Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 22:39
Marny i tendencyjny artykuł. Ciekawe czy autor jest z Warszawy, bo nie wiem
czy wie ale Promenada to nie Praga. Właściwa Praga leży na północ od wiaduktu
kolejowego i znajdują się tam takie ulice jak Targowa, Brzeska (Stara Praga)
czy Stalowa (Nowa Praga).
    • Gość: to ja Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.121.225.195.static.bait.pl 15.01.08, 22:52
      No wlasnie mam to samo odczucie - blokwiska Goclawia to nie TA
      Praga. Ale wiekszosc ludzi z "lewego brzegu" po przekroczeniu
      dowolnego mostu uwaza, ze jest na Pradze (sam taki bylem dokad nie
      przeprowadzilem sie "na Prage", czyli do Wesolej:)))) A czy przybysz
      moze spostrzegl jakie tablice maja samochody pod Promenada?
      Przypadkiem nie WM, WWL, Lxx?
      • Gość: allPraga Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.aster.pl 16.01.08, 00:28
        Promenada to Grochów nie Gocław.
        • Gość: to ja Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: 194.181.0.* 16.01.08, 10:10
          www.zdm.waw.pl/fileadmin/user_upload/MSI/Obszary_MSI/PRAGA%20PD.jpg

          Ostrobramska dzieli Grochow od Goclawia
          • Gość: prażkaman Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.120.225.195.static.bait.pl 16.01.08, 11:10
            Ludzie dajcie spokój z tym dzieleniem włosa na troje! Zarówno Gocław, jak i
            Kamionek to Praga Południe z leżącą nań Promenadą. Film kręcili na Pradze
            Północ. A że klimaty w Promenadzie mocno północno-praskie to już inna sprawa. Po
            prostu w miarę cywilizowane miejsce na dzielnicy.
    • Gość: lepidasa Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.natpool.mwn.de 15.01.08, 22:56
      W tekście zabrakło takiej puenty: a to prawda, że na Pradze mówi się
      po rosyjsku, mróz trzyma przez cały rok i białe niedźwiedzie chodzą po
      ulicach? Autor chętnie by się dowiedział, ale sam się boi pojechać bo
      tam podobno biją, jeżdżą lewą stroną i lewobrzeżne dzieci na pańską
      skórkę przerabiają.


      • Gość: zażenowany Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: 212.76.37.* 16.01.08, 00:28
        bohater artykułu chyba po raz pierwszy odwiedził kino. Bez kitu, promenada
        sercem pragi, żenada jakaś. Faktem jest, że dla wielu ludzi praga północ i
        południe to to samo, ale kolega bohater od pół roku jest chyba w szoku odkąd
        przybył do warszawy bo takich bzdur dawno nie słyszałem.
        Ponadto nawet stara praga ma się coraz lepiej, z wyremontowaną ul. Ząbkowską na
        czele.
    • tolba Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 16.01.08, 07:32
      '...przeraża mnie dzikość tego miasta, a zwłaszcza jego azjatyckiej części z
      Wietnamczykami'. Przerażający Wietnamczycy, co za baran. Kolej żelazna też Cię
      przeraża, chłopku? Aeroplany i powozy jeżdżące bez konia też?
    • Gość: zpragi [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.08, 07:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bt Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.aster.pl 16.01.08, 08:54
        Kolejny bzdurny artykuł, na temat prawobrzeżnej Warszawy. Stara Praga ma swoje
        kino przy Jagiellońskiej. I tam jest ta Praga. A Promenada jest na Pradze Południe.
    • Gość: sirraf Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.parp.gov.pl 16.01.08, 08:59
      Marność nad marnościami artykuł. Jestem częstym gościem forum i
      czytam wszystko co nowego zamieszczą redaktorzy, ale ten artykuł
      bije swą głupota na głowę. Ku gwoli wyjasnienia: PROMENADA to Praga
      (płd. co prawda ale Praga)-i bardziej jej do Gocławia niż do
      Grochowa. Wiadukt rozdziela obie Pragi z tym że "klimaty" Pragi nie
      kończą się na "wiadukcie ale jeszce przenikają wzdłuż Gorchowskiej
      przez Mińską do Grenadierów-z tym że to tylko już przenikanie bo płd
      szybciej się zmienia.
    • Gość: Autor czy autorka Pani Anno S. Dębowska - warty czy raczej wart? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 09:23
      Pani Anno S. Dębowska, raczej chyba nie pani redaktor - jak
      prawidłowo powinno się pisać: warty czy może raczej wart?
      A co do pana Piotra - współczuję, musi czuć się w Warszawie
      okropnie! Może lepiej niech nie zapuszcza się dłużej w takie dzikie
      miasto jak Warszawa. Może lepiej wracać do swojej spokojnej mieściny?
    • Gość: cenzor Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 09:40
      Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie czy może raczej byłoby
      lepiej tak: Jak prażanie oglądali film o sobie - "Rezerwat"?
      Rety ile tam jeszcze kiepskiej prozy...
      Autor, autor... może lepiej pisać wiersze? Ich przynajmniej nikt nie
      czyta.
    • fungus Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 16.01.08, 09:51
      koszmar artykuł!! Tak stereotypowy jak i film. Jak można pisać że "jest w filmie
      scena..." skoro nie daje się przykładu sceny tylko opowiada treść filmu ;/ Ech...
      Nie-PRAŻANKA
    • Gość: Lukasz Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.crowley.pl 16.01.08, 10:56
      Szanowna Pani "Redaktor"....

