TBS - przekrety i patologie

IP: 217.197.167.* 28.04.08, 09:34
dzis w TVN o 19:30 program Uwaga, a w nim przekrety przy
mieszkaniach w TBS-ach. TBS to taki post-socjalistyczny wynalazek
ktory czesto sluzy do robienia przekretow, za publiczne pieniadze
buduje sie mieszkania, ktore pozniej dostaja... Chcesz wiedziec kto
dostaje? Obejrzyj program Uwaga. Nie jestem zwolennikiem tej stacji
i tego programu, ale tu robie wyjatek gdyż jestem wielkim
przeciwnikiem marnowania publicznych pieniedzy i korupcjogennych
przepisow - a o tym bedzie ten program. PUBLICZNE PIENIADZE NA
METRO!!!
    • Gość: Mariola Re: TBS - przekrety i patologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 09:52
      Pomijam to, że czynsz w mieszkaniu TBS-owskim jest drogi. Ale szlag mnie trafia,
      jak widzę, ile osób sprzedaje mieszkania w TBS-ach za ciężkie pieniądze. To
      powinno być zabronione. Jak ktoś nie chce mieszkać, to niech zdaje to
      mieszkanie, ale niech na nim nie zarabia.
      Bo w ten sposób dochodzę do wniosku, że ktoś bierze takie mieszkanie
      tylko po to, aby je zaraz sprzedać i mieć kasę.
      • Gość: oskar Re: TBS - przekrety i patologie IP: 217.197.167.* 28.04.08, 14:50
        wiadomosci.onet.pl/1738905,11,item.html
        TBS: transakcje pod stołem i przekręty
        Tanie lokale miały trafiać w ręce niezamożnych rodzin, ludzi młodych
        i zaradnych. Osób, których nie stać na mieszkanie deweloperskie, a
        którym nie przysługuje lokal komunalny. Tymczasem Towarzystwa
        Budownictwa Społecznego stały się przykrywką do robienia interesów
        przez osoby mające układy i pieniądze. Zwykli obywatele przegrywają
        walkę o mieszkania z uprzywilejowanymi urzędnikami i spryciarzami,
        którzy również ubiegają się o takie mieszkania - sprawie dokładniej
        przyjrzeli się reporterzy programu UWAGA! TVN.
        Misję tworzenia Towarzystw Budownictwa Społecznego powierzono
        gminom. Samorządy dają ziemię pod budowę oraz gwarantują spłatę
        kredytu. Pieniądze na preferencyjny kredyt pochodzą z budżetu
        państwa. Zainteresowani mieszkaniem muszą pokryć 30 procent kosztów
        inwestycji oraz spełnić kryterium określonych dochodów i braku
        mieszkania. Po zakończeniu budowy najemcy odbierają klucze i w
        ratach spłacają zaciągnięty kredyt.

        - Docierały do nas głosy od ludzi, którzy nie zostali
        zakwalifikowani do mieszkań lub byli na listach rezerwowych. Mieli
        podejrzenia, że są jakieś nadużycia. Zaczęliśmy sprawdzać, jaki jest
        stan faktyczny. W TBS Wawer ostatnie mieszkania były losowane przez
        komisję, ale najlepsze mieszkania wygrali urzędnicy gminy.
        Mieszkanie wygrał na przykład Czesław Rogala, pracownik gminy Wawer –
        mówi człowiek, który badał działalność warszawskich TBS-ów. -
        Mieszkanie uzyskałem w formie losowania. Uważam, że wszystko jest w
        porządku. Żadna ustawa o TBS ani ochronie praw lokatorów nie
        zabrania pracownikom urzędów startować i starać się o mieszkanie w
        TBS – broni się Czesław Rogala.

        W komisji, która przyznała Rogali mieszkanie, zasiadali koledzy
        urzędnika. Fakt ten potwierdziła na piśmie Maria Górska, prezesem
        TBS Wawer.

        - Ta pani w rozmowie powiedziała nam, że chyba częściej będzie
        prosiła pracowników, żeby starali się o mieszkania, jak ma być tak
        wszystko dopilnowane. Mamy nagranie takiej rozmowy – dodaje osoba
        kontrolująca TBS.

        Dziennikarze UWAGI! próbowali umówić się z prezes TBS Wawer na
        spotkanie. Chcieli wiedzieć, ilu urzędników gminy Wawer otrzymało
        mieszkania w TBS, dlaczego w tym samym budynku jednak osoba ma dwa
        mieszkania i zapoznać się z protokołami losowań lokali. Niestety,
        pani prezes nie chciała tłumaczyć się i nie spotkała się z
        reporterami.

        Prawdziwy skandal to jednak fakt, że dla wielu oszustów budowane za
        publiczne pieniądze mieszkania stały się sposobem na łatwy i duży
        zysk. W internecie roi się od ogłoszeń o sprzedaży mieszkań TBS.
        Chociaż mieszkań TBS sprzedawać nie wolno, to warte kilkadziesiąt
        tysięcy złotych partycypacje zbywane są za kilkaset tysięcy złotych.
        Horrendalne kwoty za prawo najmu nie zniechęca. Dzieje się tak, bo
        ludzie mają nadzieję, że w przyszłości będą mogli wykupić na
        własność mieszkania, wybudowane z pieniędzy publicznych, a więc
        sfinansowane z kieszeni nas wszystkich. Zapewniają o tym pośrednicy
        nieruchomości, którzy uczestniczą w sprzedaży partycypacji.
        Transakcje odbywają się pod stołem. Od skasowanych kwot nikt nie
        odprowadza podatku. Proceder handlu partycypacjami kwitnie nie tylko
        we wszystkich warszawskich TBS, ale również w innych wielkich
        polskich miastach. Dzieje się to przy akceptacji i bierności
        urzędników.
Pełna wersja