Dodaj do ulubionych

A propos ze dzisiaj niedziela...

26.06.05, 12:53
...to moze mi ktos wyjasnic na jakiej podstawie ten dzien zostal ustanowiony na dzien odpoczynku i modlitwy? skoro w dekalogu stoi jasno 4 przykazanie
(BT) Pwt 5:12-15 "Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu."
zastanawia mnie kto i z jakiej racji to zmienil?

ps. to nie jest prowokacja smile
Obserwuj wątek
    • alkoo3 Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 26.06.05, 18:38

      3 Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada,
      a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie
      przygarnął. 4 Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on
      stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc
      utrzymać go na nogach.
      ____________
      5 Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie
      za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych
      dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana.
      ____________
      Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu
      na Pana, i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie
      i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli
      zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. 9
      Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi,
      jak nad żywymi2.
      10 Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem?
      Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. 11 Napisane jest bowiem:
      Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano.
      a każdy język wielbić będzie Boga3.
      12 Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.

    • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 28.06.05, 11:38
      mcmaxim napisał:

      > ...to moze mi ktos wyjasnic na jakiej podstawie ten dzien zostal ustanowiony
      na
      > dzien odpoczynku i modlitwy? skoro w dekalogu stoi jasno 4 przykazanie
      > (BT) Pwt 5:12-15 "Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał
      Pan
      > , Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w
      s
      > iódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy
      a
      > ni ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani
      tw
      > ój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w
      two
      > ich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty.
      Pamiętaj
      > , że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg
      tw
      > ój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój,
      strze
      > c dnia szabatu."
      > zastanawia mnie kto i z jakiej racji to zmienil?
      >
      > ps. to nie jest prowokacja smile

      To przykazanie jest dla Żydów.
      Chrześcijanie święcą przede wszystkim dzień Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
      Pozdrawiam

        • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 29.06.05, 12:57
          mcmaxim napisał:

          > czyli ze nas dekalog nie obowiazuje chcesz mi powiedziec?

          Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego. Żydzi mają sobotę,
          chrześcijanie niedzielę.
          Tak przy okazji zapoznaj się z kwestią tzw. soboru jerozolimskiego dotyczącą
          obciążania chrześcijan wymogami prawa mojżeszowego.
          Pozdrawiam

          • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 29.06.05, 13:30
            nie zmienia to faktu ze w jakimkolwiek wydaniu Biblii - czy to w jezykach oryginalnych, czy tez tlumaczeniacxh - nie ma slow "pamietaj aby dzien swiety swiecic" tylko zeby sabat Panu Bogu ofiarowac. albo bierzemy wszystko z dobytkiem inwentarza, albo sie odcinamy, a nie wybiorczo przyjmujemy co chcemy - jak to wielu tutaj zarzucasz.
            zmiana przykazan jest zmiana przykazan.
            • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 30.06.05, 12:58
              mcmaxim napisał:

              > nie zmienia to faktu ze w jakimkolwiek wydaniu Biblii - czy to w jezykach
              orygi
              > nalnych, czy tez tlumaczeniacxh - nie ma slow "pamietaj aby dzien swiety
              swieci
              > c" tylko zeby sabat Panu Bogu ofiarowac. albo bierzemy wszystko z dobytkiem
              inw
              > entarza, albo sie odcinamy, a nie wybiorczo przyjmujemy co chcemy - jak to
              wiel
              > u tutaj zarzucasz.
              > zmiana przykazan jest zmiana przykazan.

              Katolicy nie zmieniają Biblii (patrz tłumaczenia) ani sensu przykazań.
              W katechizmie podana jest ich redakcja.
              Ale odpowiedz mi na pytanie czy traktujesz Biblię dosłownie czy symbolicznie?
              Pozdrawiam
              • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 30.06.05, 14:02
                ok. czyli w takim razie potraktujmy CALY dekalog sumbolicznie.
                np. p.6.: Nie będziesz zabijał. (ale oko wydlubac moge)
                np. p.7.: Nie będziesz cudzołożył. (ale przed slubem to nie CUDZOlostwo?)
                np. p.8.: Nie będziesz kradł. (ale nieplacenie za mieszkanie, to nie kradziez...)
                np. p.10: Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. (ale moge mu go zapaskudzic?)
                i np. p.4: Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić (no, szabat to inne slowo na dzien wolny...)

                redakcja w katechizmie jest zmiana przykazan.
                i sama wiesz, ze raz mozna Biblie traktowac doslownie, a czesto trzeba przenosnie. jednak Dekalog jest jednoznaczny!
                • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 05.07.05, 14:07
                  mcmaxim napisał:

                  > ok. czyli w takim razie potraktujmy CALY dekalog sumbolicznie.
                  > np. p.6.: Nie będziesz zabijał. (ale oko wydlubac moge)
                  > np. p.7.: Nie będziesz cudzołożył. (ale przed slubem to nie CUDZOlostwo?)
                  > np. p.8.: Nie będziesz kradł. (ale nieplacenie za mieszkanie, to nie
                  kradziez..
                  > .)
                  > np. p.10: Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. (ale moge mu go
                  zapaskudzi
                  > c?)
                  > i np. p.4: Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić (no, szabat to inne slowo
                  n> a dzien wolny...)
                  > > redakcja w katechizmie jest zmiana przykazan.
                  > i sama wiesz, ze raz mozna Biblie traktowac doslownie, a czesto trzeba
                  przenosn> ie. jednak Dekalog jest jednoznaczny!

