Czy mamy myszy?

23.09.08, 09:53
Szanowni Sąsiedzi (na razie II etapu),

czy udało Wam się dosłyszeć dźwięk drapania dochodzący ze ścian
zewnętrznych budynku? Wydaje mi się, że pomiędzy ścianą budynku a
ociepleniem zadomowiły nam się gryzonie. Dzisiaj rano (6.00)
drapanie było już dosyć intensywne i dobiegało na całej długości
okna. Dźwięk jest jest słyszalny oczywiście w mieszkaniu.

Pozdrawiam serdecznie.
    • markusss1 Re: Czy mamy myszy? 23.09.08, 13:00
      Ja miałem ten problem w zeszłym roku, w sezonie jesiennym. U mnie
      chodziła w sumie po trzech pomieszczeniach (oczywiście za ścianą).
      Dodam, że mieszkam na 3 piętrze. Jestem pewny, że to mysz, chociaż
      przez kilka dni miałem niezlą zagadkę co tak skrobie. Skubana
      wygryzła dziurę w ścianie w rogu okna i parapetu i wystawiła nosek.
      Kupiłem trutkę na gryzonie, powiększyłem jej dziurkę, nasypałem
      trutki, a dziurę zagipsowałem. Udało się :))))))))
      Pozostał dylemat, czy nie będzie śmierdziało w mieszkaniu jak gdzieś
      tam zdechnie za ścianą, ale obyło sie bez tego.

      Pozdrawiam
    • celkra Re: Czy mamy myszy? 24.09.08, 13:32
      U mnie też słychać to skrobanie :( W ścianie zewnętrznej przy
      balkonie. Ja obstawiam szczury, bo to one mają siłę przegryzać się
      przez ściany :( Myślę, że gryzonie mogły znaleźć nieszczelności na
      poziomie garażu i pustakami (ściany zewn. są z porothermu) wchodzą
      na górę. Ten garaż przychodzi mi na myśl, ponieważ w zeszłym roku
      gryzonie "rozpakowały" mi w schowku zapas karmy dla psa.
      Zastanawiam się, co tak naprwdę możemy z tym zrobić, bo jak tak
      dalej pójdzie, to któregoś dnia możemy obudzić się ze szczurem w
      łóżku :( Markusss1 jakoś sobie poradził, ja jednak bałabym się, że
      mi trup gryzonia utknie w ścianie...
      • antypisiorek szczury?! myszy?! 05.11.08, 14:48
        współczuję, naprawdę nowe mieszkania, jak mieszkałem na muranowie to
        nie zdziwiło mnie specjalnie po wyburzeniu pawilonów na JPII że tego
        było pełno, nawet w ciągu dnia, ale szczytem było przegryzienie się
        od piwnicy na parter do mieszkania, o 6 rano taki szczurek siedział
        sobie napralce w kuchni :)))
Pełna wersja