płoty, płotki i zagrody

20.04.09, 22:19
Zaczynam sie zastanawiać czy sąsiedzi z 3 etapu stworzyli zagrodę dla zwierząt, bo nie wygląda to jakby miało służyc ludziom. Nie wspomnę juz o tym ze szpeci nasze piękne osiedle. Brakuje tylko świnek, kurek i kózek....
Każdy kupujac mieszkanie na parterze liczył sie z ograniczona prywatnością...poza tym czy parter czy ostatnie piętro, to mieszkanie w bloku nidgy nie daje 100% zachowanej prywatności.
    • adamkira Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 13:36
      Mi sie podoba, fajnie ze z drewna
      • bilibil Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 22:11
        gratuluję gustu jak w TURCE
    • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 15:41
      porcelanova22 napisała:

      > Zaczynam sie zastanawiać czy sąsiedzi z 3 etapu stworzyli zagrodę
      dla zwierząt,
      > bo nie wygląda to jakby miało służyc ludziom. Nie wspomnę juz o
      tym ze szpeci
      > nasze piękne osiedle. Brakuje tylko świnek, kurek i kózek....
      > Każdy kupujac mieszkanie na parterze liczył sie z ograniczona
      prywatnością...po
      > za tym czy parter czy ostatnie piętro, to mieszkanie w bloku nidgy
      nie daje 100
      > % zachowanej prywatności.


      a ja mieszkam na parterze i zamierzam sobie postawić takie płotki,
      posadzić tuje bo mam dość zaglądania w moje okna i chcę sprawić
      sobie namiastkę prywatności. a poza tym pierwsze słyszę że prywatne
      ogródki mają służyć ludziom. możesz wyjaśnić co miałaś na myśli...
      no i fajnie że ludzie nie stawiają sobie ogrodzeń z siatki tylko
      bardzo estetyczne drewniane płotki i tak naprawdę nic komu do tego
      czy ktoś się ogrodził czy nie.... Chyba że jesteś na tyle wscibska i
      chciałabyś wiedzieć co się dzieje u ludzi na parterze.... ;))
      • mateo74 Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 16:03
        Droga Lolu (wcześniej zwana Maharą),

        Nie każdemu tego typu zagrody przypadły do gustu. I nikt nie mówi tu
        o zazdrości sąsiedzkiej, ja nie mogę to Ty również. Mówimy tu o
        estetyce osiedla która została mocno oszpecona. Poprzednie etapy
        mają lepszy gust.

        Mówimy tu również o bezpieczeństwie mieszkańców. Co w przypadku gdy
        na klatce wybuchnie pożar, skoczymy na ogrodzenie sąsiada na
        złamanie karku? Naprawdę aby żyć w bloku wystarczy odrobina
        wyobraźni. W tym przypadku jej zabrakło.

        A prywatnie sam wybrałbym mieszkanie na parterze, tylko wyciągi w
        garażu za głośno chodzą, a ja lubię spać.

        Pozdrawiam
        Mat
        • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 18:51
          "Nie każdemu tego typu zagrody przypadły do gustu"
          to niech sobie wybuduje dom i wtedy zrobi sobie tak jak mu się
          będzie podobało
          " I nikt nie mówi tu
          > o zazdrości sąsiedzkiej, ja nie mogę to Ty również. "
          ale o co ci chodzi, bo nie bardzo rozumiem....
          "Mówimy tu również o bezpieczeństwie mieszkańców. Co w przypadku gdy
          > na klatce wybuchnie pożar, skoczymy na ogrodzenie sąsiada na
          > złamanie karku?"
          wskoczysz na drzewko sąsiada lub będziesz musiał wymierzać.... sorry
          a poza tym nigdy nie byłam macharą... Więc nie wiem skąd masz takie
          błędne informacje. pozdrawiam i ja nie słyszę głośnych wyciągów w
          garażu (znowu błędna inform.). jeśli już to bardziej słyszę sąsiadkę
          i jej szumiący kran o 7 rano w niedzielę
      • porcelanova22 Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 17:24
        Wogóle nie interesuje mnie zyccie innych osób, wystarczy mi moje i najbliższych. Chodzi mi tylko o estetykę osiedla. A jesli ktos ma cos do ukrycia ze stawia płoty na 2 metry to niech wybuduje dom w lesie...tam napewno nikt nie zajrzy. Mowisz ze chcesz sama sie tak grodzic...to z mojej strony wyrazy współczucia za egoizm, brak wyoraźni.
        • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 18:54
          nie musisz mi współczuć... nie jestem egoistką, najwyraźniej to ty
          nią jesteś skoro przeszkadzają ci jakieś drewniane płotki....
          pozostałego twojego tekstu nie skomentuję... poprostu brak słów...
          • romste Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 22:18
            Może zamiast sie pienić warto zajrzeć do własnego aktu notarialnego
            i zadać sobie pytanie - ile warty jest mój podpis i zobowiązanie
            złożone wobec wszystkich w tym akcie.
            Te płoty powstają na częściach wspólnych i o ich wyglądzie powinni
            decydować wszyscy w formie uchwały.
            • smoock Re: płoty, płotki i zagrody 21.04.09, 22:25
              Oj Romste!! to Ty nie z naszych w większości Pawlaków.? To gdzie bez
              płotków Kargul podejdzie??
            • korana2 Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 10:33
              Zgadza się, ogródki nie są własnością mieszkańców parteru, przeznaczonymi tylko na ich wyłączne używanie, czyli tylko oni mogą sobie tam siedzieć itd. pod warunkiem, że korzystają z ogródków zgodnie z zapisami w akcie notarialnym (czyli plotek z żywopłotu albo drewniany myśliwski do wysokości 50cm).

              Rzeczywiście radzę zaglądnąć do tego co się podpisało. Jest tam też zapis o tym, że wspólnota może odebrać mieszkańcom partery prawo do użytkowania ogródka, jeśli jest użytkowany niezgodnie z przeznaczeniem lub stwarza zagrożenie.

              Taka ilość drewna rzeczywiście może być postrzegana jako zagrożenie pożarowe.

              Na prawdę jestem w stanie zrozumieć, ze ktoś nie kupił ogrodzenia wysokości 50 cm a np. 60 czy 70cm bo takie akurat rozmiary były w sklepie. Nie będę biegała z metrem i mierzyła co do centymetra. Ale choć by nie wiem co to nie potrafię zrozumieć tego bunkru! Co to ma znaczyć???
              Na prawdę przeszłam się po poprzednich etapach i muszę powiedzieć, że większość ma ogrodzenie zgodne z zapisami aktów notarialnych, zastosowany żywopłot lub inne krzaczki, a wyższe ogrodzenie tylko w miejscach gdzie ogródek jest bezpośrednio przy wejściu do klatki, a i tam tylko jedna "scianka".

              U nas od początku niektórzy kupując mieszkanie w bloku mniemali, że kupują sobie segment albo domek jednorodzinny. Jak ktoś ma takie zapędy i nie potrafią uszanować wspólnoty, to może powinni się zastanowić nad przeprowadzka do domu. Tam rzeczywiście będą mieli większą swobodę działania.

              Bo na razie zachowują się tak, jakby kupując sobie boks na motor w wielostanowiskowym parkingu motorowym oczekiwali, ze zaparkują tam limuzynę. Trzeba było się wcześniej zastanowić! Niepełnoletnim mieszkań nie sprzedawano. I proszę sobie darować te wszystkie hasła o zazdrości, bo zainteresowani wiedza doskonale, że złamali prawo, więc przynajmniej niech nie ośmieszają się tak żenująca linią obrony.
              • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 11:55
                "I proszę sobie darować te wszystkie hasła o zazdrości, bo
                zainteresowani wiedza doskonale, że złamali prawo, więc przynajmniej
                niech nie ośmieszają się tak żenująca linią obrony. "

                jakoś nigdzie nie dopatrzyłam się elementu zazdrości ;) a poza tym
                zapłaciłam za kawałek tej ziemi i nie podoba mi się np. jak ktoś
                włazi mi do ogródka i depcze to co tam rośnie. a jeśli uważacie że
                te ogródki są wspólne to może płaćcie za podlewanie i utrzymanie...
                Pozdrawiam
                • romste Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 13:06
                  lolaaudiola napisała:

                  a poza tym
                  > zapłaciłam za kawałek tej ziemi i nie podoba mi się np. jak ktoś
                  > włazi mi do ogródka i depcze to co tam rośnie. a jeśli uważacie że
                  > te ogródki są wspólne to może płaćcie za podlewanie i
                  utrzymanie...

                  ... i tu niewiedza lub naiwność - za ten kawałek zapłacili wszyscy
                  zgodnie ze swoimi udziałami, płacą też swoją część podatku od tego
                  kawałka. Szanowna Pani zapłaciła tylko za prawo wyłącznego
                  użytkowania, a nie za całą ziemię w ogródku. Jeżeli reszta uzna, że
                  zobowiązania w akcie są nieważne to może odwiedzać swoją cząstkę
                  ziemi w twoim ogródku.

                  Na marginesie - wspomniany wcześniej Pawlak miał płot normalnej
                  wysokości, a nie zagrodę 2 m.
                • korana2 Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 14:53
                  No właśnie, tylko czy to niewiedza lub naiwność, czy tez udawanie takich niedoinformowanych...

                  A co do płacenia za podlewanie, to właśnie za to że mieszkańcy na wyłączność mają przyznane użytkowanie owych ogródków, sami muszą opłacać wodę do ich podlewania. Jeśli komuś to nie pasuje, to proszę na najbliższym zebraniu wspólnoty zgłosić rezygnację z użytkowania ogródka.

                  A poza tym, to zdaje się, że jak na razie i tak wszyscy płacimy za tą wodę, bo administrator się ociąga z ustaleniem stawek.
            • adamkira Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 18:08
              romste napisał:

              > Może zamiast sie pienić warto zajrzeć do własnego aktu notarialnego
              > i zadać sobie pytanie - ile warty jest mój podpis i zobowiązanie
              > złożone wobec wszystkich w tym akcie.
              > Te płoty powstają na częściach wspólnych i o ich wyglądzie powinni
              > decydować wszyscy w formie uchwały.

              progi na ulicy tez powstaly na czesciach wspolnych a o ich wygladzie nie
              decydowali wszyscy
      • bilibil Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 22:10
        Nie rozumię co znaczy postawić przecież ten trawnik nie jest
        własnością prywatną tylko naszą wspólną. A ja na to nie wyrażam
        zgody. Mieszkam w budynku B i niedobrze się robi ja patrzę na
        budynek obok i obiecuję, że poruszę odpowiednie służby abym nie
        musiał przechodzić koło muru ponieważ kupując tu mieszkanie miałem
        przechodzić obok trawnika
    • a.u.p Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 12:47
      Na poprzednim zebraniu wspólnoty pojawił się wątek ogrodzeń
      ogródków. Wtedy był konflikt między pierwszym zamkniętym ale
      ażurowym ogrodzeniem a archiktem. Właściciel ogródka miał jakieś
      ustalenia z Agmetem jeszcze na etapie budowy, ale zapisy z aktów i
      stanowisko architkta mówił o niskim ogrodzeniu. Wtedy właściciele
      chciali dyskutować z architektem, by wyraził zgodę na ogrodzenia -
      takie jak w poprzednich etapach. Tak całą sytuację zapamiętałam, mam
      nadzieję, że nic nie namieszałam.
      To teraz moje pytanie do właścieli "zagród ogródkowych" - czy to
      jest wspólne stanowisko właścicieli ogródków 3 i 4 etapu, by
      wygrodzić się od osiedla? Czy kupując parter z ogródkiem na waszych
      planach architektonicznych nie było zaznaczonych chodników, że teraz
      podnosicie argument o zaglądaniu w okna?
      • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 16:44
        chyba państwo pomylili fora... ja mieszkam w I etapie i tutaj jest
        jakoś normalniej ;) Jednak, jesli chodzi o podlewanie swojego
        ogródka; to mam założony licznik do wody "ogródkowej" i za wszystko
        płacę z własnej kieszeni. widziałam że forum 3 i 4 etapu jest gdzie
        indziej... pozdrawiam
        • porcelanova22 Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 21:01
          lolaaudiola napisała:

          > chyba państwo pomylili fora... ja mieszkam w I etapie i tutaj jest
          > jakoś normalniej ;) Jednak, jesli chodzi o podlewanie swojego
          > ogródka; to mam założony licznik do wody "ogródkowej" i za wszystko
          > płacę z własnej kieszeni. widziałam że forum 3 i 4 etapu jest gdzie
          > indziej... pozdrawiam

          Znowu pokazałaś ze nie umiesz czytać ze zrozumieniem:) Z tego co ja widze to jest forum Osiedla Park Leśny a nie I etapu...wiec tak samo jak Ty inni tez mają prawo poruszyc sprawy osiedla. Poza tym skoro mieszkasz w I etapie to czemu sie bulwersujesz i wypowiadasz na temat "zagród" etapu III i IV???
          • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 21:17
            brak słów....
          • korana2 Re: płoty, płotki i zagrody 23.04.09, 23:17
            Mam pytanko, a liczniki mieliście od razu założone przez Agmet czy sami później
            jako wspólnota je założyliście? bo u nas (3 i 4 etap) jest od 1,5 roku problem
            bo nie ma liczników....
            • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 23.04.09, 23:25
              korana2 napisała:

              > Mam pytanko, a liczniki mieliście od razu założone przez Agmet czy
              sami później
              > jako wspólnota je założyliście? bo u nas (3 i 4 etap) jest od 1,5
              roku problem
              > bo nie ma liczników....

              liczniki zakładaliśmy na własny koszt, każdy w swoim domu przy
              wyprowadzonym kranie do ogródka...
      • bilibil Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 21:57
        Jestem zbulwersowany. Kupiłem tu mieszkanie rok temu ponieważ
        wydawało mi się, że to kameralne piękne osiedle, ale to co widzę pod
        budynkem 126A to wiocha. Jak można zrobić coś takiego na naszym
        wspólnym gruncie to nie prywatne folwark, ja na to nie wyrażałem
        zgody i zapewniam zrobię wszystko aby na grunie - trawnika którego
        jestem właścicielem ktoś bez mojej zgody oszpecił osiedle. Chyba, że
        o czymś nie wiem tzn ze Ci lokatorzy wykupili sobie na własność
        trawnik. Wiem, że nowy Zarząd tego osiedla wybrał się sam i są to
        lokatorzy z parteru którzy są kręcić swoje lody. Te płoty powinny
        natychmiast zniknąć
        • romste Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 22:28
          bilibil - masz moje poparcie, jednak jedna uwaga wydaje mi się
          słuszna, przenieśmy tę dyskusję na swoje forum
          • korleone1 Re: płoty, płotki i zagrody 22.04.09, 23:44
            POPIERAM BILIBIL, mam nadzieję że większość sąsiadów tak sądzi.
            Ciekawe co na ten temat powie nasz sąsiad z parteru startujący do
            Zarządu.
            Każdy kto kupował mieszkanie na parterze, czyli te gorsze i mniej
            konfortowe, zapłacił za nie niższą cene i byłm tego świadomy.
            W konkursie na największe złamanie zasad i zoobowiązań wynikających
            z Aktu Notarialnego oraz największego szpecenia naszego osiedla
            zdobywaja sąsiedzi mieszkający na parterze budynku 126A, zostawili "
            10 cm" trawnika dla innych, ogrodzili wszystko co możliwe 2,5
            metrowymi dechami i żeby było łatwiej podlewać "swój ogródek" za
            pieniądze sąsiadów zagrodzili osiedlowy hydrant z wodą. Żądam jako
            lokator tego osiedla rozebrania tego szkaradztwa.
            • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 24.04.09, 08:41
              "Każdy kto kupował mieszkanie na parterze, czyli te gorsze i mniej
              > konfortowe,"
              nie uważam że mieszkania na parterze są gorsze i mniej komfortowe.
              raczej wręcz przeciwnie, szczególnie przy braku windy...więc nie
              wypowiadaj się za "każdego".... pozdro
        • adamkira Re: płoty, płotki i zagrody 23.04.09, 14:09
          najwieksza wiocha to podobno ... Warszawa

          mi sie podoba ten plot, a "wlascicielom" trawnikow, szczegolnie z etapow 1 2 :)
          proponuje posluchac ... braw, ktore bije tym co ten plot postawili, zeby odkryc
          wasze pieniactwo, hehe
          • bilibil Re: płoty, płotki i zagrody 23.04.09, 22:56
            Gratuluję postawy "ADAMKIRA" Ta samowola niektórych lokatorów z
            parteru jest karalna gdyż nie jest zgodna z aktem notarialnym. A
            wydaje mi się,że nie wszyscy są tego świadomi i takie wzajemne
            kumoterskie popieranie niewiele jest warte świadczy tylko
            delikatnie mówiąc o niskim poziomie.
            • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 23.04.09, 23:33
              a ja mam w akcie zapisane ze mogę postawić sobie płotki ....
              • korleone1 Re: płoty, płotki i zagrody 23.04.09, 23:59
                Tak płotek do 50cm a nie zagrodę dla świń. Chyba że ktoś nie może
                zrezygnować ze starych nawyków i nie potrafi odnaleźć się w mieście.
                • lolaaudiola Re: płoty, płotki i zagrody 24.04.09, 08:38
                  mam w akcie zapisane że mogę postawić wyższy płot z "górą" ażurową,
                  czyli on ma chyba 1,5 m. więc nie wymądrzaj się ;) ...
                  • korleone1 Re: płoty, płotki i zagrody 24.04.09, 20:35
                    lolaaudiola napisała:

                    > mam w akcie zapisane że mogę postawić wyższy płot z "górą"
                    ażurową,
                    > czyli on ma chyba 1,5 m. więc nie wymądrzaj się ;) ...

                    Ty również,nie rób z siebie głupio-mądrej.
                    Już i tak wszyscy na tym forum znają Cie z tej strony.
                    A może Ty też chcesz kandydować do Zarządu Wspólnoty?
            • adamkira Re: płoty, płotki i zagrody 24.04.09, 12:45
              > Ta samowola niektórych lokatorów z
              > parteru jest karalna gdyż nie jest zgodna z aktem notarialnym.

              sporne pomieszczenia gosp. tez nie sa zgodne z aktem notarialnym a jednak Agmet
              je zaanektowal i podobno o swojej "karalnej samowoli" poinformowal nawet
              policje, ktora ... przymknela oko

              gratuluje postawy "BILIBILU" ale wydaje sie, ze prowadzi do .. posadzenia
              policji o kumoterstwo z Agmetem :)

              akty notarialne to nielatwe dokumenty a niewlasciwe ich interpretowanie moze
              jedynie angazowac ludzi w niepotrzebne spory czego dobrym przykladem jest ten
              ladny i gustowny plot
              • bilibil Re: płoty, płotki i zagrody 24.04.09, 20:41
                Myślałem, że to cwaniactwo "ADAMKIRA" ale te wypowiedzi świadczą o
                braku elementarnych zasad współżycia wśród lokatarów no teraz
                wiadomo postawiony chlew pod oknem tylko dlaczego cierpią na tym
                inni lokatorzy.
                To coś podobnego jak gumowe miejsca garażowe. Zapłaciło się za jedno
                ale upycha się na nie dwa samochody
                • majorka7979 do posiadaczy zagrody 24.04.09, 22:08
                  Ze wsi jesteś na wieś wrócisz taki spotka Cię los :)

                  Osiedle na którym mieszkacie nie jest waszym domem jednorodzinym
                  zrobie wszystko zapewniam Was a już pewne kroki w mojej kancelari
                  poczymiłam że rozbierzecie te zagrody jeszcze przed wakacjami albo
                  zapłacicie mi tak wysokie odszkodowania i na ratę kredytu już Wam
                  zabrakiem gdzie ( patrz pierwsze zdanie mojej wypowiedzi).




                  • lolaaudiola Re: do posiadaczy zagrody 24.04.09, 23:20
                    po stylu waszych wypowiedzi dochodzę do wniosku że kulturką też nie
                    grzeszycie....
                    • korleone1 Re: do posiadaczy zagrody 25.04.09, 00:43
                      lolaaudiola napisała:

                      > po stylu waszych wypowiedzi dochodzę do wniosku że kulturką też
                      nie
                      > grzeszycie....


                      WY tym bardziej droga sąsiadeczko................
                  • adamkira Re: do posiadaczy zagrody 25.04.09, 19:38
                    drogie buraczki z warszawskiej wioseczki,
                    jak macie takie sprawne kancelarie i taki zapal w zglebianiu aktow
                    notarialnych to wezcie sie wpierw za odzysk pomieszczen gosp. od
                    Agmetu, zamiast buracko pienic sie o kilka sztachet

                    a tak na serio, przekaz lepiej tej swojej kancelarii ze do wakacji
                    to moze rozebrac ale ... siebie w czasopismie dla panow i niech
                    wpierw poczyta lepiej troche o zastraszaniu uczciwych lokatorow bo
                    za to moze grozic nawet do 2 lat pozbawienia ogladania nie tylko
                    tego slicznego plotu ale ... i calego osiedla :) buhahaha
                    • majorka7979 Re: do adamkira 25.04.09, 21:00
                      mylisz troche pojęcia z zastraszaniem a z literą prawa ale cóz można
                      od Ciebie wymagać domniemywam że jesteś właścicielem tej zagrody,
                      więc patrząc na zagrodę łatwo można stworzyć Twój profil
                      osobowościowy "chłop oderwany od pługu to za wysokie progi na Twoje
                      zagłocone buciory" a co to tej Twojej uczciwości to są odpowiednie
                      paragrafy w kc.

                      Kończe tą polenikę z Tobą bo nie jesteś dla mnie partrenerem do
                      rozmowy.

                      Innych posiadaczy płotków ( podkreślam słowo płotków zgodnych z
                      regulacjami w AN) bardzo przepraszam ale Was to nie dotyczy.
                      • adamkira Re: do adamkira 26.04.09, 21:25
                        margrabino cos praca plugiem rak nie pokalala koncz i wstydu sobie
                        oszczedz

                        puste pogrozki, brak szacunku dla rolnikow, nieznajomosc prawa,
                        zycie w domniemaniach i wysoce pstrokaty gust - z tym sie nie da
                        polemizowac

                        przyjmij dobra rade i przeczytaj wpierw art 190 $1 kk proszac o
                        interpretacje osoby obeznane z prawem, zatryb ze ta urocza zagroda
                        nie jest moja wlasnoscia a taze wspomnij ze dzieki "chlopom od
                        pluga" istnieje w ogole taki szczegol jak chleb - wtedy pomysle o
                        twoim poziomie - dzis rownaniem mu nie jestem kompletnie
                        zainteresowany

                        i jeszcze raz brawa stawiaczom plota niezle utarliscie nosa
                        osiedlowej arystokracji juhu nasi gora :)
                        • kontroler_kosztow Re: do adamkira 27.04.09, 16:48
                          ja również gratuluję płotostawiaczom, ale raczej tupetu...
                          nawet nie chodzi mi o wysokość płotu, ale chyba godzić budynku
                          dookoła chyba nie wolno - nawet jeśli ma się wykupione 2 mieszkania.
                          chyba w aktach była mowa o kawalku trawnika przed balkonem...
                          ach..., żeby chociaż 10% takiego cwaniactwa i wspomnianego już
                          tupetu... oj żyło by się...
                    • lolaaudiola Re: do posiadaczy zagrody 26.04.09, 00:24
                      i może udałoby się wyegzekwować blokady miejsc naziemnych za które
                      agmet zainkasował pieniążki.... Powertuj te akty, to moze coś by sie
                      dało zrobić i w tej sprawie :)
                      • ania-9999 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 29.09.09, 22:10

                        Słyszałam co nieco o tym forum,na szczęście tam nie mieszkam,ale
                        mieszkam na super fajnym osiedlu,na parterze,no i mam ogródek.Nigdy
                        bym się nie zamieniła na mieszkanie na wyższym piętrze.Ogródek to
                        super sprawa.oczywiście ogrodzony.Nikt mnie nie będzie ogladał,jak
                        się opalam,piję kawkę czy robię grilla ze znajomymi.U mnie na
                        osiedlu nikt nie wszczyna afer o płoty.Jedni mają(jeśli chcą mieć
                        trochę prywatności),drudzy nie maja i nie zamierzają mieć.Ja jestem
                        właścicielem ogródka,tak mam w akcie notarialnym,no i bardzo
                        współczuję tym państwu,którzy mają dosyć podglądaczy i odgrodzili
                        się.Widzę,że dobrze zrobili,sami zawistni ludzie!Brrr!Okropność!!!!
                        Co wam te płoty przeszkadzają?!!!
                        • majorka7979 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 30.09.09, 00:41
                          ania-9999 napisała:

                          > Nikt mnie nie będzie ogladał,jak
                          > się opalam,piję kawkę czy robię grilla ze znajomymi.
                          > Jedni mają(jeśli chcą mieć trochę prywatności),drudzy nie maja i
                          nie zamierzają mieć.


                          Dobre robią grilla - ale sie uchachałem :):):)
                          Aniu taka mi się nasuwa sugestia jak chcesz mieć odrobine
                          prywatności i ogródek to kup sobie działkę i wybuduj dom.

                          Jak będziesz zainteresowana działka to mam do sprzedania w
                          Michałowicach jest tam żyzna gleba do uprawy ogródka.
                          • ania-9999 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 30.09.09, 20:56
                            Nie skorzystam z Pana propozycji,świetnie się czuję,tutaj,gdzie
                            mieszkam.Tak zazdrościsztego grilla?
                        • korleone1 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 30.09.09, 13:37
                          Szanowana Pani ania-9999!!!!
                          Po pierwsze może ogródek jest pani własnością? W przypadku naszego
                          osiedla jest to część wspólna za którą płacą wszyscy mieszkańcy
                          podatek do gminy i płacą za wodę. To tak jak bym pani pożyczył do
                          uzytkowania mercedrsa (płacą za niego OC, AC i bęzynę) a Pani
                          zrobiła by z niego traktor.
                          Poza tym nie bardzo wyobrażam sobie smród grlia w swoim mieszkaniu.
                          Wystarczy że muszę słychać w sobotę rano odgłosów kosiarki bo
                          sąsiadka z parteru w bloku obok ma taki kaprys i patrzeć na
                          obrzydliwe płoty wzniesione do nieba.
                          Jestem wyrozumiały ale do dobrze że nie mieszka pani na naszym
                          osiedlu. Jednego pieniacza mniej swoich mamy dostatecznie dużo.
                          Pozdrawiam, życząc miłego dnia
                          Współczucia dla Pani sąsiadów.
                          • ania-9999 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 30.09.09, 20:53
                            Pieniacze to Wy jesteście,bo się czepiacie o takie bzdury,nie macie
                            chyba większych problemów.Otóż szanowny korleone bardzo się
                            cieszę,że nie mieszkam na tym waszym osiedlu!Mam super sąsiadów i
                            nie musisz im współczuć i nikt się nie czepia o płotki,bo większość
                            je posiada i wcale nie wyglądają na zagrody.Grille w wakacje też
                            nikomu nie przeszkadzają.Współczucia dla Pana sąsiadów.
                            • bilibil Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 30.09.09, 21:50
                              ania-9999 napisała:

                              > Pieniacze to Wy jesteście,bo się czepiacie o takie bzdury,nie
                              macie
                              > chyba większych problemów.Otóż szanowny korleone bardzo się
                              > cieszę,że nie mieszkam na tym waszym osiedlu!Mam super sąsiadów i
                              > nie musisz im współczuć i nikt się nie czepia o płotki,bo
                              większość
                              > je posiada i wcale nie wyglądają na zagrody.Grille w wakacje też
                              > nikomu nie przeszkadzają.Współczucia dla Pana sąsiadów.

                              A gdzież to takie piękne osiedle czyżby w PYRCE ?
                            • korleone1 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 30.09.09, 23:54
                              Szanowna ania-9999, chyba się nie pomiliłem współczując twoim
                              sąsiadom oni maja takie samo zdanie jak ja.
                              Przeczytaj poniżej-bez komentarza.
                              ania-9999 mieszka na osiedlu Victoria w Radzyminie:
                              Re: Grillowanie.
                              Autor: ania-9999 12.07.09, 21:53
                              Tobie to chyba wszystko przeszkadza na tym osiedlu,więc chyba
                              rzeczywiście powinieneś się wyprowadzić,jak najszybciej!!!Chyba
                              zazdrościsz tym,którzy mają ogródki,tyle w Tobie jadu!!!Masz czego
                              zazdrościć,mieszkanko z ogródkiem to super sprawa!Wiem,bo mam!!!!
                              P.S.Mięsko z grilla jest pyszne))

                              Re: Grillowanie.
                              Autor: ania-9999 14.07.09, 21:32
                              Zrozumiałam Cię doskonale.Masz ze wszystkim problem,nie martw się o
                              moje mieszkanko na parterze,nie mam wilgoci,ani tym bardziej
                              myszy!!!
                              Trochę już tutaj mieszkam i BARDZO MI SIĘ TU PODOBA!!!! Zalogowałam
                              się w końcu,bo nie mogę już patrzeć na Twoje wylewanie żalów!
                              Wyprowadź się w końcu,bo się wykończysz psychicznie mieszkając na
                              tym osiedlu.Mieszkanka na parterze są super!A Ty "rypioze"przestań
                              mi już w końcu zazdrościć

                              Re: Grillowanie.
                              Autor: akks20004 21.07.09, 22:37
                              ...a swoją drogą to tak dzisiaj (teraz) dym napi....la, że nie można
                              okna
                              otworzyć.. To nie grill chyba tylko jakieś smrody ktoś pali
                              ...Kiedyś z sąsiadką rozmawialiśmy o grillu w ogródku pod nami i
                              oczywiście
                              zgodnie stwierdziliśmy, że nam przeszkadza zapach i dym. Zaraz po
                              tym
                              stwierdzeniu padło następne, że gdybyśmy mieszkali na parterze to
                              pewnie też
                              palilibyśmy grilla
                              Więcej tolerancji i dystans, dystans przede wszystkim do siebie.
                              Bajo


                              Re: Grillowanie.
                              Autor: rypioze 22.07.09, 08:34
                              Aniu9999 nie zrozumiałaś mnie.Wcale Ci nie zazdroszczę.Mieszkam tu
                              od początku i mogłem wziąć mieszkanie na parterze.Te mieszkania były
                              najtańsze.Wszędzie takie mieszkania są tańsze a dlaczego,to
                              przekonasz się jak pomieszkasz dłużej.Mnie tylko chodzi o to,że
                              niektóre osoby zachowują się jakby nadal mieszkały na wsi a ich
                              sąsiedzi byli od nich daleko.Życie w środowisku blokowym jest
                              prowadzone na innych zasadach.Z czasem to zrozumieją,tylko trzeba im
                              to uświadomić.Pozdrowienia dla wszystkich
                              • necia27 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 01.10.09, 10:08
                                Witam. Jestem z tego samego osiedla co koleżanka która tak wychwala
                                nasze płotki.Otóż są to w większości zagrody świńskie z Castoramy,
                                ludzie potrafią nawet zasadzić w nich brzozy!!!!!!!!!! I z tego co
                                wiem u nas też większości nie podobają się te PŁOTY! Pozdrawiam
                                • ania-9999 Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 01.10.09, 21:55
                                  Ale,na szczęście,ja nie znam tych ludzi.Osiedle jest świetne,bo
                                  świetnie mi się na nim mieszka.Następna zazdrośnica!A Ty korleone
                                  wkurzyłeś się,co?Ty chyba jesteś bezrobotny,masz stanowczo za dużo
                                  czasu,pieniaczu!!!
                                  • romste Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 01.10.09, 23:09
                                    Pozwoliłem sobie poczytać forum Victori Radzymin.
                                    ania-9999 - należy Ci się laur, nas pieniaczy z Parku Leśnego bijesz
                                    na głowę.
                                    • krisjacko Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 01.10.09, 23:30
                                      ania-9999
                                      powiem tak może i to Twoja własność ale jak bym był Twoim sąsiadem i
                                      wyjechałabyś mi z grillem to szybko by Cię tej własności pozbawił (
                                      przecież na to jest paragraf)

                                      Wyjaśnie Ci jeszcze jedno
                                      Ogródki naszych parterowiczów nie są ich własnością i nie widzę
                                      podstaw do tego aby dalej sponsorować posiadacza płata przy 126A
                                      który zagrodził hydrant i z niego korzysta,a my płacimy za wadę

                                      Pytanie do zarządu
                                      Kiedy skończycie z tą farsą i nakażecie właścicelowi płata przy 126A
                                      go rozebrać i doprowadzic trawnik do stanu pierwotnego i co
                                      najważniejszę obciązyć go całościowo za ekploatację wody
                                      przymysłowej.
                                • no_panic Re: Brawo płotki!!!!!!!!! 04.10.09, 01:03
                                  K... - co wątek to większe czuby swe mądrości wylewają!!!!
    • olatalacha smutna prawda 21.06.10, 12:45
      porcelanova22 napisała:
      > Każdy kupujac mieszkanie na parterze liczył sie z ograniczona
      > prywatnością...po
      > za tym czy parter czy ostatnie piętro, to mieszkanie w bloku nidgy
      > nie daje 100% zachowanej prywatności.

      Pitu-pitu-marcheweczka.
      Mieszkam sobie na parterze. Dotychczas się nie ogradzaliśmy -
      podobał nam się daleki widok z okna (chociaż nic nie mam też
      przeciwko ogródkom sąsiadów, podobnie jak nie drażni mnie że jedni
      trzymają na balkonie rower, a inni kwiaty - ich balkon-ich sprawa).

      Jednak ostatnio miarka się przebrała. Ingerowanie któregoś z
      sąsiadów w moją prywatność wykracza już daleko po za dobry smak.
      Ktoś mi kopie swoim pieskiem dziurki między roślinkami. (nie wiem,
      czy ten piesek tu sika, czy robi kupę, którą potem ten
      wyprowadzający zabiera ze sobą?).
      Uważam, że na miano "właściciela" może zasłużyć osoba interesująca
      się swoim stworzeniem, dbająca o jego komfort psychiczny
      przynajmniej o tyle, żeby piesek nie wył z żalu, zamknięty-uwięziony
      samotnie w mieszkaniu, czekając więcej godzin niż potrafi wytrzymać
      samotność, prawdziwym właścicielem psa jest ten, kto stwierdziwszy,
      że psa musi "mieć" - decyduje się na kupno domu z ogrodem, a nie na
      trzymanie psa w warunkach odpowiednich co najwyżej dla chomika.
      Jeszcze w miarę do przyjęcia było to, że trzymacze psów wyprowadzają
      swoich więźniów na spacerniak między innymi wprost pod moje okno
      (wcale nie każdy kto ma psa przychodzi z min tutaj - niektórzy,
      interesujący się swoimi stworzeniami chociaż trochę, poświęcają psu
      tyle czasu, żeby codziennie miało prawdziwy spacer). Tym czasem już
      drugi raz mam w ogródku ślady kopania.

      Mam małego dzieciaka, który wszędzie chce wejść, co do ręki - to do
      buzi. Dlaczego mam zabraniać dziecku chodzić po ogródku? Będziemy
      się musieli odgrodzić - estetyczne czy nie -ogrodzenie jest szansą
      odcięcia się od mieszkającego na naszym osiedlu, anonimowego idioty,
      który nie pojmuje co czyni. Przepraszam wszystkich przewrażliwionych
      estetów, miłośników otwartej przestrzeni - nie ma takiej opcji, żeby
      nie postawić płota! Nie na tym osiedlu, nie z takim sąsiadem.
      Przecież nie będę pouczać każdego właściciela, czy trzymacza psa -
      jak powinien się ze stworzeniem obchodzić. Jak ktoś sam nie pojmuje -
      to moje tłumaczenie też będzie dla niego niezrozumiałe.

      z poważaniem
      Ola Talacha
      • liftexplorer Re: smutna prawda 21.06.10, 13:10
        Witam,

        Być może była to faktycznie pisinka któregoś z beztroskich sąsiadów,
        ale niekoniecznie, ponieważ już kilka razy na nasze osiedle wbiegł
        sobie z zewnątrz piesek bezpański, ponoć zdażały się też liski (choć
        raczej nie latem) oraz stada zajączków. Taki piesek wędrowniczek
        wbiegł sobie na przykład na osiedle w dniu wczorajszym i nie za
        bardzo dawał się wypędzić Panu ochroniarzowi. Poleżał sobie parę
        minut tuż przed ogrówdkiem jednego z bloków II etapu a potem
        spokojnie poszedł dalej na spacer.

        Jak dla mnie płotek owszem może być... Tylko proszę niech będzie
        estetyczny a nie taki przypominający zagrodę dla kóz i wdzierający
        się przy tym bezpretensjonalnie w przestrzeń publiczną... Na osiedlu
        mamy bowiem wiele przykładów estetycznych wygrodzeń, jak i takich
        których z pewnością nie należy powielać, jeśli w przyszłości, podczs
        spaceru osiedlowymi alejkami, nie chcemy czuć się podobnie do
        pensjonariuszy Zakładu Karnego na Białaołęce w trakcie wizyty na
        spacerniaku.

        Pozdrawiam
        • olatalacha Re: smutna prawda 04.07.10, 12:45
          liftexplorer napisał:
          > Być może była to faktycznie pisinka któregoś z beztroskich
          sąsiadów,
          > ale niekoniecznie, ponieważ już kilka razy na nasze osiedle wbiegł
          > sobie z zewnątrz piesek bezpański, ponoć zdażały się też liski
          (choć
          > raczej nie latem) oraz stada zajączków. Taki piesek wędrowniczek
          (...)
          ten "piesek wędrowniczek" wciąż mi zagląda do ogródka, wyrywa
          cebulki kopie górki. Może to nie piesek lecz kotek? Wielkość łapek
          odciśniętych w miejscach kopania jest taka jak u małego pieska -
          średniego kotka. Jeśli kotek, to i płotek (dowolnie wysoki) mi nie
          pomoże. Chociaż znajoma - z zawodu weterynarz - twierdzi, że
          koty "nie kopią".

          Czy powinnam przyczaić się na biedne zwierzę, złapać i odprowadzić
          do schroniska dla zwierząt - skoro takie jest bezpańskie, samo
          sobie biega, nikt się nim nie zajmuje, nie ma swojej czystej kuwety,
          być może nie ma też co jeść?
          • mysiaczek-pysiaczek Re: smutna prawda 24.08.10, 11:44
            ogórki???!!! A ziemniaczki też sasiadka posadziła? O matko wieś
            tańczy, wieś śpiewa!
            • wasabi2011 Re: smutna prawda 25.08.10, 13:06
              Proponuję zacząć od nauki czytania, potem dopiero przejść do
              bardziej zaawansowanych aktywności jak pisanie na forum.
              • anikaone Re: w domu i zagrodzie... 20.05.11, 07:53
                ....etap "ostatni" od strony lasu - masakra jakaś, sztachety jak na wsi. jeszcze wypasającego bydła brakuje... ha ha ha
                • space727 Re: w domu i zagrodzie... 21.05.11, 16:30
                  Mam coś jeszcze "lepszego". Przy wejściu na osiedle od strony Kondratowicza powstała nowa zagroda. Ja nie mam nic przeciwko budowaniu płotów odgradzających ogródki. Na osiedlu jest wiele całkiem ładnych ogrodzeń wkomponowanych w zieleń. Jednak ta budowla do estetycznych nie należy. 1,8 m wysokości bez iglaków wręcz przypomina kurnik. Mam nadzieję, że ogrodzenie jest jeszcze w trakcie budowy i pojawią się tam chociaż iglaki. Z drugiej strony szkoda, że jest aż tak wysokie.
                  • anikaone Re: w domu i zagrodzie... 21.05.11, 17:20
                    widziałam to... Określiłam to mianem twierdzy ;-) Zdecydowanie lepiej wyglądają thuje. One na prawdę szybko rosną i z przyjemnością się na nie patrzy...
                    • liftexplorer Re: w domu i zagrodzie... 23.05.11, 14:55
                      Konstrukcje budowane obecnie w VII etapie naprawdę zaczynają wołać o pomstę do nieba (chodzi zwłaszcza o to co powstało przy pierwszym z budynków wzdłuż ulicy Kondratowicza) Sąsiedzi - nie wstyd wam? Jeszcze trochę słomy na dach i będzie najprawdziwsza stodoła. Dodatkowo podczas prac ubrudziliście elewację budynku impregnatem do drewna.

                      Co na to projektant osiedla i deweloper (z pewnością nie podnosi to estetyki ich dzieła). Co na to zarząd wspólnoty, bo moim skromnym zdaniem, takie grodzenie ogródków nijak się ma do dokumentacji wykonawczej VII etapu i zapisów aktów notarialnych.

                      Jak tak dalej pójdzie to częśc wspólna VII etapu przypominać zacznie więzienny spacerniak w którym chodniki ogrodzone są z dwóch stron płotami. Za ogródkami pójdzie pewnie zabudowywanie balkonów, stawianie szafek na buty i inne pierdoły przy drzwiach, wydzielanie "swoich" części korytarzy kratami, wieszczeni firanek na klatkach schodowych oraz wymiana zewnętrznych oklein drzwi mieszkaniowych na bardziej pasujące do kolorystyki mieszkań.

                      Naprawdę przy odrobinie wysiłku da się znaleźć rozwiązanie zapewniające intymność właścicielowi ogródka i nie naruszające przy tym wymogów zawartych w aktach oraz nie rażące uczuć estetycznych pozostałych mieszkańców (oraz przechodniów).

                      PS - odnośnie niskich płotków. Czasem same tuje / thuje nie wystarczą, zwłaszcza jeśli mieszkańcami mieszkań z ogródkmaki są małe dzieci, które właśnie uczą się chodzić / biegać.

                      Pozdrawiam
                      • wuj.leon Re: w domu i zagrodzie... 25.05.11, 16:59
                        Osobiście uważam, że nie powinno się wtykać nosa w cudzą prywatnośc i komentować utrzymanie ogródków, czy stan balkonów sąsiadów. To nieeleganckie. Dyskusje o gustach uważam też ze bezsensowne. Wytykanie małych płotków uważam za nietakt.

                        Niestety, odnośnie "cytadeli" jestem tego samego zdania co lifeexplorer. Chodzi o elementarne poczucie estetyki. Byłbym nawet za tym, by dofinansować sąsiadowi zakup zieleni z budżetu wspólnoty na obsadzenie tej konstrukcji czymś przyjemnym dla oka.
                        • anikaone Re: w domu i zagrodzie... 26.05.11, 08:46
                          wuju.leonie ;-) Skoro uważasz że nie powinno się wtykać nosa w płotki sąsiadów, to bądź konsekwentny i nie wytykaj ludziom ich twierdzy (wiadomo o czm mówię). Mam prawo wyrazić swój negatywny komentarz odnośnie zagrody ze sztachet jaka powstała od str. lasu. Najzwyczajniej nie podoba mi się i tyle, jest wyjątkowo obleśna według mojej oceny... Pozdrawiam
Pełna wersja