      Artykul, ktory Pani popełniła jest żenujacy, plytki, obiektywny i
      wypaczony. Jednym slowem degrengolada, jakich dawno nie czytalem.
      Mam wrazenie, ze po pierwsze sama jest Pani jednym z "invadersow",
      czyli przyjezdnych, ktorzy spelniaja swoj "Amerykanski Sen" w
      Warszawie, wyrwawszy sie 4 miesiace temu ze wsi pod Lulbilem
      (Promenada jest na Pradze, ale Poludnie).
      Po drugie, przyklad "Pana Piotra" jest typowym przykladem
      postrzegania Pragi przez przyjezdnych, mitomanii i otoczki, ktora
      sami tworza w asyscie takich "redaktorzyn" jak Pani - i tu od razu
      trzecie - jestem niemal pewny, ze nigdy nie byla Pani na prawdziwej
      Pradze.
      Nie ma Pani nawet niebieskiego (o zielonym nie wspomne) pojecia o
      zyciu Pragi, o obyczajach, kulturze i prawach, ktore na Niej panuja.
      Zapewne nawet nie wie Pani gdzie jest Stalowa, a przejezdzajac
      Targowa wciska Pani kolki w drzwiach swojego nowego auta...
      Obraza Pani Prażan i cala dzielnice tymi beznadziejnymi komentarzami
      i szufladkowaniem, ktorego sie Pani dopuscila. Widac, ze jest Pani
      niedoswiadczona i stara sie Pani ocenic to zjawisko tylko na
      podstawie filmu, ktorego widze, ze nawet Pani nie ogladala ze
      zbytnia uwaga.
      Przez pisarczykow takich jak Pani, Gazeta zchodzi na psy i coraz
      bardzie zbliza sie do "Faktu" czy "SE".
      Wiem, ze kazdy na swoj chleb robi, ale Wasza praca jest specyficzna
      i powinna byc specyficznie traktowana.
      Polecam wybrac sie na Prage - to nie Zoo, nic sie Pani nie stanie.
      Te czasy minely. A film jest jedynie nostalgicznym ukazaniem
      Praskiegu ducha z przeszlosci.

      Proponuje, aby zajela sie Pani pisaniem czegos o zwierzetach lub
      roslinach (nie beda komentowac jak kolejnych kocopolow Pani
      nawrzuca).

      Pozdrawiam
      Lukasz
      • Gość: marek 'Klimat Pragi" IP: *.starnettelecom.pl 17.01.08, 15:46
        "Targowa wciska Pani kolki w drzwiach swojego nowego auta..."

        jasne, i to odosobniony przypadek, że na Brzeskiej stoją zdemolowane
        auta. Jeżdżę tamtęty od dwóch lat i widziłem już kilka.

        Film jest prawdziwy i postrzeganie "nowoprzyjezdnego" z atrykułu też.
        W 21 wieku coś co pokazano w filnie jest właśnie 'Rezerwatem'
        lub "Skansenem".

        Klimat, klimatem ale nie przesadzajmy, że to jest normalny świat.