                  O czyżby? A skąd to wziąłeś te rewelacje.
                  Pozdrawiam.
                  • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 05.07.05, 16:27
                    ell.a napisała:

                    > O czyżby? A skąd to wziąłeś te rewelacje.

                    od ciebie - sama napisalas zeby traktowac biblie przenosnie, to ci zademonstrowalem jedna z takich mozliwosci.

                    post scriptum:
                    Ne 13:15-22
                    "15 W owych dniach widziałem, jak w Judzie deptano w szabat tłocznię, noszono snopki i kładziono na osły, tak samo wino, grona, figi i wszelki ładunek, i przywożono to wszystko do Jerozolimy w dzień szabatu. Udzieliłem im przestrogi, gdy w ten dzień chcieli sprzedawać żywność. 16 A mieszkający tam Tyryjczycy przywozili ryby i wszelki towar i w szabat sprzedawali mieszkańcom Judy i w Jerozolimie. 17 Wtedy zgromiłem możnych Judy i powiedziałem im: «Co to za niegodziwa rzecz, którą popełniacie, gwałcąc dzień szabatu. 18 Czyż tak nie uczynili ojcowie wasi? Dlatego też Bóg nasz zesłał całe to nieszczęście na nas i na to miasto. A wy chcecie ściągnąć jeszcze większy gniew na Izraela przez gwałcenie szabatu». 19 I wydałem rozkaz: «Skoro przed szabatem mrok pokryje bramy Jerozolimy, wrota zostaną zamknięte». I drugi rozkaz: «Nie zostaną one otwarte, aż dopiero po szabacie». Następnie niektórych z moich sług postawiłem przy bramach z dalszym rozkazem: «Żaden ładunek nie przedostanie się w dzień szabatu».
                    20 Wtedy handlarze i sprzedawcy wszelkiego towaru raz lub dwa razy przenocowali poza Jerozolimą. 21 Wówczas ich ostrzegłem i powiedziałem: «Czemu nocujecie przed murem? Jeśli jeszcze raz to zrobicie, podniosę na was rękę». Odtąd w szabat nie przychodzili.
                    22 Następnie rozkazałem lewitom, by się oczyścili i poszli czuwać przy bramach, żeby rzeczywiście święcono dzień szabatu.
                    I o tym pamiętaj też, Boże mój, i miej litość nade mną według wielkiego miłosierdzia Twego."

                    Ap 22:19
                    "19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
                    to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
                    i w Mieście Świętym -
                    które są opisane w tej księdze."
                    • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 08.07.05, 13:24
                      mcmaxim napisał:

                      > ell.a napisała:
                      >
                      > > O czyżby? A skąd to wziąłeś te rewelacje.
                      > > od ciebie - sama napisalas zeby traktowac biblie przenosnie, to ci
                      zademonstrowalem jedna z takich mozliwosci.

                      Nic takiego nie napisałam. To Magisterium Kościoła określa kiedy należy Biblię
                      tłumaczyć dosłownie a kiedy przenośnie.
                      Za to ty twierdziłeś, że Dekalog należy traktować dosłownie i ciekawa jestem na
                      jakiej podstawie.

                      > post scriptum:
                      > Ne 13:15-22
                      > "15 W owych dniach widziałem, jak w Judzie deptano w szabat tłocznię, noszono
                      snopki i kładziono na osły, tak samo wino, grona, figi i wszelki ładunek, i przy
                      wożono to wszystko do Jerozolimy w dzień szabatu. Udzieliłem im przestrogi,
                      gdyw ten dzień chcieli sprzedawać żywność. 16 A mieszkający tam Tyryjczycy
                      przywozili ryby i wszelki towar i w szabat sprzedawali mieszkańcom Judy i w
                      Jerozolimie. 17 Wtedy zgromiłem możnych Judy i powiedziałem im: «Co to za
                      niegodziwa rzecz, którą popełniacie, gwałcąc dzień szabatu. 18 Czyż tak nie
                      uczynili ojcowie wasi? Dlatego też Bóg nasz zesłał całe to nieszczęście na nas
                      i na to miasto. A wy chcecie ściągnąć jeszcze większy gniew na Izraela przez
                      gwałcenie szabatu». 19 I wydałem rozkaz: «Skoro przed szabatem mrok pokryje
                      bramy Jerozolimy, wrota zostaną zamknięte». I drugi rozkaz: «Nie zostaną one
                      > otwarte, aż dopiero po szabacie». Następnie niektórych z moich sług posta
                      > wiłem przy bramach z dalszym rozkazem: «Żaden ładunek nie przedostanie się
                      > w dzień szabatu».
                      > 20 Wtedy handlarze i sprzedawcy wszelkiego towaru raz lub dwa razy
                      przenocowalipoza Jerozolimą. 21 Wówczas ich ostrzegłem i powiedziałem: «Czemu
                      nocujecie przed murem? Jeśli jeszcze raz to zrobicie, podniosę na was rękę».
                      Odtąd w szabat nie przychodzili.
                      > 22 Następnie rozkazałem lewitom, by się oczyścili i poszli czuwać przy
                      bramach,żeby rzeczywiście święcono dzień szabatu.
                      > I o tym pamiętaj też, Boże mój, i miej litość nade mną według wielkiego
                      miłosierdzia Twego."
                      >
                      > Ap 22:19
                      > "19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
                      > to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
                      > i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze."

