica za oknami niż lotnisko na
      Bemowie. Zresztą czy aby na peno wszyscy woleliby żeby lotnisko zlikwidowano i
      zabetonowano całą tę przestrzeń?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja