Dodaj do ulubionych

Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie

11.03.13, 15:25
Zamieszczam dwa linki do dwóch filmików na YouTube filmiki nie są moje ale zapraszam do obejrzenia tych dla których zbawienie jest najważniejsze www.youtube.com/watch?v=Gqa2qBwqKEY i drugi www.youtube.com/watch?v=V93G-buT3rs Niech to was obudzi z letargu .
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 11.03.13, 17:33
      on3000 napisał(a):

      "Zamieszczam dwa linki do dwóch filmików na YouTube filmiki nie są moje ale zapraszam do obejrzenia tych dla których zbawienie jest najważniejsze. Niech to was obudzi z letargu." - on3000

      Widać z tego, że zbawienie swoje realizujesz całą parą tylko w złym kierunku, zapominając o swoim zdrowiu psychicznym. Chcesz swoją głupotą zrażać innych? Pomyśl trochę samodzielnie jeśli jeszcze możesz. Jak może być piekło, w którym dusze będą cierpieć przez wieczność, a ten miłosierny Bóg, będzie z lubością słuchał jęków męczonych? Wierzysz w Boga super sadystę? Bóg z perwersją, gdzie męki innych sprawiają mu zadowolenie?
      Po tym co wypisujesz, można zauważyć, że jesteś nieszczęśliwym człowiekiem, bo własnej głupoty nie da się ukryć. Jeżli jesteś wierzącym, to trochę miej szacunku dla Boga, nie jest On dla Twojej zabawy.

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • on3000 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 11.03.13, 23:21
        Do kociak40 po 1 to nie znasz ani mnie ani Boga widać po twojej wypowiedzi .Bóg dał człowiekowi wolną wolę i przykazania których ma przestrzegać a przez Chrystusa także ewangelię według której ma żyć i jeśli człowiek tak żyć będzie to pójdzie do nieba kiedy umrze a jeśli człowiek będzie grzeszył czynił wszystko to co jest obrzydliwością dla Boga czego zabraniają przykazania to sam siebie skazuje na piekło .Bóg nie jest sadystą skoro tak piszesz widać braki twojej wiedzy i że Boga w ogóle nie znasz .Bóg da człowiekowi niebo ale jeśli człowiek będzie pogardzał nim czyniąc swoją wolę czyli grzesząc a nie wolę Bożą to nie ma miejsca dla takiego człowieka w niebie i człowiek sam sobie jest winny .Piszesz że Bóg by się przyglądał patrząc jak jego dzieci się smażą i znowu widać że ewangelii nie znasz bo prawdziwie dzieckiem Bożym jest ten kto przestrzega jego przykazań wypełnia jego wolę a kto żyje według grzechu jest dzieckiem diabła .Piszesz że muszę być nieszczęśliwym człowiekiem coś ci powiem od kiedy żyję według woli Bożej odrzuciłem grzech a przyjąłem Boga jestem bardziej szczęśliwy niż kiedykolwiek. Obrażając mnie dajesz świadectwo tylko o sobie nie o mnie więc nie ruszają mnie twoje komentarze .Znam swoją wiarę i coraz lepiej poznaję Boga doświadczam Go co dzień.A ty zamiast obrażać mnie uświadom sobie że ten czas na świecie jest czasem zasługiwania z uczynków swoich i słów będziemy rozliczeni jak istnieje niebo tak i istnieje piekło tam nie ma obecności Bożej.Ludzie są obłudni żyją w grzechu którego kazał się wystrzegać Bóg a potem mówią jak może być piekło jak Bóg mógł by na to patrzeć .Nie żyjcie w złudzeniach poznaj wiarę i przyjmij ją taka jaka jest .Zacznij czytać BIBLIĘ co dzień i inne książki duchowe a potem dyskutuj na forum bo jak na razie nie mam z tobą o czym rozmawiać .
        • qqww1122 Jesli znasz bibię , to odpowiedz proszę... 12.03.13, 00:23
          on3000 napisał(a):

          >r

          >t .Zacznij czytać BIBLIĘ co dzień i inne książki duchow
          > e a potem dyskutuj na forum bo jak na razie nie mam z tobą o czym rozmawiać .

          Jesli znasz biblię , to odpowiedz , co się stało
          z Jezusem przez trzy dni między jego śmiercią a zmartwychwstaniem ?

          GDZIE w biblii napisano , że Jezus umarł na krzyżu na zjedzone jabłko
          przez Adama ? Dlaczego Jezus NIGDY nic nie mówił o grzechu
          pierworodnym?

          Dlaczego Judasz jest potepiony jako symbol zdrady i wszelkiego
          zła ? Przecież tylko dzięki judaszowi powiódł sie plan odkupienia przez
          syna bożego ludzi na swiecie , i tylko dzieki Judaszowi także i ty dostąpisz
          zbawienia.

          Jak wytrzymały ze sobą na Arce Noego jednoczesnie niedzwiedx brunatny i polarny ?
          ( Przecież wszystkie zwierzęta miały te same warunki bytowe , no chyba że Noe
          miał agregAT prądotwórczy i była komora zimna dla misia polarnego?).

          Dlaczego miłosierny Bóg wybaczy każdy grzech , oprócz grzechu niewiary ?

          Czy Bóg wie , że jego nie ma , czyli co robił bóg przed stworzeniem świata ?
          • on3000 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 12.03.13, 15:34
            Zamieściłem kilka linków na forum chrześcijaństwo i zostałem zaatakowany i naubliżano mi na mnie to jednak wrażenia nie robi żadnego .Jedyne mądre pytanie pod tym tematem zadał mi ferdynand_007 i jako jedyny mnie nie zaatakował dlatego mu odpowiem reszcie na ich ataki nie odpowiem bo nie muszę niczego udowadniać .Do fardynand_007 Pytasz mnie czy używając prezerwatywy pójdziesz do nieba czy piekła to ja zadam ci takie pytanie a jaki ma cel używanie prezerwatywy ? Skoro seks służyć powinien tylko do rozmnażania zgodnie z naturą a ludzie uczynili sobie z tego przyjemności więc skoro zakładanie prezerwatywy zatrzymuje nasienie czy więc służy to rozmnażaniu ?? NIE A to czy ty pójdziesz do nieba czy do piekła to już Pan Bóg to osądzi.Reszta która zadaje mi pytania tylko po to by mnie o coś oskarżyć wyzwać od nawiedzonych albo innych niech sobie udowadnia że ma rację co wy w ogóle robicie na tym forum ludzi trzeba kochać !!! A Nie ich atakować i pogardzać nimi !!! Nienawiść was zniszczy i zaprowadzi do piekła !! Teraz się śmiejecie a kto was zapewni że jutro żyć będziecie ?? Nikt nigdy i co wtedy jeśli się okaże że to ja miałem rację i staniecie przed Bogiem ??? Wtedy na jakąkolwiek skruchę jest za późno ! Ja mam wiarę której wy nie zachwiejecie więc dalsze ubliżanie i ataki są daremne .Nie uważam się za uczonego i mądrego tylko jeśli ja jestem nawiedzony czy jakiś tak jak twierdzicie to czemu to wy mi ubliżacie którzy macie się za mądrych .A jednak mądrość usprawiedliwiona jest poprzez swoje czyny .Żegnam smile Pozdrawiam .
            • kociak40 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 12.03.13, 19:47

              "Żegnam smile Pozdrawiam ." -0n3000

              Nareszcie coś mądrego!

              Tu nikt z dyskutantow nie ma nienawiści do Ciebie, nikt nie atakował, nikt Cię nie zna, tylko komentował Twoje teksty. Trafieś na forum religijne trochę w wyższej formie niż sny Matyldy i Łucji. Taki poziom, o jakim marzysz, masz pośród tych starych pań z rózańcami przed kosciołem. U nich będziesz miał uznanie, im możesz prawić co się komu śniło i co słyszały.
              Ot, po prostu nastąpiło pewne nieporozumienie i nie zrozumienie z Twojej strony.
              Pozdrawiam.
              PS. Tylko nie strasz tym piekłem, chyba że masz jakieś kontakty z diabłem i wiesz lepiej.

              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • ferdynand_007 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 15.03.13, 06:32
              < Skoro seks służyć powinien tylko do rozmnażania zgodnie z naturą a ludzie uczynili sobie z tego przyjemności więc skoro zakładanie prezerwatywy zatrzymuje nasienie czy więc służy to rozmnażaniu ??>

              Trochę widzę tu winy Boga. Do rozmnażania stworzył akt seksualny, który jest przyjemny i dziwi sie, że ludzie uczynili z niego przyjemność. Bo tacy są ludzie lubią przyjemności. Zreszta Bóg też lubi przyjemności, bo stworzył ludzi na swój obraz i podobieństwo.
              Zgodnie z naturą człowiek powinien zwyczajnie złapać sarnę czy innego bawołu, rozszarpać i zeżreć. A tu co sie porobiło, Gotowanie, pieczenie, przyprawy, sztuka kulinarna. To dążenie człowieka do przyjemności podniebienia jest dosyć miałkie.
              Reasumując. Postuluję za tym aby Bóg sprawił, żeby akt seksualny służący do rozmnażania był bolesny i nieprzyjemny. Wtedy nikogo nie kusiłoby działanie niezgodne z naturą, nie byłoby dziwactw seksualnych, skórzanych staników i innych obrzydliwości.
        • kociak40 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 12.03.13, 05:29
          A po czym sądzisz, że ja żyję w grzechu? Przecież też mnie nie znasz. Wystarczy przeczytać twoich kilka zdań i już wiadomo, że jesteś reprezentantem nawiedzonych, czyli takich, którzy naukę zastąpili głupotą, bo do nauki nie są zdolni. Religia jest na każdy poziom intelektu, i Ty reprezentujesz ten najniższy. Ja to rozumiem, Tobie, aby być dobrym człowiekiem, jest potrzebny diabeł, piekło, anioł. Musi być nad tobą kara abyś bał się grzechu. Tacy nawiedzeni jak Ty, nie lubią innych ludzi, są pochłonięci wyłącznie sobą nie mogąc niczym zaimponować (poza głupotą) innym. Pozostaje Ci tylko w kółko wertowanie tej Biblii i popadanie w coraz większe oderwanie od życia, a może nawet w coś gorszego.
          Na koniec przytoczę ci zapis z dziedziny psychiatrii dla ostrzeżenia.
          "Kiedy mówisz do Boga jesteś religijny. Kiedy to Bóg mówi do Ciebie jesteś chory psychicznie".
          Do swojego poziomu do dyskusji musisz znaleźć podobnie nawiedzonego.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • kociak40 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 12.03.13, 10:42

