Silver Screen Targówek najgoirsze kino!!!

IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.05.08, 22:54
Niedawno byłem tam po raz pierwszy i jestem bardzo rozczarowany:
1. Obsługa super wolna, kolejki do kasy, kolejki do wszystkiego...
2. Kupiłem zestaw pop-cornu i colę. Cola jak się okazało była bez gazu
(praktycznie nie do picia), pop-corn natomiast w tej samej cenie jest np. w
kinie w promenadzie przy ostrobramskiej 2 razy większy...
3. Na sali wyłączona była klima (oszczędności?) Zaduch i smród mimo że sala
była zapełniona w niewielkim stopniu. Przeszkadzało to bardzo w oglądaniu filmu.

Reasumując: ocena bardzo słaba. Np. w porównaniu z cinema city promenada...
sam będę omijał z daleka i innym radzę. brak konkurencji w okolicy rozpuścił
ich chyba...
    • kanna Re: Silver Screen Targówek najgoirsze kino!!! 24.05.08, 23:41
      ja zwykle marznę tam nieprzeciętnie, bo ta cholerna klima zawsze
      działa.
    • Gość: warsa Re: Silver Screen Targówek najgoirsze kino!!! IP: *.spray.net.pl 25.05.08, 00:48
      ja to idę obejrzec film, a do restauracji zwykle chodzę po filmie
      lub spektaklu, nigdy nie przyszlo mi na myśl by zabierac ze sobą
      jakąś paszę we wiadrze i gazowane napoje...
      • Gość: Fidel Re: Silver Screen Targówek najgoirsze kino!!! IP: *.aster.pl 25.05.08, 04:05
        Może coś ostatnio się zmieniło. Jak dotąd nigdy nie było przede mną
        więcej niż dwie-trzy osoby w kolejce po zakup biletów (zresztą,
        jeżeli było tak mało ludzi na sali, to skąd ta "kolejka"?).
        Do kina kiedyś chodziło się na film (ewentualnie "do kina" z
        dziewczyną/chłopakiem), a nie do barku z
        popcornem/chipsami/colą/itp., itd. Czasy się zmieniły, zamiast kin
        mamy multipleksy, a młodzież nie wyobraża sobie pobytu w sali
        kinowej, bez wiadra popcornu i drugiego wiadra z colą, lub innym
        napojem. Prawie jak w "Hameryce" ("prawie" robi wielką różnicę).
        Czekam tylko, kiedy zaczną się utyskiwania na to, że w teatrze, w
        trakcie antraktu, lub przed spektaklem, nie można nabyć
        owych "niezbędnych elementów kulturalnej rozrywki". Przepraszam za
        onomatopeję, ale boję się, że za chwilę spektakl będzie wyglądał
        tak: "Chrup chrup być albo nie być siorb siorb oto jest pytanie
        mlask mlask".
Pełna wersja