        Pozdrawiam
        Mieszkaniec ... Grochowa
        • Gość: Ludek z Targowej Re: 'Klimat Pragi" IP: *.tpnet.pl 19.01.08, 02:41
          Przyjezdny postrzega Pragę stereotypowo, a gdyby żył tu od dziecka, to zobaczyłby że tu są normalni ludzie, ale widzi tych, których chce zobaczyć, czyli pijaczków, dresiarzy i innych tego typu ludzi, a to garstka spośród większości ludzi tu mieszkających.
          Na innych dzielnicach można zauważyc dokładnie to samo, ale te stereotypy przesłaniają prawdziwy obraz mieszkańców Pragi.
          Jedynym mankamentem tej dzielnicy są stare obdrapane nie remontowane od czasów wojny kamienice, ale nie ich mieszkańcy.
    • Gość: zuzka Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.matrix.pl 16.01.08, 11:28
      Artykuł jest tak bzdurny, że aż szkoda słów. Już sama jego koncepcja poraża. Tak
      na marginesie, to jeśli ktoś rzeczywiście chce zobaczyć ten film na Pradze, to
      niech na litość boską idzie do nowego kina Praha, a nie do centrum handlowego...
    • Gość: gość Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 16:29
      Mieszkam przy pl. Hallera, kiedyś mieszkałem na Mokotowie. Nie widzę szczególnej
      różnicy. Urodziłem się i wychowałem w Warszawie i mam coraz większe poczucie, że
      to miasto - Warszawa - jest jednym wielkim rezerwatem osobliwości.
    • Gość: prażanka Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 22:27
      witam, nie jestem rodowitą prażanką ale mieszkam tu od 10 lat / wcześniej mieszkałam na uroczym warszawskim osiedlu/. Praga to nie zoo jak pisze jeden komentujący i zarówno autorce jak i p. Piotrowi proponuję krótką wycieczkę na tę stronę Wisły. Świat artystów i filmowców jakoś nie boi się tej dzielnicy. Seriale a nawet duże produkcje filmowe korzystają z tutejszych dobrodziejstw. Artykuł beznadziejny więc szkoda mi słów na komentarz. A topografię Warszawy warto byłoby przestudiować. Film już widziałam na przedpremierowym pokazie i nie czuję się z tym źle. Podobał mi się stworzony tam klimat. Prażanka, która mija codziennie "aktorów" tego filmu. P.s. Ta dzielnica nie ogranicza się tylko do marginesu społecznego.
    • Gość: czegoj Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 22:49
      Artukuł do bani. Mieszkam od 30 lat na Pradze i tu się wychowałem. Ludzi tacy jak są pokazani w filmie dalej tu są. Klimat pragi oddaje scena, w której "rdzenni" prażanie oddają "Panu kierownikowi" 10 złotych, które on im daje, żeby wypili za jego zdrowie. Oddają bo on okradł dzieciaka i za jego zdrowie pić nie będą. Praga może jest zła dla przyjezdnych, bo oni ją źle traktują. Jeśli ktoś szuka guza znajdzie go wszędzie, a już napewno na Pradze. Jednak jeśli ktoś chce żyć w spokoju, to będzie mu tu prawie jak w raju. Zwłaszcza gdy zna "Panią z kiosku" i od czasu do czasu wręczy dwuzłotówkę niektórym "spragnionym" - hehe
    • Gość: bartuś Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.chello.pl 17.01.08, 00:26
      Artykuł kiepski. Obraźliwy i tendencyjny. Autorem zapewne jest jakiś piesek zza wisły ;) Szkoda, że Gazeta drukuje ostatnio takie byle co. Jak dla mnie film re-we-la-cja! Ale ja to się nie znam, bo tylko prosty człowiek z Pragi jestem.
    • Gość: zulka Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.skrivanek.pl 17.01.08, 10:25
      Pan Piotr to jakaś pierdoła. Wydawal sie taki przserażony Warszafką. funny
    • Gość: Ludek z Targowej Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: 212.160.172.* 17.01.08, 13:12
      "Wspomina, jak kiedyś w autobusie jadącym przez ulice starej Pragi
      jeden z pasażerów oddał mocz prosto w spodnie. - Naciekło mu przez
      nogawkę do buta, więc po prostu zdjął go i wylał wszystko na
      podłogę - wspomina pan Piotr."
      ......................................................
      Bo to tylko pewnie mogło się zdarzyć na Pradze?
      Podejrzewam, ze to jakiś lump podrózujący po całym mieście i do tego
      chory psychicznie, ale autobus jechał przez Pragę, to pewnie i ten
      dziwny pasażer jest z Pragi?

      =====================================================================
      "Prażanie nie zawiedli go również w kinie. Na ekranie właśnie było
      widać charakterystyczny budynek Dworca Centralnego oraz hotel
      Marriott, gdy pan Piotr usłyszał dialog siedzącej obok pary 20-
      latków: "Ty, gdzie to jest?" - zapytała dziewczyna. "No, nie wiem,
      chyba gdzieś w centrum" - odpowiedział chłopak."
      .............................................................
      No nie mogę, a nie pomyślał Pan Piotr, że to tacy sami przyjezdni
      jak on, tylko że bez orientacji w mieście?
      Nie ma takiej mozliwości, żeby nikt nie pojechał do lewobrzeżnej
      Warszawy mając 20 lat mieszkając na Pradze od urodzenia, bo jest coś
      takiego jak wycieczki szkolne na starówkę lub do muzeów, a to
      minimum. Ludzie się tam uczą, pracują i.t.d. Podejrzewam, że to
      bardzo naciągana historyjka.

    • Gość: Lolka Z Pani Anny taka dziennikarka jak z Gocławia Praga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 17:25
      Czy Pani chociaż przez chwilę zastanowiła się nad tematem o ktorym
      Pani pisze?

      Ani Pani nie była na Pradze a tym bardziej nie obejrzała Pani filmu
      o którym Pani pisze. 'Hanka' nie gra tam żadnej prostytutki.
      A skoro jakiś czytelnik był niezadowolony z seansu w kinie, to
      powinien o tym napisać do właściciela kina a nie zawracać tym głowy
      jakiejś dziennikarce, która ma tyle pojęcia o Warszawie, o Pradze co
      o pisaniu czyli ż a d n e g o.

      Arytkuł nie dość że jest żenujący, to i sam fakt że redaktor przyjał
      tak marnej jakości bazgroły wskazuje na to że chyba czas na
      zmiane zawodu.

      A jeżeli chciała Pani zrobić antyreklamę tej części Wisły, bądź
      filmowi o którym pani 'pisała' to udało się Pani z tą antyreklamą-
      samej siebie.

      Żenujące.

      • Gość: rob Re: Z Pani Anny taka dziennikarka jak z Gocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 22:37
        tak samo jak się nie osądza człowieka po wyglądzie, to Pragi nie można oceniać
        po plotkach lub filmie (choć film podobał mi się!)
        • Gość: kaja Re: Z Pani Anny taka dziennikarka jak z Gocławia IP: *.acn.waw.pl 19.01.08, 14:20
          Matko i córko! Ale bełkot....
    • dolcevita69 Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 20.01.08, 10:16
      Gazeta Wyborcza to brukowiec - ten artykuł pokazuje czym różni się ona od Faktu i Superexpresu. NICZYM.
    • Gość: Łukasz Karwacki Anna S. Dębowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 10:17
      Ten żałosny artykuł zmusił mnie do tego by przejrzeć, na ile to
      możliwe Pani dotychczasowe "dokonania". Może lepiej zarówno dla Pani
      (aby sie Pani nie kompromitowała chamstwem, używaniem stereotypów i
      nieznajomością tematu), dla czytelników (czy musimy się denerwować
      głupotą dziennikarzy), a także dla gazety (poziom prezentowany przez
      Panią zmusi wielu czytelników do sięgnięcia po inny tytuł), by
      wróciła Pani do wywiadów, gdzie powtarza Pani tylko pytania, zapewne
      wcześniej napisane przez bardziej kompetentną osobę.

      Czy myślała Pani, choć przez chwilę, co pomyślą czytelnicy z prawej
      strony Wisły czytając ten od początku do końca zmyślony artykuł?

      Naprawdę proszę sobie dać spokój z pisaniem o ludziach, artykuły
      takiej jak opisywany, lub w podobnym stylu napisany (podobnie
      sztuczne wywiady z postaciami stworzonymi naprędce w Pani pełnej
      stereotypów głowie) artykuł o studentach kontrolujących bilety.

      Najgorsze jest to, iż gazeta dopuszcza tak mierne jednostki jak Pani
      do zespołu zgłaszającego nominacje do Wdechów 2007 (w kategorii
      miejsce roku na 5 nominowanych są 2 miejsca z prawej strony wisły -
      bardzo mi przykro, że nie udało sie Pani wyperswadować pozostałym
      członkom gremium nominacji dla tego siedliska autobusowych
      obszczymurków).

      Ech, aż szkoda dalej pisać...
      • annasdebowska Re: Anna S. Dębowska 20.01.08, 13:52
        Ależ człowieku, czego ty chcesz ode mnie? Przecież to nie są moje poglądy, ale
        bohatera tekstu, pana Piotra, który zadzwonił do Gazety, kiedy akurat miałam
        dyżur. Do niego miej pretensje, że tak stereotypowo postrzega twoją dzielnicę.
        Nawiasem mówiąc, Pragę znam od dziecka, bo mieszka tu mój brat stryjeczny, sama
        przez trzy lata mieszkałam na Białostockiej i mam własne zdanie na temat
        prawobrzeżnej Warszawy.
        Anna S. Dębowska
        • dolcevita69 Re: Anna S. Dębowska 20.01.08, 14:50
          A tytuł? Czy na tytuł też nie miała Pani wpływu?
        • 0to Re: Anna S. Dębowska 20.01.08, 16:11
          Może warto zamiast sięgać po pierwszą lepszą wypowiedź, to porozmawiać chociaż
          z paroma osobami?
          Może faktycznie lepiej zmienić tytuł na "Jak pan Piotr oglądał film Rezerwat"?
          Może właśnie powinniśmy poznać Twoje zdanie, bo piszesz, że je masz.
        • Gość: Łukasz Karwacki Re: Anna S. Dębowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 22:01
          No właśnie jednego chcę - rzetelności.
          W istnienie wyimaginowanego Pana Piotra, który dzwoniąc do redakcji
          ma czas na opowiadanie dykteryjek o tym co się działo jak kiedyś
          jechał autobuem, nie wierzę. Pomijając jednak tę moją niewiarę, to
          nawet gdyby zadzwonił Pan X i zebrało mu się na opowiadanie głupot i
          szerzenie uprzedzeń (dzwoniących rasistów też drukuje Pani ot tak bo
          akurat ma Pani dyżur?) nie oznacza to, iż dziennikarz ma z tego
          bezkrytycznie stworzyć artykuł.
          Ale rzetelność to zapewne nie jest Pani ulubione słowo.
          P.S. na Pradze mówimy do nieznajomych per Pan/Pani a nie per
          człowieku.
          • annasdebowska Re: Anna S. Dębowska 20.01.08, 23:31
            Czy szanowny Pan sugeruje, że sytuacja przedstawiona przez pana Piotra w ogóle
            nie miała miejsca? A może nawet, że w ogóle nie miała prawa się na Pradze
            wydarzyć? Ta myślałam.
            • lynnl Re: Anna S. Dębowska 20.01.08, 23:55
              Pani jest bezczelna, pani Dębowska. Poza tym nie ma Pani pojęcia o
              dziennikarstwie. Skoro ktoś coś powiedział, to
              a) możnaby sprawdzić, bo pisząc bzdury o filmie - komrpomituje Pani siebie jako
              osobę i dziennikarza (którym zresztą Pani nie jest jak wszyscy widzimy)
              b) należy napisać wołami skąd to wiemy/usłyszeliśmy
            • dolcevita69 Re: Anna S. Dębowska 21.01.08, 06:03
              Nie dość, że jest Pani bezczelna, to nie ma Pani za grosz wyczucia. Ten artykuł to klasyczny "wypadek przy pracy". Jeżeli Pani tego nie rozumie, to trzeba przywołać autorytet. Proszę się zastanowić, czy taki sposób wyrażania się, który godzi w uczucia osób, o których sie pisze, jest zgodny z celem, jaki stawia przed Panią pracodawca. I czy czy jest Pani dziennikarzem. Złamała Pani podstawową zasadę rzetelności.
            • Gość: Łukasz Karwacki Re: Anna S. Dębowska IP: 195.205.254.* 21.01.08, 15:31
              Niczego nie sugeruję.
              Twierdzę jedynie, że nie wierzę w istnienie "Pana Piotra", ale to
              już kwestia Pani wiarygodności, w którą ja i, jak Pani widzi, także
              inne osoby, nie wierzę.
              OCZYWIŚCIE, ŻE TAKIE RZECZY NIE MOGŁY SIĘ WYDARZYĆ PODCZAS SEANSU W
              PROMENADZIE, CHOĆBY DLATEGO, ŻE W KINIE, KTÓRE ZNAJDUJE SIĘ NA
              GOCŁAWIU TYLE SAMO OSÓB MOŻE, NA WIDOK ZNAJOMEGO, KRZYKNĄĆ "O PATRZ
              K... ZENEK", CO W KINIE NA ŚRÓDMIEŚCIU, BO W OBU TYCH MIEJSCACH
              TRUDNO JEST SPOTKAĆ ZNAJOMYCH OSÓB Z PRAGI-PÓŁNOC, NA TERENIE KTÓREJ
              TO KRĘCONO FILM I SKĄD REKRUTOWANO STATYSTÓW.
              Niestety nie zna Pani Warszawy, myli Pani permanentnie Pragę-Północ
              z Gocławiem - miejsca odległe od siebie tak kilometrowo jak i
              mentalnie.
              Proszę już dalej się nie pogrążać i po prostu przeprosić Prażan na
              łamach GW za ten bzdurny i pełen różnicowania ludzi "artykuł".
              • dolcevita69 Re: Anna S. Dębowska 23.01.08, 18:35
                Podciągam wątek, bo wart jest uwagi. Nie pozwólmy się obsmarowywać.
        • nasza_maggie Re: Anna S. Dębowska 21.01.08, 19:51
          annasdebowska napisała:

          > Ależ człowieku, czego ty chcesz ode mnie?

          'Człowieku"?! 'Chcesz?!' Pani chyba na tą posadę trafiła przez
          pomyłkę.

          Przecież to nie są moje poglądy, ale
          > bohatera tekstu,

          bohatera? Bohatera to się przedstawia imienia i nazwiska conajmniej.
          A gdzie w tym artykule jest jego bohaterestwo. Nigdzie. Tak samo jak
          pani warsztat dziennikarski, też się gdzieś 'ulotnił'.

          Wstyd. Nie tylko wyszłedł Pani kompletny brak wiedz na temat filmu,
          ale także zabrakło podstaw geografii o rzetelności nie wspominają.

          pana Piotra, który zadzwonił do Gazety, kiedy akurat miałam
          > dyżur.

          To teraz każdy kto zadzwoni do redakcji, może liczyć na artykuł
          napisany przez Panią na kolanie, tak?

          Do niego miej pretensje, że tak stereotypowo postrzega twoją
          dzielnicę.

          A Pani powinna dołożyć starań, jako 'dziennikarka' żeby stereotypy
          łamać a nie powielać. Aż boję się myśleć co by Pani nabzgrała pisząc
          o mniejszościach seksualnych lub rasowych np.


          > Nawiasem mówiąc, Pragę znam od dziecka, bo mieszka tu mój brat
          stryjeczny, sama
          > przez trzy lata mieszkałam na Białostockiej i mam własne zdanie na
          temat
          > prawobrzeżnej Warszawy.

          Czyli jest Pani tylko Papguą która siedzi w redakcji po to, żeby
          powtarzać nierzetelne informacje znerwicowanych kinomanów, tak?

          Gratuluję.


          > Anna S. Dębowska
    • konono Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 23.01.08, 19:38
      nie widzę w artykule nic co było by nierzetelnością dziennikarską, zachowanie
      młodych ludzi podczas seansu na Grochowie czy jak kto woli na Gocławiu opisane w
      artykule to "norma" gdyż kulturę osobistą bądź jej brak wynosi się z domu
      rodzinnego i środowiska w jaki przebiegał proces socjalizacji młodego człowieka.
      A co można oczekiwać od człowieka z getta takich praskich ulic jak brzeska,
      ząbkowska, stalowa, wileńska. Jako przecinka używa się tam słowa ku.., świat
      dzieli się na ludzi i na frajerów, bycie krawcem w wieku 12lat to nobilitacja
      społeczna. A komentarz że nie wszyscy z trójkąta bermudzkiego to pijaki,
      złodzieje i menele pochodzi od mieszkańców Pragi którzy Pragę znają z kina, z
      okna plomby dobudowanej parę lat temu, bądź z domu na Saskiej Kępie. Wypowiedzi,
      że stara praga jest piękna po obejrzeniu Ząbkowskiej jest spowodowane,
      przebywaniem w betonowym bloku z windą centralnym ogrzewaniem i strzeżonym
      parkingiem. Świat postrzegamy takim jakim chcemy go widzieć.
      • Gość: abc Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: 217.11.129.* 24.01.08, 07:20
        A skąd ty to wszystko wiesz, konono?! Mieszkasz na Pradze?
        Pracujesz? Znasz ludzi? Nie wiem, z kim ty rozmawiasz, ale moi
        rozmówcy, Prażanie, nie używają przerywników cytowanych przez
        ciebie. Arogancja ludzi mieszkających na lewym brzegu Wisły,
        niekoniecznie rdzennych warszawiaków, ich ignorancja w sprawach
        miasta jest porażająca. Jak chociażby przypuszczenie, że "menel z
        Brzeskiej" będzie jechał do kina na Gocław
      • nasza_maggie Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 25.01.08, 11:50
        konono napisała:

        > nie widzę w artykule nic co było by nierzetelnością dziennikarską,

        Tak, w szczególnbości pomieszanie dzielnic, pomieszanie roli jaką
        odgrywała aktorka i cytowanie tekstów wyłącznie z relacji jakiegoś
        Pana Piotra.


        zachowanie
        > młodych ludzi podczas seansu na Grochowie czy jak kto woli na
        Gocławiu

        Właśnie, nonono 'kto woli' może któ jak woli 'Polskie obozy zagłady'
        lub 'Niemieckie'...co to w sumie za różnica tak o sobie pomieszać
        opis...

        opisane
        > w
        > artykule to "norma" gdyż kulturę osobistą bądź jej brak wynosi się
        z domu
        > rodzinnego i środowiska w jaki przebiegał proces socjalizacji
        młodego człowieka

        Dziwne ze Pani Ania opisuje tą 'normę' wyłaćżnie z relacji jakiegoś
        czytelnika. Jak wielu z nas wiadomo do Promenady - która jest HEN
        daleko od ulic Brzeskiej i Stalowej defacto - nie chodzą ludzie z
        tej części Pragi.

        a - bo jest nam bliżej nawet do centrum
        b - bo bilety tam są potwornie drogie
        c- mamy swoje kino Praha

        > .
        > A co można oczekiwać od człowieka z getta takich praskich ulic jak
        brzeska,
        > ząbkowska, stalowa, wileńska.


        Obrażasz wielu ludzi. Widać twoja wiedza na temat naszej dzielnicy
        jest równie prawdziwa i rzetelna jak ani 'dziennikarki'. A na której
        dzielnicy nie ma żuli, elementu i się nie przeklina?

        Jako przecinka używa się tam słowa ku.., świat
        > dzieli się na ludzi i na frajerów, bycie krawcem w wieku 12lat to
        nobilitacja
        > społeczna.

        Żałosny komentarz, naprawdę. Może coś powiesz więcej o sobie to
        chętnie i tobie zrobimy jakąś 'rzetelną' analizę'.

        A komentarz że nie wszyscy z trójkąta bermudzkiego to pijaki,
        > złodzieje i menele pochodzi od mieszkańców Pragi którzy Pragę
        znają z kina, z
        > okna plomby dobudowanej parę lat temu, bądź z domu na Saskiej
        Kępie.


        Ja tam nie mieszkam i tak uważam.

        Wypowiedzi
        > ,
        > że stara praga jest piękna po obejrzeniu Ząbkowskiej jest
        spowodowane,
        > przebywaniem w betonowym bloku z windą centralnym ogrzewaniem i
        strzeżonym
        > parkingiem.

        Zazdrościsz innym takiego świata czy jak? Masz pretensje???

        Świat postrzegamy takim jakim chcemy go widzieć.

        A ty ewidentnie masz wzrok jak denka od butelek...
        • konono Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 25.01.08, 21:05
          ale analiza tekstu, jeszcze trzeba czytać ze zrozumieniem by analizować, różnica
          między tobą a mną polega na tym, że ja starą pragę mam za parapetem okna a ty na
          widokówkach albo w kinie.
          • Gość: abc Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.08, 16:39
            Do mnie mówisz?
            Urodziłam się na Pradze, chodziłam do szkoły a teraz tu pracuję.
            Post jak kulą w płot
      • Gość: Prażanin Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: 212.160.172.* 28.01.08, 15:39
        A co można oczekiwać od człowieka z getta takich praskich ulic jak
        brzeska,
        > ząbkowska, stalowa, wileńska. Jako przecinka używa się tam słowa
        ku.., świat
        > dzieli się na ludzi i na frajerów, bycie krawcem w wieku 12lat to
        nobilitacja
        > społeczna. A komentarz że nie wszyscy z trójkąta bermudzkiego to
        pijaki,
        > złodzieje i menele pochodzi od mieszkańców Pragi którzy Pragę
        znają z kina, z
        > okna plomby dobudowanej parę lat temu, bądź z domu na Saskiej
        Kępie.

        Pewnie, ze są tacy, dla których świat dzieli sie na ludzi i
        frajerów, ale jest ich mało w porównaniu do normalnych ludzi i nie
        można generalizować. Nawet na tej osławionej Brzeskiej znam ludzi
        normalnie żyjących i mieszkająccyh tam od dziesiątek lat. Nie każdy
        jest pijakiem i złodziejem. Mieszkam na Pradze od urodzenia i nic mi
        się nigdy nie stało, ale nie dlatego że jestem "swój", a dlatego że
        tu mieszkają w większości normalni spokojni ludzie. Natomiast
        niewiele brakowało i dostałbym bęcki zupełnie bez powodu na Złotej
        przy Jana Pawła i to w obecności żony i dziecka w wózeczku. Żeby
        było ciekawiej to tylko dlatego nie dostałem, bo żona z jednym z
        napastników chodziła do podstawówki i mógłby zostać rozpoznany.
        Jedynym mankamentem mieszkania na Pradze są rozwalające się
        kamienice, na co lokatorzy nie mają wpływu. Ich wygląd odstrasza i
        kojarzy się ze stereotypem wiecznie zaprawionych pijaczków
        przesiadujących na ławeczkach lub murkach, a to widok już rzadki.
        Niestety pokutują stereotypy w szkole i w pracy gdzie zawsze znalazł
        się ktoś, kto kojarzył mnie z marginesem, bo to oczywiste że jak z
        Pragi to "pijak i złodziej, bo każdy pijak to złodziej".
    • Gość: Gosc Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.army.mil.pl 08.02.08, 11:31
    • Gość: an Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:27
      jak ja mam dosyć tych stereotypów o Pradze. Sama mieszkam na Bródnie, które jest
      wrzucane z Praga do jednego worka. I każdy tylko powtarza, że dresiarstwo, że
      patologia, ze strach jechać i w ogóle koniec świata, bo tyle się do Centrum
      jedzie(raptem 30 min jak z wielu innych dzielnic). A na Bródnie tak naprawde
      jest bardzo spokojnie, ludzie sa pomocni i uprzejmi i co najwazniejsze istnieje
      jeszcze cos takiego jak wiezy sasiedzkie. Dresiarstwo jest wszedzie, ale
      wszedzie sa tez normalni ludzie, moze tylko oni nie rzucaja sie az tak w oczy,
      bo chodza do pracy, szkoły czy w inny sposob spedzaja czas niz siedzac na ławce.
      • Gość: ikropka Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie IP: *.aster.pl 13.04.08, 14:55
        Na Pradze (i Północ, i Południe, i w starym, i w nowym budownictwie) mieszka
        wielu moich przyjaciół - muzyków klasycznych, którzy uciekli z "lepszych"
        dzielnic (Żoliborza i Mokotowa), bo tam im sąsiedzi nie pozwalali "hałasować"
        Chopinem i Skriabinem. Taka to kultura...
      • emarcki Re: Jak prażanie oglądali film "Rezerwat" o sobie 13.04.08, 20:05
        Pamiętam, jak kręcono ujęcia z pogoni Fotografa za Grzesiem ulicami Pragi. W
        filmie zostało rzeczywiście sporo "specyficznego" klimatu tych miejsc, od
        figurek z Matkami Boskimi w studniach podwórek po świetną Pragę nocą. Zaczepki o
        dwa złote do pełnej butelki czy też tradycyjne ogródki piwne starszych panów.
        Zwróćcie proszę uwagę, że tak wygląda Polska w wielu innych miejscach. Pod
        warunkiem,że popatrzymy na nią ciepło i sympatią, jak autorzy filmu. W ogóle -
        cieszę się, że mam za sąsiadów ludzi stąd a nie na przykład spadochroniarzy na
        Żoliborz, jak impresario Mareczek. No poprawka - z takim ludkiem pracuję właśnie
        na lewym brzegu Wisły.
        Słaby artykuł, jak zwykle w "recenzjach" filmu nieprawdziwie opisana postać
        fryzjerki Hanki /świetna S.Bohosiewicz/. Film nabija się oczywiście ze
        stereotypów postrzegania Pragi przez tzw. cywilizację. I nie żadna diagnoza,
        tylko cieplejsza komedia o ludziach w ogóle.
    • Gość: emi ale sobie autor znalazl sensacje IP: 62.29.176.* 22.04.08, 16:51
      menelstwo jest w Warszawie po prawej i po lewej stronie Wisly -
      marny dziennikarz tworzacy sensacje :/
      • Gość: Mika Re: ale sobie autor znalazl sensacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 15:05
        Link do tego artykułu nie działa:( Czy ktoś wie, gdzie można go
        przeczytać....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja