Drzwi miedzy klatkami a garazem.

17.06.08, 13:40
Czy ktos moze wyjasnic sens istnienia drzwi miedzy klatkami a garazem
podziemnym ? Po co one sa ? Nie chodzi mi o to "po co w ogole sa", ale po co
jest az dwoje drzwi ? Kazde jest masywne, ciezke, otwieraja sie w przeciwne
strony, ale maksimum niedogodnosci wychodzi podczas proby samodzielnego
przeniesienia przez nie ciezkiego transportu (zakupow, materialow budowlanych
itd) kiedy zbyt wolne otwarcie drugich drzwi skutkuje przytrzasnieciem tylka
przez zamykajace sie pierwsze. Jesli nie ma rozsadnego powodu egzystencji tych
drzwi poza wypełnieniem dziury w scianie, proponuje jedna z tej dwojki drzwi
po prostu zdjac. Jak to widzicie?





    • tokio88 Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 18.06.08, 07:28
      Co za pomysł !
      Tu chodzi o bezpieczeństwo pożarowe, przepisy budowlane ,
      bezpieczeństwo zatrucia itd.

      • adamkira Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 18.06.08, 13:29
        W czym mialyby pomoc kolejne drzwi miedzy garazem a klatka ?? Przy takiej skali
        zatrucia czy pozaru, która mialaby przeniknac przez pierwsze drzwi, drugie nie
        stanowia juz zadnej przeszkody ... no, chyba ze dla akcji ratunkowej.

        Gdyby to byla kwestia przepisow to na kazdym osiedlu z garazem podziemnym bylby
        taki uklad drzwi.




        • guuferek Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 18.06.08, 14:27
          W każdym zaprojektowanym właściwie, nowobudowanym bloku są
          przedsionki między garażem a właściwymi klatkami schodowymi. Nie bez
          przyczyny także drzwi, o których piszesz są metalowe.
          • adamkira Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 18.06.08, 17:56
            Nie znam sie na przepisach budowlanych, byc moze mowicie o jakims nowym
            paragrafie dodanym wraz z innymi unijnymi typu "banan wiekszy niz 20cm nie jest
            bananem" - nie wnikam. W wykonaniu Agmetu ow przedsionek
            przeciw-pozarowo-zatruciowo-czolgowo-i czym tam jeszcze, jest kiepski jesli
            idzie o ergonomie i jakosc wykonania a te parametry jak wiadomo nie zawsze graja
            istotna role w przepisach. Pytanie czy chcemy zyc tylko wedlug przepisow czy
            rowniez wygodnie ? Dla mnie nie musimy usuwac tych drugich drzwi, bede
            szczesliwy jak nie beda z nich wypadaly zawiasy i ktos naprawi im spowalniacz
            zeby przestaly tak masywnie trzaskac.
            • kemot-pl Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 22.06.08, 17:23
              Ja codziennie schodze do garzu podziemnego z małym dzieckiem na ręku
              i przyznam ze jest to niezła gimnastyka zeby sie dostac do
              samochodu.....
              Byloby b. milo gdyby mozna bylo je zdjąc :))
    • adamkira Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 20.08.08, 12:17
      Pokusiłem się o drobne analizy i testy tych drzwi w swojej klatce. Wyniki:
      - dziecko o masie do 15kg samodzielnie ich nie otworzy.
      - sila jaka nabieraja te samotrzaskujace sie drzwi w momencie uderzenia o
      futryne jest w stanie dokonac obrazen, przy ktorych konieczna moze byc wizyta na
      ostrym dyżurze w najbliższym szpitalu, co daje podstawe do wszczecia
      postepowania o ubieganie się o odszkodowanie od wlascicieli budynku czy
      nalozenie kary stosownej do stopnia stworzonego zagrozenia dla zdrowia i zycia.
      Wydaje sie rozsadnym wiec, zeby przy wystapieniu takiego przypadku
      odszkodowanie/mandat byl opłacany z czynszu mieszkańców popierajacych istnienie
      tych drzwi - jak uwazacie?

      • guuferek Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 20.08.08, 13:55
        adamkira napisał:

        > Pokusiłem się o drobne analizy i testy tych drzwi w swojej klatce.
        Wyniki:
        > - dziecko o masie do 15kg samodzielnie ich nie otworzy.

        i bardzo dobrze, bo dziecko o masie 15kg (domniemywam 2-3 letnie)
        nie powinno samodzielnie biegać po garażu i otwierać/zamykać
        znajdujących się tam drzwi.

        > - sila jaka nabieraja te samotrzaskujace sie drzwi w momencie
        uderzenia o
        > futryne jest w stanie dokonac obrazen, przy ktorych konieczna moze
        byc wizyta n
        > a
        > ostrym dyżurze w najbliższym szpitalu,

        ....jasne !

        co daje podstawe do wszczecia
        > postepowania o ubieganie się o odszkodowanie od wlascicieli
        budynku czy
        > nalozenie kary stosownej do stopnia stworzonego zagrozenia dla
        zdrowia i zycia.

