Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu

31.12.07, 08:31
Szanowni Państwo,

To się k..... w głowie nie mieści!!!!!!!!!

W garażu etap I piesek pokaźnych rozmiarów, sądząc po śladach
nawalił porządne KUPY.

Piesek nie jest winny ale WŁAŚCICIEL.

Drogi właścicielu psa, TY ŚWINIO, BRUDASIE, NIKCZEMY BARANIE,
DURNIU, W CHLEWIE WYCHOWANY ŚWINIOPASIE, PASTUCHU OD KRÓW,
OBSZCZUMURKU, i jeszcze nie wiem co.

DAJ MI SWÓJ ADRES TO CI OSOBIŚCIE PRZYJDĘ NAROBIĘ NA WYCIERACZKĘ
ALBO NA DYWAN W SALONIE, JEŚLI LUBISZ TAKIE WIDOKI.

GDZIEŚ TY SIĘ WYCHOWYWAŁ ZAPEWNE W SWOIM MNIEMNAIU KULTURALNY
CZŁOWIEKU?

UWAŻASZ ŻE ANONIMOWOŚĆ ZWALNIA CIĘ OD HIGIENY I POCZUCIA
ODPOWIEDZIALNOŚCI?????!!!!
NASR..J SOBIE W DOMU I POPATRZ JAK OBSYCHA, BO Z TYM WIDOKIEM MUSIMY
SOBIE RADZIĆ ZA SPRAWĄ TWOJEGO PUPILA I TWOJEJ BEZMÓZGOWEJ CZASZKI.

NORMALNIE MI ULŻYŁO, ALE SPRZĄTAĆ TEGO NIE BĘDĘ.

LEPSZYCH WIDOKÓW NA NOWY ROK.

POZDRAWIAM

ROBERT
    • machara Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 31.12.07, 08:40
      no to skoro temat został nagłośniony to pozwolę sobie podłączyć się Robercie do
      Twojego postu. Niestety, koło mojego auta też było nasr.....ne i przykryte białą
      chusteczką. mam pewne podejrzenia. ale nie mam pewności niestety. i jeszcze
      jedno. nasz administrator nie umie sobie poradzić z tym problemem. chociaż z
      tego co mówił, nie jest to pierwszy raz.... Pozdrawiam i życzę mniej zasranego
      nowego roku
      • intruder2 Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 31.12.07, 09:12
        Droga Macharo, szanowni sąsiedzi,

        Nie zamierzam udawać że nic się nie stało, pozwolę sobie przypomnieć
        iż ponad dwa lata temu rozpocząłem piętnowanie Pana z jamnikiem (
        temat postu "SKANDAL"), którego pupil najpierw udekorował teren
        wokół klatki, potem pogryzł dziecko, a Pan był oburzony, że zwraca
        mu sie uwagę.

        Skoro Zarząd i ochrona nie dają sobie rady, będę zgłaszał sprawę do
        Straży Miejskiej i Policji. Nie jestem złośliwy tylko staram sie
        dbać o moje otoczenie.

        Czy to tak trudno wyprowadzić pupilka za ogrodzenie i sprzątnąć po
        nim - ah to jest fe! Sorry jest przejemność ale musi być
        odpowiedzialność.

        Pozdrawiam

        Robert
        • joker62 Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 31.12.07, 20:45
          Jaki pan taki Pies.
          • kenji20 Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 02.01.08, 13:12
            Witam wszystkich sąsiadów,
            jestem z ostatniego etapu, który właśnie się wprowadza, ale temat
            też jest już nam znany. Uważam, że takie sprawy należy nagłaśniać i
            nie zamierzam patrzeć na brak reakcji ze strony właściciela. Pozwolę
            sobie przekopiować wiadomość, jaką zamieściłam na forum naszego
            etapu. Mam nadzieję, że właściciel psa przeczyta i może choć przez
            chwilę zastanowi się nad swoim postępowaniem.

