Przychodnia ul. Kijowska - kolejki prawie do nieba

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 09:39
Należę do przychodni przy ul. Kijowskiej. Tak się złożyło, że obydwie z Mamą
poważnie zachorowałyśmy i konieczna jest wizyta u specjalisty.
W naszej przychodni zapisy do specjalistów są raz w miesiącu. Dzisiaj
poszłam i oniemiałam. Kolejka gigantyczna, większość to starsi ludzie, często
z laseczkami. I stoją pokornie w tej kolejce, która może zaprowadzi ich
prędzej do nieba niż do specjalisty :( Posłuchałam w kolejce narzekań tych,
którzy nie zapisali się stojąc w kolejce miesiąc temu, bo już nie było miejsc,
i stoją dzisiaj ponownie. Jeszcze nie jest tak bardzo zimno. Ale co będzie
przez następne miesiące? Ludzie stoją kilka godzin przed otwarciem przychodni.
To nieludzkie! Pani dyrektor Agnieszka Mrozowicz nie da
się przekonać, że można zlikwidować te kolejki i nie męczyć tak tych
schorowanych ludzi. Trzeba jedynie zatrudnić większą ilość specjalistów.
Zrezygnowałam z kolejki. Nie mam siły stać, bo moje
schorzenie uniemożliwia wielogodzinne stanie. Nie mam ochoty płacić za wizytę
prywatną, bo przychodni tylko o to chodzi, aby jak najwięcej osób kupowało
prywatne wizyty. Czy znacie może miejsce,
gdzie można zapisać się do ortopedy bez takiego długiego stania
na w miarę krótki termin. Bo inaczej to w ogóle przestanę chodzić.
    • agni69 Re: Przychodnia ul. Kijowska - kolejki prawie do 18.09.08, 10:31
      Mi powiedziano, że w przychodni na Kijowskiej nie ma ortopedy. Więc
      może dobrze, że nie stałaś. Ja w tym tygodniu zapisałam się do
      ortopedy w Szpitalu Praskim - termin wizyty 13 październik, na
      Dąbrowszczaków - terminy również na październik, Szpital Bródnowski -
      terminy dopiero w listopadzie.
      • Gość: kijowianka Re: Przychodnia ul. Kijowska - kolejki prawie do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:23
        Chodziło mi raczej o rehabilitanta - tacy tam są. Bo żeby chodzić na
        zabiegi trzeba mieć skierowanie.
Pełna wersja