Mocne BASY ochrony

02.09.08, 11:21
Witam
Proszę o pomoc w sprawie znalezienia osoby która ma wpływ na ochronę. Kilka razy dzinnie: począwszy od 7:30 Panowie z ochrony uruchamiają sprzęt grający i tłuką BASAMI !!! Jak by muzyczka leciała cały czas to można by się przyzwyczaić (może) ale w tej sytuacji jest MASAKRA. Proszę o pomoc.
    • niby-nikt Re: Mocne BASY ochrony 04.09.08, 13:13
      Co ciekawe te basy dobiegają z rozklekotanego radia samochodu
      zaparkowanego koło budki ochrony o wdzięcznej rejestracji LOP.
      Czyżby, podobnie jak było to z poprzednią ochroną,
      panowie "wykupili" sobie miejsce parkingowe? Czasem też się
      zastanawiam czy oni są w pracy czy na dyskotece techno, ale moja
      próba dodzwonienia się z domofonu do ich budki spełzła na niczym.
      • smoock Re: Mocne BASY ochrony 05.09.08, 13:57
        Kilka tygodni temu próbowalem się połączyć z ochroną przez domofon.
        Po upływie ok godziny wreszcie usłyszalem głos Pana, który z
        rozbrajającą szczerością poinformował mnie ,że kolega , który jest w
        budce, po prostu nie umie odebrać domofonu:).
        Ucieszyłem sie , ze nikt tam nie zasłabł. Bo cóż innego zostalo.
        • lolaaudiola Re: zamiast ochrony 05.09.08, 17:26
          może warto się zastanowić czy nie lepsza byłaby brama na pilot zamiast panów
          ochroniarzy. oni każdego wpuszczają a brama na pilot już każdego nie wpuści ;)
          ... i nie byłoby potrzeby płacić dodatkowych pieniędzy co miesiąc na "panów" no
          i zero odgłosów z głośników
          • chybcia Re: zamiast ochrony 05.09.08, 20:08
            Hmmm...pomysłów sporo, ja tylko poproszę o wskazanie osoby która ma jakiś wpływ na ochronę - najlepiej ze strony zarządu lub zarządcy - zdrugiej strony można zadzwonić bezpośrednio do firmy`...`tylko moim zdaniem nie jest to właściwe podejście do sprawy
            • aspire1680 Re: zamiast ochrony 05.09.08, 21:27
              Witam,
              Mam podobny problem z tą samą budką ochroniarzy. Mieszkam w
              najbliższym bloku i wielokrotnie nasi bodyguardzi budzili mnie po
              północy swoimi rozmowami przez CB radio. Durnie nie przykładają go
              do ucha, jak telefon, tylko drą się i nasłuchują trzymając metr od
              głowy. Kilka razy, na zmianę z żoną zwracaliśmy im uwagę i z różnym
              skutkiem. Lada moment zadzwonię po straż miejską, albo policję. Jak
              to nic nie da to w końcu nie wytrzymam i ... . Sorki, wybucham kiedy
              ktoś nie daje mi notorycznie spać w środku nocy. Jeśli czyta to
              Zarząd II etapu, proszę o dodatkową interwencję w tej sprawie.

              To, o czym Ty piszesz (łup łup z bryki) ma moim zdaniem związek z
              ekipą, która zakłada zraszacze na osiedlu. Chyba skumplowali się z
              ochroną. Ale może się mylę. Pozdrawiam i zachęcam do stanowczego
              zwracania uwagi naszym w końcu pracownikom.
Pełna wersja