Gość: targo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 09:16 Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpitalem Bródnowskim wczoraj koło 18 ktoś coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ... Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit IP: *.171.97.73.static.crowley.pl 19.12.08, 11:39 przejezdzalam tamtedy chwile po wypadku.nie wiem co dokladnie sie stalo ale nie wygladalo to dobrze.. :/ do wypadku jechaly az trzy karetki ( co bylo tez dla mnie dziwne ze nie wybiegli lekarze ze szpitala?). jezeli ktos byl naocznym swiadkiem niech napisze wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit 19.12.08, 15:55 Gość portalu: ... napisał(a): > > > do wypadku jechaly az trzy karetki >( co bylo tez dla mnie dziwne ze nie wybiegli lekarze ze szpitala?). Lekarzom nie wolno wybiegać "do wypadku", takie przepisy. Poza tym, to zespól ratowniczy ma ratować, a nie przygodny lekarz, który "wybiegł" ze szpitala. Co miałby mieć przy sobie? stetoskop? Odpowiedz Link Zgłoś
szkarlupien Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit 20.12.08, 15:41 inaczej byś twierdziła gdyby dotknęło kogoś z Twoich bliskich... czego Ci nie życzę Przepisy tak... są chore i jak się mają do nie udzielenia pomocy ofiarom wypadku drogowego? Też byś czekała aż przyjedzie karetka? Niestety jest to obraz naszej służby zdrowia... Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit 20.12.08, 18:16 Ja nie chciałbym aby mnie czy kogoś z moich bliskich miał ratować lekarz wybiegający ze szpitala. Dla mnie przepisy są jak najbardziej rozsądne. Odpowiedz Link Zgłoś
agawop Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit 08.01.09, 16:20 Wiesz, być może i jest w nich jakaś logika. Ale każdy lekarz składa tak zwane Przyrzeczenie Lekarskie, w którym m. in. przysięga, że "... nie dopuszczę, by religijne, narodowe, rasowe, polityczne lub społeczne względy były przeszkodą w spełnianiu mego obowiązku wobec cierpiącego...". Ale to tylko przysięgą... Mnie wydaje się, że każdy lekarz jest zobowiązany do ratowania ludzkiego zdrowia i życia. I wolę, żeby mnie ratował lekarz (nawet wybiegający ze szpitala) niż przygodny świadek wypadku, który o udzielaniu pierwszej pomocy ma powiedzmy najwyżej "blade pojęcie". I jeszcze o rozsądnych przepisach. Jeśli, nikomu nie życzę, JEDEN METR przed drzwiami szpitala złapie człowieka np. zawał serca to też musi poczekać na karetkę... A liczy się każda minuta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xen Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit IP: *.nsn-inter.net 16.01.09, 16:21 No więc powiedz który z lekarzy w szpitalu miałby tam lecieć? Czy ten co przeprowadza operację, miałby zostawić pacjęta z rozprutym brzuchem? Czy może ten, który opiekuje się chorymi, a kazdy z nich może potrzebować natychmiastowej pomocy? Czy może lekarz z ostrego dyżuru miałby minąć się w drzwiach z inną karetką? Czy uważasz, że w szpitalu są lekarze, którzy są tam zbędni? Uważam, ze właśnie ten przepis jest jak najbardziej sensowny, bo pozwala uniknąć sytuacji, że chorzy sami w szpitału a lekarze latają w białych kitlach po mieście pomagając przy skrętach kostek i innych urazach. Odpowiedz Link Zgłoś
agawop Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit 18.01.09, 12:25 Xen, jak napisałem poprzednio. Jest pewna logika. Ale nie przekonasz mnie, że w tak dużym szpitalu nie ma ani jednego lekarza, który mógłby się fachowo zająć ofiarą wypadku do czasu przyjazdu karetki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Wypadek na przejściu dla pieszych przed szpit IP: *.171.97.73.static.crowley.pl 19.12.08, 11:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16112&w=88732381&a=88732381 Odpowiedz Link Zgłoś