Dodaj do ulubionych

Czas na poranne ziółka- smacznego.

              • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 20:56
                beata_ napisał(a):

                > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sytuacji milczeć nie mogę...
                > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)

                - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale brat mi się topi -
                powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratownika na plaży :-))
                • beata_ Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:06
                  palker napisał(a):

                  > beata_ napisał(a):
                  >
                  > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sytuacji milczeć nie mogę..
                  > .
                  > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                  >
                  > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale brat mi się topi -
                  > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratownika na plaży :-))

                  Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                  • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:19
                    beata_ napisał(a):

                    > palker napisał(a):
                    >
                    > > beata_ napisał(a):
                    > >
                    > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sytuacji milczeć nie m
                    > ogę..
                    > > .
                    > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                    > >
                    > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale brat mi się topi -
                    > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratownika na plaży :-))
                    >
                    > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))

                    ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzeszną dziewczynką (sorry:
                    damą, oczywiście)
                    • beata_ Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:26
                      palker napisał(a):

                      > beata_ napisał(a):
                      >
                      > > palker napisał(a):
                      > >
                      > > > beata_ napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sytuacji milczeć
                      > nie m
                      > > ogę..
                      > > > .
                      > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                      > > >
                      > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale brat mi się to
                      > pi -
                      > > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratownika na plaży :
                      > -))
                      > >
                      > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                      >
                      > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzeszną dziewczynką (sorry:
                      > damą, oczywiście)

                      ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: grzeczność, oczywiście)
                      • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:35
                        beata_ napisał(a):

                        > palker napisał(a):
                        >
                        > > beata_ napisał(a):
                        > >
                        > > > palker napisał(a):
                        > > >
                        > > > > beata_ napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sytuacji mil
                        > czeć
                        > > nie m
                        > > > ogę..
                        > > > > .
                        > > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                        > > > >
                        > > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale brat mi s
                        > ię to
                        > > pi -
                        > > > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratownika na pl
                        > aży :
                        > > -))
                        > > >
                        > > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                        > >
                        > > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzeszną dziewczynką (sor
                        > ry:
                        > > damą, oczywiście)
                        >
                        > ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: grzeczność, oczywiście)

                        Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mnie kamieniem rzucić.
                        Oczywiście z powodów technicznych :-)))
                        • beata_ Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:37
                          palker napisał(a):

                          > beata_ napisał(a):
                          >
                          > > palker napisał(a):
                          > >
                          > > > beata_ napisał(a):
                          > > >
                          > > > > palker napisał(a):
                          > > > >
                          > > > > > beata_ napisał(a):
                          > > > > >
                          > > > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sytuacj
                          > i mil
                          > > czeć
                          > > > nie m
                          > > > > ogę..
                          > > > > > .
                          > > > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                          > > > > >
                          > > > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale brat
                          > mi s
                          > > ię to
                          > > > pi -
                          > > > > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratownika
                          > na pl
                          > > aży :
                          > > > -))
                          > > > >
                          > > > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                          > > >
                          > > > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzeszną dziewczynką
                          > (sor
                          > > ry:
                          > > > damą, oczywiście)
                          > >
                          > > ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: grzeczność, oczywiści
                          > e)
                          >
                          > Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mnie kamieniem rzucić.
                          >
                          > Oczywiście z powodów technicznych :-)))

                          Wyłącznie technicznych:-)))))

                          • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:51
                            beata_ napisał(a):

                            > palker napisał(a):
                            >
                            > > beata_ napisał(a):
                            > >
                            > > > palker napisał(a):
                            > > >
                            > > > > beata_ napisał(a):
                            > > > >
                            > > > > > palker napisał(a):
                            > > > > >
                            > > > > > > beata_ napisał(a):
                            > > > > > >
                            > > > > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w tej sy
                            > tuacj
                            > > i mil
                            > > > czeć
                            > > > > nie m
                            > > > > > ogę..
                            > > > > > > .
                            > > > > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                            > > > > > >
                            > > > > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią, ale
                            > brat
                            > > mi s
                            > > > ię to
                            > > > > pi -
                            > > > > > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do ratow
                            > nika
                            > > na pl
                            > > > aży :
                            > > > > -))
                            > > > > >
                            > > > > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                            > > > >
                            > > > > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzeszną dziewc
                            > zynką
                            > > (sor
                            > > > ry:
                            > > > > damą, oczywiście)
                            > > >
                            > > > ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: grzeczność, oczy
                            > wiści
                            > > e)
                            > >
                            > > Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mnie kamieniem rz
                            > ucić.
                            > >
                            > > Oczywiście z powodów technicznych :-)))
                            >
                            > Wyłącznie technicznych:-)))))
                            >

