janfranciszek
08.02.08, 09:25
Władze miasta za nic mają drzewostan w mieście. Znacznie
przekroczone jest zapylenie miasta, będące wynikiem ruchu
samochodowego i prac budowlanych. Jednym ze sposobów ograniczenia
tego niekorzystnego stanu jest utrzymywanie w należytym stanie
zieleni miejskiej a szczególnie drzew. Aż żal bierze gdy jadąc
Puławską na wysokości Wyścigów jest się świadkiem zmniejszającej się
z każdym rokiem liczby drzew na pasie rozgraniczającym a po stronie
wschodniej ulicy prawie drzew nie ma. W tym jednym miejscu (od
Rzymowskiego do Pileckiego) można byłoby posadzić co najmniej 50
drzew. A w Warszawie jest miejsce na tysiące drzew!