                      Taa...
                      A możesz przy okazji zapoznac mnie z tokiem twojego myślenia w aspekcie tych
                      cytatów, soboty i niedzieli?
                      Pozdrawiam.
                      • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 08.07.05, 13:37
                        w innych tematch mnie juz znudzilas, tutaj jeszcze ci odpisze...
                        1. a na jakiej podstawie KK polowe dekalogu traktuje doslownie, a druga juz przenoscnie?
                        2. cytaty tycza:
                        a) swietosci dnia szabatu
                        b) tego, ze ten kto zmienia tresc Biblii surowo ukarany zostanie
                        • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 08.07.05, 13:40
                          mcmaxim napisał:

                          > w innych tematch mnie juz znudzilas, tutaj jeszcze ci odpisze...
                          > 1. a na jakiej podstawie KK polowe dekalogu traktuje doslownie, a druga juz
                          przenoscnie?
                          > 2. cytaty tycza:
                          > a) swietosci dnia szabatu
                          > b) tego, ze ten kto zmienia tresc Biblii surowo ukarany zostanie

                          A dlaczego połowę?
                          Przy okazji porównaj sobie tekst Dekalogu w ksiedze Wj i Pwt.
                          Szczególnie polecam kwestię pożądania rzeczy.
                          Pozdrawiam.

                          • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 08.07.05, 13:48
                            ell.a napisała:

                            > A dlaczego połowę?
                            > Przy okazji porównaj sobie tekst Dekalogu w ksiedze Wj i Pwt.
                            > Szczególnie polecam kwestię pożądania rzeczy.

                            10 przykazanie wg obu zrodel:
                            Wj 20:17 "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego»."
                            Pwt 5:21 "Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego»."
                            jakies sprzecznosci?!

                            i przykazanie 4 (Szabat):
                            Wj 20:8-11 "Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty."

                            Pwt 5:12-15 "Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu."
                            tez jakies sprzecznosci?
                            • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 12.07.05, 14:29
                              mcmaxim napisał:

                              > ell.a napisała:
                              >
                              > > A dlaczego połowę?
                              > > Przy okazji porównaj sobie tekst Dekalogu w ksiedze Wj i Pwt.
                              > > Szczególnie polecam kwestię pożądania rzeczy.

                              > 10 przykazanie wg obu zrodel:
                              > Wj 20:17 "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał
                              żony > bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego
                              wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego»."
                              > Pwt 5:21 "Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął
                              domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy,
                              ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego
                              bliźniego».
                              jakies sprzecznosci?!

                              No i którą wersję wybierasz w kontekscie niezmieniania tekstu Biblii?
                              Tak na marginesie, naprawdę nie widzisz różnicy?
                              Te teksty pochodzą z różnych redakcji i w różny sposób ujmują kwestię stanu
                              posiadania.
                              Pozdrawiam.

                              • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 12.07.05, 15:41
                                chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona jako rzecz?...
                                nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset. i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie - zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.
                                • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 13.07.05, 12:41
                                  mcmaxim napisał:

                                  > chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona jako
                                  rzecz?...
                                  > nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset.

                                  Ale w zupełnie innym ujęciu, także gramatycznym. I jak to sie ma to twojej tezy
                                  o niezmienianiu tekstu biblijnego?
                                  Tak przy okazji przypominam, że setki lat teksty biblijne były przekazywane
                                  tradycją ustną a później były spisywane i to redagowane też w różnych
                                  tradycjach, które w różny sposób je ujmowały. Zależnie od czasu spisania różne
                                  sprawy ujęte sa w różny sposób. Porównaj chocby tradycje jachwistyczną z
                                  kapłańską.

                                  i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie -
                                  zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.

                                  Taa... Jak dla ciebie nie ma znaczenia ujęcie w tekście żony jako osoby czy
                                  jako rzeczy, to współczuje.
                                  Pozdrawiam.

                                  • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 13.07.05, 14:07
                                    > > chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona jako
                                    > rzecz?...
                                    > > nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset.
                                    >
                                    > Ale w zupełnie innym ujęciu, także gramatycznym. I jak to sie ma to twojej tezy
                                    >
                                    > o niezmienianiu tekstu biblijnego?
                                    > Tak przy okazji przypominam, że setki lat teksty biblijne były przekazywane
                                    > tradycją ustną a później były spisywane i to redagowane też w różnych
                                    > tradycjach, które w różny sposób je ujmowały. Zależnie od czasu spisania różne
                                    > sprawy ujęte sa w różny sposób. Porównaj chocby tradycje jachwistyczną z
                                    > kapłańską.

                                    roznica jest zasadnicza miedzy tym, ze Biblia mowi o czyms w innej skladni gramatycznej, a tym ze krk blednie ja interpretuje w swoich wywodach.
                                    co innego gdybysmy mowili o roznym brzmieniu tego samego w Biblii i np. w Talmudzie ,a co innego jesli cos tak samo brzmi (tylko inaczej gramatycznie stoi) w Biblii. ty tego nei rozumiesz?

                                    > i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie -
                                    > zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.
                                    >
                                    > Taa... Jak dla ciebie nie ma znaczenia ujęcie w tekście żony jako osoby czy
                                    > jako rzeczy, to współczuje.

                                    oczywiscie ze nie ma znaczenia. przeslanie jest jasne: mam nie pozadac ani kobiety nalezacej do brata ani zadnego fizycznego przedmiotu do niego nalezacego.
                                    • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 14.07.05, 13:19
                                      mcmaxim napisał:

                                      > > > chodzi ci o to, ze w pierwszej wersji zona jest jakoby zaliczona ja
                                      > ko rzecz?...
                                      > > > nie zmienia to faktu ze jest to w obu redakcjach jeden werset.
                                      > > > > Ale w zupełnie innym ujęciu, także gramatycznym. I jak to sie ma to
                                      twojej tezy o niezmienianiu tekstu biblijnego?
                                      > > Tak przy okazji przypominam, że setki lat teksty biblijne były przekazywa
                                      > ne tradycją ustną a później były spisywane i to redagowane też w różnych
                                      > > tradycjach, które w różny sposób je ujmowały. Zależnie od czasu spisania
                                      > różne sprawy ujęte sa w różny sposób. Porównaj chocby tradycje jachwistyczną
                                      z kapłańską.

                                      >roznica jest zasadnicza miedzy tym, ze Biblia mowi o czyms w innej skladni gram
                                      > atycznej, a tym ze krk blednie ja interpretuje w swoich wywodach.

                                      A ty znów nie kumasz. To nie jest jedynie inna składnia a inne ujęcie. A
                                      Kościół interpretuje Biblię poprawnie.
                                      No i nie doczekałam się twojego odniesienia do zmianu tekstu Biblii w samej
                                      Biblii.

                                      > co innego gdybysmy mowili o roznym brzmieniu tego samego w Biblii i np. w
                                      Talmudzie ,a co innego jesli cos tak samo brzmi (tylko inaczej gramatycznie
                                      stoi) w Biblii. ty tego nei rozumiesz?

                                      To nie tak samo brzmi. Inna jest kolejność słów. Każdy kto umie czytać to
                                      widzi.
                                      Nadal czekam na odniesienie do problemu. Ale ty czynisz unik wobec oczywistego
                                      faktu zmiany.

                                      > > i raczej nie wmienia to rozumienia tekstu. ani doslownie ani przenosnie -
                                      > > > zreszta tego nie da sie przenosnie zinterpretowac.
                                      > > > > Taa... Jak dla ciebie nie ma znaczenia ujęcie w tekście żony jako osoby
                                      czy > > jako rzeczy, to współczuje.
                                      > > oczywiscie ze nie ma znaczenia. przeslanie jest jasne: mam nie pozadac ani
                                      kobiety nalezacej do brata ani zadnego fizycznego przedmiotu do niego
                                      nalezacego.

                                      To znaczy wg ciebie, że kobieta jest własnością podobnie jak fizyczne
                                      przedmioty?
                                      Nie mam więcej pytań. Jest gorzej niż myślałam.
                                      Pozdrawiam.


                                      • svistak dekalog 14.07.05, 21:27
                                        oj,dzieci, co ja z wami mam...
                                        1.
                                        dom,zona, sluga,sluzebnica,wol,osiol,rzeczy

                                        2.
                                        zona i dom,pole,sluga,sluzebnica,wol,osiol,rzeczy
                                        --------
                                        zona i dom-potraktowane raz oddzielnie, a raz lacznie, dolozono pole, jako
                                        przedluzenie domu...
                                        zasade niedokladania i nieodejmowania utrzymano
                                        ---------
                                        sprawa szabatu
                                        to swieto sobotnie jako wdziecznosc Bogu za stworzenie
                                        sprawa niedzieli
                                        to swieto zastepuje swieto slonca swietem zmartwychwstania Chrystusa

                                        w katechizmie KK:
                                        "Pamietaj, abys dzien swiety swiecil"

                                        wniosek:
                                        Zydzi swietuja szabat, chrzescijanie z granic cesarstwa rzymskiego niedziele,
                                        jak ktos chce byc hiperchrzescijaninem powinien swietowac KAZDY dzien, bo
                                        zotsal wyrwany z ciemnosci ku swiatlosci ("na strone Boga") i za kazdy dzien
                                        NOWEGO zycia powinien byc wdzieczny...
                                        ciekawe jak wybrneli z tego problemu judeochrzescijanie (zwani obecnie Zydami
                                        Mesjanskimi)- pewnie swietuja i sabat i niedziele, a Pasche lacza (czasem) z
                                        Wielkanoca... sa o wiele bogatsi niz grekochrzescijanie...ehhhh.
                                        --
                                        kwestia;czy zona to przedmiot