          "coś ci powiem od kiedy żyję według woli Bożej odrzuciłem grzech a przyjąłem Boga jestem bardziej szczęśliwy niż kiedykolwiek." - on3000

          Dotąd się modliłeś, aż poczułeś wolę bożą? Żyjesz obecnie bez grzechu? A nie uwierą ciebie w głowę aureola?
          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • kolter-xl Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 12.03.13, 16:10
          on3000 napisał(a):

          > Do kociak40 po 1 to nie znasz ani mnie ani Boga widać po twojej wypowiedzi .

          Ty boga znasz , na ty jesteście ?

          >Bóg dał człowiekowi wolną wolę

          Kłamstwo " Jer 10,23
          Wiem, Panie, że nie człowiek wyznacza swą drogę, i nie w jego mocy leży kierować
          swoimi krokami, gdy idzie. "

          >i przykazania których ma przestrzegać

          Dlatego twoja sekta je sfałszowała na soborze II w Nicei ?

          >a przez Chrystusa także ewangelię według której ma żyć

          To dlatego wasz sekta z ewangelii czerpie tylko imiona ??

          >i jeśli człowiek tak żyć będzie to pójdzie do nieba kiedy umrze a jeśli człowiek będzie grzeszył czynił wszystko to co jest obrzydliwością dla Boga czego zabraniają przykazania to >sam siebie skauje na piekło .

          Ta.. to powiedz mi w taki razie dla kogo Jezus ziemię obiecał ??;
          Mat 5,5 -) Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

          >Bóg nie jest sadystą skoro tak piszesz widać braki twojej wiedz y i że Boga w ogóle nie znasz

          No popatrz a ta wariatka z Kalkuty terenia z Albanii , pieprzyła konającym w jej wykańczalniach ludziom ze jedyne co możemy bogu oferować to nasze(ludzi ) cierpienia .
          Czyli wniosek taki , można boga nazwać sadystą, a w nagrodę och karol zrobił z wariatki świętą.

          >Bóg da człowiekowi niebo ale jeśli człowiek będzie pogardzał nim czyniąc swoją wolę czyli >grzesząc a nie wolę Bożą to nie ma miejsca dla takiego człowieka w niebie i człowiek sam sobie jest winny .

          Przyjmę ze jednak masz mózg , dlatego zapytam : czemu ludzie tak kurczowo trzymają się życia tu na ziemi ,może w raju bóg wszczepił człowiekowi chęć do życia w ziemskim raju a nie w niebie w huku odrzutowców, no i co najgorsza co chwila przelatujących ruskich satelitów szpiegowskich .

          Piszesz że Bóg by się przyglądał patrząc jak jego dzieci się smażą i znowu widać że ewan
          > gelii nie znasz bo prawdziwie dzieckiem Bożym jest ten kto przestrzega jego prz
          > ykazań wypełnia jego wolę a kto żyje według grzechu jest dzieckiem diabła .

          Oj naiwna babo , tak ci we łbie namieszali ze aż ....
          Rz 6,23 -Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

          Jak widać to akatoliccy oszczercy na swojego boga napluli twierdząc ze po śmierci męki. Paweł mówi tylko o śmierci.

          Piszesz że muszę być nieszczęśliwym człowiekiem coś ci powiem od kiedy żyję według
          > woli Bożej odrzuciłem grzech a przyjąłem Boga jestem bardziej szczęśliwy niż ki
          > edykolwiek.

          Ty jesteś po prostu niezbyt rozgarnięta i tyle.

          Obrażając mnie dajesz świadectwo tylko o sobie nie o mnie więc nie
          > ruszają mnie twoje komentarze .Znam swoją wiarę i coraz lepiej poznaję Boga doś
          > wiadczam Go co dzień.