        ... nie żyjemy jeszcze w Ameryce (na szczęście)


        > Wydaje sie rozsadnym wiec, zeby przy wystapieniu takiego przypadku
        > odszkodowanie/mandat byl opłacany z czynszu mieszkańców
        popierajacych istnienie
        > tych drzwi - jak uwazacie?
        >

        słusznie !! (...) ja uważam jeszcze, że z czynszu mieszkańców
        popierających łamanie przepisów ppoż. powinno się pokrywać
        ewentualne mandaty wystawione przez straż pożarną lub pokrewne
        instytucje.
        • adamkira Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 20.08.08, 17:42
          Ale sie uhahahałem :)
          chcialem zauwazyc, te drzwi nie są rzeciw-bieganiowodzieciowepogarazu ale
          przeciw-pozarowe :))
          Drzwi przeciw-pozarowe, przez ktore w sytuacji pozaru nie moze przejsc 3-letnie
          dziecko, to zwykly bubel. Kazdy z nas przed niedolezna staroscia bedzie musial
          sie stad wyprowadzic, bo inaczej po kartofelki do komórki nie zejdzie :))Jesli
          ktos ma watpliwosci co do sily walniecia o futryne swobodnie puszczonych drzwi
          zapraszam do klatki 126 i podlozenie między nie np. głowy, od razu człowiek
          bedzie madrzejszy :) Nie zachęcam do łamania przepisów pożarowych, zachęcam do
          refleksji, czy aby te drzwi zamiast przed pożarem nie chronia nas przed zdrowym
          rozsadkiem...
          • romste Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 20.08.08, 18:30
            Chyba prościej zadzwonić i poprosić o regulację samozamykacza, bo to
            w tym problem, a nie w drzwiach. Testy drzwi i wydziwiania na forum
            napewno nie załatwią sprawy.
            A na marginesie, gdy widzę jak jeżdżą niektóre samochody po garażu
            to napewno swojego trzylatka nie puścił bym do garażu samodzielnie.
            • adamkira Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 21.08.08, 14:05
              Rozne sa pojecia normalnosci. Jednych dziwi, ze forum jest wykorzystywane do
              omawiania problemow, inni sa szczesliwi ze nie zyja w Ameryce mimo, ze to
              Ameryka ma wizy dla Polakow a nie odwrotnie. Dla mnie osobiscie regulacja
              samozamykacza to cenna rada i chetnie z niej skorzystam, ale czy to wyczerpuje w
              pelni tematu "nienormalnosci" tych drzwi ? Dokuczliwa jest sama ich masa i
              konstrukcja - podejrzewam, ze tak naprawde one sa prawdziwą przyczyna chociazby
              deregulacji samozamykacza lub jak ostatnio , wypadania zawiasow - sami
              powiedzcie, co to za produkt ze po takim czasie wypada zawias ? - oczywiscie
              bardzo dobrej marki. Sposob ich osadzenia rowniez pozostawia wiele do życzenia,
              mam wrazenie ze kontrola przeciwpozarowa przeoczyla to bo jesli jest przepis
              zabraniajacy zwezen na dlugosci 1m mniejszych niz X to takie drzwi na zdrowy
              rozsadek stanowia wieksze zagrozenie ergonomiczne niz niejedno zwezenie nie
              spelniajace takiego przepisu. Nie zamierzam poprzestac na dalszych testach tego
              bubla. A na marginesie, po uliczce osiedlowej niektore samochody jezdza duzo
              gorzej - tylko prosze, nie stawiajmy tych drzwi przed przejsciem dla pieszych :)
              • smoock Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 21.08.08, 14:52
                To jak ktoś, przez te drzwi pewnie - chyba, wyniósł wersaleczkę
                piękną i postawił przy śmietniku??
                Przepraszam temat nie na forum.
              • romste Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 21.08.08, 20:30
                Te drzwi mają wytrzymać godzinę ewentualny pożar w garażu, by w tym
                czasie ewakuować swoje cztery litery z mieszkania zanim dotrze do
                niego ogień. Dlatego mają taką a nie inną konstrukcję i masę.
                Nienormalnym byłby brak takiego zabezpieczenia. Po upływie rękojmi
                pofatyguję się i w swojej klatce wyreguluję osobiście. Będą otwierać
                się normalnie i zamykać bez wielkiego trzasku.
              • romste Re: Drzwi miedzy klatkami a garazem. 08.09.08, 20:21
                Tak jak obiecałem, w I klatce 126E wyregulowałem samozamykacze.
                Drzwi działają o wiele lepiej. Jednak jeszcze otwierają się za
                ciężko. Nie jest to wina samozamykacza, tylko jego montażu w zbyt
                dużej odległości od zawiasów. Prawidłowa podana jest na poniższej
                stronie internetowej.

                www.geze.pl/produkty/ts_1500.php
Pełna wersja