                                        sa kraje gdzie zone sie kupuje i to za spora sume dolarow, zona to zamienia na
                                        zloto, ktore nosi caly czas na sobie (pewnie dlatego kobitki sa tak szczelnie
                                        owiniete ), bo to jest jej zabezpieczenie na wypadek rozwodu:maz nie wpuszcza
                                        jej do domu-musi odejsc tak jak stoi.to zloto ma uspokoic sumienie muzulmanina,
                                        ze gdyby po rowodzie zachorowala to ma za co sie leczyc, bo jakby umarla, to on
                                        mialby sprawe z Allahem smile
                                        w Turcji pan mlody kupuje mieszkanie z wyposazeniem, organizuje cale wieeelkie
                                        weselisko,ubiera najblizsza rodzine panny mlodej i zapewnia im transport (zeby
                                        na pewno byli na slubie!), zaprasza wieeelka liczbe gosci osobiscie kazdemu
                                        wreczajac upominek,a po dwudniowym weselu krewni malzonki (na niby) ja porywaja
                                        i musi ja wykupic (np.lodowka!)

                                        sa kraje gdzie panna mloda otrzymuje posag (ciekawe czy nazwa wiano ma
                                        uwiarygodnic to ze panna wianka jeszcze nie stracila,hehehe)- to tak jakby
                                        ojciec oddawal obcemu facetowi dziewuche (darmozjada?) i jeszcze do tego mu
                                        doplacal!

                                        nie wiem ktory zwyczaj lepszy, ale wiem ze "co kraj to obyczaj"...

                                        s.
          • alkoo3 Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 29.06.05, 13:37

            > Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego.
            > Żydzi mają sobotę, chrześcijanie niedzielę.
            Nie ma "nakazu" swietowania niedzieli - pojawil sie "zwyczaj" spotykania w
            niedziele.
            Znam chrzescijan ktorzy swietuja sobote - czy to zle ?
              • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 30.06.05, 13:04
                alkoo3 napisał:

                > A chrzescijanstwo nie sklada sie tylko z nakazow i zakazow religijnych.
                > Chrzescijanstwo to cos innego.

                Chrześcijaństwo jest zakorzenione w Starym Przymierzu opartym na zakazach i
                nakazach. Nowe Przymierze we Krwi Chrystusa wprowadza w tą kwestię Ducha
                Świętego, który uwewnętrznia nakazy i zakazy ST (wypisuje na sercach).
                Na ile prawo jest dla ciebie czymś wewnętrznym na tyle jestes człowiekiem
                Nowego Przymierza.
                Kwestia prawa moralnego jest mi bardzo bliska. Napisałam z tego pracę
                licencjacką. Chętnie podyskutuję.
                Pozdrawiam.
            • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 30.06.05, 13:00
              alkoo3 napisał:

              >
              > > Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego.
              > > Żydzi mają sobotę, chrześcijanie niedzielę.
              > Nie ma "nakazu" swietowania niedzieli - pojawil sie "zwyczaj" spotykania w
              > niedziele.
              > Znam chrzescijan ktorzy swietuja sobote - czy to zle ?

              Niedziela zaczyna się sobotnimi nieszporami. Tzn. jeśli uczestniczysz w
              Euchrystii w sobotę wieczorem to uczestniczysz w świętowaniu niedzieli.
              Pozdrawiam.
              • alkoo3 Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 30.06.05, 13:44
                ell.a napisała:

                > alkoo3 napisał:
                >
                > >
                > > > Obowiązuje nas zgodne z Dekalogiem święcenie dnia Pańskiego.
                > > > Żydzi mają sobotę, chrześcijanie niedzielę.
                > > Nie ma "nakazu" swietowania niedzieli - pojawil sie "zwyczaj" spotykania
                > w
                > > niedziele.
                > > Znam chrzescijan ktorzy swietuja sobote - czy to zle ?
                >
                > Niedziela zaczyna się sobotnimi nieszporami. Tzn. jeśli uczestniczysz w
                > Euchrystii w sobotę wieczorem to uczestniczysz w świętowaniu niedzieli.
                > Pozdrawiam.

                To chrzescijanie swietujacy dzien sobotni - nie katolicy.
                Widzisz ty znowu jestes w nakazie swietowania konkretnie tego dnia i jak
                zlamiesz ten zakaz to popelnisz grzech, a jak inny zlamie ten zakaz to
                stwierdzisz ze on grzeszy.
                Ale nie ma nakazu swietowania niedzieli. Byl zwyczaj spotykania sie w dzien po
                szabacie, bo w szabat chodzilo sie do synagogi i jest wskazowka aby nie
                opuszczac wspolnych zebran.
                • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 04.07.05, 13:03
                  > To chrzescijanie swietujacy dzien sobotni - nie katolicy.
                  > Widzisz ty znowu jestes w nakazie swietowania konkretnie tego dnia i jak
                  > zlamiesz ten zakaz to popelnisz grzech, a jak inny zlamie ten zakaz to
                  > stwierdzisz ze on grzeszy.
                  > Ale nie ma nakazu swietowania niedzieli. Byl zwyczaj spotykania sie w dzien
                  po > szabacie, bo w szabat chodzilo sie do synagogi i jest wskazowka aby nie
                  > opuszczac wspolnych zebran.

                  W każdym razie spotykali sie na "łamanie chleba" po szabacie, w dzień
                  zmartwychstania Chrystusa.
                  Jak tego nie akceptujesz to juz twój problem.
                  W każdym razie wydaje sie, że osoby, o których piszesz nie mają Eucharystii.
                  Jedno więcej odejście od Jezusa nie ma dla nich znaczenia.
                  pozdrawiam






                  • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 04.07.05, 18:22
                    co nie oznacza ze mieli wyznaczony dzien, w ktory mieli tego dokonywac. a wpadlo ci do glowy ze robili to dzien po szabacie, bo wlasnie to byl dla nich uswiecony dzien? nigdzie w pismie nie ma "pojdziesz do kosciola na msze w niedziele", stoi za to "pamietaj aby dzien szabatu swiecic".
                    nie potrafisz dac jednoznacznej odpowiedzi. kolejna twoja kompromitacja.
                    dziekuje smile
                    • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 05.07.05, 14:04
                      mcmaxim napisał:

                      > co nie oznacza ze mieli wyznaczony dzien, w ktory mieli tego dokonywac. a
                      wpadl
                      > o ci do glowy ze robili to dzien po szabacie, bo wlasnie to byl dla nich
                      uswiec
                      > ony dzien? nigdzie w pismie nie ma "pojdziesz do kosciola na msze w
                      niedziele",
                      > stoi za to "pamietaj aby dzien szabatu swiecic".
                      > nie potrafisz dac jednoznacznej odpowiedzi. kolejna twoja kompromitacja.
                      > dziekuje smile

                      To ty nie potrafisz zaakceptowac świętości dnia zmartwychwstania Chrystusa i
                      liturgii pierwotnego Kościoła.
                      Kolejna twoja kompromitacja.
                      Dziękuję.>
                      Pozdrawiam
                      • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 05.07.05, 16:29
                        a jaka w tym moja kompromitacja? do tej pory nie odpowiedzialas wprost: dlaczego mamy swiecic inny dzien, skoro nawet pierwsi chrzescijanie swiecili przez kilka pierwszych stuleci sobote jako naakzana przez Boga?
                        i nikt nie nakazal swiecic dnia zmartwychwstania Chrystusa. a jesli sie czepiasz eucharystii, to ostatnia wieczerza odbyla sie w czwartek.
                          • forumisko Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 00:21
                            Syn Boży jest Panem szabatu. Syn Boży jest do skończenia świata z Kościołem.
                            Kiedyś Pan Bóg nakazał święcić szabat, a teraz obowiązuje niedziela. Jak
                            powstaje nowy ustrój, to i święta się zmieniają. Chrześcijanie gromadzą się
                            pierwszego dnia po szabacie na Mszy św. ("łamaniu chleba").
                            • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 00:43
                              Syn Bozy jest Panem Szabatu, co oznacza, ze on moze miec ten dzien za nic, i w nim nauczac, podrozowac, itd. ale daj mi jeden cytat, jdeden jedyny, malutki - ale koniecznie z Biblii! - mowiacy o uniewaznieniu Szabatu, i wprowadzeniu nowego dnia do swietowania w jego miejsce. jesli takiego nie masz - prosze, zamilknij.
                              • alkoo3 Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 08:52

                                Z pewnoscia go nie znajdziesz. I jesli uwazasz to za sluszne masz prawo dalej
                                swietowac szabat. "Wiekszosc" - z pewnoscia nie jest zawsze slusznym argumentem.
                                Ale rownoczesnie Jezus mowi ze nie "czlowiek dla szabatu" lecz "szabat dla
                                czlowieka" - szabat jako dar dla czlowieka. Przytoczono tu juz Rz.14 gdzie
                                Pawel wzywa nas do wolnosci i do nieczynienia roznic pomiedzy swietujacymi a
                                nieswietujacymi szczegolnego dnia. Dla chrzescijanina kazdy dzien jset swiety i
                                kazdy dzien jest szabatem "Bogu poswieconym" dlatego nie zamykalbym szabatku
                                czy niedzieli w nakazy i zakazy, a na pewno nie bylo wola Boga aby "szabat"
                                dzielil ludzi.
                                • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 14:29
                                  alko, oczywiscie, wszystko super i fajnie, co nie zmienia faktu, ze nikt nie zwolnil czlowieka od oddawania czci Bogu w szabat. jedynei ludzie zostali uswiadomieni ze dzien ten jest takze ku ich odpoczynkowi i wesolosci (dobrze rozumianej), zeby mogli odpoczac przed nastepnym tyg. ciezkiej pracy i znalezli dluzsza chwile na rozmowe z Panem.
                          • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 13:48
                            mcmaxim napisał:

                            > ps. w NT nie ma ANI SLOWA na temat tego, ze nalezy swiecic inny dzien niz
                            szaba> t.

                            Przy okazji, nie doczekałam sie na odpowiedzi na jakiej podstawie twierdzisz,
                            że Dekalog nalezy traktowac wyłącznie jednoznacznie.
                            Pozdrawiam.
                        • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 13:45
                          mcmaxim napisał:

                          > a jaka w tym moja kompromitacja? do tej pory nie odpowiedzialas wprost:
                          dlaczeg> o mamy swiecic inny dzien, skoro nawet pierwsi chrzescijanie swiecili
                          przez kil> ka pierwszych stuleci sobote jako naakzana przez Boga?
                          > i nikt nie nakazal swiecic dnia zmartwychwstania Chrystusa. a jesli sie
                          czepias> z eucharystii, to ostatnia wieczerza odbyla sie w czwartek.

                          Ale chrześcijanie czczą święty dzień zmartwychwstania Chrystusa.
                          Początkowo trwały spory (tzw. sobór jerozolimski) na temat stosowania się przez
                          chrześcijan do prawa mojżeszowego. I podejmowano również kwestię odmienności
                          judaizmu i chrześcijaństwa.
                          Pozdrawiam
    • svistak Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 03.07.05, 23:17
      ell.a napisala:
      Ale odpowiedz mi na pytanie czy traktujesz Biblię dosłownie czy symbolicznie?

      Ciekawe,ze KK i Pani Niedoszly Teolog raz traktuja Slowo Boze doslownie (patrz:
      eucharystia, spowiedz ustna itp.), a raz symbolicznie (patrz: swietowanie
      nidzieli).
      s.

      -------
      Fundamentalizm zabija... zdrowy rozsadek i ludzi.
      • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 05.07.05, 14:05
        svistak napisała:

        > ell.a napisala:
        > Ale odpowiedz mi na pytanie czy traktujesz Biblię dosłownie czy symbolicznie?
        >
        > Ciekawe,ze KK i Pani Niedoszly Teolog raz traktuja Slowo Boze doslownie
        (patrz:
        >
        > eucharystia, spowiedz ustna itp.), a raz symbolicznie (patrz: swietowanie
        > nidzieli).
        > s.
        >
        > -------
        > Fundamentalizm zabija... zdrowy rozsadek i ludzi.

        Jakoś nie mogę się doczekać na odpowiedź na najwyraźniej niewygodne pytanie.
        Fundamentalizm zabija... zdrowy rozsądek i ludzi.
        Pozdrawiam.
            • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 06.07.05, 14:33
              a mnie dziwi ze cie nie dziwi.
              a teraz sluchaj. jestes wredna, obrazasz wszystkich i myslisz ze wiesz wszystko najlepiej. najgorsze, ze udajesz katoliczke, a podejrzewam, ze jestes siejaca klotnie jehowitka. wyrywasz cytaty z kontekstu, lub wogole ich nie podajesz, czasami parafrazujesz dokladnie inaczej niz brzmia, nieraz dodajesz Biblii slowa, ktorych w niej nie ma. dodatkowo odmawiasz prawa interpretacji Pism wszystkim, ktorzy wg ciebie sa neigodni, a siebie uznajesz za wyrocznie w tej sprawie. zeby bylo ciekawiej, tej teologii ktora sie chwalisz nawet nie skonczylas. jestes zalosnym partnerem do dyskusji.
              vaya con Dios (als du verstehst, was ich sagte...).
              • ell.a Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 08.07.05, 13:18
                mcmaxim napisał:

                > a mnie dziwi ze cie nie dziwi.
                > a teraz sluchaj. jestes wredna, obrazasz wszystkich i myslisz ze wiesz
                wszystko najlepiej.

                Nic podobnego.

                najgorsze, ze udajesz katoliczke, a podejrzewam, ze jestes siejaca
                > klotnie jehowitka.

                Wiesz co, rzucę ci słówko nadziei: mania przedśladowcza jest wyleczalna.

                wyrywasz cytaty z kontekstu, lub wogole ich nie podajesz, czasami parafrazujesz
                dokladnie inaczej niz brzmia, nieraz dodajesz Biblii slowa,ktorych w niej nie
                ma. dodatkowo odmawiasz prawa interpretacji Pism wszystkim, ktorzy wg ciebie sa
                neigodni, a siebie uznajesz za wyrocznie w tej sprawie. zeby bylo ciekawiej,
                tej teologii ktora sie chwalisz nawet nie skonczylas. jestes
                > zalosnym partnerem do dyskusji.
                > vaya con Dios (als du verstehst, was ich sagte...).
                >

                Lepiej być żałosnym niż żadnym.
                Pozdrawiam.

      • svistak Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 05.07.05, 20:58
        Hebrajczyków 8:10  Takie jest przymierze, które zawrę z domem Izraela w owych
        dniach, mówi Pan. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i
        będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem.

        Czy szabat obchodzi sie w sercu?
        s.
    • vetitus Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 12.07.05, 21:31
      To bardzo proste.

      "Możecie przeczytać Biblię od Księgi Rodzaju do Objawienia, a nie znajdziecie
      ani jednej linijki dla poparcia święcenia niedzieli. Pismo Święte domaga się
      religijnego przestrzegania soboty, dnia, którego my [katolicy] nigdy nie
      święcimy" - kardynał James Gibbons w "Wiara naszych Ojców", str. 89, Nowy York,
      1917.

      Co tu dużo mówić. Kościół sprzeczności.

      A dlaczego niedziela?