          No tak przecież przy ołtarzu sam Chrystus w kolorowych szmatkach daje ci jego ciało do spożycia smile)

          A ty zamiast obrażać mnie uświadom sobie że ten czas na św
          > iecie jest czasem zasługiwania z uczynków swoich i słów będziemy rozliczeni jak
          > istnieje niebo tak i istnieje piekło tam nie ma obecności Bożej.

          Aha , juz sikam ze strachu smile))

          >Zacznij czytać BIBLIĘ co dzień i inne książki duchowe a potem dyskutuj na forum bo jak na razie nie mam z tobą o czym rozmawiać .

          No właśnie zacznij je w końcu czytać ,ale bez udziału jakiego katolickiego belzebuba smile)
          Zrób jak ten eunuch ;

          Dz 8 30-31
          Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: Czy rozumiesz, co czytasz? - zapytał.A tamten odpowiedział: Jakżeż mogę /rozumieć/, jeśli mi nikt nie wyjaśni? I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim. "

          Odstaw na rok hostię i inne trucizny które ci mozg piorą , poszukaj w okolicy jakiego np protestanta , niech on ci ze łba te katolickie debilizmy wybije , skoro tak się upierasz żeby w coś wierzyć
          --
          www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
    • qqww1122 Pytanie za trudne dla on3000 12.03.13, 21:59
      Panie on3000 , dlaczego nie potrafi Pan odpowiedzieć
      na zadane wcześniej pytania ?



      Powiedz , co się stało
      z Jezusem przez trzy dni między jego śmiercią a zmartwychwstaniem ?

      GDZIE w biblii napisano , że Jezus umarł na krzyżu na zjedzone jabłko
      przez Adama ? Dlaczego Jezus NIGDY nic nie mówił o grzechu
      pierworodnym?

      Dlaczego Judasz jest potepiony jako symbol zdrady i wszelkiego
      zła ? Przecież tylko dzięki judaszowi powiódł sie plan odkupienia przez
      syna bożego ludzi na swiecie , i tylko dzieki Judaszowi także i ty dostąpiszPanie

      Jak wytrzymały ze sobą na Arce Noego jednoczesnie niedzwiedx brunatny i polarny ?
      ( Przecież wszystkie zwierzęta miały te same warunki bytowe , no chyba że Noe
      miał agregAT prądotwórczy i była komora zimna dla misia polarnego?).

      Dlaczego miłosierny Bóg wybaczy każdy grzech , oprócz grzechu niewiary ?

      Czy Bóg wie , że jego nie ma , czyli co robił bóg przed stworzeniem świata ?
    • rafiner Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 19.09.13, 14:07
      Co się stało z piekłem?

      Z CZYM ci się kojarzy słowo „piekło”? Czy wyobrażasz sobie pełne ognia i siarki miejsce, gdzie doznaje się wiecznych udręk i cierpień? A może piekło to tylko symboliczne określenie jakiegoś stanu?
      Przez całe stulecia duchowni chrześcijaństwa nauczali, że w ognistym piekle grzeszników czekają straszliwe męki. Również obecnie pogląd ten głosi wiele innych religii. W tygodniku U.S.News & World Report napisano: „Chrześcijaństwo co prawda upowszechniło naukę o piekle, ale nie jest w tej dziedzinie monopolistą. Przerażająca wizja pośmiertnej kary ma swoje odpowiedniki niemal w każdej z wielkich religii i w wielu mniejszych ugrupowaniach”. W taką czy inną formę piekła wierzą hindusi, buddyści, muzułmanie, dżiniści i taoiści.
      Obecnie jednak na popularności zyskuje zupełnie inna koncepcja piekła. We wspomnianym tygodniku czytamy: „Choć tradycyjny wizerunek ognistego piekła wciąż ma swoich zwolenników, ostatnio pojawił się także pogląd, iż wieczne potępienie to rodzaj szczególnie nieprzyjemnej izolatki, co znaczyłoby, że w gruncie rzeczy piekło wcale nie jest aż tak gorące”.
      W jezuickim czasopiśmie La Civiltà Cattolica napisano: „Nie należy sądzić (...), jakoby Bóg, posługując się demonami, zadawał potępieńcom tortury na przykład w ogniu”. Dalej czytamy: „Piekło istnieje, ale nie jest miejscem, lecz stanem — położeniem osoby, która cierpi z powodu oddzielenia od Boga”. W roku 1999 papież Jan Paweł II oznajmił: „Piekło oznacza nie tyle miejsce, ile raczej wskazuje na sytuację, w jakiej znajduje się człowiek, który w sposób wolny i ostateczny oddala się od Boga, źródła życia i radości”. O opisach piekła jako miejsca buchającego ogniem papież powiedział: „Wskazują one na całkowitą beznadziejność i pustkę życia bez Boga”. Gdyby papież, mówiąc o piekle, wspomniał o „płomieniach i ubranym na czerwono diable z widłami”, napisał historyk Kościoła Martin Marty, „ludzie nie potraktowaliby tego poważnie”.
      Podobne zmiany zachodzą w innych religiach. W raporcie komisji doktrynalnej Kościoła anglikańskiego stwierdzono: „Piekło nie oznacza wiecznych mąk, lecz raczej ostateczne i nieodwracalne obranie drogi życiowej tak dalece i zupełnie przeciwnej Bogu, że jej kresem może być tylko całkowity niebyt”.
      Według definicji zawartej w katechizmie amerykańskiego Kościoła episkopalnego piekło to „wieczna śmierć, wynikająca z odrzucenia Boga”. Jak podaje tygodnik U.S.News & World Report, coraz więcej ludzi skłania się ku poglądowi, że „karą dla niegodziwców jest zniszczenie, a nie wieczne męki. (...) Uznają, że ci, którzy ostatecznie odrzucą Boga, zostaną po prostu unicestwieni w ‚trawiącym ogniu’ piekielnym”.
      Choć dzisiaj powszechnie zanika wiara w piekło z ogniem i siarką, to sporo osób nadal uważa, że jest to rzeczywiste miejsce kaźni. Albert Mohler z Seminarium Teologicznego Baptystów Południowych w Louisville w amerykańskim stanie Kentucky twierdzi: „Pismo Święte wyraźnie mówi, że piekło jest literalnym miejscem ognistych mąk”. Natomiast w dokumencie The Nature of Hell (Natura piekła) Komisja Aliansu Ewangelicznego podaje: „Piekło to świadome doznawanie odrzucenia i udręki”. Dodano tam: „Kara i intensywność cierpienia w piekle zależy od powagi grzechów popełnionych na ziemi”.
      Czy zatem piekło jest ognistym miejscem wiecznych mąk, czy raczej zagłady? A może jest to po prostu stan oddzielenia od Boga? Czym ono właściwie jest?
      [Ramka i ilustracje na stronie 4]
      Kilka słów o historii ognistego piekła
      KIEDY rzekomi chrześcijanie zaczęli wierzyć w istnienie ognistego piekła? Doszło do tego długo po czasach Jezusa Chrystusa i apostołów. „Apokalipsa Piotra [apokryf z II wieku n.e.] jest pierwszym dziełem chrześcijańskim opisującym karę i męki grzeszników w piekle” — czytamy we francuskim dziele Encyclopædia Universalis.
      Jednakże dawni Ojcowie Kościoła nie byli zgodni w sprawie piekła. Justyn Męczennik, Klemens Aleksandryjski, Tertulian i Cyprian wierzyli, że jest ono pełne ognia. Orygenes oraz teolog Grzegorz z Nyssy uważali je za miejsce oddzielenia od Boga i doznawania udręk duchowych. Natomiast Augustyn z Hippony utrzymywał, że w piekle człowiek cierpi zarówno duchowo, jak i fizycznie — i ta opinia zyskała powszechne uznanie. „W piątym stuleciu zaczął dominować surowy pogląd, że grzesznicy po zakończeniu życia doczesnego nie będą mieli już drugiej szansy, a ogień, który ich pochłonie, nigdy nie zgaśnie” — napisał John N. D. Kelly.
      W XVI stuleciu reformatorzy protestanccy tacy jak Marcin Luter i Jan Kalwin uważali, że opisy mąk w ogniu piekielnym stanowią symbol wiecznej izolacji od Boga. Niemniej w ciągu następnych dwustu lat przewagę znów zyskał pogląd, iż piekło to miejsce kaźni. Na przykład kaznodzieja protestancki Jonathan Edwards straszył XVIII-wiecznych mieszkańców kolonii amerykańskich sugestywnymi opisami tego miejsca.
      Jednakże jakiś czas potem ogień piekielny zaczął przygasać. „Wiek XX niemalże uśmiercił pojęcie piekła” — czytamy w tygodniku U.S.News & World Report.
      [Ilustracje]
      Justyn Męczennik wierzył w ogniste piekło
      Augustyn z Hippony nauczał, że w piekle człowiek cierpi zarówno duchowo, jak i fizycznie wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2002520?q=piek%C5%82o&p=par
    • edico Wykopywanie z nieba do piekła też istnieje 03.10.13, 10:08
      Różnica między niby tym "ucywilizowanym" wyznaniem papieskim a "dzikusami" właściwie polega jedynie na tym, że w wyznaniu rzymskim czci się np jakieś przypadkowe "kawałki materii" w żadnym razie nie należące do określonej postaci (np. 40 kg gwoździ, którymi ukrzyżowano Jezusa), a u "dzikusów" otacza się kultem świętym autentyczne szczątki praprzodka.

      Robienie sobie kabaretu z dekalogu może grozić nieobliczalnymi konsekwencjami. Nawet konkretnym wykopaniem z nieba i to najprawdopodobniej do piekła. Niejaki Benedyktyn, Alberano Desiderio obliczył w roku 1705, że od stworzenia świata, w niebie znalazło się 111 111 111 000 dusz ludzkich. Na skutek buntu Lucyfera, ubyła trzecia część, czyli 37 037 037 000. Jego zdaniem, po rewolcie pozostało w niebie 74 074 074 000 katolickich duszyczek. Oczywiście do następnego razu czystek niebiańskich. Zresztą nawet sam Watykan wznoszonych przez siebie na ołtarze świętych potrafi zrzucać w niebyt bez boskiej pomocy i sądów. Dowodzi to zapewne o wybitnym wkładzie intelektualnym tego środowiska w rozwój intelektualny ludzkości na tym ziemskim padole i odkrywaniu tego, czego w żaden sposób nie da się ani odkryć, ani udowodnić.

      To są właśnie te wartości na wiarę, którymi Kościół lub jego ludzie uszczęśliwiają wszystkich,
      gdzie się tylko da i jak się da. Np. W roku 1556 Rutilio Benicasa obliczył, że długość czyśćca wynosi 15750 mil, a szerokość 5011 mil. Ta katolicka pakamera niebiańska znajduje się w odległości 505 i pół mili od ziemi. Masz więc pełne możliwości doskonalenia swej wiedzy i poznania tych wartości nawet przez niezbyt wyszukaną lunetę smile)

      --
      Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
      (Montesquieu)
      • rafiner Re: Wykopywanie z nieba do piekła też istnieje 03.10.13, 13:24
        Czyściec

        Definicja: „Według nauki Kościoła [rzymskokatolickiego] stan lub miejsce na tamtym świecie (...), gdzie dusze tych, którzy umierają w łasce, ale nie są całkowicie wolni od wszelkiej niedoskonałości, pokutują za jeszcze nieodpuszczone grzechy powszednie albo za karę doczesną spowodowaną przez grzechy powszednie i śmiertelne już wybaczone; w ten sposób zostają oczyszczone, zanim pójdą do nieba” (New Catholic Encyclopedia, 1967, t. 11, s. 1034). Nauka niebiblijna.

        Na czym jest oparta nauka o czyśćcu?
        Po omówieniu poglądów pisarzy katolickich na takie wersety, jak 2 Machabejska 12:39-45, Mateusza 12:32 i 1 Koryntian 3:10-15 w New Catholic Encyclopedia przyznano: „Ostatecznie z analizy tej wynika, że katolicka nauka o czyśćcu jest oparta nie na Piśmie Świętym, lecz na tradycji” (1967, t. 11, s. 1034).
        „Opowiadając się za istnieniem pośredniego miejsca między niebem a piekłem, Kościół opiera się na tradycji” (U.S. Catholic, marzec 1981, s. 7).
        Co o naturze czyśćca mówią komentatorzy katoliccy?
        „Wielu uważa, że wszelkie cierpienia czyśćcowe polegają na uświadamianiu sobie chwilowej niemożności uszczęśliwiającego widzenia Boga, chociaż bardziej upowszechnił się pogląd, że oprócz tego istnieje jeszcze jakaś pozytywna kara (...) W Kościele łacińskim przyjął się pogląd, że przyczyną tych cierpień jest rzeczywisty ogień. Nie jest to jednak najważniejsze dla wiary w czyściec ani zbyt pewne. (...) Nawet gdy się odrzuci — za teologami Kościoła wschodniego — myśl o cierpieniach w ogniu, należy zachować daleko idącą ostrożność, żeby nie wykluczyć wszelkiego pozytywnego cierpienia czyśćcowego. Są przecież rzeczywiste utrapienia, smutki, zmartwienia, wyrzuty sumienia i inne duchowe żale zdolne zadawać duszy rzeczywisty ból. (...) W każdym razie trzeba pamiętać, że pośród cierpień dusze te zaznają również wielkiej radości, a to ze względu na pewność zbawienia” (New Catholic Encyclopedia, 1967, t. 11, ss. 1036, 1037).
        „Wypowiedzi o tym, co się dzieje w czyśćcu, są oparte na przypuszczeniach” (U.S. Catholic, marzec 1981, s. 9). wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1101989256#h=0:0-19:108Tekst linka
        • abmiros Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 05.10.13, 01:37
          kociak40 napisał:
          >Straszenie piekłem lub nagradzanie niebem, nic nie kosztuje.

          Poswszechnym zjawiskiem u Polakow jest pojmowanie dyskusji jako sprzeciwianie sie dyskutantowi, niezaleznie gdzie jest prawda obiektywna. W tematyce spolecznej jest to tym bardziej niebezpieczne, ze "prawda obiektywna" zostala gruntownie zgnojona przez Freuda, i nadal jest gnojona przez religie (l.mn.; rzymskokatolicyzm nie ma tutaj monopolu, religie rozwijaja sie z rozwojem ludzkiego intelektu, ale z opoznieniem, czesto wielowiekowym).

          Zdajac sobie z tego jasno sprawe, z calym szacunkiem kwestionuje powiedzenie kociak40, ze "Straszenie pieklem lub nagradzanie niebem, nic nie kosztuje". W moim przekonaniu kosztuje bardzo duzo, bo wytraca z dyskusji obiektywna prawde. "Obiektywna", to znaczy istniejaca nizaleznie od poznajacego podmiotu.

          Czy pieklo albo niebo jest po smierci nie ma sposobu sprawdzic za zycia inaczej, jak tylko obserwacja, czy za zycia sa jakies przejawy tego piekla czy nieba, jakie ma byc po smierci. Takich wskazowek nie ma. Takich przejawow nie ma.
          • kociak40 Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 05.10.13, 21:06
            "Zdajac sobie z tego jasno sprawe, z calym szacunkiem kwestionuje powiedzenie kociak40, ze "Straszenie pieklem lub nagradzanie niebem, nic nie kosztuje". W moim przekonaniu kosztuje bardzo duzo," - abmiros

            Może niewłaściwie to odniosłeś. Może trzeba było mi dodać:
            "Straszenie piekłem lub nagradzanie niebem, nic nie kosztuje, co tego używają."
            Wszystkie koszty są po stronie tych, do których jest to kierowane.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
              • marina0321 Re: Planuje wziac malego kotka aby zyl i dorastal 06.10.13, 12:28
                Jeśli chodzi o mnie, mam inne wyobrażenie o miejscu przejściowym po ziemskim życiu w drodze do wieczności. Opieram się na realnych konsekwencjach. Łatwiej będzie mi określić na przykładzie:
                Jeżeli moje dziecko , np. syn, skrzywdził swoją siostrę, to jak postąpię webec nich? Wysyłam go do niej i oczekuję, żeby krzywdę naprawił. Oboje powinni się pojednać, przeprosić, wybaczyć i starać się w przyszłości lepiej się znosić. Na pewno będzie to miało większy sens, aniżeli zacznę go karać, zadawać mu cierpienia, a "nie odrobione lekcje" pozostaną u obojga.
                Jeżeli wierzymy, że Bóg jest naszym Ojcem, a my jego dzieci, czy nie oczekuje On od nas tego samego? W tym kierunku idą też nauki Chrystusa.
                Gdyby Bóg za przewinienia zadawał ludziom cierpienia, nie byłby to Bóg miłości, ale Bóg zemsty.
                Tak ja to widzę.
                Na pewno nasunie się pytanie - jak może człowiek po śmierci, który za życia kogoś skrzywdził i nie naprawił, uczynić to w zaświatach? Czy nie warto się nad tym zastanowić?
                Pytanie skierowane jest oczywiście dla wierzących, bo inaczej mija się z celem.
                ----------------------------------------------------------------------------------
                Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
                (Albert Einstein).
                • marina0321 Re: Planuje wziac malego kotka aby zyl i dorastal 06.10.13, 13:27
                  marina0321 napisał(a):

                  > Pytanie skierowane jest oczywiście dla wierzących, bo inaczej mija się z celem.

                  Wycofuję to (ostatnie) zdanie z mojego poprzedniego postu i wstawiam inne, które brzmi:
                  Przy założeniu, że bóg istnieje, dla niewierzących - gdyby Bóg istniał.
                  > -------------------------------------------------------------------------------
                  > ---
                  > Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
                  > (Albert Einstein).


                  --
                  -------------- ------------- -------------
                  Tam, gdzie jest miłość, nie ma narzucania drugiej osobie swojej woli.
                  (Albert Einstein).
              • kociak40 Re: Planuje wziac malego kotka aby zyl i dorastal 06.10.13, 17:30
                "w moim domu. Na co zwrocic uwage? Kto go bedzie uczyl?, czy moze kotow nie potrzeba uczyc?. Orientujesz sie w kocich sprawach?." - abmiros

                Koty, to moja największa miłość do zwierząt. Kot towarzyszył mi od noworodka do chwili obecnej. Fascynuje mnie jego niezależność, chodzenie własnymi drogami, to nie sługa jak pies ale persona, mający własną godność. Można go wołać - kici- kici ale on przyjdzie jak będzie sam tego chciał. Lubi głaskanie, zajmowanie się nim. Kot jest jedynym ssakiem na świecie, który elektryzuje się ujemnie, co jest niezmiernie zdrowe dla człowieka. Głaskanie kota pozbawia nas szkodliwych ładunków dodatnich. Kota nie wolno bić, karcić ale trzeba okazywać mu cierpliwość i wyrozumiałość dla jego potrzeb. Z młodym kotem trzeba się bawić, kot musi się "wyszaleć", wszystko co się rusza jest dla niego "zdobyczą". Ma w genach potrzebę polowań, atakowania, chowania się, skradania itd. Najlepiej jest wzięcie młodego kociaka od kotki (jak ma ponad 6 tygodni i wychowuje go domowa kotka) wtedy będzie najbardziej przywiązany do człowieka. Bardzo szybko uczy się korzystania z kuwety z piaskiem, jedzenia z misek itd. Jeżeli masz zamiar i możliwości wypuszczania go samego na dwór, trzeba go nauczyć (koniecznie) wchodzenia i schodzenia tyłem z drzew. Ja robię to tak, że wychodzę (lub córki) z nim na specjalnej smyczy (kocia smycz ma dwa paski opasujące, jeden kark, drugi brzuch, nie wolno tylko jednym paskiem opasać szyi) i zaznajamiam go ze światem. On chętnie wchodzi na drzewa ale nie umie zejść i tego trzeba go nauczyć aby schodził tyłem do dołu, bo wtedy jego pazury pozwalają na to. Jeżeli tego się kot nie nauczy, wtedy może wejść zbyt wysoko na drzewo (pogoń za ptakiem, ucieczka przed psem) i trzeba straż pożarną wzywać z drabiną. Jak nauczysz go schodzenia tyłem (niech wchodzi na możliwość długości smyczy na drzewa i wtedy odwracasz go tyłem do dołu i przytrzymując w takiej pozycji przemieszczasz go do dołu i on szybko się tego nauczy, że jego pazury utrzymują go i tyłem może schodzić. Dla kota w domu trzeba mieć specjalny drapak aby czyścił sobie pazurki. Po wzięciu takiego kotka, trzeba wizyty u weterynarza aby szczepił go na kocie choroby (zwłaszcza koci katar), odrobaczył i sprawdził czy nie ma pcheł. Koty wymagają częstego czesania specjalną szczotką aby usuwać włoski ich futerka, bo koty się liżą (są bardzo czyste, stale "myją się" i wymagają czystych misek do jedzenia) i takie włoski w ich żołądku są nie trawione. Jest specjalna paska, którą koty lubią i ona pomaga usuwać z ich żołądka takie wylizane futerko. Koty nie mają stałego miejsca do spania, co jakiś czas wynajdują sobie nowe miejsca, często w łóżku z człowiekiem. Wtedy mruczą i są zadowolone. Koty 60% swego czasu przeznaczają na sen. Jak zostawi się samego kota w mieszkaniu, to kot śpi. Kot jest mało kłopotliwy, nie trzeba go wyprowadzać, tak jak psa, myć itd.
                --
                -----
                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • rafiner Re: Piekło istnieje czy w to wierzysz czy nie 11.10.13, 09:37
        Kto idzie do piekła?

        [url=http://www.jw.org/pl/nauki-biblijne/pytania/kto-idzie-do-piek%C5%82a/]Tekst linka[/url]Biblijna odpowiedź
        „Piekło” (w językach, w których została spisana Biblia: „Szeol” i „Hades”wink to po prostu grób, a nie miejsce ognistych mąk. Kto idzie do piekła? Zarówno ludzie dobrzy, jak i źli (Hioba 14:13; Psalm 9:17). Biblia nazywa ten wspólny grób ludzkości „domem spotkania wszystkich żyjących” (Hioba 30:23).

        Nawet Jezus poszedł po śmierci do piekła. Jednak „nie został opuszczony w Hadesie [„piekle”, Biblia gdańska]”, bo Bóg go wskrzesił (Dzieje 2:31, 32).

        Czy piekło będzie istnieć wiecznie?
        Wszyscy znajdujący się w piekle wyjdą z niego, wskrzeszeni przez Jezusa dzięki mocy Bożej (Jana 5:28, 29; Dzieje 24:15). W odniesieniu do przyszłego zmartwychwstania Biblia mówi: „Śmierć i piekło wydały umarłych” (Objawienie 20:13, Biblia warszawska). Kiedy piekło zostanie opróżnione, przestanie istnieć; straci rację bytu, ponieważ „śmierci już nie będzie” (Objawienie 21:3, 4; 20:14).

        Jednak nie wszyscy zmarli idą do piekła. Jak wynika z Biblii, są ludzie, którzy tak daleko zabrnęli w zło, że nigdy się nie zmienią (Hebrajczyków 10:26, 27). Gdy takie osoby umierają, nie idą do piekła, ale do Gehenny, która jest symbolem wiecznej zagłady (Mateusza 5:29, 30). Jezus zapowiedział na przykład, że do Gehenny trafią niektórzy współcześni mu przywódcy religijni (Mateusza 23:27-33).

        WIĘCEJ

        Pytanie 2: Co się ze mną stanie po śmierci?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka