igua
10.12.08, 19:28
czekałam, aż pojawi się nazwa, żeby nie podawać tylko współrzędnych
ale nazwa niewielu cokolwiek powie, więc w wielkim skrócie:
na rogu Wileńskiej i Zaokopowej (tam, gdzie jakiś czas temu mieściła się
niemrawa galeria) zagnieździła się całkiem przyjemna knajpka - SensNonsensu
lub jak ktoś woli Sens Nonsensu
miły klimat, miejsca sporo, przesympatyczni ludzie pracujący, profil klienta
dość szeroki :) jedynym ograniczeniem jest kultura osobista. byłam
wielokrotnie z dzieckiem, ale uprzedzam - w całości dla palących. byłam bez
dziecka - piwo ukraińskie przepyszne, muzyka mnie jeszcze nigdy nie zawiodła
jeśli ktoś się zastanawiał, co jest w środku lokalu, na zewnątrz którego
"stoi" dawna orkiestra, niech po prostu wejdzie.
kibicuję im mocno, w końcu mam z knajpy blisko do domu