            "Witam wszystkich,
            mam pewne pytanie dotyczace psów. Zakładam, że każdego psa należy
            wyprowadzać na smyczy poza teren osiedla (przynajmniej my tak
            robimy), a osiedlowe trawniki na pewno w zamyśle nie były
            projektowane jako siusialnia dla psów. Nie wspominając o tym, że
            ludzie mają małe dzieci i nie po to kupują mieszkanie na osiedlu
            zamkniętym, żeby spacerując spotykać spuszczonego ze smyczy psa.
            Tymczasem już po przeprowadzce okazuje się, że mamy dość uciążliwego
            sąsiada (budynek F, klatka od samej ulicy, wejście przez oszkloną
            część, 2 piętro - łatwo zauważyć, bo sąsiad chyba jako jedyny
            postanowił z klatki schodowej urządzić sobie pokój ...). Już
            kilkakrotnie prosiliśmy sąsiadów, aby wyprowadzali psa na smyczy.
            Pies drapie w klatki, sika na chodniki, lata puszczony luzem, a my
            najzwyczajniej w świecie idąc z dzieckiem i naszym psem, nie
            jesteśmy w stanie opanować dodatkowego psa, który wlatuje między
            nas. Kilkakrotne zwrócenie uwagi i prośba o wzięcie psa na smycz
            kończy się obelgami pod naszym adresem!... Naprawdę niski poziom,
            zwłaszcza gdy słyszy się, że skoro ów sąsiad zapłacił za mieszkanie,
            a pies drapie w klatkę, na której mieszka, to przecież mu wszystko
            wolno. No comments...! Nie powiem na co człowiek ma ochotę w takim
            momencie.
            Pytanie zatem do Zarządu: czy formalnie możemy wymusić na
            właścicielu w/w psa, aby zachowywał się normalnie i przestrzegał
            ogólnie panujących reguł? Czy na terenie naszego etapu wprowadzono
            zakaz wyprowadzania psów luzem? Podczas ostatniego spięcia w tym
            temacie ochrona osiedla niezbyt była skłonna zwrócić uwagę
            właścicielowi psa. Będziemy wdzięczni za informację.
            Pozdrawiamy!"



            • tokio88 Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 02.01.08, 17:19
              Drogi właścicielu psa uprzejmie informuję,że jedynym właściwym
              rozwiazaniem jest już sprawdzony sposób tzw "znikajacy zwierzak".
              Spotkanego ,swobodnie biegającego zwierzaka pakuje się do bagażnika
              swojego samochodu, wywozi, najlepiej do lasku Bielańskiego,
              Kabackiego, bądź do schroniska na Paluchu i po kłopocie.
              O w/w wymienionym sposobie naturalnie należy wcześniej poinformować
              niesfornego właściciela niesfornego zwierzaka - tak żeby sam wybrał
              opcję: znikajacy zwierzak czy pies na łańcuszku.
              Wskazówka pies bez łańcuszka oznacza ,że niesforny właściciel sam
              zdecydował i wybie raopcję " znikający zwierzak".
              • m_golightly Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 03.01.08, 10:23
                tokio88 napisała:

                > jedynym właściwym
                > rozwiazaniem jest już sprawdzony sposób tzw "znikajacy zwierzak".
                > Spotkanego ,swobodnie biegającego zwierzaka pakuje się do bagażnika
                > swojego samochodu, wywozi, najlepiej do lasku Bielańskiego,
                > Kabackiego, bądź do schroniska na Paluchu i po kłopocie.

                abstrahując od opisanych wyżej sytuacji (a zastrzegam, że temat rzeczonych kup,
                tudzież psów luzem traktuję bardzo poważnie)
                nie życzę ci tokio88, żebyś kiedykolwiek została wrzucona do bagażnika, po czym
                porzucona nago w Lasku Bielańskim lub przy odrobinie szczęścia pozostawiona bez
                dokumentów w przepełnionej, cuchnącej noclegowni jakiegoś zapomnianego przez
                Boga i ludzi kraju gdzie nikt nie rozumiałby co mówisz

                karać należy bezmyślnych ludzi a nie zwierzęta!

                komentarz był delikatnie to ujmując nie na miejscu i aż się boję pomyśleć co
                miałaś na myśli pisząc "już sprawdzony sposób"
                • guldun1 Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 05.01.08, 00:08
                  :)))))))))
                  absolutnie sie z Toba zgadzam. Byc moze tokio wywodzi sie ze srodowiska grubych
                  karkow i oztrzyzonych wlosow(tzw. ABS-ów)??? Wszak praktyki takie stosowane sa
                  tam na codzien. a moze wlasnie tego jej zyczyc nalezy????
                  Pozdrawiam (ciebie tokio tez).

                  m_golightly napisała:

                  > tokio88 napisała:
                  >
                  > > jedynym właściwym
                  > > rozwiazaniem jest już sprawdzony sposób tzw "znikajacy zwierzak".
                  > > Spotkanego ,swobodnie biegającego zwierzaka pakuje się do bagażnika
                  > > swojego samochodu, wywozi, najlepiej do lasku Bielańskiego,
                  > > Kabackiego, bądź do schroniska na Paluchu i po kłopocie.
                  >
                  > abstrahując od opisanych wyżej sytuacji (a zastrzegam, że temat rzeczonych kup,
                  > tudzież psów luzem traktuję bardzo poważnie)
                  > nie życzę ci tokio88, żebyś kiedykolwiek została wrzucona do bagażnika, po czym
                  > porzucona nago w Lasku Bielańskim lub przy odrobinie szczęścia pozostawiona bez
                  > dokumentów w przepełnionej, cuchnącej noclegowni jakiegoś zapomnianego przez
                  > Boga i ludzi kraju gdzie nikt nie rozumiałby co mówisz
                  >
                  > karać należy bezmyślnych ludzi a nie zwierzęta!
                  >
                  > komentarz był delikatnie to ujmując nie na miejscu i aż się boję pomyśleć co
                  > miałaś na myśli pisząc "już sprawdzony sposób"
                  >
                  >
              • arogar Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 06.01.08, 17:19
                Brawo Tokio88 doskonała prowokacja!
      • mmmzzz Re: Do Zarządu Etap 1- KUPY w Garażu 07.01.08, 23:09
        Czytam i normalnie nie wierzę. Ktoś wyprowadza psa na kupę do
        garażu? To chyba jakiś zboczeniec, którego rajcuje zostawianie kup
        swojego psa w miejscach publicznych, na widoku. Las czy trawnik już
        nie wystarcza, bo to zbyt mało perwersyjne. Dewiant musi mieć
        pewność, że ktoś na ową kupę się natknie. No po prostu, istny
        hardcore. I jeszcze przykrywa tę kupę białą chusteczką - prawdziwy
        zboczek!
        Trzeba go nagrać ukrytą kamerą, w kaftan i do prychiatryka.
        Pozdrawiam Wszystkich Normalnych Mieszkańców Osiedla:)
    • machara tym razem nie chodzi o garaż 16.01.08, 12:30
      jak to jest że na takim fajnym osiedlu jak nasze można wdepnąć w psią kupę?
      byłam zażenowana na widok psiej kupy tuż przy chodniku przy bud.63c. ok. może
      się zdarzyć że pupil nie zdąży wyjść poza teren naszego pięknego osiedla....ale
      dlaczego właściciel (czyt.chamowaty palant)nie sprzątnął tego?
      • zulka01 Re: tym razem nie chodzi o garaż 16.01.08, 18:05
        Taki sam (chamowaty palant) mieszkał w 65B,jego wielki pies notorycznie robił
        kupę na trawniku przed klatką,a na zwróconą mu uwagę przez pana sprzątającego
        teren odpowiedział "to pan tu jest od sprzątania".Na szczęście "nasz" palant już
        tu nie mieszka,a osoba która jest posiadaczem psa,mieszkanie w PL tylko
        wynajmuje i dostała już od właściciela mieszkania szczegółowe wytyczne co wolno,
        a czego nie.
Pełna wersja