                            Ale gdybyśmy usilniej popracowali nad techniką, to nie dość, że bylibyśmy
                            bardziej grzeczni, to na dodatek dopracowalibyśmy sie może takie fenomenu, jak
                            kamień światłowodowy. Ciekawe, jakie wtedy ziółka zaleciłby nam Lelu a jakie
                            Garmunia?
                            • beata_ Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 22:00
                              palker napisał(a):

                              > beata_ napisał(a):
                              >
                              > > palker napisał(a):
                              > >
                              > > > beata_ napisał(a):
                              > > >
                              > > > > palker napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > beata_ napisał(a):
                              > > > > >
                              > > > > > > palker napisał(a):
                              > > > > > >
                              > > > > > > > beata_ napisał(a):
                              > > > > > > >
                              > > > > > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, ale w t
                              > ej sy
                              > > tuacj
                              > > > i mil
                              > > > > czeć
                              > > > > > nie m
                              > > > > > > ogę..
                              > > > > > > > .
                              > > > > > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                              > > > > > > >
                              > > > > > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną buzią
                              > , ale
                              > > brat
                              > > > mi s
                              > > > > ię to
                              > > > > > pi -
                              > > > > > > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopiec do
                              > ratow
                              > > nika
                              > > > na pl
                              > > > > aży :
                              > > > > > -))
                              > > > > > >
                              > > > > > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                              > > > > >
                              > > > > > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzeszną d
                              > ziewc
                              > > zynką
                              > > > (sor
                              > > > > ry:
                              > > > > > damą, oczywiście)
                              > > > >
                              > > > > ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: grzeczność,
                              > oczy
                              > > wiści
                              > > > e)
                              > > >
                              > > > Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mnie kamieni
                              > em rz
                              > > ucić.
                              > > >
                              > > > Oczywiście z powodów technicznych :-)))
                              > >
                              > > Wyłącznie technicznych:-)))))
                              > >
                              >
                              > Ale gdybyśmy usilniej popracowali nad techniką, to nie dość, że bylibyśmy
                              > bardziej grzeczni, to na dodatek dopracowalibyśmy sie może takie fenomenu, jak
                              > kamień światłowodowy. Ciekawe, jakie wtedy ziółka zaleciłby nam Lelu a jakie
                              > Garmunia?

                              Taaaaak, nad techniką popracować nigdy nie zawadzi - bo jak mówiłam grzeczności
                              nigdy za wiele, choć kamieni może bym do tego nie mieszała:-)))
                              Obstawiam tak: Garma coś na uspokojenie, Lelu wręcz odwrotnie:-)
                              Albo na odwrót :-)))
                              • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 22:24
                                beata_ napisał(a):

                                > palker napisał(a):
                                >
                                > > beata_ napisał(a):
                                > >
                                > > > palker napisał(a):
                                > > >
                                > > > > beata_ napisał(a):
                                > > > >
                                > > > > > palker napisał(a):
                                > > > > >
                                > > > > > > beata_ napisał(a):
                                > > > > > >
                                > > > > > > > palker napisał(a):
                                > > > > > > >
                                > > > > > > > > beata_ napisał(a):
                                > > > > > > > >
                                > > > > > > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywam, al
                                > e w t
                                > > ej sy
                                > > > tuacj
                                > > > > i mil
                                > > > > > czeć
                                > > > > > > nie m
                                > > > > > > > ogę..
                                > > > > > > > > .
                                > > > > > > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':-)
                                > > > > > > > >
                                > > > > > > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z pełną
                                > buzią
                                > > , ale
                                > > > brat
                                > > > > mi s
                                > > > > > ię to
                                > > > > > > pi -
                                > > > > > > > > powiedział pewien grzeczny angielski chłopie
                                > c do
                                > > ratow
                                > > > nika
                                > > > > na pl
                                > > > > > aży :
                                > > > > > > -))
                                > > > > > > >
                                > > > > > > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-))
                                > > > > > >
                                > > > > > > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo grzes
                                > zną d
                                > > ziewc
                                > > > zynką
                                > > > > (sor
                                > > > > > ry:
                                > > > > > > damą, oczywiście)
                                > > > > >
                                > > > > > ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: grzecz
                                > ność,
                                > > oczy
                                > > > wiści
                                > > > > e)
                                > > > >
                                > > > > Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mnie ka
                                > mieni
                                > > em rz
                                > > > ucić.
                                > > > >
                                > > > > Oczywiście z powodów technicznych :-)))
                                > > >
                                > > > Wyłącznie technicznych:-)))))
                                > > >
                                > >
                                > > Ale gdybyśmy usilniej popracowali nad techniką, to nie dość, że bylibyśmy
                                > > bardziej grzeczni, to na dodatek dopracowalibyśmy sie może takie fenomenu,
                                > jak
                                > > kamień światłowodowy. Ciekawe, jakie wtedy ziółka zaleciłby nam Lelu a jak
                                > ie
                                > > Garmunia?
                                >
                                > Taaaaak, nad techniką popracować nigdy nie zawadzi - bo jak mówiłam grzeczności
                                >
                                > nigdy za wiele, choć kamieni może bym do tego nie mieszała:-)))
                                > Obstawiam tak: Garma coś na uspokojenie, Lelu wręcz odwrotnie:-)
                                > Albo na odwrót :-)))

                                Najgorzej, jak oboje zaordynują nam po szklance wody-kranówy. Zamiast (ziółek).
                                • beata_ Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 22:35
                                  palker napisał(a):

                                  > beata_ napisał(a):
                                  >
                                  > > palker napisał(a):
                                  > >
                                  > > > beata_ napisał(a):
                                  > > >
                                  > > > > palker napisał(a):
                                  > > > >
                                  > > > > > beata_ napisał(a):
                                  > > > > >
                                  > > > > > > palker napisał(a):
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > > beata_ napisał(a):
                                  > > > > > > >
                                  > > > > > > > > palker napisał(a):
                                  > > > > > > > >
                                  > > > > > > > > > beata_ napisał(a):
                                  > > > > > > > > >
                                  > > > > > > > > > > Przepraszam, że w ogóle się odzywa
                                  > m, al
                                  > > e w t
                                  > > > ej sy
                                  > > > > tuacj
                                  > > > > > i mil
                                  > > > > > > czeć
                                  > > > > > > > nie m
                                  > > > > > > > > ogę..
                                  > > > > > > > > > .
                                  > > > > > > > > > > Garma, to Ona - przez wielkie 'O':
                                  > -)
                                  > > > > > > > > >
                                  > > > > > > > > > - Bardzo Pana przepraszam, że mówię z p
                                  > ełną
                                  > > buzią
                                  > > > , ale
                                  > > > > brat
                                  > > > > > mi s
                                  > > > > > > ię to
                                  > > > > > > > pi -
                                  > > > > > > > > > powiedział pewien grzeczny angielski ch
                                  > łopie
                                  > > c do
                                  > > > ratow
                                  > > > > nika
                                  > > > > > na pl
                                  > > > > > > aży :
                                  > > > > > > > -))
                                  > > > > > > > >
                                  > > > > > > > > Wiesz...grzeczność zawsze jest na miejscu:-)
                                  > )
                                  > > > > > > >
                                  > > > > > > > ...toteż nie od dziś twierdzę , ze jesteś bardzo
                                  > grzes
                                  > > zną d
                                  > > > ziewc
                                  > > > > zynką
                                  > > > > > (sor
                                  > > > > > > ry:
                                  > > > > > > > damą, oczywiście)
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > ...ja zaś widzę, że grzeszność twoja jest ...(sorry: g
                                  > rzecz
                                  > > ność,
                                  > > > oczy
                                  > > > > wiści
                                  > > > > > e)
                                  > > > > >
                                  > > > > > Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mn
                                  > ie ka
                                  > > mieni
                                  > > > em rz
                                  > > > > ucić.
                                  > > > > >
                                  > > > > > Oczywiście z powodów technicznych :-)))
                                  > > > >
                                  > > > > Wyłącznie technicznych:-)))))
                                  > > > >
                                  > > >
                                  > > > Ale gdybyśmy usilniej popracowali nad techniką, to nie dość, że bylib
                                  > yśmy
                                  > > > bardziej grzeczni, to na dodatek dopracowalibyśmy sie może takie feno
                                  > menu,
                                  > > jak
                                  > > > kamień światłowodowy. Ciekawe, jakie wtedy ziółka zaleciłby nam Lelu
                                  > a jak
                                  > > ie
                                  > > > Garmunia?
                                  > >
                                  > > Taaaaak, nad techniką popracować nigdy nie zawadzi - bo jak mówiłam grzecz
                                  > ności
                                  > >
                                  > > nigdy za wiele, choć kamieni może bym do tego nie mieszała:-)))
                                  > > Obstawiam tak: Garma coś na uspokojenie, Lelu wręcz odwrotnie:-)
                                  > > Albo na odwrót :-)))
                                  >
                                  > Najgorzej, jak oboje zaordynują nam po szklance wody-kranówy. Zamiast (ziółek).

                                  To ja wtedy odmawiam współpracy - w używaniu wody - szkodzi mi na wnętrze

                          • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 23.02.02, 15:01
                            zdzicha napisał(a):

                            > palker napisał(a):
                            >
                            > > Kurcze, chyba się sam ukamienuję, albowiem nie ma kto we mnie kamieniem rz
                            > ucić.
                            > >
                            > > Oczywiście z powodów technicznych :-)))
                            >
                            > Kto jest bez wina, niechaj pierwszy rzuci kamień.

                            Wina przeżywają u nas prawdziwy renesans podobnie, jak zamazywanie win zamiast
                            ich zmazywania.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 22.02.02, 07:20
      Dzisiaj bedę w wątku walczyl o dobro polskiego rolnika. Żarłem tu publicznie
      korzeń żeń- szeń. Dzisiaj będzie korzeń chrzanu- czy Garma mi to zaliczy? Aby
      lepiej się wchłaniał dobrze jest go utrzeć na tarce, sparzyć, dodać trochę soku
      z cytryny, soli i śmietany. Najlepsze efekty kuracji chrzanowej uzyskuje się
      podajac go w białym żurze z kiełbasą, może być tez jajko na twardo, kiełbasa,
      razowiec i chrzan. Chrzan nie jest też głupi z boczkiem.
      Pozdrawiam wszystkich porannie.
      • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 21:14
        Gość portalu: lelu napisał(a):

        > Dzisiaj bedę w wątku walczyl o dobro polskiego rolnika. Żarłem tu publicznie
        > korzeń żeń- szeń. Dzisiaj będzie korzeń chrzanu- czy Garma mi to zaliczy? Aby
        > lepiej się wchłaniał dobrze jest go utrzeć na tarce, sparzyć, dodać trochę soku
        >
        > z cytryny, soli i śmietany. Najlepsze efekty kuracji chrzanowej uzyskuje się
        > podajac go w białym żurze z kiełbasą, może być tez jajko na twardo, kiełbasa,
        > razowiec i chrzan. Chrzan nie jest też głupi z boczkiem.
        > Pozdrawiam wszystkich porannie.

        Jak to dobrze, ze jest jeszcze na tym forum miejsce, gdzie można się odezwać, bez
        narażania sie na opinię, że sie chrzani.
        W czasie studiów jeden z moich kolegów stosował chrzan w sposób dość niezwykły.
        Gdy w czasie trudnej sesji egzaminacyjnej musiał się zakuwać na śmierć po nocach,
        aplikował sobie dość niezwykłą kurację chrzanową. Zanim zabrał sie do nauki tarł
        korzeń chrzanu, pakował wiórki do słoiczka i zamykał w loówce. Gdy w środku nocy
        opuszczały go siły, kawa nie działała a oczy same się zamykały, biegł do lodówki,
        odkręcał wieczko słoika wsadzał tam swój okazały nos i mocno wciągał powietrze.
        Mimo, iż po tym zabiegu przez chwilę leżał powalony na ziemi, wyjąc jak
        potępieniec, twierdził, że na 1-2 godziny pozwalało mu to odzyskać niezwykłą
        jasność umysłu. :-)) Chyba chrzanił, bo ja, gdy raz się chrzanem sztachnąłem
        przypadkowo, miałem uczucie, że mi mózg całkowicie wyżarło.
        • lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 22:04
          Myślę, że takie to były trudne początki miękkich dragów. Potem technika poszła
          zdecydowanie do przodu- wynaleziono butapren. Jego wąchanie możliwe jest też po
          sezonie chrzanobrania.
          Dziękuję, że zauważyłeś, że wątek nie jest specjalnie grożny dla piszących, nie
          tańcuje tu igła z nitką. Jest bezpieczny dla odwiedzających, ale też i niezbyt
          oblegany.
          • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 22.02.02, 22:21
            lelu napisał(a):

            > Myślę, że takie to były trudne początki miękkich dragów. Potem technika poszła
            > zdecydowanie do przodu- wynaleziono butapren. Jego wąchanie możliwe jest też po
            >
            > sezonie chrzanobrania.
            > Dziękuję, że zauważyłeś, że wątek nie jest specjalnie grożny dla piszących, nie
            >
            > tańcuje tu igła z nitką. Jest bezpieczny dla odwiedzających, ale też i niezbyt
            > oblegany.

            Twój watek ratuje dzisiaj honor forum praskiego. Widać wszyscy zastanawiają się
            jaki by tu # postawić na forum główniejszym i czy aby wyraz ariadna został
            odmieniony przez wszystkie przypadki. Ja sam się tam wybieram poźniejsza porą i
            nawet zapowiedziałem na głos swoje przybycie. Mam zamiar napisać esej o Łomnickim
            o długości 1 km. Na wszelki wypadek utarłem słoiczek chrzanu :-))
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 25.02.02, 07:18
      Ziółka nie są tym napojem, który uwielbiają forumowicze. Może smak mają
      nieszczególny. Przemycałem je w różnej postaci. A to żubrówka, a to trawarica,
      a to piwo. Dzisiaj kontynuacja. Zioła inaczej. Tak więc parówka z wody,
      bułeczka z masełkiem, a do tego musztarda, czyli GORCZYCA. Garmę proszę o
      naukowe wsparcie. Wszystkich ściskam i smacznego na caly tydzień- do następnego
      wtorku. tj 5 marca.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 06.03.02, 09:27
      Gdzieś wyczytalem, że zioła mogą przynieść tyle dobrego, co i złego. I tak, na
      wzór niedźwiadka koala żuję sobie liść eukaliptusa. Pomaga on bardzo na
      przeziębienie, stąd niedźwiadki nie mają kataru. Ale okazuje się, że żucie to
      spowodować może niedyspozycje żołądkowe, biegunki. Osłabia działanie lekarstw
      itp. Niedźwiadki tego nie wiedzą i odżywiają się tylko eukaliptusem. Ostrzegam
      jednak przed przechodzeniem pod drzewami na których siedzą koala (biegunki). Na
      tych dobrych wiadomościach kończę i pozdrawiam.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 07.03.02, 09:10
      Po eukaliptusie Glinko Bilboa. Smakuje tak sobie. Jak wypiłem, to przeczytałem
      na co jest. Zakłócenia sprawności mózgu uwarunkowane wiekiem- to dobrze, ale
      jeszcze kłopoty z misiączkowaniem- po co to mnie, zakłócenia równowagi,
      tinnitus (co to jest?). Kombinacje z lekami antydepresyjnymi mogą wywołać
      zaburzenia seksualne !!!!!
      Trzymanko na cały dzień.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 08.03.02, 07:16
      Żuję sobie liść kava- kava. Lekko cierpki. Z tego co wiem pomoże mi na stany
      lękowe, niepokoje i bezsenność, a może- jak wyczytałem, na uciskowe bóle głowy.
      Uwaga skuteczny jest też przy kuracji atyalko. Niestety, jak tych liści zeżre
      sie za dużo, to można się nabawić uszkodzenia wątroby ew. ciężkiego porażenia
      lub kurczy. I tym milym akcentem kończąc- pozdrawiam.
      • Gość: palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: *.dialup.warszawa.pl 13.03.02, 21:44
        Na 14, czyli na dzień po imieninach Krystyny zwanej czasem Bożeną polecałbym
        szczególnie salsefię lub inaczej "owsiane korzonki". Są to korzenie
        jednorocznej lub dwuletniej rośliny o nazwie kozibród parolistny z rodziny
        złożonych, podrodziny języczkowatych pochodzącej z obszaru Morza Śródziemnego,
        gdzie była znana już w czasach starożytnych. W Europie zaczęto ją uprawiać w
        średniowieczu, największą popularność zdobyła w XV i XVI wieku. Salsefię
        zalicza się do bardzo wartościowych warzyw pod względem smakowym i odżywczym.
        Od kilkunastu lat wypiera ją smaczniejsza skorzonera. Do spożycia przeznacza
        się żółtawy lub szarawy korzeń długości od 15 do 30 cm i średnicy od 2 do 3,5
        cm, o białym miąższu w smaku przypominającym pietruszkę.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 14.03.02, 14:07
      Dzisiaj proponuję bardzo smaczne algi "Alfa". Zawierają one bakterie cyjanowe z
      gatunku Aphanizomenon flos- aquae. Bardzo to wszystko pomaga na wypadanie
      włosów, nadwagę, depresję, cukrzycę, schorzenia skory na tle nerwowym. Czyli
      pomaga na wszystko. Niestety powoduje też utratę czucia w rękach i stopach,
      zapalenie trzustki oraz bóle wątroby i pęcherza moczowego.
      Możesz mieć więc bujne włosy i bolący pęcherz. Smacznego i miłego dnia.
      PS. Palkerowi dziekuję za wpis, bo to oznacza, że moje zioła nie krążą tylko w
      wirtualnej przestrzeni.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 15.03.02, 11:35
      Proponuję, korzonek pysznego, świeżego imbiru. trochę lykowaty. Dopbrze robi
      jednak na chorobę morską i niedyspozycje w czasie ciąży. Dla mnie to ważne.
      Przez nieuwagę obejrzalem profil mojej calej figury. Chyba jestem w ciąży.
      Ponadto imbir okazuje się, jest wyśmienity przeciwko impotencji.
      Zajdajcie imbir i miłego dnia.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 18.03.02, 06:55
      Dzisiaj nie piątek, ale spróbujemy. Tak wiec czosnek. No wprost wyśmienity na
      arteriosklerozę i bardzo po jego spożyciu trudno jest zapaść na przeziębienie.
      Serce po nim, jak dzwon. Niestety bywa, że mamy zaburzenia jeltowe, czy też
      nadkwasotę i bezssenność.
      Należy też, to już mój dodatek, unikać całowania, bo można dostać od partnera w
      ryj.
      Pozdrawiam, bez pocałunków.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 19.03.02, 06:51
      Dzisiaj garść soi. Soja jest bardzo nieprzyjemna dla cholesterolu. Jak ją
      zabaczy, tę soje, to sie obniża. Pomaga też w dolegliwościach menopauzy (nie
      jestem pewien, czy przy andropuzie też, ale my młodzi nie musimy tego
      wiedzieć). Co ciekawe zapobiega rakowi macicy, piersi, jelita i prostaty.
      Jeśli więc ktoś narzekał na smak kotleta schabowego z soi, ten nie wiedział,
      jak dla soi był niegrzeczny.
      Pozdrowienia na cały dzień.
      • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 19.03.02, 23:16
        Nie odwiedzić twojego kramu z ziołami to tak, jak by w ogóle nie być na forum.
        Dzisiaj i ja wtrącam swoje trzy grosze.

        Polecam i zalecam fenkuł czyli koper włoski (Foeniculum vulgare), będący
        rośliną z rodziny baldaszkowatych, roczną lub dwuletnią, pochodzącą z obszaru
        śródziemnomorskiego
        Uprawiana jest często na południu Europy jako warzywo a jej jadalna dolna część
        rośliny składa się z mięsistych pochew liściowych. U nas forma mało znana. Nie
        wiem też czy opis jest podobnie zachęcający dla Garmy, jak w przypadku korzenia
        żeń-szeń.
        Nasiona fenkułu zawierają olejki eteryczne, dzięki czemu używane są jako
        przyprawa, zaś olejek fenkułowy wchodzi w skład zapraw do likierów. W
        lecznictwie wzdęć i zadęć znany jest jako koper włoski.
        "Pięć smaków", znana egzotyczna przyprawa, popularna w kuchni chińskiej i z
        wietnamskich restauracjach w Warszawie, zawdzięcza swoją sławę m.in. temu, ze w
        jej skład wchodzą: nasiona kopru włoskiego, anyż gwiazdkowy, goździki, cynamon
        chiński i kwiat pieprzowy.
        Ostatnio w czasie przyjęcia jadłem Carpaccio pomidorowe z sosem serowym i jako
        człek uczynny podaję przepis:

        Składniki dla pięciu osób:· 10 dag sera pleśniowego · 200 ml śmietany · 2
        łyżki soku z cytryny · 18 dag kopru włoskiego · sol,biały pieprz · 1 gałązka
        koperku · 5 pomidorów
        Sposób przygotowania
        1. Ser przetrzeć przez sitko lub dokładnie rozdrobnić w miseczce widelcem,
        dodać śmietanę, sok z cytryny, sól i pieprz. Wymieszać.2. Koper włoski obrać z
        wierzchnich zielonych części, umyć, wrzucić na 3 minuty do wrzącej wody,
        odcedzić i pokroić w plasterki. Koperek umyć i posiekać. Pomidory opłukać i
        pokroić w plastry.3. Koper włoski i pomidory ułożyć warstwami na talerzu, polać
        sosem serowym i ozdobić koperkiem.

        Nie bez powodu wspomniałem wyżej o znanym korzeniu o chrzęszczącej nazwie.
        Koper włoski zalicza sie bowiem do afrodyzjaków.
        Oprócz niego za afrodyzjaki powszechnie uważa się: wawrzyn szlachetny, wątrobę
        drobiową, żeń-szeń, szparagi, syrop klonowy, pietruszkę, kawior, ostrygi,
        homary, szampana, orzechy, miód i mleczko pszczele, kminek, , gałkę
        muszkatołową, dynię i owoc granatu.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 20.03.02, 07:03
      Dziasiaj pod hasłem "hemorojdom precz". Okazuje się, że kasztanowiec jest
      bardzo niemiły dla żylaków, a jak już zobaczy homorojdy, to sie robi z niego
      straszny łobuz. Jeśli ktoś uprawia sport, albo kogoś bije mąż, bądź- co
      częściej się zdarza żona, temu stosowany zewnętrznie kasztanowiec zmniejszy
      opuchliznę,czy też rozjaśni barwy siniaków. Nie daj boże jednak jeść orzechy
      kasztanowca bądź pić herbatkę z lisci- spotkanie z protoplastami murowane.
      • e-mania Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 20.03.02, 12:26
        Szanowni ziolko-pijacy, zwracam sie do Was ze swoim calkiem nowym problemem.
        Otoz po dluzszym czasie pobytu w rejonach o cisnieniu powietrza mniej wiecej
        1030 - 1040 i po kilku dniach przebywania w cisnieniu tutejszym musze (no
        musze!) pic te nasza swietna i mocna polska kawe (zeby sie nie przewrocic w
        ciagu dnia "pracy"). Z kolei po tych kilku dniach juz zaczyna mnie cos lamac,
        swedziec, pobolewac, wiec i o ziolkach pora znowu pomyslec.
        Co zastosowac, w jakiej kolejnosci - oto moj dylemat. Pomozecie?
        • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 20.03.02, 22:03
          e-mania napisał(a):

          > Szanowni ziolko-pijacy, zwracam sie do Was ze swoim calkiem nowym problemem.
          > Otoz po dluzszym czasie pobytu w rejonach o cisnieniu powietrza mniej wiecej
          > 1030 - 1040 i po kilku dniach przebywania w cisnieniu tutejszym musze (no
          > musze!) pic te nasza swietna i mocna polska kawe (zeby sie nie przewrocic w
          > ciagu dnia "pracy"). Z kolei po tych kilku dniach juz zaczyna mnie cos lamac,
          > swedziec, pobolewac, wiec i o ziolkach pora znowu pomyslec.
          > Co zastosowac, w jakiej kolejnosci - oto moj dylemat. Pomozecie?

          Faktycznie prefixy 1030 do 1040 mogą być szkodliwe dla zdrowia:-)
          Obawiam sie natomiast, że odczuwasz w dalszym ciągu skutki zmian stref czasowych.
          Na fachową poradę takiego pseudoamatora, jak ja możesz nie liczyć. Lelu ma rację:
          tylko Garma może coś doradzić z sensem.
          Ja to od razu z ziół poleciłbym pijawki.
          Działają zarówno na osoby o wysokim jak i o niskim ciśnieniu.
          Stosuje się je w sposób higieniczny i humanitarny, gdyż cały czas użycia pływają
          sobie bezpiecznie w słoiku z wodą.
          Pokazanie takiego słoika z pijawkami osobie o ciśnieniu wysokim powoduje
          natychmiastowe odpłynięcie krwi z okolic głowy do pięt.
          Na odwrót reagują osoby niskociśnieniowe. Na samą myśl o bliskim kontakcie III
          stopnia z taką krwiożerczą pływającą glizdą, ciśnienie gwałtownie skacze im do
          góry.
          Jeżeli nie posiadasz słoika z pijawkami do umieszczenia w zasięgu wzroku, w
          ostateczności możesz poprosić precious o sam słoik po słoneczku, które dawno
          wypuściła na zewnatrz. W takim słoiku można umieścic złotą rybkę, którą zawsze
          można prosić, aby zamieniła nasz piekny kraj w pustynną Nevadę:-))
          Życząc skuteczniejszej kawy
          kłaniam sie nisko
          Palker
      • zdzicha Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 21.03.02, 09:43
        Ciesz się, ze nie jeździsz autobusem - wówczas byłbyś narażony na różne
        nieprzychylne uwagi pod swoim adresem. Ale tez mógłbyś na kogoś chuchnąć i poczuć
        satysfakcję (ten nachuchany poczułby coś zgoła innego). Polecam żucie gumy -
        możesz się chwalić, ze masz gumę czosnkową prosto z kraju czosnku.

        zdrv
        zdzicha
        • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 21.03.02, 10:07
          Masz rację. Przećwiczyłem to w windzie. Jechałem sam. Zbliżyłem się do lustra,
          by podziwiać swoją nikczemną urodę i przez nieuwagę chuchnąłem w kierunku
          zwierciadła (zwierciadelko powiedz przecie...). Chuch odbity od kryształowej
          tafli szkła powrócił do mnie. Było to porażające. Na szczęście byłem sam, bo
          inaczej współpasażerowie odcieliby linę na której uwieszona jest winda i w ten
          oto sposób zaprzestałbym wydzielać z siebie woń, tak niemiłą dla niektórych.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 22.03.02, 07:11
      Zioła, to nie tylko wywary i napary, ale też olejki eteryczne. A tu możliwości
      multum, tyle tylko że olejki te po szamponach i perfumach zajmują trzecie
      miejsce na liście preparatów powodujących większość zatruć i alergii. Tak więc
      Foremki, jak już umyłyście głowę i skropiliście się perfumami, dajcie spokój z
      wąchaniem olejków, tymbardziej, ze są one eteryczne, a nie erotyczne.
      Miłego dnia.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 25.03.02, 06:58
      Ogólny stan zdrowia mamy o tej porze roku podły. To zdrowie tylko czeka, żeby
      go nam ktoś je zabrał. Trzeba więc je wzmocnić i uodpornić się. Proponuję
      olejki z wiesiołka. Nazwę ma bardzo przyjemną. Nie dość, że uodparnia, to
      jeszcze nie lubi się z łuszczycą. Jak ją zobaczy, to wcale nie przechodzi na
      drugą stronę ulicy, tylko- chociaz łuszczyca, jak wiekszość chorob jest
      kobietą, daje jej po mordzie. Bywa wtedy, że obraża się ta łuszczyca
      śmiertelnie i nie pokazuje się więcej.
      Wiesiołkowego dnia życzę.
      PS. Dobrze, ze Garma wróciła.
      • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 25.03.02, 20:48
        Z zainteresowaniem przeczytałem to co napisałeś i oczywiście natychmiast
        zapragnąłem wiedzieć więcej.
        Okazuje się, że ten amerykański chwast został zawleczony do Europy na początku
        XVII wieku, i że w Polsce czuje się szczególnie dobrze (dla takiego wiesiołka
        Polska to jest dopiero Ameryka).
        Za to już pod koniec wieku XX powstała już cała gałąź medycyny naturalnej
        zwanej oeparoterapia (co tłumaczę sobie w swoim ciasnym umyśle, jako
        wiesiołkoterapia).
        Ci tzw. naturaliści medyczni twierdzą z zapałem, że olejek z wiesiołka pomaga
        na wszystko (miażdżyca, choroby układu krążenia, nadciśnienie, reumatoidalne
        zapalenie stawów, choroby alergiczne ale również Alzheimer, schizofrenia,
        demencja i stwardnienie rozsiane).
        Dla mnie, jak coś jest do wszystkiego, to jest do dupy. Okazuję się, że do dupy
        to nie, ale za to podobno pomaga przy przeroście prostaty. Zalecany jest także
        przy menopauzie i łagodzeniu syndromu napięcia przedmiesiączkowego.
        Ciekawe, czy skutecznie zwalcza również OZN?
          • palker Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 25.03.02, 23:41
            miko_ napisał(a):

            > palker napisał(a):
            >
            >
            > > Ciekawe, czy skutecznie zwalcza również OZN?
            >
            > A co to jest OZN panie hippochondryku?

            A co(kto) to jest chondryk? Bo z hippo zerwałem mniej więcej w wieku 16 lat.
            I od tego czasu nie cierpię na OZN
            • garma Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 26.03.02, 21:55
              Ponieważ teraz wieczór a nie poranek, to ja proponuję kąpiel w odwarze
              z bluszczyka kurdybanka z dodatkiem kwiatów rumianku, liści szałwii i ziela
              macierzanki. Kąpiel w bluszczyku jest polecana w bólach reumatycznych i dnawych.
              Bluszczyk kurdybanek - prawda , że śliczna nazwa ?

              A tak na marginesie, wiecie może, co oznacza słowo "dywersyfikacja" ?
              • beata_ Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. 26.03.02, 22:24
                garma napisał(a):

                > Ponieważ teraz wieczór a nie poranek, to ja proponuję kąpiel w odwarze
                > z bluszczyka kurdybanka z dodatkiem kwiatów rumianku, liści szałwii i ziela
                > macierzanki. Kąpiel w bluszczyku jest polecana w bólach reumatycznych i dnawych
                > .
                > Bluszczyk kurdybanek - prawda , że śliczna nazwa ?
                >
                > A tak na marginesie, wiecie może, co oznacza słowo "dywersyfikacja" ?

                Może to jaka dywersja wobec rusyfikacji była??

    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 22:08
      Rano mnie nie było, to i ziółek nie było, bo się pies z kulawą nogą nie wpisał.
      Dopiero Garma, ale późną nocą.
      Dywersyfikacja pochodzi z nowomowy. Dywersyfikacja produkcji oznaczała, że
      zakłady zbrojeniowe powinny przestawić się np. na produkcję glinianych
      kogutków, czyli zmieniać się i przestawiać. Jeśli musisz natomiast zbyć czymś
      dziecko, to mów mu, że to dywersja w fortyfikacji.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 27.03.02, 07:14
      Dzisiaj coś niecoś o kozłku (kozłeku?) lekarskim. Niby on taki przyjemny, do
      snu utuli. Cierpiący na bezsenność, jako nieszkodliwego, łykają go bez
      opamiętania. On tylko na to czeka i uszkadza nerki, rozszerza źrenice (typowe
      dla zatruć), powoduje miłe bóle brzucha, czy też prowadzi do drżenia rąk i
      stóp. Drżenie rąk może być korzystne dla gitarzystów grających flamenco.
      Drżenie nóg, chyba pomaga przy stepowaniu, tak więc więc każdy minus, ma swój
      plus.
      PS dla Garmy z wczorajszego listu: o dywersyfikacji pisałewm prawdę, tyle
      tylko, że soimi słowami. Ja dywersyfikuję bez przerwy. Pomaga tak samo, jak
      restrukturyzacja.
    • Gość: lelu Re: Czas na poranne ziółka- smacznego. IP: 195.117.174.* 28.03.02, 07:10
      Zacząłem ten cały wątek w styczniu od wypicia szklaneczki wywaru z dziurawca.
      Niestety, dziurawiec okazał sie też niezłą świnią. Wyciąg z tej świni, czyli
      dziurawca jest farmaceutykiem psychotropowym. Wogóle powoduje ryzykowne
      interakcje z innymi lekarstwami. Osłabia np działanie tabletek
      antykoncepcyjnych i obok facetow, jest drugą przyczyną niechcianych ciąży.
      Strzeżcie się dziewczyny ciąży, dziurawiec krąży.
      Tym miłym zawołaniem pozdrawiam wszystkich- facetow też.