aspire1680
08.09.08, 22:53
W zeszłym tygodniu, tak o pierwszej w nocy nasi ochroniarze podawali
sobie przez CB radyjka miałczenie kotka. Radyjko, jak zwykle
trzymali metr od łebka, budząc mnie i moją żonę. Mam już dość
zwracania im uwagi. Tym razem, jak i poprzednio, uparcie twierdzili,
że potrzebują tego sprzętu do swojej pracy. Dureń wie, że takie
radyjo da się obsługiwać jak zwykły telefon komórkowy, czyli przy
uchu. Nie budzi się wtedy mieszkających w pobliskich blokach.
Zdarzało się również naszym ochroniarzom słuchać muzyki z radia,
również po północy. Nie przypominam sobie takich zdarzeń z
poprzednią ochroną, którą wymieniliśmy podobno na lepszą.
Gorąca prośba do Zarządu II etapu o wsparcie w tej sprawie (pisałem
już nieco o podobnych wybrykach ochrony w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20991&w=84141153&a=84303700 ).