ol-a77
31.07.08, 10:14
Nie wiem, czy to tylko ja mam takiego pecha i zauważam, natykam sie
co chwile na jaieś chore akcje na osiedlu. Wczoraj wyjatkowo w
godzinach przed i wczesno popołudniowych byłam w domu (normalnie
wracam dośc późno) i gdy udałam się do śmietnika, zdębiałam widząc
przy placu zabaw panie/babcie/opiekunki wysadzające dzieci nieopodal
placu zabaw II etapu. Ja rozumiem, że dziecko to dziecko, ale czy to
jest taki wielki problem udać się z nim do domu, by załatwiło
potrzebę w łazience??? Ludzie, z kim wy zostawiacie swoje dzieci?
Sikanie pod oknami innych mieszkańców - to normalne? Gdy zwróciłam
uwage jednej z kobiet, rozpoczęła się ostra wymiana zdań, że "jak
się dziecku chce, to ona na 2 pietro lecieć nie będzie"...