PO

20.12.07, 21:23
PO to nie skrot rządzącej partii a początek nr. rej. samochodu
Renault, ktorego kierowcy wczoraj póznym wieczorem serdecznie
współczułem. Nie udało się PANU wjechać pod drzwi mieszkania, dotarł
tylko do drzwi wejściowych bud. 65A i niestety dalej juz po schodach
zmuszony był do wnoszenia pakunków. Myślę, że należy się współczucie.
    • dinee Re: PO 21.12.07, 09:03
      a to nie pierwszy raz.
      Proszę takie sprawy zgłaszać ochronie (teraz już mamy nową i
      standard usług zdecydowanie się zmieni) ostatnio gdy prosiłam to
      Panowie z Juwentusa nie chcieli się angażować :) na szczęście już
      ich nie ma.
      Ania
    • machara Re: PO 21.12.07, 10:10
      ale wy ludzie jesteście czepliwi. no i co takiego się stało że człowiek
      podjechał jak najbliżej drzwi wejściowych do bloku. może miał ciężkie pakunki.
      ubyło wam czegoś? przepraszam za tą formę ale jak czytam tylko narzekania to aż
      przestaje wierzyć w ludzi. chyba kupię sobie psa. bo zwierzęta są lepsze niż
      ludzie! żeby nie było wątpliwości; będę po nim sprzątać na spacerze ;) Poza tym
      tak naprawdę beznadziejnie zaprojektowane jest to nasze osiedle. nawet karetka
      nie może swobodnie podjechać pod drzwi...... I przestańcie się czepiać. Święta
      idą ;))) Pozdrawiam i życzę spokojnych i wesołych świąt oraz mniej jadu.
      • dinee Re: PO 21.12.07, 10:50
        To nie jad miła Pani a bardziej dbałość o przestrzeganie zasad,
        przepisów... i zawartości własnego portfela, (bo to my Wspólnota
        zapłacimy za komfort tego Pana remontując zapadniętą kostkę przy
        wejściu do klatki. Takie auto waży około 1500 kilogramów a chodniki
        nie leżą na utwardzanej nawierzchni). Ten Pan ma wyjątkowo blisko do
        klatki z miejsca gdzie można zaparkować.
      • michal.basic Re: PO 21.12.07, 11:36
        machara napisała:

        > ale wy ludzie jesteście czepliwi. no i co takiego się stało że
        człowiek
        > podjechał jak najbliżej drzwi wejściowych do bloku. może miał
        ciężkie pakunki.
        > ubyło wam czegoś? przepraszam za tą formę ale jak czytam tylko
        narzekania to a
        > ż
        > przestaje wierzyć w ludzi. chyba kupię sobie psa. bo zwierzęta są
        lepsze niż
        > ludzie! żeby nie było wątpliwości; będę po nim sprzątać na
        spacerze ;) Poza tym
        > tak naprawdę beznadziejnie zaprojektowane jest to nasze osiedle.
        nawet karetka
        > nie może swobodnie podjechać pod drzwi...... I przestańcie się
        czepiać. Święta
        > idą ;))) Pozdrawiam i życzę spokojnych i wesołych świąt oraz mniej
        jadu.


        Droga Pani,
        rozumiem Pani współczucie dla tego kierowcy, ale takim podejściem
        możemy uzasadnić nawet najbardziej absurdalne posunięcia. Widziałem
        wiele Pani postów i przyznam, że w większości przypadków jestem
        zdumiony Pani podejściem. Każdy z nas boryka się z różnymi
        problamami jak chociażby brak windy, ale nie oznacza to zupełnej
        dowolności w postępowaniu. Jeżeli będzie Pani chciała wnieść coś
        ciężkiego do swojego budynku zapewniam Panią, że jeżeli będę akurat
        obok przechodził to chętnie Pani pomogę, a w razie potrzeby jeszcze
        kogoś się poprosi, ale na miłość boską - proszę nie próbować jeździć
        po chodnikach. Zapewniam Panią, że na tym osiedlu jest bardzo dużo
        życzliwych osób.
        Życzę Pani Wesołych Świąt,
        Michał
        • machara Re: PO 21.12.07, 19:33
          ja temu kierowcy nie współczuję. poprostu staram się zrozumieć. w
          każdym razie dziękuję za deklarowaną chęć pomocy. dzięki za życzenia
          świąteczne:)
Pełna wersja