Gość: oskar
IP: 217.197.167.*
30.04.08, 13:38
wczoraj jadac autobusem bylem swiadkiem niesamowitej sceny, przy
Powszechnym wsiadl jakis brudas, bylo dosc tloczno, stanal kolo
jakiejs kobiety, przed Wilenskim zadzwonil telefon z
charakterystyczna melodyjka, kobieta mowi do brudasa "to jest moj
telefon", brudas udawal ze nic nie rozumie, kobieta wowczas znacznie
glosniej "PROSZE ODDAC MOJ TELEFON!!", brudas wyjal telefon z
wlasnej kieszeni i oddal kobiecie, wniosek: uwazajcie na brudasow,
potrafia ukrasc telefon w zatloczonym autobusie