Gość: agnostyk
IP: *.chello.pl
10.01.08, 17:30
Juz wierni parafianie wchodza na fora z tematem: a kiedyz , to kiedy
nas odwiedzi? Niby nie wiedza , niby się dopytują, niby do siebie
tylko tak mrucza. Potem podejmuja wątek że w zeszłym roku to byłamm
nieprzygotowana, ksiądz mnie zastał przy praniu, innemu pomógł meble
poskładac, jeszcze innemu pogładził dzieciątko po główce i zaraz
zrobiło sie małemu lepiej. Co ubrać na taka okolicznośc? Ile dać by
przyjął / w zeszłym roku zapomniałam i nie miał pretensji /. A u mnie
to się poślizgnął na zabawce i wyrżnął nocem w drzwi..... tak było.
Ja jak zwykle nie oczekuję odwiedzin. Ale jakby sie wepchnąl to
wyrzucę.Piszę tu, bo gdybym to na forum mojego ukochanego osiedla
napisał pewnie chałupę z dymem by mi puścili. A juz napewno koła w
samochodzie miałbym podziurawione.