      1) w uzasadnieniu KK powołuje się na dwa wydarzenia: zmartwychwstanie jako
      pierwszy dzień po szabacie oraz pięćdziesiątnicę. NT zaprzecza takiemu
      stawianiu sprawy - Pięćdziesiątnica (Święto Tygodni) przypadała na różne dni
      tygodnia jako święto obchodzone raz do roku, w przeciwieństwie do
      cotygodniowego święta szabatu. A nadawanie niedzieli natury paschalnej godzi w
      Boże ustanowienie Paschy na 14 Nisan, niezależnie od dnia tygodnia (święto o
      stałej dacie, lecz różnych dniach, jak np. boże narodzenie)

      Pod koniec pierwszego stulecia doszło do tzw. konfliktu paschalnego kiedy
      rzymski odłam judeochrześcijaństwa wprowadził czczenie niedzieli. Biskupa
      Wiktor objął nawet ekskomuniką judeochrześcijan, którzy nie podporządkowali się
      nowemu szabatowi.

      Ciągłe utarczki Żydów z Rzymem, zakończone powstaniem w latach od 132 do 135
      wpłynęły na powstanie zakazu (Hadrian) święcenia soboty. Skutkiem tego było
      całkowite przejście na niedzielę ze względu na wielką niechęć chrześcijaństwa
      rzymskiego do Żydów. Mamy tego dowód w dokumentach pozostawionych przez Barnabę
      i Justyna którzy jawnie atakowali społeczeństwo Żydowskie i jego tradycje,
      zaprzeczając tym samym Biblii.

      Ostatecznie przypieczętowało niedzielę zarządzenie Konstantyna (321 rok)
      ustanawiające czcigodny dzień słońca - wolny od rozpraw sądowych i wszelkich
      zajęć (dzień odpoczynku). Cesarz - najwyższy kapłan boga słońca - chciał dążyć
      do jedności w Imperium - i tym samym chciał umniejszyć różnicę między
      chrześcijaństwem a kultem Niezwyciężonego Słońca.

      Po tym okresie synody powszechne w Laodycei (364r.), w Orleanie (538r.), w
      Maconie (585r.), w Triaul (791r.), zarządziły stosowanie kar cielesnych (sic!)
      wobec osób nie święcących niedzieli. Sobór Florencki (1441r.) zakazał
      chrześcijanom święcenia soboty - wskazuje to na fakt, iż ta była do tego okresu
      nadal święcona!

      Sprawę zamknął Sobór Trydencki. "Katechizm ułożony z ramienia Soboru
      Trydenckiego taki podaje powód tego postanowienia: Spodobało się Kościołowi
      Bożemu święcenie dnia sobotniego przenieść na niedzielę" (cytat za "Gość
      Niedzielny" z 22 lutego 1932r.). W posłowiu do powyższej wypowiedzi biskup
      Stanisław Adamski pisze: "Pan Jezus nie tylko nie zniósł przykazania o
      święceniu dnia sobotniego, lecz owszem, zatwierdził je i wypełnił, a tylko
      oczyścił dzień Bogu poświęcony od naleciałości i małostkowych postanowień
      faryzeuszów (...)". [przyp.: dzięki faryzeuszom lud wybrany przetrwał na
      rozproszeniu 20 wieków, off-topic].

      Kościół Rzymski jawnie przyznaje się do zmiany przykazań Bożych - w Katechizmie
      czytamy: "Nie naruszając istoty przykazania, poczynił w nich Kościół
      następujące zmiany formalne. Drugie przykazanie, dotyczące czci, obrazów
      złączył z pierwszym, natomiast dziesiąte przykazanie Boże rozdzielił na dwa
      osobne przykazania (...) nakaz święcenia szabatu przemienia Kościół na nakaz
      święcenia niedzieli" (t. II, str. 66).

      W ten sposób grzeszny człowiek zmienił prawo nadane przez samego Boga. Jawny
      przejaw pychy i dążenia do bycia Bogiem. I to nawet wbrew 5 Księdze
      Mojżeszowej: "Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego
      nie ujmiecie".

      Dobił mnie tylko Super Karol Wielki Wojtyła król Polski swym listem
      apostolskim "Dies Domini" z 7 lipca '98 nadając niedzieli znaczenie
      fundamentalne, której święcenie jest "elementem chrześcijańskiej tożsamości".

      Dlatego słuchajcie Jezusa, nie zaś fałszywych proroków: "Sabat jest ustanowiony
      dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Tak więc Syn Człowieczy jest Panem
      również i szabatu" (Ew. Marka 2:27-28).

      Niech Pan ma was w swojej opiece i prowadzi Was swoją drogą po wsze czasy.
      • mcmaxim Re: A propos ze dzisiaj niedziela... 12.07.05, 23:27
        wielkie dzieki! nigdy nie mialem czasu na zglebienie tego tematu. jednoczesnie dzieki temu co napisales, siegne po katolicki katechizm, jako zrodlo srpzecznosci, lacznie z Dekalogiem (a ell.a ciagle uwaza ze wszystko w porzadku - chyba na tych katolickich studiach teologicznych faktycznie sie nie przykladala ze katechizmu nie czytala...)
        jeszcze raz dzieki za kompendium, musze sobie wydrukowac.
        pozdrawiam smile i blogoslawienstwa Bozego w zyciu zycze smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka