Przychodnia dyżurna Łabiszyńska 6

21.01.09, 09:39
Wczorajszego dnia usiłowałem dostać się z gorączkującą siostrą (temp. 39,4) do
lekarza dyżurnego w przychodni na Łabiszyńskiej (tak nas pokierowała
informacja z pogotowia). Dodam, że siostra nie mia miała przy sobie książeczki
ubezpieczeniowej i jest spoza Warszawy. W rejestracji powiedziano nam, że za
dwie godziny będą zapisy do lekarza i proszę poczekać to wtedy przyjmie nas
dosyć szybko bo będzie długa kolejka. Po dwóch godzinach oczekiwania do
rejestracji przyszła druga zmiana i stwierdzono, że nie mogą nas zapisać bo
nie mamy książeczki. Poszliśmy bezpośrednio do lekarza a lekarz stwierdził, że
może ją przyjąć po wszystkich innych pacjentach na wizytę płatną ale za
kolejne dwie godziny. Siostra była na tyle słaba, że nie nie miała już siły
czekać i pojechaliśmy do domu.

Powiedzcie co należało zrobić w tej sytuacji? Czy naprawdę nie było żadnej
innej możliwości, żeby dostać się do lekarza (o pogotowiu nie wspominam bo do
oni do gorączek nie przyjeżdżają)? Czy i gdzie mogę złożyć jakiś zażalenie?
    • agrzymal Re: Przychodnia dyżurna Łojewska 6 21.01.09, 09:54
      Przepraszam za pomyłkę ale chodziło mi oczywiście o Łojewską 6 a nie Łabiszyńską.
      • Gość: cogitos Re: Przychodnia dyżurna Łojewska 6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 22:40
        cha, taki life, trzeba było wziąć czopek z pyralginy i po krzyku,
        siostę w pociąg wsadzić i do swojego lekarza najlepiej niech idzie,
        albo trzeba bło iść prywatnie wydatek rzędu 80-100zł czyli żaden.
    • pulpet17 Re: Przychodnia dyżurna Łabiszyńska 6 22.01.09, 00:31
      może odezwie się ktoś oświecony w tym temacie, ja też jestem ciekawa jak się
      zachować w podobnej sytuacji a na Łojewskiej przy każdej wizycie /średnio dwa
      razy w roku/ mam jakiś problem z dostaniem się do lekarza;

Pełna wersja